kamamama2
26.12.07, 21:18
Witajcie kochane!
Tęskniłam za Wami.
Smutne te moje święta były. Mój ojciec bardzo chory, dwa dni przed
wigilią zginęła mama bliskiej koleżanki, dzień przed córeczka mojej
przyjaciółki znalazła się w szpitalu - zapaść, drgawki... Rupert
krzyczący, że to najgorsze święta w jego życiu.
Ale byliśmy w olsztynie, odwiedziłam przyjaciela i jego rodziców,
znajomych, wszędzie pod choinkami czekały prezenty dla moich dzieci,
a my rozdawaliśmy pierniki.
Było smutno, żle zaczął się ten rok, źle się kończy, ale następny
będzie lepszy. Już nie płaczę. No może przez chwilę było mi przykro,
jak przyszedł to z pakami prezentów dla dzieci.
Jutro idę do pracy, nie będę myśleć.
A do mnie tez przyszedł mikołaj - dostałam szalik od ojca i jego
żony :)