18.05.07, 18:30
strony internetowe to bogactwo ofert pracy, oto jedno z nich, dla
bezpruderyjnej cleaning lady:)
Niezły materiał na część II przygód Marysi "Poszukiwany, poszukiwana"


"Looking for a Cleaning Lady
Reply to: gigs-329033779@craigslist.org
Date: 2007-05-11, 3:24PM CDT

Must be detail oriented, young and attractive and willing to perfom part of
the cleaning in the nude. Good pay.
Very safe and nice position. Be ready to send a picture.

* Location: Chicago
* it's NOT ok to contact this poster with services or other commercial
interests
* Compensation: Negotiable"
Obserwuj wątek
    • aniabuzuk Re: Good pay 18.05.07, 18:36
      swintuch jakis.
      • anyaw73 Re: Good pay 18.05.07, 18:53
        Slyszalam ze kiedys na rynku polskim byl tak serwis "sprzatajacy" ale nie
        potrwalo to zbyt dlugo bo do dziewczyn zaczeli sie dobierac i trzeba bylo je z
        ochrona wyslac a to juz nie bylo z byt oplacalne.
        • evek Re: Good pay 18.05.07, 19:55
          ja nie rozumiem dlaczego sie laski na taklie cos zgadzaja? zeby dolara wiecej
          zarobic?!
          • tradycja1 Re: Good pay 18.05.07, 21:22
            Jako ze juz nie wiem kto kiedy i co mi opowiada to moze sie powtorze ale
            coz...pewna zaradna panna X zalozyla agencje towarzyska i bardzo dobrze jej to
            prosperuje ;) na ogloszenie o prace zglosilo sie ponoc wiele dziewczyn a to
            dopiero wiadomo o co chodzi.
    • irenkap Re: Good pay 18.05.07, 23:31
      Świat jest pełen różnych czubków.
      Sprzątałam kiedyś taki dziwny dom. Bogate osiedle, w środku pełen amerykanski
      komfort, zaiągniete wszędzie żaluzje i rolety, prawie półmrok. Pomieszczenia
      dosyc czyste, na wielkim marmurowym stole w kuchni pusto, tylko na srodku
      obleśny "świerszczyk". W domu był jedynie gospodarz, krągły facet ok. 40-tki..
      Nic nie mówił, nie odzywał się, tylko krążył w pobliżu mnie, czułam go prawie za
      plecami.. sapał, stękał, pocił się.. kładł sie często w róznych sypialniaqch na
      łóżku ale tak by przez otwarte drzwi patrzeć na mnie.. nawet nie wiecie jak się
      bałam, serce waliło mi jak młot.. na koniec dostałam czek na umówioną kwotę i
      drugie tyle typa!! Popatrzył mi w oczy i cicho zapytał czy to ok? Jak wyszłam
      stamtąd to jakbym wyszła z jakiejś mrocznej jaskini, pamiętam że czułam się
      potwornie zmęczona.. Nigdy więcej nie zgodziłam się tam pojechać, mimo good pay.
      • gdansk70 Re: Good pay 19.05.07, 07:33
        To, to jest maly pikus,mialem kiedys takiego kolege co to sie trudnil
        kontraktorka.
        No wiec to bylo tak: Pewnego dnia mial on(ten kolega wlasnie) okuc okna
        w "garden apartament" czyli po naszemu w suterynie,a lato bylo gorace wiec
        kolega pracowal w szortach bez koszulki ,no tak gdzies kolo 12 dzwoni do mnie z
        problemem nastepujacym:
        "nie wiem co mam robic,w srodku mieszkania jest facet i co ja do innego okna
        ide to on przestawia sobie krzeslo i sie na mnie patrzy jak robie"
        ja mu na to :"moze chce sie nauczyc fachu?"
        on odpowiada:"nie tam ze srodka nie widzi co ja robie tylko widzi mnie"
        ja:"to ja nie wiem"
        on:"dobra jakos to przezyje"
        po 45 minutach dostaje telefon:
        on:"k...a stary ja pie....e taka prace to jakis zboczeniec zaj.....y, zabieram
        sie za okuwanie okien w duzym pokoju ,tam sa 4 w rzedzie a on co ? ,on sobie
        postawil fotel na wprost tych okien wyszedl na chwile, wrocil tylko w szlafroku
        usiadl na fotelu patrzy jak ja robie i wali gruche!!!"
        • irenkap Re: Good pay 19.05.07, 22:29
          Ta opowieść dla jednym jest pewnie zabawna, dla innych odrażająca, ale ja wierzę
          w każde słowo, które napisał Gdańsk. Jest tu nagromadzenie czubków z całego
          świata. Szkoda, że mój angielski jest zbyt słaby, żeby rozpocząć negocjacje z
          panem z pierwszego postu. Byłby to doskonały materiał do opublikowania.
          Gdańsk - wciel się w kobietę, negocjuj i nowym wątku opisz to!
          • marxx Re: Good pay 19.05.07, 22:39
            Wariatow tu nie brakuje, i nawet nie wiadomo czy ci miejscowi sa wiekszymi
            swirusami niz ci co przyjechali tu min. z Europy.
            Ja kiedys w lato ok. 2 w nocy przy Scianie Placzu widzialem pania ktora raznie
            sobie maszerowala w samym kostiumie bikini.
            • tradycja1 Re: Good pay 19.05.07, 23:50
              A mi kolega kiedys opowiadal jak go "napadl" facet noca w Dominicks i
              zaproponowal mu ze...ludzie serio...bedzie wachal jego buty hehe, rzecz sie
              dziala w downtown a facet nie nalezal do biednych co dalo sie od razu
              zaobserwowac...
              Kolega sie zgodzil i cala "okcja" miala miejsce gdzies w regalach, kasy nie
              wzial bo tez na biednego nie trafilo, dobrze ze umial podejsc do tego
              humorystycznie, jakby nie bylo normalne to nie jest.
            • gdansk70 Re: Good pay 20.05.07, 00:10
              he ,he ,Marx tu to cie pobije :jakies 9 moze 10 lat temu bialy dzien Irving
              Park tuz przy kolejce bluline na rogu stala murzynka na oko okolo 35lat calkiem
              nago a jaj ciuchy lezaly tuz obok!!

              marxx napisał:

              > Wariatow tu nie brakuje, i nawet nie wiadomo czy ci miejscowi sa wiekszymi
              > swirusami niz ci co przyjechali tu min. z Europy.
              > Ja kiedys w lato ok. 2 w nocy przy Scianie Placzu widzialem pania ktora
              raznie
              > sobie maszerowala w samym kostiumie bikini.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka