Podróż-prosze o rade

24.10.07, 11:59
Jestem nowa na forum choć od dłuzszego czasu je czytam.widze,ze
naprawde wiele tu mozna sie nauczyć.Dlatego prosze o rade.Mamy
jechać z mezem i 3,5 miesiecznym dzieckiem na wesele do rodziny męża-
360 km.Wyjechalibyśmy w piatek,wracamy w poniedzialek, samochodem
oczywiscie .Na miejscu zarezerwowalismy sobie pokoj na 3 noce, w
hotelu w którym jest impreza.Tesciowa obiecała ze zajmie sie chwile
maluszkiem ,zebym mogla troche pobyc na weselichu.Ja nastawiam
sie,że nie bede sie wiele bawic tylko siedzieć z córcia.Mąż bardzo
by chciał zebysmy jechali razem, moi rodzice uwazaja ,ze to zły
pomysł, za daleka podóż dla dziecka.Teściowie sie nie wypowiadaja.Ja
osobiscie chciałabym jechać, troche sie wyrwac z domu, w ktorym
calymi dniami siedze sama,bo mąż ciągle w pracy.Ale sie boje żeby
malej nic nie bylo, żeby sie nie rozchorowała i w ogóle nie wiem jak
to zniesie.Co byście zrobiły na moim miejscu?
    • joaska_29 Re: Podróż-prosze o rade 24.10.07, 12:16

      Ja na Twoim miejscu poprosiłabym swoją Mamę żeby zaopiekowała się
      maluchem w domu (jesli jest w miarę butelkowy) i wybrałabym się
      tylko z Meżem na to wesele.

      Opcja druga - zabieracie Twoją Mamę i ona zajmuje się Dzieckiem na
      miejscu, a Ty bawisz się na weselu i "jestes pod ręką" kilka pięter
      niżej.

      Opcja trzecia - jesli nie wybawiłabym się na weselu - tylko kilka
      pięter wyżej miałabym się zajmować Maleństwem - to wolałabym zostać
      w domu i nie "tłuc" Dziecka taki szmat drogi dla swojego widzimisie.

      Takie są moje przemyślenia na Twoje pytanie.
    • joaska_29 Re: Podróż-prosze o rade 24.10.07, 12:16

      Ja na Twoim miejscu poprosiłabym swoją Mamę żeby zaopiekowała się
      maluchem w domu (jesli jest w miarę butelkowy) i wybrałabym się
      tylko z Meżem na to wesele.

      Opcja druga - zabieracie Twoją Mamę i ona zajmuje się Dzieckiem na
      miejscu, a Ty bawisz się na weselu i "jestes pod ręką" kilka pięter
      niżej.

      Opcja trzecia - jesli nie wybawiłabym się na weselu - tylko kilka
      pięter wyżej miałabym się zajmować Maleństwem - to wolałabym zostać
      w domu i nie "tłuc" Dziecka taki szmat drogi dla swojego widzimisie.

      Takie są moje przemyślenia na Twoje pytanie.
      • bobimax Re: Podróż-prosze o rade 24.10.07, 12:36
        Zgadzam się z tym co powiedziała Joaska_29.
        • agasar79 Re: Podróż-prosze o rade 24.10.07, 12:45
          Ja też nic więcej nie napiszę, ale faktycznie jechać taki kawał
          drogi żeby tylko siedzieć u góry z małą jak wszyscy się bawią to
          trochę licho :(
          Jak bym karmiła piersią to bym chyba zabrała swoją mame żeby się
          małą zajęła, wiem że moja by się napewno zgodziła :)
        • katx1 Re: Podróż-prosze o rade 24.10.07, 12:47
          Ja bym jechała, zresztą byłam na weselu jak mały miał niecałe 2 m-
          ce, była z nami mama i babcia męża i chętnie się nim zajmowały abym
          mogła się trochę pobawić, długo się zastanawiałam ale pojechałam i
          bardzo się cieszę. Dla mnie to okazja do spotkania dawno nie
          widzianej rodziny i oderwanie się od codzienności.
          Co do podróży to dziewczyny z forum już jeździły z dzieciaczkami w
          dalekie podróże i było ok, ja to mam dylemat bo się wybieram do
          egiptu ale chyba się zdecyduję.
          Powodzenia dobrej zabawy.
    • narttu Re: Podróż-prosze o rade 24.10.07, 12:47
      zabierz dodatkowa osobe do pilnowania dziecka (bo zakladam ze
      tesciowej sie nie usmiecha caly czas siedziec z dzieckiem w pokoju
      hotelowym)i jedz!
      • pipi_bipika Re: Podróż-prosze o rade 24.10.07, 13:51
        Nie mogę być wyrocznią. Zrobisz jak uważasz, ale ja z moim synkiem
        podróżuję odkąd on skończył 2 miesiące. byliśmy już tydzień u
        teściów (230 km), ciągle jeździmy na wycieczki, spędziliśmy weekend
        w Bieszczadach. Mały super znosi podróże, uwielbia jazdę w
        samochodzie, bo albo smacznie śpi (np. ciągiem 3,5 h), albo "bawi
        się" zabawkami. Jesli chodzi o pobyt na weselu, to może masz w
        rodzinie kogoś kto chętnie posiedzi choć ze 3-4 godzinki z
        dzieciątkiem, byś mogła się wytańczyć :-))
        • ab_78 Re: Podróż-prosze o rade 24.10.07, 14:06
          dokladnie, pipi_bipika ma racje. tez jestem zdania ze dziecko trzeba
          wlaczyc do normalnego zycia jak najwczesniej. my z naszym synem tez
          podrozujemy czesto. teraz wrocilismy z Polski, megadystans bo 900
          km, a maly super zniosl podroz (zreszta jak zawsze). takze ja na
          Twoim miejscu pojechalabym. pewnie ktos sie znajdzie na te tance
          ktore bedziesz chciala przetanczyc, bo takie bobasy to przeciez sama
          slodycz. zycze podjecia dobrej decyzji i pozdrawiam :)
Pełna wersja