mrozosia
28.01.05, 18:32
W drugi dzien swiat, tak bardzo sie spieszylam do domu ze swiezo zakupiona
karta tel., ze w drzwiach sklepowych przycielam paluszek wskazujacy prawej
dloni. Myslalam ze to nic takiego, ale dla wszystkiego zawinelam go i
pojechalam do domu. Ledwo dojechalam, tak mnie bolalo!!!!
Jak w lazience rozwinelam to zakrwawione zawiniatko to malo nie zemdlalam.
Ujc!!!!
Tyle bylo krwi i taki widok ,ze horror szol!
Opatrzylam.
No i goilo sie.
Ale teraz mam nowy problemik, bo pod tym co mi z pazurka zostalo, zaczal sie
nowy paznokietek. I chcialam ten stary usunac. Zadzwonilam najpierw do mojej
pani doktor, a ta mnie skierowala do chirurga. A chirurg odeslal do "lekarza
od reki"- cokolwiek to znaczy... Poza tym dodal bym sie nie martwila ,ze
paznokiec ten nowy sam sobie z tym problemem poradzi i zepchnie ten stary. A
na moje obawy o wyglad estetyczny nowego, odparl ze bedzie z pewnoscia
rowniutki i ladniutki...
Paranoja!
I co ja mam robic???