ooluchna
30.12.08, 11:52
Dziewczyny nie wiem co sie normalnie stało z moim dzieckiem,zaczęło
się od 25.12 kiedy to byliśmy na śniadaniu i obiedzie Świątecznym u
teściów.Trzeba tam było położyć Oliwkę (Ona była przyzwyczajona do
zasypianaia w swoim łóżeczku i to sama,kładło się Ją do łóżeczka i
wychodziło,po czym zasypiała,no ale parę razy się zdarzyło,że trzeba
było Ją położyć gdzieś indziej i nic takiego jak w opisie dalej nie
miało miejsca),więc mąż położył się z Nią na łózku,zasnęła ale nie
obyło się o krótki placz i prostest.Jak zasnęła ,mąż wyszedł z
pokoju i wyszliśmy na chwilę z mieszkania,a na Jego miejsce położyła
się do Oliwki męża siostra (zna Ją).Oliwka po przebudzeniu spłakała
się jak Ją zobaczyła,ale potem już było ok .Wieczorem jak już
byliśmy w domu położyliśmy Ją normalnie spać,po czym zasnęła.Ale
zaczęło się następnego dnia:( pry popołudniowej drzemce mąż trzymał
małą za rączkę i dopiero zasnęła,bo sama nie chciała,strasznie
płakała. Wieczorem było to samo i trwa do już 3 dzień,teraz żeby
poszła spać trzeba Jej dać swój palec i albo głaskać po rączce,albo
nie,ale musi mieć albo mój,albo męża palec w dłoni :( i jeszcze bym
to przeżyła,ale co gorsze Ona tego domaga się też w nocy!!! budzi
się i nie może sama zanąć,ryczy:( wczoraj w nocy walczyliśmy ponad 2
godz,dzisiaj to samo ,po czym zasnęła,z tym że się co chwile budziła:
( I teraz nie wiem czy to kwiestia przyzwyczajenia,czy może poczucie
bliskości? może boi się że znikniemy? nie wiem co o tym myśleć:/ W
dzień to jeszcze jakoś,ale w nocy to już Mi nerwy puszczają,nie mam
już siły:( Jak teściowa wczoraj była u mnie (musiałąm wyjść na pół
dnia)położyła Oliwkę i to samo zrobiła ,czyli mała trzymała Ją za
palec,po czym zaraz zanęła,czyli tu nie chodzi chyba tylko o Nas?
dodam,że kontaktu z moją teściową nie ma bardzo dobrego,nie jest za
babcią,w sumie to jest Ona obojętna Oliwce.Pomóżcie! może macie
jakieś pomysły? Jak sobie pomyślę że jutro wychodzimy do znajomych
na Sylwka i Oliwka tam będzie nocować,to już sobie wyobrażam jaką
noc będzie moja teściowa miała:/,a może się mylę.Naaprawdę nie wiem
co robić,czy postęować tak dalej jak teraz,czy kategorycznie tego
nie robić? bo jeżeli to przyzywczajenie to widaomo,ale jeżeli to
poczucie bliskości,bezpieczeństwa, ale to też może przerowdzić się w
końcu w przyzwyczajenie ? no i co w nocy z tym zrobić,czy być
nieugiętym jak dotej pory i nie głaskać,czy głaskać lub trzymać za
rączkę? ale jeżeli Ona będzie się budzić co godzinę,lub mniej to Ja
tego nie wyrobię:/ co o tym myślicie? Długie,ale chciałam to
dokładnie opisać. Czekam na jakieś sugestie:)Pozdrawiam.