Dodaj do ulubionych

Jak znajdujecie czas...? :(

18.02.08, 15:44
Witajcie :) Ponad miesiąc temu wróciłam do pracy. W weekendowe dni często
pracuję w szkołach dla dorosłych. I nie mam na nic czasu. Padam na nos,
chociaż moja mama nam gotuje, mieszkanie zapuszczone, ciągle mam coś do
zrobienia i nie robię tego, bo nie zdążam. A na nasze forum nie pamiętam,
kiedy ostatnio zajrzałam. Źle mi z tym, brakuje mi Was... ;( Jak Wy dajecie
radę? Poradźcie coś, może jest jakiś prosty sposób, żeby wszystko ogarnąć,
tylko ja go nie znam...?
Obserwuj wątek
    • sylpal13 Re: Jak znajdujecie czas...? :( 18.02.08, 20:28
      ja nie pracuję więc mam sprawę ułatwioną
      • ankas4 Re: Jak znajdujecie czas...? :( 18.02.08, 20:56
        NIe moge sie porwnywac , bo ja pracuje w domu wiec mam łátwiej ale zauważyłam
        ,ze mam więcej czasu po wprowadze niu zasady ,ze sprzatamy z męzem w jedne dzien
        kiedy mama lub teściowa zabiera małego na 2 godzinny spacer ( zazwyczaj jest to
        sobota) wtedy musimy wszystko zrobic w te 2 godziny i mamy taką mobilizację ,ze
        hej:), pozniej w trakcie kolejnych dni tylko zmywamy naczynia ( a razej moj
        maz:) i nie przejmujemy sie zbytnio ,ze kolo czwartku koty z kurzu latają po
        domu , bo inaczej chyba oszalelibysmy!
        • modeko Re: Jak znajdujecie czas...? :( 18.02.08, 21:12
          Wiem jak się czujesz, ja tak miałam po pierwszym dziecku.
          makabra.
          Po prostu na duzo spraw i porządków nie miałam czasu.

          Dlatego też przy drugim dziecku zostałam w domu.
          Bo nie wyobrażam sobie pracowac teraz mając dwoje dzieci i stertę prania do
          prasowania, gotowanie, sprzątanie no i czas na zajęcie się dziecmi.

          Ale kobieta jak musi to sobie poradzi.

          Ja do tej pory zastanawiam się jak ja dawałam sobie radę.
          Na pewno jezdząc do pracy (dojazd 1h) spałam w autobusie.
    • magda7717 Re: Jak znajdujecie czas...? :( 18.02.08, 21:13
      hmm w chacie na gorze syfolek roznego rozmiaru.
      na dole czesto czysto .ale nie mam sily by sprzatac 135 m
      pracuje w sumie teraz na 2 etaty .. na jeden staly i jeden dorywczy plus mala
      padam na pysk o 21 a wtedy czekaja mnie prasowanie sprzatanie i rozne domowe
      rzeczy. i choc czasem sie wkurzam wiesz co mam szczesliwa rodzine zdrowe dziecko
      a reszte mam w tylku. ze brudno trudno,ze nieugotowane to idziemy cos zjesc.
      aaaaaaaa zycie jest za krotkie
      wyluzuj nie da sie wszystkiego poukladac w 100 % poujmuj procentow w rzeczach
      mniej waznych i luzzzzzzzz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka