aurinko 10.06.08, 17:37 Moja szwagierka właśnie ma wykonywaną cesarkę, siedzę jak na szpilkach i mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nating Re: Proszę o kciuki :-) 10.06.08, 17:39 trzymamy Pewnie, że będzie dobrze. Ja tez po cc to wiem jak będzie się czuła po operacji Odpowiedz Link
lilka.k Re: Proszę o kciuki :-) 10.06.08, 17:44 Trzymam kciuki, nowy człowieczek się rodzi..super :) Odpowiedz Link
joasia83m Re: Proszę o kciuki :-) 10.06.08, 18:05 zacisnelam u jednej reki, zeby moc druga napisac, ze zacisnelam :DDD Odpowiedz Link
aurinko dziewczynka :-))) 10.06.08, 21:24 Tylko tyle wiem. Mama leży na pooperacyjnej, dziecko - tata maluszka nie wie nic. Odpowiedz Link
asuzi Re: dziewczynka :-))) 10.06.08, 21:47 super, a czmu tata nic nie wie? Gratulacje Odpowiedz Link
aurinko Re: dziewczynka :-))) 11.06.08, 09:37 No i nadal nic nie wiemy. "Szczęśliwy" tatuś (mam nadzieję, że szybko mu przejdzie i dziecko pokocha "jak swoje" hehe) pojechał do szpitala żeby się coś więcej dowiedzieć. Nie wiem czy to normalna praktyka po cesarce, że dziecko jest zabrane od matki i nikt nie dostaje żadnych wiadomości? Nie podali wagi, cm, punktów, po prostu zero info. Dlatego wszyscy się tak denerwujemy :-/ Odpowiedz Link
joasia83m Re: dziewczynka :-))) 11.06.08, 09:41 raczej nienormalna, moj m. widzial synka w pierwszych jego minutach po cc, jeszcze ja nawet nie bylam wybudzona. gdy tylko sie otrzasnelam, dali mi go do piersi:) plakac mi sie chce jak mysle o tamtej chwili:) na pewno z ta dziewczynka i jej mama wszystko OK!! Odpowiedz Link
aurinko Re: dziewczynka :-))) 11.06.08, 09:48 Jego na salę gdzie robili cc w ogóle nie wpuścili. Uświadomiłaś mi coś Joasiu, mama Misi bardzo chciała karmić piersią, przy cc to jest trochę trudniejsze a teraz tak sobie myślę, jak jest z karmieniem skoro ona dziecka nie widziała do tej pory?! Odpowiedz Link
iwaolej Re: dziewczynka :-))) 11.06.08, 09:53 z karmieniem to chyba zależy od rodzaju znieczulenia jakie mama dostała. Tak czytałam; sama rodziłam naturalnie :) Niech tata idzie i się dowie, przecież mają prawo do informacji. To powinno rozwiać wszelkie kłopoty. Zresztą przecież na obchodzie powinni powiedzieć co i jak. Bedzie dobrze! Odpowiedz Link
lilka.k Nie do konca tak z tym karmieniem 11.06.08, 09:54 Często po cc pokarm się pojawia po kilku dniach (u mnie sie pojawil dopiero na 4 dobę), do tej pory moje dzieci karmione były modyfikowanym. Natpmiast nie jest normnalne, ze matka nic nie wie. Owszem, zabierają dzieciaka, o przystawieniu do piersi raczej mowy nie ma, ale za moment przynoszą. Moje od razu zabrali, bo jako, ze malnkie i wczesniaki, musieli najpier zbadac, nie widzialam od razu, ale po chwili przyniesli do wycałowania i opowiedzieli wszystko. Męża tez na sale nie wpuscili, rzadko się to zdarza, ale pierwszy zobaczyl chłopców :) Odpowiedz Link
burdziaa Re: dziewczynka :-))) 11.06.08, 09:54 tez trzymałam, gratuluje- Aurinko koniecznie musi jak najszybciej dostac malutka do piersi ! ja gdzies po godzine czy dwóch, nie pamietam bo lezałam i dostałam drgawek po znieczuleniu, dlatego dłuzej to trwało. ale jak mi przyniesli Julka to od razu połozna do piersi przystawiła zeby sobie powąchał i ciumkał i tak duzo razy az w nocy poleciało mnocniej- zreszta ja wczesniej łykałam homeopatie na pokarm wiec udało sie szczesliwie.Ale ogromna zasługa połoznych, które bardzo ale to bardzo były pomocne. Mojego Jasia tez nie wpuscili na sale operacyjna, ale siedział na bloku porodowym pod drzwiami, wszystko słyszał- widział Julka 5 minut po urodzeniu jak go myli i wzyli przy nim w oddzielnej sali- widac, co szpital inaczej, Daj znac jak z karmieniem wyszło. Odpowiedz Link
joasia83m Re: dziewczynka :-))) 11.06.08, 12:09 nie no, na operacje tez m. nie wpuscili, tylko 5 min. po. a z tym karmieniem to spokojnie, jak bardzo chce to bedzie karmic;) u mnie tak jak u lilki, pokarm pojawil sie ok 3 doby dopiero, ale czesto malego przystawialam, tylko co za tym idzie, moze potem byc nawal, bo tyle razy przystawiane dziecko, wiec piersi tyle mleka wyprodukuja, a dzidzia az tyle nie potrzebuje. ja to w ogole mialam przeboje z tym karmieniem, ale przebolalam, walczylam i karmie do dzis. kiedys pielegniarka w szkole rodzenia mowila nam ze karmi sie glową. trzeba tego bardzo pragnac, bo latwo sie poddac- wiele jest czest powodow ku temu Odpowiedz Link
e-ness Re: Proszę o kciuki :-) 11.06.08, 12:00 tak to jest z tymi szpitalami:(( choc ja na swój nie mogłam narzekac, czułam sie jak na wakacjach:)) maz był ze mna podczas operacji(trzymał sie dzielnie), i głaskał mnie po głowie a gdy juz wyjeli mała, nie spuszczał jej juz ani na krok, była podczas wazenia szczepien badan...lekarzew szystko tłumaczyli, odpowiadsali na pytania.. to on mi ja porzyniusła na sale- taki był dumny!!!! zaraz przyszła połozna i przystawiła Karole, ale jej w głowie było tylko spanie hihihi na sali tez mi połozyli mało na lózku, pzry głowie abym mogła ja ucałowac... boze az mi sie łzy w oczach zajrecily od tych wspomnień.... tt były wspaniałe chwile.... Odpowiedz Link
a.zaborowska1 i co już coś wiesz 11.06.08, 12:34 mi małego pokazali jak jeszcze mnie szyli. Wyjaśnili wage, cm, przyniósł go tata w ramionach ...ach Odpowiedz Link
aurinko Michalinka :) 11.06.08, 20:36 Michalinka ma 57cm i waży 3600g, jest zdrowa i wszystko gra. Nie mieliśmy żadnych info, bo szpital nie miał specjalnie ochoty informować tatusia a mama musiała oddać komórkę do depozytu, dopiero jak została przeniesiona z sali pooperacyjnej dostała z powrotem telefon i mogła się odezwać. Dzięki za kciuki :-))) Odpowiedz Link
lilianak1 Re: Michalinka :) 11.06.08, 20:47 No to gratuluję cioci :) i rodzicom. Niech zdrowo rośnie. Odpowiedz Link
dziunia27 Re: Michalinka :) 11.06.08, 21:24 no i moje gratulacje:DDD niech się zdrowo chowa:DDD Odpowiedz Link