Dodaj do ulubionych

no i się rozryczałam

15.02.08, 12:25
Ale mam doła.
Niby wszystko ok, ale jakoś tak sie skumulowało wszystko.
Od 2 miesięcy próbuje się dostać do ortopedy: prywatnie. Nie, bo na urlopie,
nie, bo tylko dzwonić w poniedziałek (przez 2 godziny tylko można), nie, bo
akurat wiszę na słuchawce 2 godziny i ciągle zajęte aa jak się dodzwaniam to
akurat nie ma miejsc na ten tydzien, proszę dzwonic za tydzien.
One juz dawno powinny byc zbadane, mam wyrzuty sumienia takie, że mnie zabiją
za chwilę.

I jeszcze mnie dobija to, że jestem uziemiona, do zadnego sklepu nie wjade z
nimi, bo sie nie miescimy, bo płączą, bo nie mogę sie nagle wyrwac po mleko bo
ubierac ich 2 mi sie nie chce, bo nie moge sobie chusty kupic, bo, bo, bo...
Jak ejstem z nimi sama to nawet na spacer mi sie nie chce isc, bo musze zniesc
ten ważący ponad 20 kilo wózek, ubrac jednego, ubrac drugiego, wiec pierwszy
placze, bo nie wezme ich naraz, wiec najpierw jeden, lece na złamanie karku
drugiego..mam ochotę zosatwic wszystko w choolere i uciekac..
Obserwuj wątek
    • lipiec_2007 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 12:35
      Lilka! zly humor przejdzie. jestem matka jednego ludzika, a i tak
      wydaje mi sie, ze non-stop mam rece pelne roboty. wiec kiedy pomysle
      o tobie to urastasz mi do skryzowania robocob'a z herosem. ode mnie
      masz medal. zloty.
      pomysl czasami, ze masz nie tylko podwojna mordega, ale i PODWOJNE
      SZCZESCIE.
    • asia19813 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 12:38
      wyżal się, wygadaj, będzie Ci lżej. A na pocieszenie powiem Ci, że bardzo Cię
      podziwiam. Zajmowanie sie bliźniętami nie jest łatwe. Głowa do góry, wszystko
      będzie dobrze. Pozdrawiam
    • lucy_cu Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 12:42
      Liluś, ja nawet nie liczę, ile razy miałam ochotę sprzedać moje
      dzieci pierwszemu lepszemu Szwedowi (Szwedowi, bo moje są blondasy,
      więc pasowaliby kolorystycznie). ;-)
      Spokojnie, sama wiesz, są lepsze i gorsze dni. Głowa do góry!!!!
      • patrice7 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 12:50
        kochana dla niejednej z nas jestes WIELKA GORA ktora dumnie kroczy i doskonale
        sobie daje rade z blizniakami!
        my mamy pojedyncze egzemplarze i co i narzekamy i łapiemy doly takze. Ty
        zajmujesz sie parką. ba i to jak dobrze sie zajmujesz!
        nie ma co przejmowac sie drobnymi "szczegolami".
        A jak nie wyjda na spacer nic sie im nie stanie;)
        Glowa do gory!
    • delfina7 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 12:44
      Z tym wychodzeniem to u mnie podobnie . Nawet jak się uda to
      starszak nie chce isc na nogach . O wyjsciu do sklepu tez mogą
      pomarzyć. A i ja często też mam takie doły z bezsilności i uwię
      zienia domowego. Trzymajjjjj sięęęęę , przejdzie napewno .
    • narttu Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 12:45
      trzymaj sie! i sprzedaj komus czasem dzieci na spacer. Moja znajoma
      ktora ma blizniaczki czasem do mnie dzwonila "bierz mi te dzieci bo
      oszaleje" i wtedy bralam je na spacer i dla mnie to byla frajda+
      jeszcze poczucie ze pomagam :)
    • zumali Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 13:20
      Lilka, glowa do gory! Juz niedlugo to chlopcy Ciebie beda nosic na
      rekach - poczekaj tylko, az podrosna ;-) Walnij sobie jakies ciacho,
      albo lody na pocieszenie. Jutro zaswieci sloneczko i wszystko bedzie
      lepiej. Sciskam i przytulam mocno.
    • agatka_1979 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 13:43
      Lilka... to tylko takie chwilowe załamanie! Każda z Nas je ma, mimo
      że większość ma jednego Lipcowego dzieciaczka, a Ty masz ich dwóch :-
      ) Jesteś super mamą! Ja sobie nie wyobrażam opekowania się dwójką i
      podziwiam Cię!
      Posłuchaj Zumali - ciacho, lody.. Nartu też dobrze radzi :-) A za
      chwilę będzie o niebo lepiej :-) Uściski!
    • yvonne79 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 13:45
      Lila, ja też ostatnio miałam doła. Ryczałam cały dzień. Dlaczego? Bo jestem
      uziemiona (bez samochodu), bo nie mam jak wyjść do sklepu po cokolwiek (mąż w
      pracy, wraca późno, a ja nie mam tu nikogo z rodziny kto by się choć na godzinę
      Małą zajął), bo Emilka jest absorbująca i ciągle chce być na rękach, a ja nawet
      nie mam jak zjeść, bo mąż ciągle w delegacji, bo nie mam jak mieszkania
      posprzątać, itd... Ale pobeczałam, wyżaliłam się mężowi i mi przeszło. I Tobie
      też przejdzie :) Poza tym ja wymiękam przy jednym dziecku, a Ty masz dwójkę i
      jak dla mnie jesteś bardzo dzielna i dobrze zorganizowana. W moich oczach to
      supermenka z Ciebie :D Głowa do góry!
    • blanka0 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 13:51
      Sylwia

      nie poddawaj się, maluchy podrosną juz za kilka miesiecy i zobaczysz
      nie bedziesz pamietac ze chciałas wszystko w diabli rzucić.
      Masz wspaniałych dwóch synków, są śliczni, zdrowi, będą mądrzy,
      przystojni i nie dadzą Ci w życiu krzywdy zrobić. Zobaczysz będziesz
      z nich / juz jesteś/ baaardzo dumna i zapomnisz że musiałaś dźwigać
      ten wielki wózek. Ja bym wiele dałaaby aby móc cofnąć czas.........
    • lilka.k Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 14:10
      Dzięki laski, macie racje. Z tą pomocą to u mnie jest i tak super. Moja mama mi
      je ciągle zabiera na spacery, do siebie do domu, więc nie jestem taka zmęczona,
      ale po prostu czasem mi się nic nie chce.
      Nie są jakieś megaabsorbujące, bo mają siebie, razem się bawią, tylko takie
      sprawy, typu wyjście gdzieś, pojechanie czasem mnie przeratają...niech oni już
      urosną, żebym się mogła z nimi dogadać ;)
      blanka...nie wiem co jest grane, ale ściskam cię mocno.
      A mąż mi wyslał przed chwilą takie coś i mi humor poprawił:
      www.wsku.yoyo.pl/
      • maadga Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 14:55
        Norma już niedługo lato ciepło ma być to nie trzeba będzie tych
        kilogramów ciuchów nosić i zakładać. Prognozy długoterminowe
        www.twojapogoda.pl/encyklopedia/prognozasezonowa.htm
        Ale problem wychodzenia dopiero się zacznie ja nerwicy dostaję
        ubierając starszaka. Trzeba go trzymać za fraki i siłą ubierać bo on
        ma w akurat coś pilnego do zrobienia. Głowa do góry nie będzie
        problemów z wychoodzeniem z domu tak gdzieś za 6lat (mam taką
        nadzieję).
        • lilka.k maadga 16.02.08, 08:50
          Dzięki za tę prognozę! Humor mi poprawiłaś :)
      • burdziaa Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 15:00
        Kochana Mała Drobniutka Młodziutka Mamo ! jeste wspaniała, nasz
        swietnego męza, Mamę co Ci pomaga, Chłopaki sa naprawde grzeczne-
        zjedz cos słodkiego i spójrz na to z tej strony- zobacz ile masz-
        kazdy ma gorsze dni. Ja wczoraj ryczałam po powrocie ze spaceru, tak
        mi smutno było,ze nie mam tutaj Mamy,że jest chora i nie moze mi
        pomóc, tak cięzko- więc kazda z nas ma doły, wazne zeby sie
        wspierac i jakos to przetrzymac. A spacer nie zając, nie musisz
        codziennie wychodzic . Przytulam mocno.
    • bobimax Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 15:47
      Lilka jeszcze troszkę tych męczarni. Niedługo wiosna więc ubierania
      mniej. A do sklepów to wiem że jest problem z dwójką, ale niedługo
      zaczną chodzić i wózek przed sklepem a ty z malcami do sklepu i
      najlepiej na smyczy :) (oczywiście żart z tą smyczą).
      • lilka.k Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 16:04
        Żart, nie żart..ja tam smycze kupuje. Choć wolę określenie: szelki ;)
    • dagi.ww Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 15:52
      Kofana, wyzal sie, wyplacz, ponarzekaj - kazda tego potrzebuje! Jestes super dzielna mamusia, radzisz sobie rewelacyjnie, wszystko jest oki i bedzie. Ale i tak psytulamy cieplucho razem z Wiki ;))
      • blanka0 smycz = szelki 15.02.08, 16:27
        jak zwał tak zwał ja już kupiłam :-)
        • lilka.k Re: smycz = szelki 15.02.08, 17:16
          I super...ja mogę jeszcze poczekać, narazie pełzają, lada dzień pewnie będą
          raczkować, bo się już pzrymierzają :)
          A kupię ze względów bezpieczeństwa przede wszystkim, jak mi się dwójka
          rozbiegnie to może być niebezpiecznie...a i trzeba dbać o kręgosłup blanka, nie?
          Po co się schylać? :)
    • dmgr Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 21:07
      Ja czuję się podobnie. Co prawda mam różnicę wieku dwa lata ale też są to małe
      dzieci i starsza sama sobie nie radzi więc też muszę ubrac , wytrzec, zrobic
      jeśc, pic itp. a nawet siedziec aż zaśnie. Dziś też mam zły dzień. Ja mieszkam w
      takiej dziurze, ze są dwa sklepy na krzyż jedne to budka jak kiosk a drugi niby
      duży ale na wejscie mają takiego kręcioła, że z wózkiem nie wejdziesz więc do
      sklepu nie mam jak wejśc, wózek tacham czasem dwa razy dziennie z Młodym na
      rękach i trzymając Klarę.
      Dzisiaj spadł śnieg, byliśmy na spacerze a tam wszystkie dzieci na sankach,
      Klara w ryk, że ona też chce i co ja jej poradzę? Wróciliśmy po 45 min do domu
      bo już wytrzymac się nie dało z nią bo ciągle ryczała. Nie zasnęła w dzień, mąż
      na 2 zmianę więc położyłam Małego o 19 spac i siedzę z nią a ona z przemęczenia
      zasnąc nie może i miałam ochotę ją zbic na kwaśne jabłko żeby w końcy zasnęła.
      Teraz wrócił mąż i z nią siedzi.
      Najbardziej marzę o powocie do pracy, wyjścia z domu i chwili odpoczynku w
      papierach, telefonach i mailach bo siedzenie w domu to harówka.
    • klarysa007 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 22:31
      Kobieto, nie łam się, jesteś wielka!
      Już niedługo będziesz błogosławić, że jest ich dwóch. Bardzo szybko nauczą się
      zajmować sobą, bo zawsze jest kolega do zabawy :) Moja koleżanka ma bliźniaki i
      zawsze powtarza, że po przeżyciu pierwszego roku jest raj!
      A do wielu sklepów to nawet z pojedynczym wózkiem ciężko wjechać niestety :(
      • m_k8 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 22:34
        Sylwia,
        dziś ściskam Cię wirtualnie, jutro będzie w realu.
        Ucałowania dla moich chłopaków!
        • m_k8 Re: no i się rozryczałam 15.02.08, 22:39
          AAAA!
          Zapomniałabym! Świetnych masz bohaterów na ścianie i świetną kanapę!
          Też taką chciałam... ale nic z tego nie wyszło... z rzucających się
          deseni mam fioletowe ściany...
          • lilka.k Magda! 16.02.08, 08:49
            Fiolet teraz w modzie! Do zobaczenia za parę godzin ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka