dagi.ww
19.04.08, 23:09
Na razie 2 noce za mną. Przedwczoraj płakała z godzinkę, ale nie tak strasznie żałośnie, wzięłam ją do swojego łóżka, głaskałam, przytulałam, dałam pić z kubeczka i usnęła. Dałam cyca dopiero o 6ej. Wczoraj już było lepiej, pobuntowała się może z 10-15min, przytuliła się do mnie i zasnęła, obudziła się jeszcze raz ok. 4ej, ale dałam znowu wodę i cyca dostała dopiero o 7ej. Jest lepiej, niż myślałam, może uda się całkiem wyeliminować nocne karmienia - 3majcie kciuki ;))