chanastel
25.03.08, 13:20
Święta nie za bardzo nam wyszły bo Tosia miała temp niewiadomego
pochodzenia.Wczoraj wieczorem już mniejszą ale nadal podwyższoną i była bardzo
marudna. Dostała więc czopek homeopatyczny ale i tak całą noc wisiała na
cyckach:( a ja już jej w nocy cycem niew karmię. Rano taka maruda że szok,
nbutli nie, kaszki nie, gorączki nie a szloch z byle powodu. Podejrzewam górne
jedynki. Ale przespałyśmy się od 11 i po wstaniu szloch i na ręce i żadnego
posiłku. Chrupka nie, banana nie, gruszki ze słoika nie. A w cycach pusto! Co
mam zrobić? odpuścić? Bolą dziąsła? Kupa lekko sraczkowata i częściej a szlag
mnie trafia jak jej wciskam na siłę bo cała jest w jedzeniu a i tak niewiele
zjada. Butla z kaszki wylądowała na głowie:( pomocy