f3f
28.09.08, 14:05
Od razu napiszę, że ten wątek powstał w mojej głowie po części za Twoją sprawą
Burdziu, z tego co wyczytałam nie dajesz synkowi między innymi: białka jaja,
glutenu, ogórków kiszonych. Jeżeli synek jest uczulony na te produkty to
przepraszam bo tego nie doczytałam. Proszę więc nie obraź się na mnie bo nie
chcę Cię krytykować tylko opisać swoje przemyślenia.
A więc do rzeczy.
W kilku wątkach krytykowane jest dawanie dzieciom danonków, parówek,
sklepowych wędlin, chińskich zupek etc - z częścią tych uwag oczywiście się
zgadzam, bo uważam, że faszerowanie malucha np. chemią z tych nieszczęsnych
zupek jest nie właściwe. Z drugiej jednak strony wydaje mi się że nadmierna
przesada też jest nie właściwa - nasze maluchy mają już po te 14-15 miesięcy i
właściwie mogą jeść wszystko to co my (oczywiście z małymi wyjątkami np
orzechy i sery pleśniowe).
Z tego co czytałam to dopóki alergia na dany produkt nie zostanie stwierdzona
to nie ma potrzeby nie dawać go "na wszelki wypadek".
Dodatkowo właśnie teraz nasze dzieci uczą się nowych smaków i czy taka dieta
ich tego nie pozbawia i nie sprawi że w przyszłości będą "niejadkami"?
Jeszcze raz Burdziu przepraszam, że wskazałam na Ciebie, bo takich mam pewnie
jest więcej ale Twoje wątki akurat zapadły mi w pamięć, proszę nie traktuj
tego jako atak.