Dodaj do ulubionych

Nadal walczymy z wysypką :((((((

20.03.09, 22:52
Dziewczyny nie mam już siły, walczymy z wysypką juz miesiąc, są dni ze jest
juz prawie dobrze a na nastepny znowu kaszka na twarzy, uszy swedzą i mala sie
drapie. Obie znowu jestesmy na scislej diecie, nie mam juz pomysłu. Po
clemastinie nie było żadnej poprawy, teraz dostaje clarityne, Boje sie że za
chwile lekarz wystartuje ze sterydami a tego bym nie chciała.
Jestesmy w trakcie robienia pasożytów i pierwotniaków, na razie czysto, nie
wiem juz co jesc i jej co podawc. Kąpie ją w oilatum, krochmalu, smaurje
mascia i kremem.
No i lekarka kazała mi równiez odstawic witaminy i wapn które ja brałam,
poniewaz mała po wszystkich syntetycznych` wit. miała wymioty. Od urodzenia
ich nie dostaje.

Poradźcie dziewczyny jakie badania jeszcze robic, albo co robic, zal mi corci.
Będziemy robic panel pediatrycZny ale wynik moze nie byc prawidłowy ze wzgledu
na wiek. Robiła któras panel?

Buuuu... nienawidze takiej bezsilności.
Obserwuj wątek
    • a090707 Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 08:25
      Moj jest pod opieka alergologa, tez mamy zakaz podawania wszelkich syropow,
      wapna, witamin. U nas przy takiej wysypce trwajacej ok. miesiac niezbedny jest
      syrop ketotifen. Juz po kilku dniach widac poprawe.
    • blanka0 Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 08:45
      ja robilam panel, bez sensu wydalam tylko kase a pan gastroenterolog
      powiedzial ze w tym wieku sie nie robi
      a moze cos z twoim pokarmem, moze powinnas go zbadac, bo chyba
      jeszcze karmisz
      • kristin4 Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 11:52
        Cały czas karmie i jakby nie pokarm to nie wiem czym to moje dziecko
        by żyło, przy jej pokarmówce moje mleko jest dla niej zbawienne,
        nawet lekarze to potwierdzają. Ja równiez przestrzegam diety
        zaczynam sie martwic czy nie dołaczyło sie jakies świnstwo
        kontaktowe albo wziewne.
        • burdziaa Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 13:08
          Krysia jak straszna jest wypsypka, moze zrób zdjecie i wrzuc na
          ukryte- powiem Ci,ze moj Julek cały obsypany ale nas doktor nie kaze
          z tym nic robic, nie smarujemy niczym, kapiemy w czystej wodzie i
          uzywamy szarego mydła- drapie sie ale nie tak do krwi, jak u Ciebie
          jest?
          panel w tym wieku jest niewymierny, szkoda zachodu
    • motylek1407 Powiem tak.... 21.03.09, 13:12
      U nas bylo podobnie, wysypka, nie wiadomo skad... panele na alergeny nic nie
      wukazaly, inne choroby wykluczone, dieta, badania kupki w sanepidzie czysto,
      badanie kału enzymatyczne czysto... ale
      trafilam na lekarza ktory zbadal krew, odrobaczyl super wielka dawka, dal leki
      na grzyby i na wzmocnienie jelit i ukladu immunologicznego i wysypki nie ma....
      Jestesmy w trakcie leczenia, ale nikt mi nei powie ze pediatrzy wioedza co
      robia...alergolodzy chyba za bardzo tez nie.....
    • motylek1407 dodam 21.03.09, 13:15
      ze tez karmie piersia i tym bardziej trudniej dojsc bylo od czego uczulenie.
      Lekarz stwierdzil tez sklonnosc do alergii na mleko i tego unikamy i ja i jula.
      Ale z tym nei ma problemu bo wlasciwie nigdy nei jadlysmy,Jula wcale a ja
      sporadycznie.
      Pozdrawiam i zycze cierpliwosci, bo wiem ze nei jest latwo.
      Ale powiem - znajdz dobrego lekarza homeopate i ufaj sobie.
      • becik_l79 przychodzą mi do głowy... 21.03.09, 14:21
        ...tylko dwie rzeczy, bo nie znam się, choć Karola też ma wysypkę, tyle że nie swędzącą.
        - może jednak to coś w Twoim mleku
        - może coś czym się smarujesz i jak przytulasz do piersi to jest kontakt z alergenem
        No i jeszcze coś, co mi dało ostatnio do czynienia, jak glut latał na golasa - alergia na coś co jest na podłodze, dywanie, czym myjesz wannę itp itd.
        Nie wiem, czym się smarujesz, czy używasz perfum itp, ale może warto pójść w tą stronę?
        Powodzenia
        • enya81 Re: przychodzą mi do głowy... 21.03.09, 15:23
          Mój Szym starszny alergik i po zrobieniu panelu tylko się potwierdziło, że mega
          uczulenie na mleko, mleko w proszku, jajka. Ech już sie przyzwyczaiłam do
          wysypek, bo ma je od urodzenia ale Szym jest atopowcem, więc swędzenie wynika
          głównie z tego. U nas bardzo uczulało właśnie oilatum i przeszłam na balneum
          hermal plus i to jest cudo! Przy AZS mojego Szymka jest zbawienne dla jego
          chorej skóry.
        • kogosia Re: przychodzą mi do głowy... 21.03.09, 15:31
          ja bym odstwiła oilatum. Moją Karolę uczulało oiliatum i balneum

          Pisałam Ci już o super kremie na wsypkę, ale chyba jednak nie kupiłaś go...
          Ja walczę z alergią już ponad 5 lat u Karoli, wiem bardzo dobrze co ją uczula,
          testy dały mi tylko tyle ze dowiedziałam się o alergii na psa.

          Filipa też karmię piersię, jesteśmy od 3m-ca jego życia na diecie.
          W tamtym roku byłam na bardzo drastycznej diecie: jadłam tylko pieczonego indyka
          i chleb żytni. I po 2 tygodniach pomału wprowadzałam różne produkty. Jego nawet
          jabłko uczulało.
          Teraz jest dużo lepiej, wiem bardzo dobrze co go uczula. Jeśli nie raz dostanie
          alergen i go wysypie, to bardzo małą ma wysypkę i Aderma jest rewelacyjna.

          Byłam z Filipem nie dawno u alergologa i Pani w skrócie mi powiedziała, że ja
          już wszystko wiem i nie mam po co z nim do niej przyjezdzac.Jak skończy 2 latka
          mam spróbowac podac mu twarożek zwykły biały i zwykły serek.
          • asuzi Re: przychodzą mi do głowy... 21.03.09, 18:51
            u nas jaiś czas temu pojawiła se wysypka, dostałam maść ze sterydami
            na 4 dni. Pomogło, zastasoałam, bo już skóra źle wyglądała, robiły
            się rany i szkoda mi było Zuzi. Odstawiłam odplamiacz, ale znowu coś
            się pojawiło, terazodstawiam i płyn do płukania. Będe obserwować.
            A Wy w czym pierzecie, w jakim proszku, dajecie płyn do płukania?
          • kristin4 Re: kogosia 21.03.09, 23:37
            Dzięki za przypomnienie o tej maści, kiedys jej szukałam ale
            oczywiscie u nas na wsi nie było, potem wysypka ustąpiła i
            zapomniałam o tym.
            • kogosia Re: kogosia 22.03.09, 09:08
              www.domzdrowia.pl/75077,a-derma-exomega-zestaw-krem-na-bazie-wyciagu-z-owsa-plyn-do-kapieli-250-ml.html?gclid=CI_r7qWKtpkCFYQ-3godkj3d6g&AptusShopSID=b2c92d760ca48292978773cf497baa5a
              ja ostatnio kupiłam ten zestaw, cena jest rewelacyjna za oba produkty
    • atenette Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 19:05
      U nas ten sam problem. Wysypka na policzkach (takie krostki
      wygladajace jak tradzik) jest od zawsze i choc wykluczam po kolei
      wszystkie produktu nie moge dojsc co ja uczula. Od ok. poltora
      miesiaca mamy takze wysypke na ciele. Mala ma na ciele plamy od
      zwyklych lekko zaczerwienionych, po mocno czerwone i suche
      wygladajace jak liszaje (ale mala sie nie drapie wiec chyba nie
      swedza). Walcze z tym i walcze, smaruje masciami, szukam przyczyny w
      diecie, wrocilam do proszkow dzieciecych i niestety wysypka nie
      znika. Robilysmy juz badania krwi i kalu - wszystko jest w porzadku.
      W srode mamy wizyte u alergologa.
      Najgorsze jest to, ze nic nowego nie wprowadzalam malej do diety (i
      do swojej diety, bo nadal karmie piersia). Zmienilam mniej wiecej w
      tym czasie proszek, ale teraz wrocilam do tego co ja uczulal a plamy
      dalej nie schodza :(
      • atenette Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 19:07
        acha jeszcze jedno - u nas Oilatum tez uczula. Jakis rok temu kiedy
        jeszcze mala nie miala zadnych problemow ze skora kupilam i od razu
        po zastosowaniu pojawila sie wysypka. Na poczatku nie kojarzylam, ze
        to przez oilatum, ale jak tylko odstawilam wysypka znikla w dwa dni.
        • asuzi Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 19:12
          a pani doktor kazła natłuszczać skórę...
          • atenette Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 20:16
            Natluszczanie moze i pomaga w jakims tam stopniu, ale w przypadku
            wysypki spowodowanej alergia niestety chyba niewiele pomoze w jej
            wyeliminowaniu :(. Tutaj najwazniejsze jest znalezienie alergenu i
            wspomaganie lekami antyhistaminowymi. Co wiecej - moze sie zdarzyc,
            ze ta wysypka skorna to wysypka na podlozu grzybicznym, a wtedy
            natluszczajac ja po prostu tego grzyba zywimy :(
    • anajs Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 19:40
      Mojemu Szymkowi alergolog panelu nie chce robic, bo podobno w tym
      wieku nic nie daje. U nas od poczatku lutego tez niezidentyfikowana
      wysypka. Nic nie zmienialismy, i jestesmy na podstawowej bezpiecznej
      diecie. I cały czas suche, czerwone plamy wygladajace jak liszaje,
      zlewające sie.
      Nie wiem już co jest.
      Pasożyty robiliśmy - nic nie wyszło, ale to trudno wykryc. Jakoś
      ciągle nie dają mi spkoju wlasnie robale. Może to TO?
      Odrobaczyłabym w ciemno, tylko nie mogę w Lublinie trafić na lekarza
      ktory nie zlekcewazy pasozytów...
      Motylek1407 skąd jestes? ;)
      • atenette Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 20:13
        U nas jak dostalam skierowanie do alergologa i zadzwonilam do
        najlepszego w naszym miescie to jak tylko zadzwonilam zeby sie
        zarejestrowac powiedzial, ze nie przyjmuje jezeli ktos nie
        przyniesie aktualnych badan: morfologia z rozmazem, OB i kal
        zrobiony 3 razy! Z tego wniosek, ze takie pojedyncze badanie kalu
        nic nie daje, trzeba zrobic kilka razy zeby cos wykazalo (a pewnie i
        to nie raz nie wykazuje nic).
        • asuzi Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 20:21
          przypominam sobie że jakiś czas temu robiliśy Zuzi badanie kału 3
          razy co 3-4 dni. Bo maiał śluz w kupce, ale nic nie wyszło...
          • kristin4 Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 21.03.09, 23:34
            Widze że wiecej tych naszych lipczątek cierpi z powodu alergii. Ja
            zaczynam sie czuc jak bym bładziła. Od urodzenia u małej był problem
            z brzuszkiem, dieta wspólna wszystko unormowala, nigdy nie było
            problemu ze skórą, jeden epizod po zjedzeniu truskawek przeze mnie.
            A wtym roku cos zaczeło sie złego dziać, szkoda mi małej bo ją to
            swedzi. Najbardziej denerwuje mnie jak jeden dzien jest lepiej juz
            mysle ze wyjdziemy na prostą a tu na drugi dzien bach... znowu
            gorzej.
            Boje sie żeby nie zaczeły sie problemy jeszcze z jakimiś
            nawracającymi przeziębieniami albo innym dziadostwe, do tej pory
            moja córcia nie chorowała, antybiotyków jeszcze nigdy nie brała.
            Od czwartego miesiaca jest na icoflorze, niepotrzebnie chyba
            zrobiłam miesieczną przerwe w probiotykach, juz sama nie wiem w
            którym kierunku isć
            Proszek i płyn od urodzenia ten sam, ja uzywam tych samych
            kosmetyków,

            Acha a czy wiecie cos w temacie nasilania sie alergii?? Przeciez
            odkąd mała skonczyła 10 -12 miesiecy ja wprowadziłam do swojej diety
            wszystko, ona sama nie jadła tego co wiedzielismy ze jej szkodzi, Co
            mogło spowodowac takie nasilenie objawów alergi?

            Musze jeszcze wycofac oilatum, no i poszukac tej masci.
            • kogosia Re: kristin 22.03.09, 09:12
              mała jest na diecie a Ty nie>/????
              • kristin4 Re: Kogosia:) 22.03.09, 11:04
                No cos Ty obie jesteśmy na diecie, ja nawet masła nie jem, zadnych
                ciastek, (prawie we wszystkich jest mleko) a uwielbiam słodycze,
                niestety, z owoców tylko jabłka.

                Ale pisałam ze od maja do stycznia jadłam juz wszystko i nic małej
                nie było, jej samej bezposrednio nabiału nie podawałam ani rzeczy
                które wiedziałam ze mogą jej zaszkodzić, (pomidor, banan) jadła
                natomiast winogrona i inne owoce sezonowe (oprócz cytursów po
                których spróbowaniu dostała pierwszej wysypki), skóre miała zawsze
                idealną bez żadnych wyprysków, poprostu prawdziwa skóra niemowlaka.
                Zastanawiam sie co sie stało że obecnie nasiliła sie alergia. Do tej
                pory jesli cos jej nie spasowało to były to objawy brzuszne, typu:
                rzadka kupa, rzadko śluz w kupie, a jak była mała to własnie po
                bananie i pomidorze pojawiły sie brunatne nitki krwi w kupie a po
                prowokacji mlecznej (ja próbowałam) wymioty. Wszystko z zaleceniem
                lekarza.
                Od kwietnia zaczełam rozszerzac stopniowo swoją dietę póxniej jej,
                nic sie nie działo.
                Cały czas sie zastanawiam jeszcze nad miesem, do stycznia jadła
                tylko swojskie, w styczniu niestety nie miałam juz mozliwosci
                zdobycia zaczełam podawac ze sklepu, wygotowywałam najpierw, wywar
                wylewałam ale moze to jest powód. Nie wiem, już, nic nie wiem.
                Ale po wibowicie wszystko sie rozszalało na dobre.
                Obecnie obie jesteśmy na ścisłej diecie,osobiście wszystkiego
                pilnuje.
                • kogosia Re: Kogosia:) 22.03.09, 15:56

                • kogosia Re: Kogosia:) 22.03.09, 15:56
                  • becik_l79 Re: Kogosia:) 22.03.09, 21:56
                    kurcze, wiecie co mi nie daje spokoju? Że z tego co czytam jakoś nagle zaczęły się u wielu lipcówek te problemy z wysypką. U nas pojawiła się nagle - Karola jadła już wszystko (oprócz kostek rosołowych i tym podobnych, wzbogaconych glutaminianem sodu). I bach! Pewnego dnia na ręku, potem coraz więcej i wysypka jak się masz.
                    Dopiero jak zaczęłam ją po diecie normalnie karmić wszystko w miarę wróciło do normy - trochę jej jeszcze zostało, ale nieznacznie. Nie daję jej nic: vit C, vit D - czasami psiknę do gardła tantum verde lub posmaruję ząbki bo wychodzą 5 (chyba).
                    Ponieważ mamy problemy finansowe częściej zaczęlam kupować mięso w supermarketach, z bólem serca, ale nie stać nas na osiedlowe sklepiki. Może to od tego?
                    No w każdym razie od jakiegoś czasu są proszki dla dzieci i prasowanie (które wcześniej dotyczyło tylko wierzchnich ciuchów)
    • anajs Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 22.03.09, 23:03
      Szymonowi pierwsze objawy alergii pojawiły się jak miał 3 mies. i
      przez pół roku było strasznie, pomimo dosyć drastycznej diety.
      Od kwietnia ubiegłego roku do ok września- dobrze, nawet okresami
      bardzo dobrze.
      Na jesieni znowu pojawiły się wypryski, alergolog stwierdził, że to
      pewnie roztocza, zaczęły grzać kaloryfery itd. Ale uspokoiło się od
      połowy listopada do stycznia!
      A teraz znowu, nie potrafię dojśc o co chodzi... I jest coraz
      gorzej, rączki i nóżki ma bardzo zsypane, takie brzydkie suche jakby
      liszaje. Ale nie drapie!
    • atenette Re: Nadal walczymy z wysypką :(((((( 26.03.09, 12:29
      Jestem po wizycie u najlepszego alergologa - pediatry w miescie i
      oto jakie mam zalecenia:
      Przede wszystkim to nie alergia a nietolerancja. Alergia powoduje
      swedzenie skory, a Emi sie nie drapie. Poniewaz mala jest na
      antybiotyku (zapalenie oskrzeli) to testy skorne bedziemy robic na
      nastepnej wizycie, a na razie:
      - przez pierwsze 10 dni eliminujemy (Emi i ja, bo karmie): czekolade
      i kakao (glowny podejrzany, bo u mnie nie ma dnia bez czekolady),
      rygy slodkowodne i morskie, mleko i jego przetwory - jak wysypka
      zniknie, tzn., ze ktorys z tych pokarmow jest winien i bedziemy
      szukac ktory, jak nie to nastepna grupa:
      - wywary z miesa i kosci, mieso kurczat, wolowina, cielecina, owoce
      cytrusowe (pomarancze, mandarynki, grapefuity, cytryny), owoce
      drobnopestkowe (truskawki, poziomki, pomidory, winogrona), konserwy
      i koncentraty, bakalie (orzechy wloskie i kokosowe, migdaly,
      rodzynki), jajka - no i znowu jak wysypka zniknie, to szukamy co
      bylo winne, jak nie to on poda mi nastepna grupe.
      Te podane powyzej pokarmy to glowni winowajcy alergii i
      nietolerancji.
      W czasie testu nie mozemy tez jesc: wedlin i konserw, oraz
      wszystkich pokarmow, ktore zawieraja barwniki syntetyczne, zwlaszcza
      azotowe np. E122, E124, E131, E132, E151, niektore przeciwutleniacze
      i substancje konserwujace E250-E252, warunkowo dopuszczalne sa
      naturalne organiczne barwniki np E162, E60 c.d.n :)
      • atenette Czym sie kierowac w planowaniu diety dzieci 26.03.09, 12:36
        /wytyczne:
        - wybieramy produkty bez substancji dodatkowych (wyjatek: witaminy,
        barwniki i aromaty naturalne
        - dzieciom do lat 3 podajemy produkty z atestem Instytutu Matki i
        Dziecka albo z asestem GIS
        - zachowac duza ostroznosc wobec produktow wzbogaconych substancjami
        zakazanymi lub uznawanymi za potencjalnie szkodliwe przez kraje EWG
        (E104, E110, E122, 4R - E124, V-E131, E132, PN-E151, BHA-E320)
        - nie podawac produktow zawieraacych info typu: "produkt
        aromatyzowany", "konserwowany sztudnie" lub "sztucznie barwiony" bez
        podania nazwy i symbolu zastosowanych dodatkow, a takze zastosowac
        zasade ograniczonego zaufania, jezeli nie podano skladu produktu, a
        jedynie napisano, ze "nie zawiera konserwantu" poniewaz nie jest to
        jednoznaczne z deklaracja, ze produkt nie zawieraz przciwutleniacza,
        czyli barwnikow syntetycznych.
        Moze sie to komus przyda :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka