aurinko
06.05.08, 17:32
Mała pomagała mi wypakować zakupy, wystarczyła chwila nieuwagi gdy zatopiłam
się w lodówce a Maja w tym czasie zawędrowała do pokoju. Jak Pszczoła jest za
cicho, to zawsze podejrzewam, że broi, poszłam zobaczyć co porabia a ta siedzi
na środku pokoju szczęśliwa i uśmiechnięta z rozbabraną cytryną. Ta mała
spryciara dorwała z siatki cytrynę i spokojnie skonsumowała większość skórki i
kawałek ze środka. Fuj, na samą myśl robi mi się kwaśna mina! Jak to mogło jej
smakować?!