Dodaj do ulubionych

Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę?

06.02.09, 22:28
Powiedzcie Kochane gdzie zaopatrujecie sie w prawdziwy drób/inne
mięso swojskie, nie faszerowane hormonami? I jaja wiejskie,
smietane...Blanka moze u Ciebie "na wsi" mozna kupić?
Moj dostawca przestał przyjezdzac do Wrocławia i od poczatku roku
nie mam skąd wziasc :( Najbardziej zalezy mi na drobiu na rosół.
Obserwuj wątek
    • patrice7 Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 06.02.09, 22:29
      ja Ci burdzia nie pomoge.
      Ja od nigdy nie kupowalam od chodowcow takich rzeczy.Tylko w sklepie.
    • lilka.k Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 06.02.09, 22:32
      Moja mama kupowała do niedawna masło i śmietanę od pewnej "babci" ze wsi
      niedaleko, ale już ta pani nie handluje tym, nie wiem, pewnie zdrowia już nie
      ma, bo już swoje lata miała. No szkoda. A kurke to sama bym chciała taką.
      • burdziaa Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 06.02.09, 22:37
        ja tez miałam taka babcie ale juz nie przyjezdza wlasnie, zdrowia
        nie ma :( i sie przeprowadziła- chyba wsiadziemy w auto i bede
        jezdzic po okolicy, ale tak głupio pytac ludzi, no trzeba bedzie sie
        przemóc/
        Pati jakbys spróbowałam takiej prawdziwej to bys juz innej nie
        chciała:)
        ja teraz cuduje z miesem ze sklepu,zeby choc troche smierdziec
        przestało....
        • patrice7 Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 06.02.09, 22:47
          A burdzia napisz mi proszę ile kosztuje taka wiejska kura??
          N o i jak to sie ma ze ona zdrowa ,skoro nawet nie badana??Zawsze mnie to
          zastanawialo.
        • kristin4 Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 06.02.09, 22:47
          Burdzia weź samochód i przejedź sie po wsi moze ktora wyskoczy na droge i juz:)
          A tak na powaznie to bardzo trudno teraz o swojszczyzne, ja mieszkam na wsi i
          trudno mi tu cos kupic, zapasy mi sie skonczyły i tez bede latac po wsi i pytac.
          A w ogóle jak Julek mineła ta temp? Co to było?
          • burdziaa Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 06.02.09, 23:06
            Kristin dziekuje,ze pytasz- nie wiem co to było, zauwazyłam robiło
            sie oczko zaczerwienione /spojówka- moze to ? Do tego zle załozylam
            pieluche i go pierwszy raz obtarło, krostki sie zrobiły , tez moze
            od tego..nie wiem- dawałam wiecej wit C oczywiscie naturalnej i
            czesciej do piersi.
            Pati nie wiem jak z badaniami- ja bralam od pani od ktorej moi
            znajmi eko brali, skoro oni brali to juz musieli to sprawdzic :)
            płaciłam za jaja, kure, maslo, smietane- tak razem - ok 50-100 zł,
            zalezy ile brałam.
            • ankas4 Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 07.02.09, 04:34
              Burdzia zapytam się mamy mojej, wiem ,ze ona jajka od jakiejś babeczki bierze
              własnie ze wsi, a co do kury tez sie dowiem , choc moja mama nigdy nie brala, i
              wiesz co powiem Ci ,ze troszke racji ma Patrycja, nasi znajomi znajomych
              zalatwili sie wlasnie takim nieprzebadanym mlekiem , mieli jakies cholerstwo ale
              co dokladnie nie pamietam juz, wybili to antybiotykiem , ale mieli stracha jak
              nie wiem, wiec lepiej chyba jednak od kogos poleconego.
              Jak cos bede wiedziala dam Ci znac, Trzebnica nie jest daleko:)
              • ankas4 Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 07.02.09, 04:35
                aa i na koniec zapomnialam, a chcialam napisac jeszcze, ze dobrze, ze Julek juz
                zdrowy:)

                sciskam
                • patrice7 Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 07.02.09, 10:13
                  No wlasnie zastanawiam sie jak to jest.
                  mam dostep do jajek wiejskich, ale boje sie ich jesc ze wzgledu na to ,ze nie sa
                  badane ,kury pewnie tez nie.
                  Stad moje pytanie ,skad wiadomo ,ze taka kura lesza ,skoro moze nie faszerowana
                  moze byc np chora :(
                  • blanka0 u mnie na wsi 07.02.09, 11:16
                    kury ze swiecą szukac

                    pati rozwalilas mnmie hihi
                    • patrice7 blanka 07.02.09, 11:35
                      czym?
                      • blanka0 Re: blanka 07.02.09, 11:48
                        n tym ze masz skad wziąc wiejskie jaja a wolisz sklepowe,
                        • patrice7 Re: blanka 07.02.09, 11:53
                          Nie tyle, co wolę,ale boję sie.
                          Tak jak pisze nie masz pewnosci czy kura jest zdrowa bo nikt jej nie bada.
                          • lilka.k Re: blanka 07.02.09, 12:15
                            Na sklepowych się własnie nacięlam. na wiejskich nigdy. Wygląd nieporównywalny.
                            • blanka0 lila 07.02.09, 12:37
                              ba, sklepowych unikam jak moge, dzieki bogu sasiadka mnie zaopatruje
                              w wiejskie
                              • patrice7 Re: lila 07.02.09, 12:42
                                Ale czemu zadna mi nie odpowie buuuu.
                                Nie boicie sie ze kura jest np chora?!
                                • lilka.k Re: lila 07.02.09, 12:49
                                  Nie, nie boję się. Boję się sklepowych.
                                  • patrice7 Re: lila 07.02.09, 12:54
                                    Ale sklepowe choc faszerowane sa badane i dopuszczone do sprzedazy.
                                    A w takiej niebadanej kurze nie wiadomo co siedzi.
                                    • lilka.k Re: lila 07.02.09, 12:58
                                      Ale ja ci pisałam, ze nacięlam się na sklepowe, nie powiem ci co tam znalazlam,
                                      mozesz sie domyslac. Dlatego nie ufam sklepowym. A poza tym ja mam rzadko typowo
                                      wiejskie (a szkoda), najczesciej są to jajka z targu, od jakiegos hodowcy,
                                      ogromne te jajka są, jeszcze takie nie umyte porządnie, ale super żółte, smaczne.
                                      • anula_82 Re: lila 07.02.09, 17:24
                                        ja sie wetnę troche w wątek choc w Wrocławia nie jestem, chce tylko
                                        napisac ze jajo od kury swobodnie biegającej, nawet jakies resztki
                                        obiadowe dostającą są o niebo lepsze w smaku, wyglądzie niz te
                                        sklepowe z cyferką 3 na początku (chów klatkowy)
                                        moi teście jak i moja mama mieszkają na wsi, tylko moja mama juz nie
                                        hoduje nic, ma tylko ogród
                                        tescie mają kury i zawsze dostawalismy jajeczka od nich, takie jajko
                                        jest tak smaczne ze teraz, aktualnie nie mając od nich, bo cos kurki
                                        nie niosą, jak mam kupic w sklepie to wole bez jaj zyc
                                        Pati, dlatego ja sie nie boje ze kura chora, zresztą tescie, jak
                                        widzą ze z jakąś kurą cos nie tak jest, to ją zabijają :D
                                        musialabys miec kogos kto zna sprawdzonego hodowce i wtedy bys sie
                                        nie bala kupowac takich jaj, bo wiesz taki hodowca to tez zjada
                                        swoje produkty, wiec raczej by sie nie truł :))
                                        ale sie rozpisalam
                                        burdzia, mam nadzieje ze znajdziesz godnego polecenia "wsiowego"
                                        gospodarza
                                        • atenette Re: lila 07.02.09, 20:26
                                          A ja tez mam takie obawy jak Patrice. Moj tata przynosi mi czasami
                                          takie swieze jajka, ktore dostaje od znajomej ze wsi i pomimo, ze sa
                                          pysze zawsze mam jakies takie obawy, ze przeciez nikt tych
                                          gospodarzy nie kontroluje i nigdy nic nie wiadomo. Jem te jajka i sa
                                          nieporownywalne do tych ze sklepu, ale zawsze mam jakiegos takiego
                                          stracha.
                                          • patrice7 Re: lila 07.02.09, 20:30
                                            No wlasnie! Chodzi mi o to co attente.
                                            Ja nie mowie,ze sklepowe lepsze i nie trzymam sie swoich racji.Tylko ta niepewnosc:(
                                            • atenette Re: lila 07.02.09, 20:49
                                              Ech tesknie za jedzeniem Organic jakie bylo ogolnie dostepne w UK, w
                                              kazdym hipermarkecie. Organic mozna bylo kupic kazdy produkt: owoce,
                                              warzywa, pieczywo, mieso, wedliny, sery, jogurty i ceny wcale nie
                                              byly duzo wyzsze. I to bylo fantastyczne, bo dawalam dziecku i sama
                                              jadlam zywnosc nie nafaszerowana cala ta chemia i innym swinstwem,
                                              ale jednoczesnie bardzo kontrolowana i sprawdzana.
                                              • burdziaa znalazłam kontakt 07.02.09, 21:20
                                                Dzisiaj pojezdzilismy po eko sklepach i mam troche namiarów na
                                                hodowców zielononózek, wziełam od nich jajka-przepyszne- teraz musze
                                                zamowic miesko ale jeszcze nie dzwoniłam, dopiero w poniedziałek.
                                                Licze najbardziej na te kury,jaja drogie- badane, certyfikowane- ale
                                                nadal bede szukac jakies"babci" co ma swoje kurki i jajeczka :)
                                                • patrice7 Re: znalazłam kontakt 07.02.09, 21:53
                                                  Burdzia a ile te jajka??
                                                  • burdziaa Re: znalazłam kontakt 07.02.09, 22:51
                                                    a ro roznie, zalezy od wielkosci i dostawcy- np. 10.50 zł za 8
                                                    sztuk, 10 zł za 10 sztuk, 10 zł za 12 sztuk.
                                                  • ankas4 W obronie zdania Parycji:) 08.02.09, 01:18
                                                    Hej, ze sie jeszcze dopisze, ja rozumiem doskonale Patrycje, ona nie napisala
                                                    ,ze woli sklepowe , bo sa lepsze, ale ze woli sklepowe , bo przebadane... i ma
                                                    racje, niestety ale pomimo zdrowego odzywiania sie kur czy innych zwierzat moga
                                                    one miec w sobie straszne swinstwa zagrazajace nawet zyciu czlowieka, i co nie
                                                    mowic na temat sztucznie karmionych kur to jednak przechodza one kontrole przed
                                                    wypuszczeniem ich do masowej konsumpcji, wiec ... ja tez oczywiscie wolę
                                                    wiejskie jajka,czy mięsko( np królicze) ale... teraz szczegolnie kiedy mam
                                                    dziecko jestem bardzo ostrozna.

                                                    Sciskam
                                                  • f3f Re: W obronie zdania Parycji:) 08.02.09, 14:38
                                                    Ja również nie kupuję mięsa ani jaj od nieznanych producentów właśnie z powodów
                                                    podanych powyżej przez Pati.
                                                    Jeśli taka wiejska kura zjada sobie to co sama wygrzebie - z trawki na podwórku
                                                    gdzie rolnik wcześniej wylał jakiś olej czy inny badziew z traktorka, bądź
                                                    "pasie się" przy trasie szybkiego ruchu to i tak w jej jajkach jest cała tablica
                                                    Mendelejewa. Jajko może i smaczniejsze ale czy zdrowsze to nie wiem.
                                                    Co do mięsa to też nie wiadomo czym kura była karmiona - równie dobrze może
                                                    pochodzić z jakiejś nielegalnej hodowli nie objętej kontrolą weterynaryjną i
                                                    dostawać złej jakości "paszę" a samo mięso moze być skażone Salmonellą.
                                                    Podsumowując wolę mięso i jaja ze sklepu niż od nieznanej mi babuleńki z targu.
                                                  • blanka0 Re: W obronie zdania Parycji:) 08.02.09, 16:01
                                                    no coz,
                                                    cale zycie mieszkam na wsi, kury niegdys chodziły po babcinej izbie,
                                                    z małymi kaczuszkami spalam bo byly tak sliczne, a z cielaczkami
                                                    chodzilam na spacery :-))
                                                    nie zrozumiem obaw ani pati ani f3f
                                                    kura raczej nie popije kamyczka olejem silnikowym hmmm nie
                                                    przyszłoby mi to do głowy
                                                  • ankas4 Re: W obronie zdania Parycji:) 08.02.09, 18:26
                                                    Oj to bylo uogolnienie :) z tym olejem:):):) , rozumiem co chcialas napisac, ale
                                                    jesli np taka kura ma w sobie pasozyty... i nawet sie super odzywia trawka
                                                    itd... bez nawozów... to przeciez nie bada sie takiej kury u weterynarza jak sie
                                                    ja zaboje aby zjesc... a przeciez od takiej chorej kury mozna nawet sie
                                                    przekrecic, i oczywiscie wiem ,ze sa to skrajne przypadki, bo moja babcia tez
                                                    chodowala kury na wsi i je jedlismy i przez lata nic nikomu nie bylo... ale
                                                    zawsze moze sie zdarzyc taka chora kura w danym nawet najzdrowszym gospodarstwie:)
                                                    sciskam
                                                  • patrice7 Re: W obronie zdania Parycji:) 08.02.09, 20:23
                                                    Dzieki Asie obie :))
                                                    Fajnie ,ze ktoś mnie rozumie;)))

                                                    Burdzia! 10zl za 10 jaj??!!
                                                    Matko ja mam za 40 gr czyli tak jak normalnie w sumie.
    • lipiec_2007 Re: Wrocławki skąd mam wziąść prawdziwą kurę? 08.02.09, 20:28
      w dziecinstwie bylam pasiona domowymi kurami i jajami. nigdy dotad
      nie slyszalam o przypadkach zachorowan po zjedzeniu kury. chyba ze
      mowicie o ptasiej grypie, ale wtedy zaden kurzy egzemplarz nie jest
      bezpieczny.

      bardziej boje sie kury ze sklepu nafaszerowanej hormonami i
      antybiotykami, ktorych systematyczne i dlugofalowe dzialanie na
      organizm ludzki moze byc duzo grozniejsze. nie ufalabym tez tak
      bezkrytycznie domniemanym badaniom zywnosci dopuszczanej do
      sprzedazy. bo pomimo tego co jakis czas slyczac o aferach z
      zywnoscia: trujacymi warzywami sprzedawanym pod etykieta eko czy
      organic, wscieklych krowach, felernej kielbasie, aferach
      zelatynowych i innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka