Dodaj do ulubionych

przefatalna cera ;(

05.05.08, 15:51
Mam tak okropną cerę, że już nie mogę na siebie patrzeć w lustrze. Nigdy nie
była idealna, ale teraz to już gruba przesada. W dodatku wstrętne bolące
pryszcze robią mi się we włosach, najgorzej jest na skroniach, przez to
wstydzę się iść do fryzjera :( I włosy potwornie mi się przetłuszczają, muszę
je myć codziennie, a mam długie, więc możecie sobie wyobrazić, jakie to
uciążliwe. Przez pierwsze tygodnie po porodzie wyglądały super, lepiej niż
kiedykolwiek, no ale to niestety minęło. Czytałam, że podczas laktacji włosy
tracą blask i trudno się układają. Proszę, napiszcie, czy też tak macie albo
miałyście i jak sobie radzicie/radziłyście. Czy to minie? Jestem bliska
załamania... ;(
Obserwuj wątek
    • modeko Re: przefatalna cera ;( 05.05.08, 19:35
      kup sobie na pryszcze krem Skinoren w aptece.
      Jest świetny.
      A co do włosów to ja myję głowę codziennie od 15 lat:))

      Może obetnij trochę i zrób sobie balejaż, to lepiej się poczujesz:)
      • metanira Re: przefatalna cera ;( 05.05.08, 22:24
        Dzięki, krem kupię. Balejaż niestety odpada, moje włosy nie znoszą chemii, zaraz
        wychodzą garściami. Zaczekam na słoneczko, to mi zrobi balejaż za darmo ;)
    • asuzi Re: przefatalna cera ;( 05.05.08, 22:22
      mój mąż ma podobny problem używa pirolam i na zmianę elocom, zapytaj
      lekarza o to bo to na receptę. A moja cera też woła o pomoc, miałam
      problem z trądzikiem, ale w ciąży się poprawiła, niestyty nie na
      długi
      • aurinko Re: przefatalna cera ;( 05.05.08, 22:48
        Moim zdaniem nie powinnaś niczego stosować na własną rękę, tylko wybrać się do
        dermatologa.
    • qwoka Re: przefatalna cera ;( 06.05.08, 11:11
      jak ja to rozumiem:/ ja mam coraz wieksze kompleksy z powodu cery:(
      W czasie ciąży i przez pierwsze miesiace karmienia miałam bardzo
      ładna cerę, juz prawie zapomniałam co to jest trądzik. Ale jak tylko
      dostałam okresu cera pogorszyła się strasznie. Żadne miejscowe kremy
      nie pomagają. A doustnie nic mocnego nie moge wziać bo jeszce
      karmie. Wiem, że trzeba sie wybrać do dermatologa, moze ostatnio
      wymyslili jakis cudowny srodek...ale nie bardzo mam czas i
      przekonanie o sensowności takiej wizyty:/ Przez wiele lat chodziłam
      do różnych dermatologów i testowałam chyba wszystkie maści dostepne
      na rynku, ale jakos rewelacji nie było.
      Z włosami na szczęcie dużego problemu nie mam, myje co drugi dzień,
      ale kiedys mogłam rzadziej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka