Dodaj do ulubionych

1 listopada

30.10.07, 06:52
Jak tam u Was? Dużo macie bliskich na cmentarzach? No my z Nikolą
musimy odwiedzić obydwóch dzadków (naszych ojców) niestety :( Poza
tym 3 prababcie, 4 pradziadków i kuzyna Niki, który zmarł w 6
miesiącu ciązy - straszne.
Pomimo tego, że to takie smutne święto ja go bardzo lubię. Daje nam
czas na przemyślenie naszego życia i w pewien sposób przybliża nas
do tych, którzy już odeszli z tego świata...
Obserwuj wątek
    • narttu Re: 1 listopada 30.10.07, 06:59
      tutaj w Finlandii nikogo nie mam bo wszyscy dziadkowie i
      pradziadkowie Idy od strony taty zyja i maja sie dobrze.
      Przejde sie do kosciola za to pomodlic za moich obydwu niezyjacych
      juz dziadkow
      • edzia.79 Re: 1 listopada 30.10.07, 08:56
        a ja z mezem wprowadzilam taki zwyczaj ze na cmentarze chodzimy przed 1,11.
        w tym roku bylismy wyjatkowo 2tyg temu bo tak maz mial wolne (zawsze chodzimy w poprzedzajacy swieto wwekend).
        w Warszawie jest ogromny scisk na cmentarzach,zawsze sie pogubimy a kiedys to nawet moj SW.Pamieci Tata zawisl na plocie bo tak sie ludzie pchali :)))
        no i jeszcze z dziecmi to juz wogole nie majak isc.
        dam mamie kase to postawi znicze dodatkowo ode mnie.
    • ingapol Re: 1 listopada 30.10.07, 08:56
      ja kilka grobów mam do odwiedzenia, ale na dwóch cmentarzach w moim mieście, ale
      Natalki ze sobą nie zabieram, zostawiam u teściowej
    • asia19813 Re: 1 listopada 30.10.07, 09:09
      ja mam groby bliskich trochę daleko tzn. na lubelszczyźnie (jak
      mawia mój kuzyn), dziadków ze strony taty, braci taty, ale w tym
      roku nie jedziemy, wiadomo Zuzia malutka.W mieście gdzie mieszkam
      mam babcię męża i kolażankę, która zmarła kilka miesięcy po tym jak
      wyszła za mąż, tak mi przykro było, miałyśmy śłub w tym samym roku.
      Przykre.
      ja tez lubie to święto, co roku wieczorem wybieramy się na cemntarz,
      to tak nastraja, myśłę wtedy o bliskich co odeszli i myśłę o życiu...
      Inga jak mnie zobacysz na cemntarzu to podejdź, obiecuję to samo jak
      cię zobaczę.
      • ingapol Re: 1 listopada 30.10.07, 14:22
        ok, ale ja na janowskiej mam tylko 2 groby, planuję tam być w czwartek i niedzielę
        a czy ta koleżanka to tez miała siostrę bliźniaczkę ??
        • asia19813 Re: 1 listopada 30.10.07, 15:33
          nie, miała brata, miała na imię Ewa. Mieszkała na moim osiedlu
    • uuuaa Re: 1 listopada 30.10.07, 10:32
      tu gdzie mieszkam mam tylko teścia, który zmarł tragicznie w zeszłym
      roku,natomiast na południu polski gdzie sie urodziłam i wychowałam
      mam mame która zmarła w 1996roku ,ale niestety dzieli nas ok500km,
      więc dopuki dzieci są małe nie ma szans aby jechać na grób,pozatym
      moja babcia, mój dziedek, noi pradziadkowie.....
    • agasar79 Re: 1 listopada 30.10.07, 12:35
      ja w Bydgoszczy nie mam ani jednego grobu bliskich z mojej strony,
      najbliższe groby mam jakieś 120-150km dalej, więc darujemy sobie
      taką wyprawę, moi rodzice jadą więc zapalą znicze. Na miejscu mamy
      groby dziadków i wuja od męża strony, wybierzemy się 1 listopada po
      obiedzie, jak już będzie troszeczkę mniejsze oblężenie niż przed
      południem. W ten weekend byliśmy już zapalić znicza na malutkim
      grobie u najbliższej kuzyneczki Natalki, która zmarła rok temu w
      26tc :( Jeżeli ktoś zna Bydgoszcz to wie że wybrać się na Wiślaną 1
      listopada to istna tragedia. Stojąc nad jej grobem i patrząc na te
      wszystkie malutkie groby, łza kręci się w oku i dziękuje się że ma
      się takiego skarba.
    • delfina7 Re: 1 listopada 30.10.07, 13:10
      Jedziemy już dziś do Głogowa . Tam leży nasza córeczka Julcia martwo
      urodzona 1 września 2004 roku.
    • ab_78 Re: 1 listopada 30.10.07, 13:33
      mam na cmentarzu moich rodzicow, dziadkow, znajomych. Niestety w tym
      roku nie jedziemy na to swieto do Polski :(
    • mareszka Re: 1 listopada 30.10.07, 13:46
      Bliskich mamy sporo, ale w tym roku się nie wybieram 1.XI. No trudno. Nie będę
      ciąga niemowlęcia po cmentarzach. Listopad to sezon katarowo-kaszlowo-grypowy.
      Nie będę eksperymentować. Każdego roku to ja obrabiam wszystkie rodzinne groby.
      W tym roku zwaliłam całą robotę na Mamę. Poza tym nie wyobrażam sobie
      manewrowania wózkiem w tym tłoku, albo jazdy komunikacją miejską, że o
      samochodzie już nie wspomnę. Myślę co najwyżej wieczorkiem piechotą pójść na
      grób mojego ojca (do cmentarza mam jakieś 5 km), ale jeszcze się zastanawiam nad
      tym. Wiem, ze nikt z bliskich nie miałby mi tego za złe. Uważam, ze o zmarłych
      trzeba pamiętać cały rok, a nie tylko 1.XI
      • chanastel Re: 1 listopada 30.10.07, 14:01
        Mam podobne zdanie. Więc wybierzemy się na cmentarz do Zielonej Góry dopiero w
        sobotę choć obawiam się że i tak będzie tłoczno. Chcę pojechać a nie bardzo mam
        z kim zostawić Tosię bo tam pochowana jest moja mama która zmarzła na chłoniaka
        gdy Tosia była w brzuchu. i tak mi jest trudno a to święto przypomina mi ten
        trudny dla nas wszystkich rok. Pamiętam o Mamie codziennie i od kwietnia palę
        codziennie świeczkę w oknie. Tak mi strasznie smutno że się minęły z Tosią:(((
    • onka7 Re: 1 listopada 30.10.07, 15:04
      a my na cmentarzu, blisko domu mamy naszą Marysię, starszą o rok
      siostrzyczkę Jasia. To będzie jej dzień, zapalimy malutką lampeczkę
      od Jasieńka i pobędziemy wszyscy razem.
      • joannakw Re: 1 listopada 30.10.07, 20:22
        My juz dzis zaczelismy odwiedzac groby. Zebralismy w czwórkę tzn. ja mąż,
        starszach i mały i bylismy juz na dwóch cmentarzach ok 100 km od domu, gdzie
        kilka lat temu ostatnio bylismy, teraz zostajemy na noc u teściów i jutro chcemy
        pójśc do odwiedzic na cmentarzu dziadków meza i bliską nam ciocie, oraz
        znajomego ksiedza który w tym roku tragicznie zgniną zdobywając szczyt w Alpach.
        Groby mamy na lubelszczyźnie gdzie mieszkamy ale i w podkarpackim. Wracając do
        domu po drodze do mojego dziadka i chrzesnego wstąpimy. A 1 listopada u nas, mój
        tata zmarł w 2004 r. wówczas chyba maz zostanie z małym w domu a ja z mama i z
        siostrami odwiedzimy reszte grobów rodziny i znajomych. W sumie to sporo miejsc
        i ludzi którzy byli i ich nie ma..., ostatnio dużo o nich mysle, byli zapisali
        sie w naszym życiu i juz ich nie ma ... [*]

        ... szpieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodzą....
    • kamamama2 Re: 1 listopada 30.10.07, 21:22
      Ja mam na cmentarzu w Olsztynie mamę, teścia zmarłego rok temu,
      ukochaną babcie i dziadka, a także koleżankę i jej męża, którzy
      zginęli w wypadku (życie ich rocznej córeczce uratował fotelik).
      Nie pojadę niestety. Z dwójką dzieci, w scisku na drogach - a
      kierowcą jestem świeżynką...Wybierzemy się za 2 tygodnie. Lubiłam
      chodzić na cmentarz sama wieczorem jak było już szarawo i z daleka
      widać było łunę od zniczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka