Dodaj do ulubionych

Uuuuuuuuuuuu!

25.03.09, 09:46
Po ponad dwoch latach bez urlopu, postanowilismy wyjechac - na 7
dni, do Austrii, na narty... I jak Pysiek byl zdrowiutki przez
ostatnie tygodnie, tak wlasnie teraz, na 3 dni przed wyjazdem jest
kaszel, katar... No żesz, zaliczka wplacona, umówieni jestesmy ze
znajomymi...
Z Pyskiem ma zostac tesciowa, to znaczy w dzien bedzie niania, a po
poludniu tesciowa. No ale jak ja mam spokojnie jechac wiedząc ze
chorobsko moze się rozwinąć?
kuźwa no:(
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: Uuuuuuuuuuuu! 25.03.09, 09:50
      Choróbsko może, ale wcale nie musi się rozwinąć. A dziecko będzie przecież pod
      dobrą opieką a nie samo albo z całkiem obcymi. Austria to nie koniec świata,
      kontakt z domem na pewno będziesz miała a w razie czego wrócicie szybciej. Poza
      tym masz jeszcze 3 dni do wyjazdu, więc czas intensywnie działać, żeby
      zminimalizować przeziębienie.
    • dziunia27 Re: Uuuuuuuuuuuu! 25.03.09, 09:53
      o kurcze, współczuje:((
      to tak zawsze człowiekowi na złość musi być...
      ale trzymam kciuki by jeszcze w te trzy dni do wyjazdu mu się
      poprawiło i niepojawiła się na horyzoncie żadna gorsza infekcja,
      może jeszcze nic straconego?
    • dagi.ww Re: Uuuuuuuuuuuu! 25.03.09, 11:15
      No właśnie; jeszcze masz 3 dni, żeby powalczyć z rozwijającym się choróbskiem...
      Jak nie ma gorączki, to nic straconego!
    • ulkadabrowska Re: Uuuuuuuuuuuu! 25.03.09, 11:16
      Trochę już Ciebie znając myślę, że nawet jakby Piotruś był zdrów jak rydz to i
      tak byś miała zagwozdkę, czy jechać...
      Racjonalnie myśląc - zostawiasz go pod wspaniałą opieką i włos mu z głowy nie
      spadnie, w razie kryzysu za max 10h jesteś przy swoim synku.
      Jedź!
      Wyluzuj!
      Odpocznij!
      Zdystansuje się!
      Miej mnóstwo czasy dla męża!
      • malenkie7 Re: Uuuuuuuuuuuu! 25.03.09, 11:29
        ulkadabrowska napisała:

        > Trochę już Ciebie znając myślę, że nawet jakby Piotruś był zdrów
        jak rydz to i
        > tak byś miała zagwozdkę, czy jechać...

        Zastanawiam sie czy jest na forum kobietka, ktora nie czuje
        niepokoju, wyjezdzajac na kilka bez dziecka... nie mówiac juz o
        tesknocie.
        wiec nie jestem chyba jakimś oryginalem, mam zagwozdke- a mimo to
        przeciez sie zdecydowalam na ten wyjazd. a niefortunny zbieg
        okolicznosci to juz inna sprawa - co prawda dosyc powszechna w moim
        zyciu:/
        • ulkadabrowska Re: Uuuuuuuuuuuu! 25.03.09, 11:44
          ja nie czuję, bo o co? Zostawiam zawsze Brunka z jego tatą lub jedną z babć -
          nie ma lepszej dla niego opieki. Ja nie jestem alfą i omegą, nie mam jedynych
          dobrych sposobów na opiekę/wychowywanie mojego synka - konsekwentnie osoby do
          których mam największe zaufanie: mąż, mama i teściowa nie są gorszą opieką dla
          niego.

          My wróciliśmy z Austrii w sobotę, przed samym wyjazdem zaraziliśmy się rota.
          Jeśli zostawilibyśmy Brunka z moją mamą byłby tak samo chory i tak samo
          odwodniony jak w Austrii i obraziłabym moją mamę twierdząc, że nie byłaby w
          stanie zapewnić mu wtedy opieki. Martwić zaczęłabym sie o niego dopiero w
          momencie zachorowania.

          Podobną do Twojej sytuację mieliśmy w Sylwestra. Pojechaliśmy dzień później,
          zostawiliśmy chore dziecko u teściów - oni mają nieskończone pokłady miłości i
          ufamy im bezgranicznie. Zostawiliśmy Bruna książeczkę zdrowia, numery tel do
          lekarzy i pełnomocnictwo podejmowania decyzji za nas. Byliśmy na Słowacji, droga
          powrotna zajęła by nam 5h. Wróciliśmy 12h wcześniej, tylko.

          Także ja wiem, co mówię.

          A za synkiem tęsknię zawsze, gdy go nie widzę/słyszę. Tęsknota, to co innego niż
          troska.
    • lee_a Re: Uuuuuuuuuuuu! 25.03.09, 11:41
      prawo Murphy'ego ;)
      Moja Anka od wczoraj jest u dziadków - ale fajnie.... Pewnie, że tęsknię, ale
      nie czuję żadnego niepokoju. Wyszaleje się tam porządnie i wróci.
      • anmroz Re: Uuuuuuuuuuuu! 25.03.09, 12:40
        Często niestety tak bywa, zaplanujesz coś- a tu proszę, niespodzianka.Wydaje mi
        się,że 3 dni to jeszcze sporo czasu na podleczenie synka. Bądź dobrej myśli!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka