lilianak1
01.02.08, 12:31
20 stycznia robiliśmy starszakowi urodziny w mc donalds i tam na
wyjście dzieci goście dostają po jednym baloniku a jubilat cały pęk.
Odrazu jak synek wszedł do domu mała zwróciła uwagę na balony: duże,
wyraziste kolory. Od tamtej pory ciągle szaleje z balonem. Jak leży
w łóżeczku to go podbija wszystkimi kończynami, jak leży na podłodze
to wigina się tak że prawie mostek robi, aż strach. Robi wszystko by
tylko go pacnąć. Oczywiście najfajniej jest jak może go odbić główką
jak siedzi na moich rękach. Mówię Wam, ciale się śmieje i aż piszczy
za balonem. Super zabawka. Tylko proponuję wybrać balony z grubszej
gumy (te z mc donalda takie są) i nadmuchać nie do końca, żeby nie
pękł czasem dziecku przy głowie.