Dodaj do ulubionych

Serce stanęło nam na kilka minut:(

27.07.08, 18:19
Wczoraj byli goście. Fajnie miało być, wspólny obiad itp. dwuletni
kolega wrzucił piłkę na patelnię i jedzenie z patelni spadło na
naszą myszkę:(((Najpierw próbowałam łapać patelnię, potem zobaczyłam
że Tosieńka jest tak blisko więc ją łapałam ale niestety nie udało
mi się jej całkowicie uchronić:( w te pędny do wanny pod zimną wodę.
I na pogotowie. oparzenie na bródce jest znaczne, klatka piersiowa
też troszkę ucierpiała i rąćzka jest zaczerwieniona. Na szczęście
nie na tyle ciężko żeby zatrzymać nas w szpitalu. Najgorsze teraz
zmeinianie opatrunków choć bródkę to w ogóle trudno zaopatrzyć.
Tosia dzielna jak zawsze. I pomyśleć że w domu były cztery osoby
dorosłe!
Obserwuj wątek
    • azbestowestringi Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 18:22
      ojejku!!!!! straszne, niech szybko sie wszustko zagoi
    • patrice7 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 18:24
      Jenyyy!!
      To straszne co piszesz.Dobrze ze "tylko" na tym sie skonczylo:((((
      Biedna Tosia:(

      Zaraz chce mi sie matkowac " anie mowilam zeby nie grac pilka w domu?" Jeny ile
      razy to sie sprawdza jednak:(
      Wspolczuje wam bardzo!
      • blanka0 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 18:29
        haniu straszne, wiadomo dzieci to dzieci,
        pewnie serce wam stanelo nie tylko na kilka minut
        dwulatek pewnie tez wystraszony
        a Tosienka dzielna starszaczka :-)
        • lilka.k Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 18:37
          Przykro mi bardzo...pewnie rodzicom 2-latka jeszcze bardziej, powinni byli go
          pilnowac, ale wypadki sie zdarzaja..sciskam was mocno.
          • anmroz Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 20:01
            Ojejku! Straszna historia.Nawet nie wiem, jak Cię pocieszyć, ale nie martw się
            mocno już teraz. Zagoi się z pewnością szybko. Pozdrawiam
    • maryjka60 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 20:17
      bardzo mi przykro, straszna historia się Wam przytrafiła, ja czasami
      myślę, że na 100% nie da się dziecka przypilnować, że nawet
      najtroskliwszym rodzicom może się taka sytuacja przytrafić,
      trzymajcie się
    • klarysa007 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 21:02
      Współczuję, musiało być strasznie! Ja się strasznie boję kuchennych wypadków
      dlatego zamontowałam niziutki drzwi i Młoda nie wchodzi. Zawsze to jedno
      zagrożenie mniej. Tyle, że nie w każdym mieszkaniu tak się da.
      • kamamama2 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 21:19
        Rety, to straszne. Taki głupi przypadek, a tyle bólu i strachu.
        Życzę zdrowia i szybkiego gojenia.
        Ściskam łapkę
        • m_k8 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 21:35
          Haniu, brawo za szybką reakcję!
          To musiał być duży stres. Uważajcie na siebie obie.
          Ściskamy Was mocno.
    • agusiajasia Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 21:43
      Jej!! To musiało byc wstrząsające.
      Oby Tosi jak najszybciej się wszystko zagoiło.
      • dziunia27 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 21:53
        O Boziu kochany...
        Straszne, mam nadzieję że wszystko szybciutko się zagoi i niebędzie
        ani śladu:)
        oj to się maleńka nacierpiała:((
        caluski dla Tośki:*
        • chanastel Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 27.07.08, 22:14
          Dzięki dziewczyny za wsparcie. Niestety kuchni odgrodzić się nie da
          bo jest częścią salonu czyli jednocześnie placu zabaw Tosi. Tylko że
          ona na szczęście nie ma takich pomysłów jak rzucanie piłką zwłaszcza
          w części kuchennej. Przypadki się zdarzają. Dziękujemy Bogu że
          oparzenia nie są aż tak rozległe jakby być mogły i że nie oparzyło
          jej buźki i że do oczek się nie dostało. Uff mam nadzieję że
          najgorsze za nami
          • blanka0 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 07:50
            ja sama mysle jakby tu choc kuchenke odgrodzic, msala zaczela krecic
            kurkami, a i zaczyna sie wspinac do gory wiec o nieszczescie łatwo.
            kupilam takie ochraniacze na kurki to Lena zdjela je razem z kurkami
            wrrrr co za badziew. Marzy mi sie nowa kuchenka z kurkami u góry.
            A nasze maluchy jeszcze zaczna rzucac pilkami gdzie popadnie Haniu
    • azi77 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 08:40
      Zdrówka i buziaczek w czółko dla Tosieńki!
    • maadga Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 09:15
      Ja kupiłam takie zabezpieczenie w IKea żeby nić nie spadło z
      kuchenki i dziecko się nie poparzyło. Naprwdę fajne polecam. Nie
      mogę go teraz znaleźć na stronie, może poszukam później.
      • chanastel Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 09:32
        tEŻ CHCEMY TO KONIECZNIE KUPIĆ TAKA BLACHA OD PRZODU TAK? Dopóki nie
        kupimy nie ma gotowania na pierwszych palnikach. A pamiętasz ile
        kosztował1o?
        q4dra
        • meniaaa Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 09:41
          ojej wspolczuje, tak wbywa ze im wiecej ludzi tym gorzej...Trzymam
          kciuki za szybki powrot do zdrowia. BUziaczki dla dzielnej Tosi.
          • blanka0 maadga 28.07.08, 09:42
            prosze podaj jakiegos linka do tej blokady nbo szukam i szukam i nic
            zielona , ciemna masa ze mnie
            • lilka.k podaje linka do sklepu 28.07.08, 09:46
              www.sklep.babymoose.pl/product_info.php?products_id=62
              Ikea miala podobne, w podobnej cenie neistety, ale chyba wycoafala, bo juz dawno
              nie widzialam.
              • blanka0 Re: podaje linka do sklepu 28.07.08, 09:50
                wow ale cena
                u mnie taka sie nie sprawdzi :(
                • maadga Re: podaje linka do sklepu 28.07.08, 09:56
                  Cena była napewno poniżej 50zł nie pamiętam bo kupowałam przy
                  pierwszym dziecku czyli ok 3lata temu.
                  A wydaje mi się że sprawdzi się wszędzie tam gdzie jest coś dookoła
                  kuchenki choćby kawałek blatu, nawet z 2 stron wystaczy lub jedna
                  strona i przód. postaram się pstryknąć pare zdjęć jak się to montuje
                  ale to po południu.
                  • lilka.k Re: podaje linka do sklepu 28.07.08, 09:58
                    Kurcze, moze faktycnie ikea miala to tansze..nie pamietam juz...nie ma juz w
                    swojej ofercie tego..
                  • chanastel Re: podaje linka do sklepu 28.07.08, 10:00
                    lilka cena niezła faktycznie. chyba sprawdze najpierw w ikei.
                    Zresztą rodzice brzdąca który strącił patelnie chcą nam taką osłonę
                    oddać bo nie używają. Ale nie wiem czy im się bardziej nie przyda;)
                    • maadga na alegro ta osłonka z Ikea 28.07.08, 10:07

                      ssl.allegro.pl/item386225412_nowa_oslona_kuchenki_ikea_bezpieczenstwo_warto.html
                      • maadga IKEA link ale bez ceny za to nazwa można 28.07.08, 10:11
                        zapytać telefonicznie lub mialem czy można coś takiego u nich dostać
                        katalog.ikea.pl/p286/oslona-plyty-kuchennej
                      • chanastel Re: na alegro ta osłonka z Ikea 28.07.08, 10:15
                        jakby specjalnie dla nas bo z wrocka:)
                        • a.zaborowska1 Dobrze, że nie ma poważniejszych oparzeń 28.07.08, 10:21
                          malutka, sytuaje i mnie przerażają. Najbardziej się boję
                          zaksztuszenia i oparzeń. Przy młodym nic nie gotuje i nie smarze. A
                          jeśli już ma zakaz wchodzenia do kuchni. Mojej siostry ciotecznej
                          córeczka miała rok czasu wylała na siebie szklankę cherbaty i
                          walczyła o życie :-(
                          Niestety dziecka nie da się upilnować w 100%ale mama tego dziecka
                          powinna zwrócić uwagę dziecku, że nie wolno grać w piłkę przy kuchni.
                          • chanastel Re: Dobrze, że nie ma poważniejszych oparzeń 28.07.08, 10:33
                            Zwróciła i to nie raz ale mały jest wiercipięta i nie słucha
                            poleceń. Taki z łobuziaków o pięknych oczach:)
                            • a.zaborowska1 Re: Dobrze, że nie ma poważniejszych oparzeń 28.07.08, 10:55
                              To niczym mój syn. Diabeł wcielony z prawdziwym urokiem. Ostatnio
                              się grubo zastanawiam jak ja go mam wychować żeby dorósł cały i
                              zdrowy do 18-ki :-))
    • borowka78 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 10:27
      Biedna Maleńka:( współczuje stresu i łez! zdrówka! sciskam mocno
      • blanka0 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 10:44
        tez bym chciala aby mala nie wchodzila do kuchni ale wyje jak
        opetana, jak zrobie barierke to tez bedzie ryk
        • lilka.k Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 10:49
          ja wlasnie kupuje bramke, cos opornie mi idize, ale bedzie na bank, bo ja duzo
          pieke, a poza tym mam malo szafek i blender i ostrza musza byc tam gdzie sa a
          oni mi szufady owtwieraja. Poki co zagradzam jak moge, ale bramka musi byc.
          Ryku u mnie raczej nie bedzie, a jak nawet, to neich sobie placza, byle im sie
          nic nie stalo, To wazniejsze.
          • blanka0 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 10:57
            Lena otwiera szafku, szuflasy, kreci kurkami od gazu, tez musze cos
            z tym zrobic
    • lilianak1 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 12:19
      Ja też trzymam kciuki za szybkie i bezbliznowe wygojenie. Bądźcie
      dobrej myśli.
      • joasia83m Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 12:32
        O KURCZE! dopiero przeczytalam watek, wszystko juz dobrze?? jak idzie zmiana
        opatrunkow??
    • chanastel Najdzielniejsza myszka pod słońcem:) 28.07.08, 12:38
      Zmiana opatrunków to owszem problem ale dajemy radę. Wyrywa się
      troszkę ale chyba ją to ne boli raczej ją denerwuje że tam coś
      ruszamy. Z bródką radzimy sobie podczas snu. Jak zasypia kremuję i
      zaklejam plasterkiem jak wstaje zmywam i ściągam plasterek żeby
      oddychało. Dziś po 15 mamy kontrolę u pediatry- niestety nasza pani
      doktor jest na urlopie i będzie inna:( zdam relację co powiedziała
      na teamt gojenia się ranek
      • maadga Re: Najdzielniejsza myszka pod słońcem:) 28.07.08, 12:41
        U pediatry a nie u chirurga?
        Jak Lili miała poparzoną twarz (5tyg była wtedy 15min na słońcu) to
        chodziliśmy do chirurga.
        • chanastel Re: Najdzielniejsza myszka pod słońcem:) 28.07.08, 12:49
          Powiedzieli że jakby się coś działo nie tak to na ostry dyżur do
          chirurga w niedzielę ale jak będzie ok to pokazać się w poniedziałek
          pediatrze. Mała nie gorączkuje, nie drapie się po tym, wygląda na to
          że ją nie boli bo bawi się jak zwykle. Zobaczę co powie pewdiatra
          jeśli każe do chirurga to pojadę ale może nie będzie takiej
          potrzeby. W końcu lekarz ma tylko stwierdzić czy się dobrze goi.
    • mona330 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 13:38
      Trzymam kciuki za szybkie gojenie.
      • chanastel Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 20:15
        Byłyśmy u pediatry i mówi że wszystko ok. Nie wygląda to jeszcze
        ładnie ale na pewno nie ma żadnego zakażenia. Trzeba czasu i
        cierpliwości. Więc smarujemy, opatrujemy i całujemy
        • lilka.k Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 20:52
          Ale Toska dzielna! Super, calujcie i bedzie dobrze :)
          • patrice7 Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 21:06
            Super wiadomosc! Dzielna Tosienka.
            A Twoje drugie malenstwo jak sie ma?? Kopie juz?:)
            • burdziaa Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 28.07.08, 21:32
              O Jezusicku ale głupi wypadek, nawet nie ma do kogo miec pretensji-
              człowiek sam do siebie ma ,,,ale dzielna Tosia i dobrze,ze "tylko"
              tak sie skończyło - sciskam Was w nadzieji,ze wszystko ładnie się
              zagoi/
        • maadga Re: Serce stanęło nam na kilka minut:( 29.07.08, 08:55
          Dodam Ci na pocieszenie że Lili miała poparzenie I i IIstopnia na
          połowie twarzy mając 5tyg lekarze straszyli że zostaną blizny ale
          nic nie widać, tylko jak młoda długo płacze to powieka na tym oczku
          które było poparzone robi się taka bardziej czerwona. Dzieci się
          ładnie goją. My dostaliśmy na izbie przyjęć taką maść robioną w
          szpitalu rewelacja się goiło, a powiem że wyglądało koszmarnie miała
          bąble ropne i nawet nie wiesz jak ja się wtedy modliłam.
          Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka