latortura
17.02.09, 07:13
bylo juz o gazie, teraz zapytam o wode,
zuzywamy jej zdecydowanie za duzo, mam tego swiadomosc i zle mi z
tym,
jak biore prysznic to woda moze sie lac i lac i lac...
nie potrafie tego opanowac, zeby szybko wyjsc, poprostu lubie tak
sobie postac,
mycie naczyn - masakra ! niestety w tym mieszkanku nie
zaistalujemy juz zmywarki wiec jak myje gary to tej wody tez duzo
zleci,
no a do tego wiadomo kapiel dziecka, niemeza, mycie podlog
codziennie i takie tam normalne zycie,
podlogi wycieram po kapieli Synka, wykorzystuje ta wode,
kiedys mylam tez naczynia oszczedniej, najpierw mylam w jednej
wodzie, pozniej plukalam, niemaz powiedzial, ze mam sie nie meczyc i
jakos tak przestalam,
teraz myje pod biezaca woda,
a pozniej ogladam reklame jak dzieci w Sudanie nie maja wody, jak ja
musza nosic i plakac mi sie chce...