Dodaj do ulubionych

Nocny rekord...

24.11.07, 06:50
To jakiś obłęd jest. Od północy do 6.20 Tunia budziła mnie 8 razy!!! Za każdym
razem cycała, w tym 2 razy dość długo. Nie widzę na oczy, boję się ją wziąć na
ręce żeby nie upuścić. A niedługo wstanie Starszak i zawoła o śniadanie. Cudny
dzień się zapowiada.
Obserwuj wątek
    • a090707 Re: Nocny rekord... 24.11.07, 07:58
      Skad ja to znam :( trzymaj sie
    • silvii Re: Nocny rekord... 24.11.07, 08:10
      wspolczuje dziewczyny... od tylu miesiecy nie przespalyscie nawet
      jednej nocy...
      jednak zycie "butelkowej" mamy jest duzo latwiejsze...

      trzymam za Was kciuki!

      Silvii & Dan
    • bobimax Re: Nocny rekord... 24.11.07, 08:22
      Pociesz się, że nie Ty jedna. Ja chyba dzisiaj z 5 czy 6 razy miałam
      pobudkę. I to chyba przez te kaloryfery, bo moja tylko chwilę ssie,
      jakby chciała się tylko napić.
      • kotka232 Re: Nocny rekord... 24.11.07, 08:51
        u mnie nie bylo tak zle choc zaczelam na noc dawac mleko
        modyfikowane z mysla ze młada bedzie dłuzej spała a tu budzi sie tak
        samo i ak samo je :(
        • a.zaborowska1 Re: Nocny rekord... 24.11.07, 10:01
          Może jakaś ciężka dzisiaj noc. Od 20.00 do 7.00 wstałam 10
          razy !!!!!!!!!!! jestem tak padnięta że szok :-/ Juz mam głupie
          mysli czy on się najada tym maminym mlekiem ale waga ponad 8 kilo
          mówi, że TAK. Dzisiaj dostaje na noc viburcol nie ma co. też mam
          starsze dziecko i nie mogę nic odespać w dzień. Od 5,5 mieś. nie
          przespałam dłużej niż 4 godz.
          • anmroz Re: Nocny rekord... 24.11.07, 10:08
            O mój też dał dzisiaj popalić. Od północy budził się co godzinę, wiercił się
            niemiłosiernie od 4 rano, a o 5.45 już wstał:{.
            • patrice7 zaborowska 24.11.07, 10:51
              co to jest viburcol??:))))
              • asia_zal81 patrice7 24.11.07, 11:14
                Viburcol to homeopatyczne czopki na stany niepokoju u niemowląt i
                dzieci, ponadto działaja przeciwirusowo i lekko przeciwbólowo, nie
                mają skutków ubocznych:) myśmy dziś też zaaplikowali, bo mały ma
                katar (efekt wizyty w ośrodku zdrowia!) i mocno się rzucał. Nie
                spowodowało to bynajmniej mniejszej liczby karmień, ale przynajmniej
                troche spokojniej spał.
                Ja wstawałam dziś też koło8-9 razy, nie wiem dokładnie ile, bo mi
                się już zaczyna mieszać, od tygodnia nie spałam dlużej niż 2 h w
                ciągu, do tego 2 noce w ogóle nie spałam:(
    • klarysa007 Re: Nocny rekord... 24.11.07, 11:10
      Właśnie zasnęła, więc mam 30 minut spokoju...chyba.
      Mój ślubny wrócił z pracy o 9 i zajął się małą, a ja przespałam się godzinkę.
      Nie był zbyt chętny ale jak zobaczył, że się zataczam z dzieckiem na ręku to
      nie miał wyjścia. Dużo lepiej nie jest ale przynajmniej nie boję się, że upadnę.
      Trzymajmy się kobitki, przeżyjemy :)
    • bubunia1 Re: Nocny rekord... 24.11.07, 11:36
      Może to pogoda...Jula też niespokojnie spała, wstałam chyba ze 3 razy ale
      karmiłam dopiero o 6, wcześniej pomagał smoczek. Tyle że ja karmię butla i od 20
      do 6 jest spokój z karmieniem.
      Trzymajcie się...mimo braku słońca ;)
    • uczula Re: Nocny rekord... 24.11.07, 12:31
      ech...
      tak mysle, ze ze starsza corka bylo lepiej - przeszlismy na butelke,
      ktora potem zageszczalam kleikiem ryzowym i mala spala od 8. 9 do 6
      rano.
      a misiek standardowo co 2 godziny, ile zaliczam pobudek w nocy latwo
      policzyc i tak jest co noc.
      daje mu teraz kleik kukurydziany na wieczor a potem cyc :) bo po
      ryzu ma zaparcia...a on dalej co 2 godziny...ech...
      niby prawie sie przyzwyczailam ale... te wory pod oczami to mi chyba
      juz do konca zycia zostana.
      lacze sie w bolu.
      dzien dzisiaj taki szary w dodatku...
    • kamamama2 Re: Nocny rekord... 24.11.07, 12:53
      u mnie taka walka co noc... już ledwie zipie.
      dzis syn ma dzień z tata, więc udało mi sie małego potworaka połozyć
      i pospałam z nia jeszce godzinę. Nie będzie obiadu. Trudno. Tylko
      dla siebie i tak mi się nie chce gotować.
      I pogoda koszmarna.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka