Dodaj do ulubionych

Chyba zostanę sprzątaczką...

03.02.09, 13:02
Moja mama właśnie sobie dorabia sprzątając u dyrektora banku ma 50
zł. na godz. jeździ raz w tygodniu w sobotę.
Trzech takich klientów w tygodniu i mam prawie 4 tyś pensji. Chyba
się przebranżowie :-)
A tym bardziej że w budownictwie kryzys coraz bardziej daje o sobie
znac.
Obserwuj wątek
    • klarysa007 Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 13:06
      Ja sprzątałam w Londynie, a u nas bawiłam dzieci. Jak nie ma pracy to człowiek
      łapie to za co płacą. Wykształceniem ani doświadczeniem się człowiek nie wyżywi,
      niestety. Ostatnio po raz kolejny przekonałam się, że zupełnie nieważne co
      umiem, ważne kogo znam...
      • a.zaborowska1 klarysa 03.02.09, 13:14
        masz rację jak zwykle ;-)
        mi osobiście na karierze bisness nie zależy. Muszę wychować,
        nakarmic i ubrać (utrzymać) dzieci. To dla mnie najważniejsze.
      • kamila_m_g Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 13:21
        Gdybym ja miała taką Panią to wymagałabym więcej niż od siebie......
        Może wtedy w końcu miałabym okna myte raz na miesiąc (tylko bez
        smug, bo to mnie strasznie wkurza), pościel bawełnianą prasowaną, no
        i czyste lampy, żarówki...
        Moja siostra odkiedy jest w ciąży ma taką Panią i 80m mieszkanie
        sprząta chyba raz w tygodniu przez 3 godziny, choć siostra uważa, że
        mogłoby to być 2,5h. Ta dziewczyna przychodziła już wcześniej do
        sąsiadki (trochę większe mieszkanie), więc ma teraz dwa obok siebie.
        Pewnie gdyby złapać takie kontakty na jakiś nowych dużych osiedlach
        to możnaby było mieć kilku klientów w jednym miejscu, pewnie
        niektórzy by też chcieli dodatkowej usługi - ugotowania obiadu, bo
        oni na to nie mają czasu. Faktycznie nieźle by można było na tym
        zarobić.... Albo np. wyprowadzanie psów.... Niedługo u nas też
        będzie na to rynek
        • lipiec_2007 Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 13:29
          u mnie pani sprzatajaca 92 m2 obrabia 7 godzin! mimo ze czasami nie
          musi sprzatac 2-giej sypialni. ale sprzata superdoklanie - odsuwa
          meble, czysci wszystkie duperelki i ustawia z nich "oltarzyki".

          ja robie wszystko w dwie godziny i tez uwazam, ze utrzymuje calkiem
          wysoki standard :)
          • lilka.k Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 13:32
            U nas pani Ela sprzątała 62 metry w 3 godziny i ona dość szybka była, to znaczy
            ruszała się jak duch między pokojami tak szybko ;)
            Ale nie płacilismy jej za godzine tylko liczyla sobie za metr kwadratowy.
    • lipiec_2007 Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 13:18
      dobry biznes. ja tam w mlodosci roznych zajec sie imalam, byle sobie
      na cos upatrzonego zarobic.

      przez jakis czas mozna poganiac ze szmata, a jak sie uzbiera
      klientele, to zalozyc firme sprzatajaca...:)
      • a.zaborowska1 Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 13:50
        apropo żarówek to nie wydaje mi się, żeby je trzeba było myć co
        tydzień ;-) a w niektórych nowoczesnych to nawet niewskazane ;-)

        Najpierw muszę zdac egzamin na prawo jazdy, potem kupie sobie jakąs
        stara micre, wiaderko, ściereczki będe śmigac :-))))
        • kamila_m_g Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 13:58
          A kwiatki też w wazonie ułożysz? Mogą być dwie gałązki krzaczane.
          Ja żarówek nigdy nie myję...
          Co do sprzątania, to kupiliśmy sobie super odkurzacz, jak taka
          froterka Kasia. Ładuje sie i zasuwasz bez przewodów, nie schylasz
          się , no i można część środka wyjąć i jest mały ręczny odkurzacz
          którym wymieciesz wszystkie okruszki - przy dziecku "bezcenne".
          • dorka3078 Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 14:24
            o to ja też chyba bo m wczoraj przyszedł i powiedział że nie wie
            kiedy będzie przelew ,ale to tak samo jak u ciebie Aga też budowlanka
            i co tu robić ,chciałam sobie sama torta na urodziny upiec ale chyba
            taniej kupię ,ech te pieniądze
            • a.zaborowska1 dorka 03.02.09, 14:42
              tak te przelwy nigdy...niewiadomo. A później wszystko sie przeciąga
              z tygodnia na tydzień :-/

              Ja kiedyś z kiepskimi funduszami zamiast torta zrobiłam takiego
              śmietanowca z 4 kolorowymi galaterkami. Zalany tez galaretką z
              owocami. Wyszedł pyszny :-) chyba wiedział, że nie miał wyjścia :-)
              • patrice7 aborowska daj przepis;) 03.02.09, 15:40

                • patrice7 Re: aborowska daj przepis;) 03.02.09, 15:41
                  Ja juz kiedys pisalam ,ze sprzatalam przez 3 lata.
                  Fajna robota dodatkowa.
                  Ale 50 zl za godzine bym sie nie spodziewala.
                  Jak Twoja mama zalapala??
                  • a.zaborowska1 pati przepis 03.02.09, 16:03
                    dzień wczesniej przygotuj sobie 4 (różnokolorowe) galaretki. Ja
                    zawsze rozpuszczam jedną w dwóch szklankach. na noc do lodówki.

                    Pokroic galaretki w kostkę do głębokiej miski.
                    Następnie
                    2 śmietany kremówki ubić z 1/3 szklanki cukru pudru
                    2 łyżki zelatyny rozpuścić w niedużej ilości wody (1/3 szklanki)

                    wszystko wymieszać galaretki, ubitą śmietanę z cukrem i schłodzoną
                    żelatynę. Przelac najlepiej do tortownicy i do lodówki. Jak się
                    zsiądzie ułożyc owoce (różne brzoskwinie, ananasy, truskawki,
                    jagody) i zalac jeszcze jedną schłodzoną galretką. Jak się zetnie
                    można kroić jak tort. To taki zimny raczej deser więc fajny w lato
                  • a.zaborowska1 Pati 03.02.09, 16:08
                    No ona sprzata w jakiejś tam firmie jest zatrudniona. Podszedł do
                    niej dyrektor i zapytał się do ucha czy by mu mieszkania nie
                    sprzątała i że dobrze zapłaci.
          • a.zaborowska1 Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 14:35
            Kwiatki w wazoniku ułożę ;-) chodx nie wiem czy mam do tego talent .
            U nas w domu żaróweczki myje M (od kiedy ja zrobiłam zwarcie i mało
            nie spadłam z drabiny) ale juz sie nauczyłam co i jak :-)
            Na poważnie wydaje mi się, że jestem osobą dokładną nie obeszło się
            bez poprawiania gdy do mnie przychodziła dziewczyna sprzątać. W
            sumie to zastanawiam się nad rozszerzeniem działalności w ewidencji
            hmmm
            Kamila to ty masz super sprzęt do sprzątania :-0 ja się kiedys
            ratowałam takiamalutką froterką ruską z bazarku geniealny pomysł na
            małe zakruszenie wykładzin.

            PS: Zaintrygowana całym tematem zadzwoniłam do mamusi po szczegóły.
            To wynagrodzenie nie obejmuje mycia okien (100 zł. od okna)prania
            dywanów bo ich nie ma. Wynoszenia śmieci (ma je ułożyć tylko w
            workach w przedpokoju) i nie może dotykać obrazów Pani domu malarki
            • kamila_m_g Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 15:28
              Dopisanie kolejnych pkt do ewidencji działalności gospodarczej już
              nic nie kosztuje, ja dopisywałam w listopadzie 2007 i się zdziwiłam,
              bo zawsze mówili, że za to sie płaci.
              • malenkie7 Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 15:55
                ja placilam 80 zl za sprzatniecie 80 m2.
                z jakoscią bywalo roznie. czasem byl blysk, a czasem do niejednego
                moglam sie przyczepic.
                teraz sprzatam sama.
                • a.zaborowska1 Postanowione 03.02.09, 16:06
                  jutro jade do urzędu rozszerzyc działalność. To będzie takie nasze
                  dotatkowe zajęcie. Zobaczymy nie ma co płakac że roboty
                  w "wykończeniach" co raz mniej trzeba działać :-)
                  M powiedział, że pomoże tzn że on tez może jeździć na takie akcje.
                  Ha kiedys już razem sprzataliśmy ...;-)

                  malenkie a ty tak dorywczo?
                  • kogosia Re: Postanowione 03.02.09, 18:58
                    kurcze
                    ja tez już nie raz myślę o sprzątaniu
                    moja mama ma 3 prace i zarabia ok 1300zł
                    sprząta codziennie na poczcie od 7.00 do 9.00
                    sprząta w środy i piątki biuro od 13.00-15..
                    i sprząta ludziom dom we wtorki i piątki
                  • malenkie7 Re: Postanowione 03.02.09, 22:35
                    a.zaborowska1 napisała:

                    > malenkie a ty tak dorywczo?

                    nie, ja nie sprzatam. to znaczy sprzatam tylko mieszkanko w ktorym
                    obecnie mieszkamy, wczesniej, gdy jeszcze mieszkalismy w domku, raz
                    w tygodniu wpadala Pani.
    • qwoka Re: Chyba zostanę sprzątaczką... 03.02.09, 21:31
      za taką stawkę to ja nawet zaraz ubieram się i lecę myć podłogi. Chociaz nie lubie sprzątać:)
    • f3f Warszawa i okolice... 03.02.09, 23:10
      może tu znajdziecie jakies zlecenie:
      www.dwukropek.pl/0,71293,3096513,0,Warszawa_Praca___Praca_stala___pomoc_domowa___sprzatanie,4-878.html
      • ankas4 tez znam takie Panie! 04.02.09, 06:34
        Sluchajcie tez znam takie dwie Panie, wlasnie ostatnio z moja mama gadalysmy, ze
        to naprawde swietne zajecie, jedna Pani nie wiem ile dokladnie bierze, ale
        sluchajcie powiedziala mojej mamie ,ze jak sa dwa miesiace przed swietami czyli
        listopa i grudzien to ona w listopad i grudzien miala okolo 4000 tysiakow
        miesiecznie... a pracowala po kilka godzin, w to wchodzilo mycie okien ale syn
        jej pomagał!!!!!!!!!! Ludzie to sa boskie pieniadze!!!!!!!!


        • zabka11 Re: Ja też kiedyś sprzątałam:) 04.02.09, 09:30
          Chyba z 4 lata temu, w soboty i dostawałam 50zł, za ok. 4h harówki,
          bo do sprzątania był dom(z okna dodatkowo), ale opłacało się:)
          Nawet sobie marzyłam, że coś więcej zdziałam w tej kwestii, ale
          jakoś nic nie wyszło z tego, bo studia doszły i czas się skończył.
          Praca jest cięzka, nie ma co się oszukiwać, ale faktycznie można z
          tego wyżyć, jak się ma stałe i konkretne zlecenia.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka