Dodaj do ulubionych

okradli mnie jestem załamana:(

09.04.09, 22:03
dziewczyny tak jak dzisiaj chyba sie jeszce w życiu nie czulam!!!
Wypłakałam już wszystkie łzy ale najgorsza jest straszna bezsilność.
Poszłam z dziećmi na miasto kupić najstarszej córce buty na wiosnę,
w najtańszym sklepie, bylam z córcia lipcówka, w wózku, synem 9
letnim, córka długo szukała butów i nic by sie nie stało gdyby nie
to ze w koncu posłam jej kupic stopki do kasy zeby jej sie lepiej
mierzyło buty, ktoś podejrzał ze wkładam portfel do torebki która
wisiala na wózku ciasno przykryta torbą z ciuchami bo sie goraco
zrobiło, no i zanim poszłyśmy do kasy portfela nie było!!
Efekt jest nastepujący: 150 zł gotówki, 1500 z karty kredytowej
które złodziej zaraz wybrał w ciagu 10 minut, czyli do limitu, 3
karty chipowe z NFZ, dowód, prawo jazdy, i karta bankomatowa która
zaraz zablokowałam . Niestety miałam w portfelu pin do karty
kredytowej, wiem ze nie wolno, ale nie mogłam go zapamietac, a
miałam wyciagnac kase na Komunię syna. Nie mam kasy na Komunię, na
ktora przyjedzie 30 osób,dzieci są wystraszone i załamane, ja jestem
załamana własną głupotą i nie mogę sie pozbierać..synek stał przy
wózku ale nic nie widział, rozkojarzony i zmęczony zakupami, nie
chce mi sie zyc....
Obserwuj wątek
    • madziszka Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 22:09
      ojej...tak mi przykro
      przytulam mocno
      okropni są Ci ludzie...strasznie trzeba uważać, jeszcze teraz przed świętami
      • lopez32 Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 22:12
        dzięki wilkie, nawet nie pomyślałam ze jest przed swietami, tak
        bardzo chciałam, żeby córka nie piekła się w ciepłych butach tylko
        miała jakies lżejsze, a tu prosze, dzieci dostały po 10 zł od
        dziadków i mi to dały w kpercie ...same mi sie łzy polały
      • kamamama2 Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 22:13
        O kurcze, co moge napisać, trzeba pilnować swoich rzeczy zwłaszcza
        portfela, ale robię tak jak Ty czesto. Ze też takim ludziom, którzy
        łapska po nie swoje wyciągają, to tych rąk nie urwie. ja nawet nie
        rozumiem jak tak można zrobić!
        Nic już nie poradzisz niestety, dobrze, że kartę zablokowałaś.
        Przytulam i pocieszam mocno mocno
        • zabka11 Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 22:24
          Cholera...strasznie mi przykro:(....co za sk!@#$%$% na świeci
          żyją!!!! I nikt nic nie widział, nie słyszał.....

          Kochana, a jaki rozmiar butka ma Twoja córcia?
          Mam fajne, złote wiosenne butki, dla dziewczynki, rozmiar 27, ze
          skórki. Mogę Ci je dać, jeżeli ten rozmiar, no i sie nie "brzydzisz"
          Jak rozmiar pasuje, to fotki jutro Ci wyślę?!!!
          Daj znać. I pozdrawiam.
          Przykre co Cię spotkało, ale podniesiesz się...na pewno:)
          • edzia_79 Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 22:26
            ale numer!!!!
            biedaczku ty mój :(
          • lopez32 Re: dzięki żabka ale numer ona ma 40, bo ma 13 lat 09.04.09, 22:30
    • asuzi monitoring? 09.04.09, 22:24
      i tpo przed swiętami, współczuję, musisz jakoś to przeżyć, ale
      ludzie to świeni, ktoś pracuje na to żeby coś kupić, oszczędza a
      jakiś .... pohamuję się, kradnie.... czyha na nieuwagę .... ale
      świnia brak słów, a tak zapytam nie ma w sklepie monitoringu?
      • lopez32 Re: monitoring? 09.04.09, 22:29
        w sklepie nie, bo to tani sklep z tanimi butami , ale byłam 3
        godziny na policji i jak mi z banku podadzą z jakiego bankomatu ten
        ktos wypałacał i dokładnie o której godz, to policja napisze do nich
        o monitoring bakomatu. Wątpie zeby gościa zlapali wystarczy zeby
        miał czapke z daszkeim i nic nie widac a nawet jesli to to co, jak
        go nie ma w kartotekach policji, to go nie beda szukac.
        • asuzi Re: monitoring? 09.04.09, 22:32
          masz rację, wystarczy czapka z dszkime i nie widzą, ale może to
          jakiś popularny policji złodziejaszel.
        • lopez32 Re: moje dzieci... 09.04.09, 22:36
          szlismy dopiero do tego sklepu a dzieci miały po 10 zł od prababci,
          bo michałek dzisiaj roznosił zaproszenia na komunie, mieli wiec 30
          zł i ja mówie jagodzie zeby sobie wzięła od małej martynki te 10 zł
          i bedzie juz miała na jakies pantofelki, a mój komunista mówi tak:
          Jagodziu, weź i moje 10 zł, ty mi kiedyś dodałas do klocków lego to
          ja ci dodam do butów. i te 30 też mi ten cholerny złodziej ukradł!!
          znowu ryczę,
          • zabka11 Re: moje dzieci... 09.04.09, 22:44
            Kochane Twoje dzieciaczki są, mają serca dobre....siostrze oddały
            pieniążki....ty płaczesz, a mnie nerw ponosi...mam nadzieję, że ten
            co Cię okradł...udławi sie czymś, co zakupił za te pieniądze, albo
            inna nauczka go spotka;/...bo musi być jakaś sprawiedliwość na
            świecie!!!....cholera.....;/
    • agusiajasia Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 22:31
      Starsznie mi przykro. Musisz się czuć potwornie.
      Jej, tak właśnie jest, człowiek ma zbyt wiele ufności w stosunku do innych
      ludzi. Ja też często zostawiam torbę z rzeczami na wózku i np biegnę za Zosią. A
      to przecież zachęta dla potencjalnych złodziei.
      Dobrze, że konto już zablokowane. Trzymaj się ciepło :)
      • lopez32 Re: dlatego chcę Was wszystkie przestrzec, 09.04.09, 22:46
        żeby nie zostawiac torby na mngnienie oka bo jak widac chodza po
        sklepach gdzie duzo bab zaabsorbowanych zakupami, tak jak po
        pociagach, nikt normalny by tego nie zrobił i nie leciał biegiem do
        bankomatu, tylko "zawodowy" złodziej. Chyba ze ja jestem naiwna i
        ufam ludziom za bardzo, ale wydaje mi sie i policjant tez stwierdził
        ze ten gosć mnie obserwował, i wykorzystał chwile nieuwagi, o którą
        latwo przy trójce dzieci, cholerka, ja jestem na wychowawczym a mąż
        na zasiłku rehabilitacyjnym i dostaje grosze, jak ja sie z tego
        pozbieram, teraz nie dość ze musze skołowac kase na komunię, to
        jeszce oddac dług, bo na karcie kred, odseki po 2 miesiacach
        galopują jak glupie..nie mam pomysłu..musze ogarnać myśli jutro bo
        dzisiaj to juz nic z tego nie wymyśle.
    • aurinko Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 22:42
      Lopez, strasznie mi przykro :((
      Jeśli można Ci jakoś pomóc, daj znać.
      • burdziaa Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 22:44
        współczuje bardzo, czy mozna Ci jakos pomóc? trzymaj sie Kochana,
        najwazniejsze ze dzieci zdrowe, reszta sie ułozy!
    • klarysa007 Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 22:44
      Szczerze współczuję. Biedne te Twoje dzieciaczki, że ten skunks nawet te
      podarowane pieniądze ukradł. Że też takim dupkom ręka nie uschnie...
      • lopez32 Re: kochane jestescie. dziękuje wszystkim 09.04.09, 22:51
        nie można mi pomóc, miałam pin w portfelu wiec ubezpieczenie nie
        zwróci i trzeba zapłacic. A my zrobiliśmy remont , raczej
        odświezenie mieszkania na komunie i juz wzięłam 100 zł z karty,
        czyli mam 2500 do spłaty, wiem ze to nie pieniadze, ale dla mnie
        ogromne bo mamy niski dochód, w dodatku bede płacic za przyjemności
        jakiegos sukinsyna, podczas gdy dzieciom ciągle czegoś musze
        odmawiac, nie przyjemność, ale butów, nowych ubrań, szlag mnie
        trafia, teraz to juz rycze ale co moze mi ulzy i potem bedzie lepiej
        moze go wilkanocny kurczak zadziobie..
        • lopez32 Re: bład miało byc 1000 z karty 09.04.09, 22:52
          • kristin4 Re: lopez??? 09.04.09, 23:04
            Współczuje, co za ludzie, potwory.
            Czy Twoja córcia ma szczupłą nogę? Ja nosze 40 rozmiar ale nie mam bardzo
            szczupłej nogi i na jesien kupiłam sobie takie tanie balerinki i niestety są za
            ciasne, założyłam je raz do kosciłoła i tyle, jakbyś sie nie brzydziła to mogę
            Ci je wysłać podaj mi namiary, wyśle je jak będą dobre to ok a jak nie to
            wyrzucisz, jak nie chcesz podawac danych tutaj to napisz na kristin4@op.pl
            Pozdrawiam, nie martw sie jakos się ułoży.
            • lopez32 Re: lopez??? 10.04.09, 07:07
              dzięki napisałam do Ciebie
    • dziunia27 Re: okradli mnie jestem załamana:( 09.04.09, 23:42
      osz by skurwielowi łapy uschły!
      tak mi przykro;(
      przytulam, choć moje słowa na nic sie tu zdadza;((
      • ankas4 tez mu zyczę aby go zadziobał:) glowa do gory! 10.04.09, 05:58
        Przytulam , sciskam i robie wszystko co w mojej mocy aby Ci sie poprawilo!
        Takiego gnoja to bym normalnie... szkoda slow... ale najfajniej Ty napisalas i
        ja sie podpisuje , tez mu zycze aby go jakis wielkanocny kurczak zadziobał:)
        rozwaliłas mnie tym tekstem:) i choc wiem ,ze sytuacja nie jest z wesola to
        glowa do gory, zlo jak i dobro zawsze wraca , wiec nie dowiemy sie tego , ale
        pewnie dostanie mu sie za swoje!
        sciskam
    • maniulka_25 Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 07:11
      Strasznie mi przykro. Przytulam.
    • zabka11 Re: Jak dzisiaj Wasze samopoczucie? 10.04.09, 07:19
      ....być może to beznadziejne pytanie, ale pół nocy o Was myślałam i
      o tym co Was spotkało! Mam nadzieję, że mimo trudnej sytuacji,
      spałaś spokojnie i dziś jakoś optymistyczniej ta sprawa bedzie
      wyglądać. Może policja namierzy, kiedyś tego drania, i choć pewnie
      pieniędzy nie odzyskasz, to choć w gębę mu
      naplujesz...łotrowi!!!....żeby skisł;/
      Pozdawiam serdecznie.
      • mynia0 Re: Jak dzisiaj Wasze samopoczucie? 10.04.09, 07:22
        kurcze, ale paskudnie :( strasznie mi przykro, współczuję :( stało
        się, nie poradzisz. :(
    • a_beatle Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 08:28
      :-( Tak mi przykro, domyślam się, co musisz czuć, ta bezsilność,
      złość.... Ech, oby drania złapali...
      Pozdrawiam ciepło!
    • borowka78 Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 09:32
      Lopeziku mój kochany, tak strasznie mi przykro...
      k@#~@#$ co za ludzie chodza po tym świecie!

      Można Tobie Asiu jakoś pomoc? Pisz śmiało.
    • ewlinp Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 09:45
      mnie juz dwa razy okradli a naprawde jestem strasznie przezorna - tylko u mnie
      te dwa razy to były rozboje - ech straszne sprawy, na samą myśl ciarki
      przechodzą. Od tej pory nie noszę ze sobą dokumentów - bo z nimi najwięcej
      chodzenia.
      Aha zgłoś zaginięcie dokumentów na policję, żeby ktoś na domiar złego nie wziął
      kredytu na Ciebie.
      Wiem że to małe pocieszenie, ale ważne że Wam nic nie jest, tylu ludzi potrafi
      zrobic krzywdę za parę groszy.
      A pieniądze rzecz nabyta, zobaczysz ułoży się szybciej niż myślisz.
      Przytulam:*
    • joasia83m Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 09:47
      pobeczalam sie w nocy jak przeczytalam to wszystko :((
      bo u mnie pieniadz tez jest na wage zlota i nie wiem co to nadmiar..
      a m. zwrocil mi uwage, ze tacy skur.... wlasnie czaja sie na matki z dziecmi, bo
      wiadomo, ze one wpatrzone, pilnujace kazdego kroku dziecka, nie widza czesto co
      sie dzieje wokol. ile razy sama kladlam torebke byle gdzie!!
      a jakos mi tak przyszlo na mysl, tani sklep... a moze sprzedawca nie uczciwy i
      to on??
      • qwoka Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 10:03
        sprzedawca pewnie nie, bo ciężko byłoby mu poleciec od razu do
        bankomatu i wypłacic pieniadze z karty kredytowej. Ja mysle, że to
        zawodowiec, upatrzył ofiarę i wykorzystał moment:/
        Okropne to wszytko jest, naprawde bardzo współczuje:(
        Ja niestety tez nie jestem zbyt ostrozna, ciągle zostawiam gdzies
        tel., raz zostawiłam torebke w przymierzalni... Ale dlatego staram
        się nie nosić przy sobie zbyt wiele i unikam takich miejsc jak
        targi, sklepy przed świętami jak są tłumy i prawie nigdy nie
        zabieram na zakupy małej. Ale wiem że nie zawsze mozna sobie na to
        pozwolić:(
        Współczuje, bo bezsilnosć w takiej sytuacji jest okropna:(
    • kamsi Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 10:08
      Lopez, tak mi strasznie przykro:(
      W ogóle to jestem na bieżąco z tymi uczuciami, dwa dni temu w
      sklepie ukradli mi telefon komórkowy - to nieporównywalne z Twoją
      stratą, ale też na początku się popłakałam, straciłam przy okazji
      mnóstwo kontaktów, teraz to mogę tylko czekać, aż się ktoś do mnie
      odezwie, wtedy mam z powrotem jego numer.
      • malea1 Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 11:20
        Strasznie współczuję. Mam nadzieję, że dzisiaj czujesz się trochę
        lepiej i w krótkim czasie uda wam się odbudowac stratę. Trochę się
        krępuję zaproponować, ale jakbyś napisała jakie rozmiary noszą twoje
        dzieciaczki butów i ubrań i nie masz nic przeciwko używanym rzeczom
        to może mogłybyśmy ci coś podesłać. Jesli nie to zignoruj
        propozycję ;)
    • kalinka-pl Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 11:28
      Strasznie mi przykro. Jak można okradać ludzi przed świętami.
      Złodzieje sumienia nie mają, a matka z dziećmi to łatwy kąsek.
      Poprostu podłe. Bardzo współczuję sytuacji. Oby chociaż dokumenty
      się znalazły, przeszukajcie śmietniki w okolicy sklepu i bankomatu.
      • patrice7 Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 11:38
        Okropne:(
        Bardzo mi przykro.Jeszcze u Ciebie sie to nałozylo,.dzieciowe braki
        zakupowe,komunia,Święta.
        Mam nadzieję,ze nie miał czapki i ze go namierzą.
        Przytulam mocno !

        No a co do PIN-u w portfelu to niestety,ale sama jesteś sobie winna:((
        Kiedys czytałam,ze jak ktoś ma problemu z zapamiętaniem, to powinien npo wpisac
        pin w tel pod nazwą np "kaśka",albo zapisac go np od tyłu.Po prostu w taki
        sposób,by nie podawać nr "na tacy".

        Napisz jeśli można Ci jakoś pomóc.
        • dmgr Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 12:04
          W sumie nie wiem co napisać. Ściskam mocno i przytulam no i sytuacji bardzo
          współczuję. Niby pieniądze szczęścia nie dają ale odebrać je mogą niestety. Ja
          od wczoraj jak na szpilkach siedzę i czekam czy zasiłek mi wpłynie wychowawczy
          dzisiaj bo w lodówce pusto już nie wspominając o Świętach bo z tych 490 zł
          trzeba do końca miesiąca przetrwać.
        • shemreolin Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 13:12
          Dokłądnmie, ja mam fikcyjną osobe w telefonie i mam ukryty w nim numer PIN. Tak
          jest najbezpieczniej, bo jak masz np. 100 osób w telefonie, to nikt tego nie
          rozgryzie. ;)

          Bardzo ci współczuję, paskudne przeżycie. :(
      • kogosia Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 13:18

    • monikaj21 Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 12:06
      Lopez, tak strasznie Ci współczuę... Naprawdę mam nadzieję i wierzę
      w to że tego sku..... spotka coś strasznego
    • meniaaa Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 13:17
      szczerze wspolczuje:(
      strasznie trzeba uwazac i nikomu nie ufac, tylko sobie.
      Kiedys slyszalam o historii kobiety z wozkiem wsiadajacej do
      autobusu, owszem znalazla sie osoba chetna do pomocy przy wsiadaniu
      ale okazalo sie pozniej ze przy okazji ktos ukradl kobiecie
      portfel. Sporo ją ta pomoc kosztowala :( Takie zycie
      A najgorsze to ze zlodziejaszki zeruja na kobietach z dziecmi
      ktorym ciezko dopilnowac rownoczesnie dzieci i pieniedzy. Niech im
      reka uschnie!!!!!buuuuuuuuuuuuu...
    • madziszka Re: torebka 10.04.09, 14:02
      kurcze też o Was rozmyślałam w nocy...mam nadzieje że dzisiaj już lepiej, jakoś
      to bedzie...musi być
      a tego s....syna pokarze, dostał klątwe od nas!
      o PINie już było, ale warto sprawic sobie taką torebke sportową, tzw pederastke,
      zapinaną na pas, albo zakładaną przez ramie. Żebyśmy miały portfel, telefon,
      klucze przy sobie cały czas, a ręce wolne.Ja taką wyszperałam w lumpku. Teraz
      spokojnie oddalam sie od wózka...z wózka najwyżej mi zakupy skroją.
      mamy z wózkami sa faktycznie łatwym łupem dla złodzieji :(
    • aurinko Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 14:06
      Lopez, musisz pomyśleć jak uniknąć płacenia kosmicznych odsetek z karty od tego
      co ten gnój wyciągnął. Może bank zgodzi się rozłożyć spłatę na raty z obniżonymi
      odsetkami? Może bardziej będzie opłacało się wziąć kredyt gdzie indziej, spłacić
      kartę przed upływem dwóch miesięcy; na kredycie mogą być niższe odsetki niż na
      karcie kredytowej.
      • anmroz Re: okradli mnie jestem załamana:( 10.04.09, 20:41
        O rety, jak ja Ci współczuję...
        • asia-ch Re: okradli mnie jestem załamana:( 11.04.09, 10:30
          Lopez jak mogę Ci jakoś pomóc to pisz. Jak czegoś potrzebujesz, moje dzieci tez
          idą w tym roku do komunii może coś z tych rzeczy?
          asia@ipk.com.pl
          • lopez32 Re: ciąg dalszy... 12.04.09, 16:44
            jesteście kochane, ja własnie wrociłam z Krakowa, bo jednak
            zdecydowaliśmy sie wyjechac do dziadków, nie była to dobra decyzja,
            wórciłam z dzieckiem zeby isc na pgotowie, okazało sie ze mała ma
            zapalenia oskrzeli po anginie, ręce opadają, u dziadków nie lepiej,
            kupa nerwów, wiec w pierwszy dzień świąt wróciliśmy do domku.

            Zawsze miałam taką torebkę przez ramię, i kurcze kolezanka ciągle
            mnie namawiała na duża bo taka to niemodna i wogóle, no to mam
            modną, duza nieporeczna, i łatwa dla złodzieja bo z nią zakupów nie
            da sie robić.

            Co do konta aurinko wiem ze musze szybko spłacic ta kasę bo mnie
            odsetki zeżrą, ale nie mam jej skąd wziąść. Musze jeszce pomyślec.
            odezwe sie później, pozdrawiam Was i dziekuję serdecznie za wsparcie.
            • yvonne79 Re: ciąg dalszy... 12.04.09, 17:07
              Bardzo Ci współczuję :-( Wszystko naraz się złożyło.
              Takim złodziejom powinny ręce usychać!
              Trzymam kciuki, żeby szybko Wam się poprawiła sytuacja i żeby Mała szybko
              wyzdrowiała! Przytulam :*
    • lopez32 Re: potrzebuje wózek 12.04.09, 17:18
      rozumiem że ktoś może nie wierzyc więc deklaruję ze mozgę przesłac n
      maila zdjęcie bez jedynek:) Nie będzie to miły widok uprzedzam.ehhh.
      czuję się w tej chwili tak zblokowana życiowo ze już ręce mi
      opadają, przepraszam że tak chaotycznie Wam o wszystkim piszę, ale
      śpieszę się bo mała chora i wyje, zajrzę do was wieczorkiem na
      spokojnie.
      • latortura Re: potrzebuje wózek 13.04.09, 16:26
        napisalam na gazetowego
        • matizka Re: potrzebuje wózek 13.04.09, 16:33
          ja jakoś mało znam ogólnie Twoją sytuację,więc nie do końca
          rozumiem? Jaki wózek potrzebujesz? Dla lipczątka?
          • patrice7 Re: potrzebuje wózek 13.04.09, 18:47
            To wypowiedz lopez:

            w dodatku jak zajechaliśmy do Krakowa pękła mi rama z wózka
            parasolki i nie mam wózka dla dziecka, jeśli ktoś z waszych
            znajomych chciałby oddac wózek za darmo to ja zapłacę za przesyłke.
            Same rozumiecie ze teraz nie mam kasy.
            Głupio mi was prosić ale sytuacja mnie do tego zmusza, jeśli kots by
            chciał wpłacic mi cegiełke 5 zł lub mniej na konto będę dozgonnie
            wdzieczna, , jak juz pisałam ja jestem na zasiłku i nie moge teraz
            isc do pracy bo za miesiac bede usuwać jedynki,( poszły mi korzenie)
            musze je zrobic i dopiero moge szukac pracy, mój mąż jest na zasiłku
            rentowym, bo mu poszedł kręgosłup i dostaje 1000 zł. Nikt po prostu
            nam nie da kredytu na spłate tej karty zeby nas odsetki nie zeżarły,
            bo nie mamy de facto dochodu. to co mamy ja mam do lutego a mąż na
            miesiac, potem mu przedłużaja, dla banku to kicha.
            Proszę was kochane pomóżcie mi, bo nie mam jak tego spłacic, a na
            biezące zycie i tak brakuje.
            • lopez32 Re: potrzebuje wózek 13.04.09, 23:53
              faktycznie poplątałam troche ale to przez stres, wybaczcie,rozpadł
              mi sie wózek parasolka, jeśli ktoś moze załatwic od kogos mogę
              zapłacic za przesyłkę, czasem ludziom stoi i graci.

              Jeśli ktoś chciałby mi pomóc podaję nr gg 1066172

              Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję za słowa otuchy

              latortura odpowiedziałam Ci na gazetowego, dzięki
              • matizka Re: potrzebuje wózek 14.04.09, 08:45
                Ja mam w domu chicco podobne do simplicity (model sprzed jakiś 3
                lat). Wydaje mi się, że jest w porządku, ale obejrzę wieczorem i dam
                znać. Ty daj znać czy chcesz (jestem z Warszawy).
                • lopez32 Re: potrzebuje wózek 14.04.09, 09:38
                  jasne kochana, powiedz tylko ile przzesyłka, dla ciebie pewnie
                  wygodniej kurierem
                  • aurinko Lopez, Matizka 14.04.09, 09:42
                    Ustalcie wysyłkę i dajcie mi znać, pokryję koszt wysyłki wózka.
                    • matizka Re: Lopez, Matizka 14.04.09, 09:45
                      Powiedz mi jeszcze gdzie Ty mieszkasz, może by się obyło bez
                      płacenia za wysyłkę?
                      • lopez32 Re: Lopez, Matizka 14.04.09, 09:52
                        mysłowice 41-400
                        miarki 8/14
                        mój numer gg1066172 to się dogadamy,
                        Aurinko jesteś kochana, nie wiem już co mam powiedziec bo mnie
                        zatkało po prostu:):) matizka jeśli lepiej i kurierem to najtańszy
                        jest chyba ups, najtaniej byłoby pocztą, normalną przesyłka ale nie
                        wiem czy masz w poblizu zebys sie z tym nie taszczyła
                        dziękuje Wam bardzo
                        • lopez32 Re: matizka 14.04.09, 10:02
                          allegro.pl/item570019148_super_wozek_chicco.html#gallery
                          kochana coś takiego? jak sie nie mylę to jest starszy model
                          simplicity, tu podają ze jest bardzo leciutki,
                          • matizka Re: matizka 14.04.09, 10:42
                            Tak to ten - chyba nawet kolor ten (bez tego żółtego). Jest lekki i
                            mały (tzn. składa sie na mały, bo upychany był w Matizie na przednim
                            siedzeniu:)

                            Generalnie bardzo go lubiłam przy starszaej, ale małego chciałam
                            zacząć wozic w "parasolce jak miał pół roku - jechaliśmy na wakacje)
                            i musiałam kupić coś odpowiedniejszego.

                            Wózek jest niby do 15 kg (zaznaczam, bo moj waży 16!) ale o ile
                            pamiętam to starsza też była spora i jeżdziła tak gdzieś do 2,5 roku.

                            Tylko wiesz - muszę poskładać kawałki - tzn. znaleźć osłonę. No i on
                            nie będzie uprany, więc będziesz go sobie musiała odświerzyć (ja
                            nie piorę tapicerek, bo raz 2 dni spowrotem składałam w jednym wózku)

                            No, ale skąd jesteś, bo trzeba coś wymysleć z tą wysyłką, może by
                            się dało nie płacić?
                            • matizka Re: matizka 14.04.09, 10:43
                              Sorrki nie przeczytałam powyżej

                              już znam adres:)

                              pozdrawiam
                              • lopez32 Re: matizka 14.04.09, 10:48
                                dziekuję Ci bardzo, jeszcze imie i nazwisko
                                Joanna Apryjas
                                ciesze sie ze to ten, bo jest lekki, a ja mieszkam na 3 pietrze w
                                kamienicy, pewnie ze sobie upiore, nie ma w ogóle sprawy, a co do
                                przesyłki to moze pocztą?
                                • matizka Wózek spakowany 14.04.09, 22:37
                                  niestety miałam tylko ogromny karton po zjeżdżalni; nie przeraż się
                                  jak zobaczysz, nie jest taki duży.

                                  Postaram się jutro wysłać pocztą, normalna przesyłka. Powiedziano
                                  mi, że idzie 3 dni robocze - niestety nie wiem o której dotrę na
                                  pocztę i czy dojdzie zatem przed czy po weekendzie.

                                  Jesli nie uda ci sie znaleźć w necie instrukcji to podpowiadam
                                  tylko, że rozkłada się wciskając taki czerwony guzik na rączce i
                                  dodatkowo tę rączkę przekręcając. Zresztą wręcz chłopu wózek, oni
                                  mają jakiś pomyslunek jak takie rzeczy robić:)

                                  Pozdrawiam i dobranoc

                                  Matizka

                                  PS nie odzywam się na gg bo dawno temu coś poplątałam ze swoim
                                  użytkownikiem i tak zostało:)
                                  • matizka Re: Wózek wysłany 15.04.09, 08:24
                                    Właśnie nadałam na poczcie. Podobno należy się spodziewać raczej w
                                    poniedziałek.

                                    Wózek jest rzeczywiście lekki - paczka ważyła 7600!

                                    Aurinko!

                                    Jeśli chcesz to wpłać te zaoferowane za przesyłkę pieniążki na
                                    konto lopez - ja już pokryję te koszty przesyłki sama.

                                    Pozdrawiam i niech się dobrze jeździ

                                    M.
                                    • aurinko Matizko 15.04.09, 08:43
                                      Jeśli byłaś w stanie zapłacić jeszcze za przesyłkę, to ok, ja prześlę wtedy
                                      bezpośrednio do Asi pieniążki :)
                                      • lopez32 Re: Matizko 15.04.09, 09:14
                                        Matizko jestes kochana, jak mam Wam dziękować nigdy Wam tego nie
                                        zapomnę wielkie dzięki!!!
                                        • patrice7 Re: Matizko 20.05.09, 20:44
                                          Jak u Ciebie??
                                          Zniknęlas.
                                          • lopez32 Re:patrice 21.05.09, 14:30
                                            zniknęłam, bo moje dziecie od rana stoi pod drzwiami i ryczy papa, i
                                            muszę isc, chce czy nie. Poza tym mieliśmy komunie syna, minęło
                                            szcześliwie. Co do kradzieży na policji cisza do tej pory, wpłaciłam
                                            wszystko co dostałam a reszte pozyczyłam i bede oddawac w ratach
                                            kolezance z warszawy. Bank do tej pory nie dal mi odpowiedzi, na
                                            która zreszta nie czekałam, wiadomo ze czekaja zeby odsetki
                                            nabijały, a potem i tak trzeba spłacic.
                                            Mogę powiedziec ze sie otząsnęłam, aczkolwiek torebkę trzymam mozno
                                            pod pacha albo przewieszoną przez ramię:).
                                            Wyobraźcie sobie przy okazji wyszło ze moje dzieci były przez
                                            ostatnie 6 lat nieubezpieczone!!!!Pisałam ze w portfelu miałam karty
                                            zdrowotne dzieci NFZ .księgowa ich nie zgłosiła, nie wiem czy przy
                                            okazji jakiejs nie daj Bosze operacji czy czegos takiego jak by
                                            wyszło nie dostałabym rachyunku z kosmosu. Niby dzieci są
                                            ubezpieczone nawet jak rodzice nie pracują, ale chyba trzeba to
                                            zgłosic. Przy okazji wyszlo ze ksiegowa innych dzieci w firmie tez
                                            nie zgłosiła, chociaz dostała dane i miała to zrobic. Moze przez tą
                                            kradziez uniknęłam poważniejszych kłopotów, kto wie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka