f3f
27.05.08, 16:25
... najgorsze już za nami.
No to i nas dopadła ta "modna" choroba. W piątek rano młody obudził się z
gorączką i następne dni a raczej noce były koszmarne - gorączka dochodziła do
40 stopni. Najgorszy był brak diagnozy - bo oprócz gorączki i związanego z nią
marnego stanu ogólnego nie było innych dolegliwości. Zdanie lekarki "czekamy i
obserwujemy co dalej" zaczynało mi już działać na nerwy ;) ale na szczęście w
poniedziałek rano gorączka zniknęła a popołudniu pojawiła się "upragniona"
wysypka :). Teraz mały już czuje się dobrze tylko jest trochę plamiasty ;)