cetka
11.03.04, 20:46
ja mierze tempke w ustach i po kazdym uzyciu myje koncowke termometru. mimo,
ze bardzo uwazam, wilgosc dostala sie do wyswietlacza i pojawiaja nie cale
cyferki, tylko fragmenty - slowem, termometr zepsul sie.
wczesniejszy zakup termometra do ucha byl tez nietrafiony, bo gdy spalam na
boku, to tempka byla zafalszowana.
zwyklego termometru sobie nie wyobrazam, bo ja wkladam ten elektroncizny, to
od raxu zasypiam i budzi mnie dzwiek informujacy o tempce. w zwyklych
rteciowych nie ma zadnego dzwieku - boje sie, ze usne i go przegryze-ryzyko
jest duze.
jak wy sobie z tym radzicie? nie stac mie na tak czesto kupowanie nowych
termometrow:(