lopez32
09.04.09, 22:03
dziewczyny tak jak dzisiaj chyba sie jeszce w życiu nie czulam!!!
Wypłakałam już wszystkie łzy ale najgorsza jest straszna bezsilność.
Poszłam z dziećmi na miasto kupić najstarszej córce buty na wiosnę,
w najtańszym sklepie, bylam z córcia lipcówka, w wózku, synem 9
letnim, córka długo szukała butów i nic by sie nie stało gdyby nie
to ze w koncu posłam jej kupic stopki do kasy zeby jej sie lepiej
mierzyło buty, ktoś podejrzał ze wkładam portfel do torebki która
wisiala na wózku ciasno przykryta torbą z ciuchami bo sie goraco
zrobiło, no i zanim poszłyśmy do kasy portfela nie było!!
Efekt jest nastepujący: 150 zł gotówki, 1500 z karty kredytowej
które złodziej zaraz wybrał w ciagu 10 minut, czyli do limitu, 3
karty chipowe z NFZ, dowód, prawo jazdy, i karta bankomatowa która
zaraz zablokowałam . Niestety miałam w portfelu pin do karty
kredytowej, wiem ze nie wolno, ale nie mogłam go zapamietac, a
miałam wyciagnac kase na Komunię syna. Nie mam kasy na Komunię, na
ktora przyjedzie 30 osób,dzieci są wystraszone i załamane, ja jestem
załamana własną głupotą i nie mogę sie pozbierać..synek stał przy
wózku ale nic nie widział, rozkojarzony i zmęczony zakupami, nie
chce mi sie zyc....