Dodaj do ulubionych

kawa urlopowa

29.10.08, 06:28
nareszcie wolne. Odstatnio jest tyle roboty ze sie nie moge tych
srod doczekac (kazda srode wybieram zalegly urlop). Zapisalam sie na
2 przedmioty na uniwerku i bylam wczoraj na wykladzie a dzis ide na
drugi (Ide podrzucam babci a Mania zostaje w domu). Ostatnio
zaczelam miec juz jakies poczatki depresji, zarlam sie z mezem i nie
mialam cierpliwosci do Idy bo mnie muli strasznie ten dom-praca z
domu-dom. I dorzucilam sobie uniwerek "dla wytchnienia". I od razu
mi lepiej. Wczoraj mnie nawet prowadzacy pochwalil za inteligentne
pytanie a to byl dopiero pierwszy wyklad :))
Bardzo mam dobry humor dzis (jak widac).
Ida jeszcze spi, Mania wysikala sie dzis w ogrodku (sic!) wiec wyjde
z nia troche pozniej wiec lenie sie pelna geba i forumuje nad kawa z
laptopa meza (bo moj poszedl do naprawy).. Mielgo dnia Forumki!
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: kawa urlopowa 29.10.08, 07:04
      ja juz tez kawke pije. Dzieciarnia szaleje. Ja chce by przestalo padac.
    • qwoka leniwa herbata 29.10.08, 07:49
      jakiś dół jesienny mnie dopadł i nie chce mi się nawet po wode
      pójść, żeby nastawić na herbate...
      Nie moge sie obudzić i nie mam humoru:/
    • anula_82 Re: kawa urlopowa 29.10.08, 08:46
      kawka wskazana. pogoda paskudna, leje od wczoraj
      narttu, Ty to masz power. 'Odpoczywaj' na uniwerku ;)))
    • lilianak1 Złe informacje z samego rana 29.10.08, 09:13
      Źle się zaczął ten dzień. Chciałabym by już się skończył.
      • burdziaa herbatka 29.10.08, 09:43
        wspolczuje Lilianak, cokolwiek Ci sie przytrafiło niech bedzie
        dobrze.
        A ja juz od 5tej na nogach, dzisiaj Julek tak wczesnie wstał przez
        to chodze na rzesach, pokłocilam sie z Jaskiem z tego niewyspania a
        do tego Jul zaczal kaszlec i juz mam schiza,ze to krtan po poscie
        Myni...oszaleje- a mialam jechac dzisiaj do przyjaciolki, ktora
        tylko na pare dni przyleciala do Polski z blizniakami, nie wiem co
        robic- posiedze z Wami chwilke. i wody nie mam w kranie do tego....
        • a090707 kawka 29.10.08, 09:46
          Ja wlasnie wrocilam z malym z laboratorium, on zasnal, a ja rozgrzewam sie kawka
          i wcinam ciacho na poprawienie humoru.
          • lilka.k mam dosc 29.10.08, 09:53
            Wywinelam orla przed chwilą na panelach. dzieci rozlały picie.
            O malo nie zlamałam nogi, reki i do tego walnelam sie w glowe..
            Ma dosc i chce do pracy!
            • burdziaa Re: mam dosc 29.10.08, 09:54
              Sylwia wiem,ze to nie jest smieszne ale troszke zabawnie to
              napisalas- niech Cie głowa nie boli :) i reka i noga też/
            • anula_82 Re: mam dosc 29.10.08, 09:56
              lila ja wczoraj wylałam w kuchni pół butelki oleju na szczęscie
              zimnego. mlody mi sie slizgal bo koniecznie chcial to sprawdzic, a
              ja pol godziny sprzatałam podłogę.
              dobrze ze nie złamałas nic.
              • lilka.k Re: mam dosc 29.10.08, 10:00
                Ech,,na szczescie tylko mam pozdzieraną skóre, ale boli mnie ta noga..pewnie
                zaraz przejdzie...pojde zaraz z nimi na sapcer, nie wytrzymam w domu. Czy wasze
                dzieci tez takie marudne dzisiaj?
                Najgorsze sa ostatnio popoludnia, po 17 juz ciemno..co tu robic z nimi? Nie
                wyjde w taką ciemnice..
                • anula_82 Re: mam dosc 29.10.08, 10:11
                  mój marudny ale dlatego ze nie pozwalam mu wchodzic na stół i do
                  laptopa sie dobierac.
                  ja nie wyjde w taki deszcze bo mi ucieka na trawe, niestety nie mam
                  jeszcze kaloszy dla niego, no i ja nie lubie chodzic po deszczu.
                  a popoludniu tez nie mozemy wysiedziec jak jest ciemno, cos tam sie
                  zawsze wymyśli
                  • lilka.k Re: mam dosc 29.10.08, 10:22
                    Zadzwonilam po meza, zeby natychmiast przyjechal do domu, bo ja musze wyjsc.
                    SAMA. On zna takie akcje, wie, ze jak musze to musze i od razu sie pojawia. Z
                    reszta sam mnie namawial, zebym tak robila jak mam nerwy napiete
                • burdziaa Lilka 29.10.08, 10:25
                  a wychodzisz z nimi w deszcz? masz kalosze?
                  bo ja wczoraj wyszlam, akurat nie padało- Julek chcial do kałuż, ale
                  nie o tym- zaczepily mnie chyba ze 4 kobity co ja w taka pogoda
                  dziecko ciągam, a nie było zimno tylko tak wilgotno w powietrzu- i
                  czy sie nie boje przeziebien...wykrakały jędze, Julek od rana
                  kaszle, teraz zasnał , i mam wyrzuty ze moze lepiej siedziec w domu-
                  ale jak nie lubie sie kisić , swira mozna dostac :(
                  • lilka.k Re: Lilka 29.10.08, 11:17
                    w deszcz wychodze, ale tylko w wozku siedzą wtedy..nakldam folie, biore parasol
                    i spacerujemy. Jeszcze mnie nikt nie zaczepil, choc zaczepiaja mnie czesto ludzie.
                    A ja uwazam, ze wychodzic nalezy codziennie. Bo dziecko trzeba hartowac a nie
                    trzymac w domu.
                    Nie przejmuj sie, moze u Julka to nic strasznego..mysle, ze przeciez jak nie
                    zmokl to bedzie dobtze..duzo zdrowka zycze
                    Aha, nie mam kaloszy dla nich, nie wiem czy kupie juz w tym roku. zastanawiam sie.

                    ps. bylam na zakupach i od razu mi lepiej.
          • joasia83m Re: kawka 29.10.08, 11:22
            ja dopiero z kawa zasiadlam, co nie znaczy ze do forum nie zerkalam wczesniej;)
            moj Dawid zakatarzony, juz zaczynam powaznie myslec jak go wzmocnic przed zima,
            moze faktycznie ten tran?? jakos nie mam przekonania do tego obrzydlistwa://
            moj maz tez mnie ostatnio wygania z domu, gdziekolwiek, bo ja swiruje:)))
            wytykam mu wszystko, kloce sie o wszystko (po przeczytaniu watku o biznesie
            porodowym, poklocilismy sie o "przyszly" porod, tak, ze az sie zanosilam:))
            no i wlasnie tak to jest, jak kobieta siedzi sama z dzieckiem non sto, to kota
            dostaje:)) na zakupy nie ide, bo nie moge wydawac pieniedzy, bo z nimi krucho, z
            kolezankami sie nie umowie, bo wszystkie zabiegane, zapracowane, no to gdzie mam
            isc????
    • klaudia020707 Re: kawa urlopowa 29.10.08, 12:11
      Ja już po kawie, pogoda całkiem fajna, śnieg prawie stopniał, jest
      spokojnie bez wiatru ale zimno.
      Zaspałyśmy dzisiaj z Klaudia, wstałyśmy przed 10, obudziła się po 8,
      wzielam ja do łózka no i zasnęłyśmy:)
    • kamsi Re: kawa urlopowa 29.10.08, 12:44
      Konstanty od 20 minut śpi, oby ze dwie godziny:) Ja jak go ułożę, to
      dopiero mam czas na forum, rano nie. Jestem trochę przemęczona
      ogólnie, ale pogoda śliczna. Narttu, dobrze Cię rozumiem, po prostu
      świetnie, ja ostatnio też coś podobnego zmieniłam w swoim życiu, ale
      nie chcę pisać, żeby się nie obchwalać ani nie zapeszać.
      W ogóle byłoby naprawdę fajnie dziś, gdyby nie to, że ani ja, ani
      Konstanty nie możemy się do końca wygrzebać z infekcji, chyba się
      złamię i pójdę z nim w końcu na kontrolę, chociaż to i tak do kitu,
      póki ja ciut chora i mąż takoż:/ No z tym kiszka, ale życie
      intelektualno-duchowe rozkwita:D Przecież kiedyś wyzdrowiejemy
      całkiem, nie?
    • kamamama2 Re: kawa urlopowa 29.10.08, 12:56
      narttu, jak już wielokrotnie pisałam, Ty to robokop jestes, ale
      trochę Ci zazdroszczę.
      Ja już po spacerze, dziś czeka mnie jeszcze zebranie w szkole,
      zajecia Ruperta i podpisanie umowy samochodowej. Rozalka zasnęła,
      uff obiad gotowy, posidzę trochę spokojnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka