lilianak1
30.12.07, 20:59
Dziewczyny synka odchowałam bez smoczka i wszystko wskazywało na to
że córcia też ze smoczka nie skorzysta. Na początku chciałam ją
przyzwyczaić do smoczka, kupiłam różne ale mała ekspresowo je
wypluwała.
Od 4 nocy moja mała wymyśliła sobie spanie z piersią w buzi, nawet
nie ciągnie tego mleka, trochę memla pierś a jak jej się wysunie
momentalnie się budzi. Przeżyłam tak 2 noce ale ból sutków był tak
duży że kolejnej nocy wpakowałam córci smoczek uspokajacz. O dziwo
zassała.
I teraz mam dylemat. Nie chciałabym przyzwyczaić dziecka do smoczka
(mała ma 6 miesięcy), ale nie wiem czy ta sytuacja z potrzebą ssania
szybko i samoistnie się skończy. Bo jeśli nie, to nie wyrobię z bólu
piersi.
Co byście radziły? Zostawić jej ten smoczek i martwić się później
jak odzwyczaić?