atenette 07.08.08, 09:33 Normalnie spac nie moge... :((( po co ja wogole cokolwiek czytalam na ten temat?? :(( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blanka0 Re: Jutro MMR 07.08.08, 09:48 no ja tez sie przymierzam i odkladam ztygodnia na tydzien strasznie sie boje ale pytalam chyba wszytskich mozliwych lekarzy i kazdy kazal szczepic no chyba oszaleje Odpowiedz Link
meniaaa Re: Jutro MMR 07.08.08, 09:49 dziewczyny nie czytalam watku a o co chodzi w skrocie plisss bo sie wybieramy Odpowiedz Link
mynia0 Re: Jutro MMR 07.08.08, 09:56 w skrócie sie nie da ;) spokojnie, ja chociaż szczepić nie zamierzam, podchodze do tematu spokojnie. każde szczepienie obarczone jest jakimś tam ryzykiem, a te typu dtp, które nasze dzieci maja juz za sobą, są dużo bardziej zjadliwe. także - spokojnie ;) mnie alergolog radzi, żeby troszke poczekać, aż dziecko będzi estarsze, bo wtedy tę szczepionke znosi lepiej / chodzi o wagę głównie/. granica 13-15 miesiecy jest oczywiście umowna, ja przy Milce wszystkie szczepienia oprócz pierwszego miałam opóźnione z tych albo innych powodów. nie ma się co spieszyc, zdązycie z tymi szczepieniami ;) Odpowiedz Link
lechmiki Re: Jutro MMR 07.08.08, 10:47 jestem mamą Wiki z lipca 2006 i wierzcie mi że przechodziłam to samo ,naczytałam sie w necie na temamt tego cholernego szczepienia i sama miałam stracha tym bardziej ze wg mnie moje dziecko nalezy do grupy podwyzszonego ryzyka(wg mnie ,wg lekarzy nie),Wiki urodziła sie w zamartwicy i niedotlenieniu dostała tylko dwa punkty,przez pierwszy rok bylismy pod stała kontrola neurologa,dzieki Bogu moja mycha rozwija sie bez problemów ,ale co przeszłam to moje:(wracajac do szczepienia ,bardzo sie bałam że mmr jednak moze spowodowac lub obudzic cos w organizmie córki i zacznie sie cofac w rozwoju ,rozumiecie to napewno ,naczytałam sie mnóstwo i coraz bardziej sie bałam,pytalismy neurologa ,róznych lekarzy o opinie i wszyscy twierdzili ze mozna szczepic Wiktorie ,powiem Wam że zwlekalismy ze szczepieniem rok,dostalismy juz list polecony z naszego osrodka z ponagleniem ,w koncu stwierdzilismy ze dosyc czekania i idziemy zaszczepic ,kosztowało nas to mnóstwo nerwów ,nie mogłam spac w nocy ,modliłam sie ze by mojemu dziecku nic nie było... na szczeście nie mielismy żadnych powikłan po szczepieniu,nie było goraczki ,marudzenia ,przez nastepne kilka tyg obserwowałam małą z niepokojem ,jednak wszystko jest ok:) ale nadal jestem zdania ze to rodzice powinni miec wybór a nie narzucony z góry nakaz szczepienia i denerwuje mnie to ze wszystkie dzieci wrzucaja do jednego wora ,nie birac pod uwage własnie takich problemów jak alergia czy inne rzeczy np takie jak u wiki i dziwne dla mnie jest to ze jednak wiekszość lekarzy jest za tym żeby poczekac ze szczepieniem az dziecko bedzie starsze więc po jakie lich w kalendarzy jest ok 12-14 m? ja mam to juz za soba na szczeście ale Wam zycze powodzenia i zdrówka dla dzieci:) Odpowiedz Link
malenkie7 do lechmiki 07.08.08, 14:31 Kochana, ja jestem w bardzo podobnej sytuacji do Twojej. moj synek urodzil sie niedotleniony i w pierwszej minucie zycia dostal 5 pnkt Apgar. dopiero w piatej dobił do 10 pnkt. Do tej pory byl szczepiony "martwymi" szczepionkami i ta p. odrze/swince/rozyczce jest zywa. i tym sie najbardziej martwie. ze ta szczepionka zrobi niezla rewolucje w ukladzie nerwowym mojego malucha. Odpowiedz Link
lechmiki Re: do lechmiki 07.08.08, 18:07 współczuje bardzo:(ja bardzo długo dochodziłam psychicznie do siebie po porodzie a jak czuje sie teraz Twój synek? ja bardzo długo odwlekałam decyzje o tym szczepieniu i nie załuje,masz taka mozliwość żeby odwlec w czasie? Odpowiedz Link
burdziaa Do lechmiki 07.08.08, 21:11 Wspołczuje przejsc i ciesze sie,ze teraz juz dobrze - co do szczepienia to pisałam tu na forum i wszystkim mowie i powtarzam,ze nie ma OBOWIAZKU , rodzice moga zrzec sie pisemnie na swoja odpowiedzialnosc tego szczepienia, nikt na siłe dziecka i wbrew woli rodziców nie zaszczeoi- wiec skoro miałas takie obawy to szkoda,ze Cie nie poinformowano o Twoich prawach, tym bardziej, ze jestes w tzw,grupie ryzyka, gdzie poszczepienne mutacje mogą i po dwóch lub wiecej latach sie uaktywnic/ ale juz jestescie po- trzymam kciuki za zdrowie i wspaniały rozwoj Twojego Malensta, wszystkiego najlepszego pozdrawiam Odpowiedz Link
lechmiki Re: Do lechmiki 08.08.08, 07:52 dzieki burdzia:) ale moglas nie pisac o tych poszczepiennych mutacjach bo znowu bede miala problem i powod zeby sie zamartwiac;/ nie, tak naprawde to wierze ze wszystko bedzie dobrze:) w tej chwili Wikula ma infekcje wirusowa i walczymy od wczoraj z nia,noc byla koszmarna:( Odpowiedz Link
burdziaa Do lechmiki 08.08.08, 09:40 przepraszam nie chcialam Cię wystraszyc, ale wiesz skoro czytałas n/t to wiesz,ze trzeba byc czujnym przez dluzszy czas- ale tak jest ze wszystkim szczepieniami - skoro do tej pory jest dobrze, to wierze ze Wikula silna kobietka i nie da niczemu, i ta infekcja wirusowa szybko minie ! Odpowiedz Link
malenkie7 Re: Jutro MMR 07.08.08, 10:49 ja tez panikowałam swojego czasu ma sama mysl o tym szczepieniu. oczywiscie nadal sie niepokoje, ale juz kilka osob (dwoch lekarzy, fizjoterapeutka) uspokajalo mnie, wiec chyba w koncu sie odwaze i zaszcepie młodego. ale poki co odwlekam. im bedzie starszy, tym lepiej. Odpowiedz Link
akrobat a moze zamiast MMr Priorix 07.08.08, 11:00 to to samo ale innej firmy.Ja Krzysia szczepiłam prawie miesiac temu...nie bylo zadnych powikłan nawet nie pisnal przy szczepieniu Odpowiedz Link
blanka0 Re: Jutro MMR 07.08.08, 11:01 u mnie w przychidni daja wybor, warunek jets taki ze musze napisac oswiadczenie ze nie wyrazam zgody i ttyle ja mimo to zaszczepie ale i tak sie boje ehhh było nie czytac Odpowiedz Link
aga1gr Re: Jutro MMR 07.08.08, 11:09 ja szczepiłam wczoraj Priorixem ,u nas tym szczepią i o dziwo nawet nie zapłakał Odpowiedz Link
27agnes72 Re: Jutro MMR 07.08.08, 12:23 Ja byłam w przychodni dzisiaj! Oświadczyłam,że zaszczepię dziecko (taki mój wybór po przeczytaniu wszystkiego co się dało) ale pod koniec sierpnia bo; 1. mało waży 2. bo wyjeżdżamy a boję się sensacji ewentualnych po... 3. będziemy mieli styczność z ciężarną, która nie przeszła jeszcze różyczki (niby po szczepieniu drogą kropelkową nie można nic przenieść ale czytałam różne niezbadane do końca opisy) 4. chcę zrobić najpierw morfologię bo miał anemię... Żaden z punktów nie zrobił wrażenia! Ja szczepienie przełożyłam ale zostałam matką przewrażliwioną i dziwną! No i skierowania na morfologię też nie dostałam.Muszę przeżyć bo nie będę jeździć do innego lekarza 40 km.Ale i tak wyszłam zadowolona bo mały przekroczył magiczne 9 kg! Jestem zwolenniczką szczepień podstawowych i chętnie zaszczepiłabym na samą świnkę ale nie mam takiej możliwości! A nasza służba zdrowia jest chora! Odpowiedz Link
mynia0 Re: Jutro MMR 07.08.08, 12:48 ja miałam wymówkę na całe 9 miesięcy ;) powiedziałam lekarzowi , że nie zgadzam sie na szczepienie, bo jestem w ciąży. i tutaj lekarz nawet nie pisnął, sam powiedział, że zdarzaja sie różyczki poszczepienne, więc dla mnie kontakt z żywym wirusem różyczki mógłby byc niebezpieczny, tym bardziej, że nie wiedziałam, czy jestem odporna czy nie, a sama różyczki nie przechodziłam. Odpowiedz Link
agatka_1979 Re: Jutro MMR 07.08.08, 13:48 Agnes, ja mialam podobnie.. poszlam do przychodni z wysypka, termin szczepienia juz minal i pierwsze co to ze ja do szczepienia... a ja na to ze nie... potem z lekarka rozmawialam, wyjazd nad morze nastepnego dnia no i ze chce przesunac bo nie chce ewentualnych reakcji na podroz... a ona, ze i tak by sie nic nie stalo... w koncu jak powiedzialam ze Marlenka jeszcze bialka nie dostala a szczepionka na bialku chodowana to powiedziala, ze naciskac nie bedzie, ze ok... mam rozszerzac diete i nyby przyjsc po przyjezdzie... ale na razie nie pojde... tez chce poczekac az Marlenka bedzie starsza... Odpowiedz Link
nika1201 Re: Jutro MMR 07.08.08, 14:56 Też się balam tego szczepienia. Zaszczepiliśmy priorixem. Mlody, który do tej pory nie mial reakcji poszczepiennych, teraz w 9 dobie po dostal 38 stopni, brak apetytu, ogólne rozbicie. Już bylam w panice,że infekcja, ale lekarz uspokajal, że tak może być , po tak dlugim czasie, glównie ze względu na odrę. Po 2 dniach przeszlo, i na razie czekamy czy to koniec reakcji. Odpowiedz Link
nieviasta77 Re: Jutro MMR 07.08.08, 21:25 U nas identycznie jak u niki1201 - rowno w 9 dobie po szczepieniu byla goraczka, 38 stopni. Przeszla po 2 dniach. Pielegniarka uprzedzala mnie, ze ewentualne efekty poszczepienne moga pojawic sie miedzy 7 a 14 dniem po szczepieniu. Odpowiedz Link
metanira właśnie dziś zaszczepiłam Konrada Priorixem 07.08.08, 16:23 Jak dotąd wszystko w porządku, przez chwilę był marudny, ale mu przeszło. Obiad zjadł na dwa razy i nie bardzo chce pić. A ja nadal jestem poddenerwowana i uważnie mu się przyglądam. Lekarka mnie przekonała do szczepienia, swoje dziecko zaszczepiła. Odpowiedz Link
anja-2 Re: Jutro MMR 07.08.08, 20:41 U nas w 10 dobie po szczepieniu temperatura okolo 39, lekarka powiedziala ze to infekcja, ale temperature mial tylko 2 dni, zaczelo sie w piatek w niedziele rano bez temperatury wszystko w porzadku. Szczepilismy priorixem i od razu na pneumokoki. Na ospe nie szczepilismy bo lekarz powiedzial nam ze obecne szczepionki nie daja pelnej odpornosci na ospe, ze on uwaza ze lepiej jest przechorowac z uwagi na nabycie lepszej odpornosci, a szczepionka nie uodporni na wszystkie szczepy. Generalnie uwaza ze wiekszosc szczepionek dodatkowych do swietny marketng i wydumanie firm farmaceutycznych. Jedyne co powiedzial ze namawia nas na jedyna dodatkowa szczepionke na kleszcze i zebysmy zaszczepili malego i sieboe we wrzesniu Odpowiedz Link