Dodaj do ulubionych

Pierwszy katar Wiktora

11.12.08, 09:38
do tej pory nigdy nie chorował, nawet kataru nie miał. Dzisiaj w nocy zakasłął
i już czułam, z ecoś sie dzieje. Rana kichanie nos zapchany. Właśnie wróciłam
od lekarza, osłuchowo czysty więc dostał syropek, krople do nosa i maść
majerankową. Ale masakra z odciaganiem!!!!!! nie chce dać ani psiknąć ani
fridą wyczyścić. Muszę go siłą trzymać! masakra!!!
Obserwuj wątek
    • effka_81 Re: Pierwszy katar Wiktora 11.12.08, 09:44
      U nas to samo nie da nic zrobić, muszę na siłe ja chwycic i psikać.
    • dziunia27 Re: Pierwszy katar Wiktora 11.12.08, 09:54
      ech;/ współczuje:(
      u nas też właśnie się katar zaczyna:( <nie pierwszy niestety:(>
      • patrice7 Re: Pierwszy katar Wiktora 11.12.08, 09:59
        no masakra z odciaganiem masakra:)
        • sylpal13 Re: Pierwszy katar Wiktora 11.12.08, 10:11
          chyba kupię ten katarek do odkurzacza, choć przyznam że się boję, ale nie widzę
          wyjścia, Wiktor lubi odkurzacz wiec może jakoś się uda. Wkurzyłam sie tak na
          niego ż emusiałam wyjsć na balkon ochłonąć, przecież go to nawet nie boli!
          • uczula Re: Pierwszy katar Wiktora 12.12.08, 14:13
            wiesz, nie znam dziecka ktore by lubilo gdy sie cokolwiek majstruje przy jego
            nosie :)
            u nas (jak na razie , tfu tfu) katar jakos sam zanika...a nie mamy w zasadzie
            nic do nosa, poprostu samoistnie przechodzi w kaszel ktory po 3 dniach znika -
            jak to sie dzieje, nie mam pojecia, starsza corka zupelnie inaczej chorowala.
            u niej napewno by sie to skonczylo antybiotykiemm a u niego jakos nie i stale
            mnie to dziwi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka