Dodaj do ulubionych

Uzależnienie od internetu

13.02.08, 22:59
Mój brat ostatnio mi powiedział, że podobno uzależnienie od neta jest wtedy,
gdy codziennie wchodzisz na conajmniej 4 te same strony albo co gorsza
sprawdzasz je kilka razy dziennie w tym conajmniej jedno forum internetowe, w
którym uczestniczysz.
Jak u Was?
Ja jestem uzależniona. Codziennie wchodzę na Lipcówki (nawet kilka razy), na
tlen (poczta ale nie wiem czy to się liczy), nasza-klasa sprawdzam (ale już
nie codziennie bo jakiś czas temu to wchodziłam co najmniej dwa razy na dzień)
no i serwisy plotkarskie (pudelki itp). Na fora zaglądam różne (może z 6-8)
ale aktywnie piszę tylko tu a na reszcie napiszę czasem coś. No i wiadomości,
pierdoły itp. Ciężko byłoby bez neta.
Obserwuj wątek
    • effka_81 Re: Uzależnienie od internetu 13.02.08, 23:08
      Ja sie podpisuje dwiema ręcami jestem uzależniona!!!Co tylko jestem na necie to
      lipcówki obowiązkowo, poczta i wiadomości, czasem gg. To jest moja łączność ze
      światem hehe!!
    • lucy_cu Re: Uzależnienie od internetu 13.02.08, 23:14
      Definicja cokolwiek bez sensu: a czemu na 4, a nie np 6? ;-PPP
      O uzależnieniu można mówić wtedy, kiedy internet staje się czymś
      absolutnie niezbędnym- i w razie przymusowego "odstawienia" człowiek
      czuje się wytrącony z równowagi, nie moze sobie znaleźć miejsca.
      Ja miewam przerwy- i te przerwy mnie nie ruszają, w wakacje potrafię
      przez miesiąc nie tknąć komputera. Net jest fajny, ale mogę bez
      niego żyć.
      • edzia.79 Re: Uzależnienie od internetu 13.02.08, 23:22
        ja tez codziennie wchodze ale jak nie mam takiej mozliwosci to jakos daje sobie
        rade.
        zagladam na;Lipcowki,Niemowlak,Wozki,Dwukropek,Poczta i Nasza Klasa
    • azi81 Re: Uzależnienie od internetu 13.02.08, 23:26
      To ja jestem uzalezniona??hm...no moze i tak :P
      Ale net to moje jedyne okno na świat :P
    • dziunia27 Re: Uzależnienie od internetu 14.02.08, 00:10
      jezeli definicja "uzaleznienia", wygłoszona przez brata Magdy bylaby
      prawdziwa... to TAK - JESTEM NETOHOLICZKA (hheeeheeh)
      na nasza-klase potrafie wejsc nawet KiLKANASCIE razy na dobe i z
      lipcowkami to samo... przez gg potrafie rozmawiac z 4 osobami na
      raz:))) a ogolnie na komputerze siedze (jak widac) do poznych godzin
      nocnych, pare razy zdazylo sie nawet do 4 rano (szok):))

      jednakże zdaza sie tak, ze niema mnie w domu całe dnie i potrafie
      sie bez tego komputera obejść:)) i niemam zadnych trzęsiawek z tego
      powodu:)) wiec AŻ tak zle to jeszcze niejest:)) hheeehehe
      • dmgr Re: Uzależnienie od internetu 14.02.08, 09:17
        Ta definicja jest oczywiście tylko czyjąś zmysloną teorią pewnie dla żartu więc
        możemy się pocieszyc, że nie jest tak źle. Ja też mogę wytrzymac w końcu i kompy
        się psują i ludzie wyjeżdżają no i kiedyś żyliśmy bez internetu (kiedy to
        było?), bez telefonu a nawet bez telewizji. Ale mój mąż ostatnio reklamował swój
        telefon komórkowy i czekał miesiąc i normalnie szlag mnie trafiał jak nie mogłam
        się z nim skontaktowac, dziwnie to było nie jak nie mieliśmy komórek? Teraz
        nawet moja babcia ma komórkę hehe.
        • lucy_cu Re: Uzależnienie od internetu 14.02.08, 09:19
          Oj, z tymi komórami to prawda- niesamowita sprawa. :-) A jeszcze
          całkiem niedawno mało kto miał...
          • asia19813 Re: Uzależnienie od internetu 14.02.08, 09:56
            oj ja też dołączam do grona uzależnionych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka