Dodaj do ulubionych

jeszcze nie czas??? czy co???

15.04.09, 22:28
Laseczki, moja gwiazdka jeszcze nieodpieluchowana, no i zdecydowanie
wziełam sie za nia ale efekt żaden i nie wiem o co chodzi. Moze ona
jeszcze nie gotowa??? Od dawna sadzana na nocnik po spaniu, od
jakiegos czasu na nakładke i z powodzenim, ale...
no własnie nigdy nie informuje mnie ze chce siusiu, leje po nogach i
dalej sie bawi, nie przeszkdzają jej mokre majty.
Na moje pytanie gdzie sie robi siusiu mówi "tam i pokazuje na
łazienke, jak pytam czy nie przeszkadzają jej mokre gacie odpowiada
ze "nie" i czy będzie tak chodzic odpowiada dzielnie "tak".
Jak w pampku ma kupe też jej to nie przeszkadza, musze chodzic i
wąchać bo nie zawoła.
Może ona jeszcze nie gotowa?? Zwykle dzieci inaczej reaguja.
Normalnie nie wiem co z tym zrobić.
Czekam na Wasze historie i problemy w tym temacie, czy ktores
lipczatko tez tak ma, czy tylko moja taka gwiazda?
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 15.04.09, 22:31
      Rany, mam nadzieje, ze zartujesz. Moi w pieluchac. Ja to nawet jeszcze nie mysle
      by zacząć odpieluchowanie ;)
      • anula_82 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 15.04.09, 22:33
        moj tez jeszcze nie odpieluchowany
        ogólnie mysle, ze wiele z mam tutaj na forum czuje parcie na szybkie
        odpieluchowanie...moj syn w kazdym bądź razie nie gotowy
        jeszcze....za chwile podwójne pieluchowanie bedzie ;))))
        • patrice7 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 15.04.09, 22:38
          Ja juz tez zaczynam miec parcie na odpieluchowanie.Czekam na majtki,az dojda i
          zaczynam proby.
        • zabka11 Re: Moim zdaniem jeszcze nie czas:) 16.04.09, 08:02
          Zgadzam sie z anula_82, czuć lekkie parcie na odpieluchowanie, na
          forum;) Ale to minie, jak moda: było odbutelkowanie, odsmoczkowanie,
          teraz pora na odpieluchowanie;)

          U nas tak jak u założycielki wątku, zero kumania w kwestii, siku
          kupa, nie przeszkadza jak jest w pieluszce, nocnik odpadł w
          przedbiegach, bo był płacz, z ubikacji/nakładki zeskakuje.
          Generalnie widzę, że mój syn jeszcze nie gotowy, więc czekam, na
          jakiś sygnał. Jak się nie doczekam do upalnego lata, to spróbuję go
          troche przyspieszyć, nakierować, ale okaże sie jakie będą tego
          efekty:)
          Pozdrawiam
    • madziszka Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 15.04.09, 22:37
      z tego co widzę, jedne dzieci już potrafia sygnalizować. I nadają sie na
      odpieluchowywanie. Inne jeszcze nie.
      Chyba nie ma sensu na siłe, męczyc sie, ścierac podłoge i stresować malucha.
      Nauczy sie :)
      mój też raz robi kupe na nocnik,a po 2 tygodniach -za żadne skarby nie i już!
      nic to czekam az załapie. Mam nadzieje że w lecie.
      • kristin4 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 15.04.09, 22:46
        chyba tez jeszcze musze poczekać bo w sumie po co sie stresowac i
        małą przy okazji.
        • zuzaze_78 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 15.04.09, 23:40
          Oj, jak dobrze, ze o tym piszecie. Moja dwa razy zrobila ostatnio poranne siusiu do sedesu (tylko przy mnie). No ale wiadomo, ze po nocy nie ma sily, musi zrobic, jak tylko ja po obudzeniu przydybie z sucha pielucha, lecimy do lazienki (tzn. pytam ja, czy sie zgadza, jak nie to nie). Ale poza tym w ciagu dnia brak sygnalow - siku w ilosciach jak z cysterny, kupsko wielkie - jej nic nie przeszkadza. Pytam ja co jakis czas, czy jej sie chce i czy moze sprobujemy zrobic do sedesu, ale odpowiedz zawsze jest negatywna. Nie nalegam, bo nie bede jej na tym sedesie sila sadzac.
          No i tez sie zastanawiam - jeszcze nie czas? Najwidoczniej.
          • lopez32 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 15.04.09, 23:46
            dzieckoma taką umowną granicę 2,5 roku, kiedy zaczyna samo odczuwać
            potrzebę i sygnalizuje ją a także potrafi wstrzymac na troszke.do
            tego momentu nie należy się martwic.
            Moja narazie przyłazi i mówi ze ma FUU-beee
            • 27agnes72 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 15.04.09, 23:55
              Jesteśmy dokładnie na tym samym etapie więc się nie martw! Ja
              przeżywałam strasznie, że mój synuś na butelce- nauka picia z
              niekapka lub szklanki była dla Niego jak ciemna noc- miałam
              wrażenie, że robi mi na złość nic nie pojmując!!!!Aż tu wczoraj
              załapał i niekapek i szklankę i butelkę z dziubkiem.NAGLE! Super bo
              czasami są sytuacje, że trzeba kupić wodę w butelce i podać...Czekam
              aż dorośnie do nocnika!
              • ankas4 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 05:38
                My tez jeszcze nawet nie rozpoczelismy, babcia ma przyleciec pod koniec kwietnia
                wiec pewnie sie za to wezmie:):):), ale szczerze powiem ,ze nie stresuje mnie to
                specjalnie ,ze sika jeszcze w pampersy, ma czas aby sie odpieluchowac, wiec z
                mojego punktu widzenia nie ma powodu do paniki;) , poza tym faktycznie jest tak
                jak opisala 27agnes ,ze nasze dzieci niby nie łapią o co chodzi a pozniej w
                jeden dzien to robią... niesamowite to jest, wiec mysle ,ze nauka nie idzie w
                las... i ,ze zalapie jak bedzie mu sie chcialo;)
    • smolineczka Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 06:25
      kristin, mimo, że moja córcia zachowywała się baaardzo podobnie do twojej, udało
      mi się ją odpieluchować miesiąc temu w trzy-cztery dni - te dni były koszmarwm
      ;) - i teraz używamy pampersów jedynie do snu i na spacer. wydaje mi się, że
      moja poprostu się buntowała, ale i tak dość szybko załapała, że trzeba wółać.
      dodatkową motywacją dla niej stało się pojawienie nowych zabawek w łazience.
      teraz siedzenie na nakładce jest czystą przyjemnością ;)
      • a.zaborowska1 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 08:09
        Nie mam parcia na odpieluchowanie, nocnik został zdewastowany więc
        chyba trzeba będzie kupić następny. Synek załatwiając się w pieluche
        nawet wzroku nie zatrzymuje to co ja go będę męczyć (i siebie) :-)
    • ania_f1 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 09:08
      Mati jeszcze cały czas w pampersie i nie próbowaliśmy jeszcze,
      odmawia w ogóle korzystania z nocnika. Już kiedyś pisałam, że ze
      starszakiem było podobnie, miał ponad 2,5 roku jak zrezygnowaliśmy z
      pampersów i od razu załatwiał swoje potrzeby w ubikacji (siku na
      stojąco jak tata:-) a kupę na nakładce takiej na muszlę). Wtedy
      zajęło nam to 3-4 dni i zaliczył od tej pory jedną wpadkę w dzień i
      jedną w nocy. Uważam, ze nie ma się co spieszyć, trzeba wyczuć czy
      dziecko jest gotowe i tyle. Być może nawet wygramy pierwszą nagrodę
      w kategorii "najpóźniej odpieluchowany na forum":-)
      • edzia_79 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 09:19
        Ola tez w pampersie,niby cos tam lapie ze trzeba sie naprezyc zeby zrobic siku ale tak samo nie wola.
        czekam z odpieluchowaniem az bede miala wolne w pracy
    • lee_a Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 09:20
      chyba trochę przesadzacie z tym parciem na odpieluchowanie. aurinko
      odpieluchowuje bo mała się odparza, ja odpieluchowałam bo Ania była gotowa a ja
      mam dość zmieniania pieluch dwójce i chciałam sobieżycie ułatwić. Moja Ania
      robiła siusiu wysadzana na nocnik, kupę tak samo. Nie wołała. Odpieluchowanie
      zajęło w sumie tydzień (z tego 3 dni chodzenia bez pampka z tetrą w majtkach),
      ale powtarzam - ona była gotowa, bo siku w majtkach przeszkadzało jej tak
      bardzo, że kroku nie była w stanie zrobić, bo było "mamma! beeee..." i zdarzały
      się suche noce. Dziś obudziła się piątą noc z rzędu z suchą pieluszką, więc
      głupia bym była jakbym jeszcze pozwoliła sikać w pampersy. Jakby miała mi
      tydzień chodzić i sikać po podłodze to bym odpuściła na pewno i żadnej presji
      bym nie czuła. Chociaż, może i nie... bo póki Ania miała umowne półtora roku to
      luz był, ale teraz jak ma 21 miesięcy to przecież prawie dwa lata! i samo to by
      mnie popychało do odpieluchowania. Acha i wiecie co? Jak wróciłam ze szpitala z
      Martusią i zmieniałam pieluchę Ani to miałam taką myśl "taka wielka baba i
      pieluchy nosi??" hehe.. ale ona tak urosła jak pojawiła się Marta, że szok.
      • anula_82 lee_a 16.04.09, 09:56
        Wiesz, mi chodziło o to, że jak juz zauwazyłam, niektóre z Was juz
        mają etap odpieluchowania za sobą, dziecko umie załatwiac swoje
        potrzeby na nocnik/do sedesu i niejedna z nas myśli sobie: 'spróbuję
        moje oduczyc od pieluch' dlatego odczuwa parcie (ja odczułam,
        spróbowałam ale moj synek to leniuszek albo nie gotowy, a ja
        myslalam ze jestem złą matką, bo nie umiem konsekwentnie zadziałać),
        innym sie udaje w tym wieku co nasze maluchy, innym nie i dlatego są
        wątki takiego typu jak ten...

        to samo dotyczy mowy, jedne mówią 'biegle' :) inne daleko w polu z
        mówieniem :)
    • maadga Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 09:34
      Ja nie mam parcia na odpieluchowanie. Na razie zadowalam się tym że
      czasem zawoła, staram się po spaniu ją posadzić ale nie zawsze. Ja
      poczekam aż będzie ciepło i na podwórku będzie latać bez pieluchy.
      Wszystko przyjdzie z czasem. My mamy jeszcze czas bo nie skończyły
      nasze maluchy 2roku życia a wtedy właściwie można mówić o jakiejś
      nauce kontrolowania pęcherza :)
      • lee_a Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 09:42
        maadga - bzdura jak dla mnie z tym kontrolowaniem pęcherza dopiero po drugich
        urodzinach. Wystarczy zapytać naszych mam o sikające w pieluchy półtoraroczniaki
        - praktycznie takich nie było. Ja wołałam siku jak miałam rok i to był standard
        wtedy. Po prostu teraz są pampersy i wszystkim jest z tym wygodnie - i dzieciom
        i rodzicom. I dopiero jak ktoś poczuje dyskomfort (czasem jest to dziecko,
        któremu zacznie pielucha przeszkadzać a częściej rodzic, który stwierdzi, że już
        czas) to ściąga się tego pampersa i nagle okazuje się, że potrzebujemy kilku dni
        i jest po pieluchach.
        • beetaa lea_a 16.04.09, 17:46
          Oj, nie przesadzajmy z tym wolaniem w wieku 1 roku, musialas byc bardzo
          dojrzalym na swoj wiek dzieckiem.
          Uwierze, ze w czasie wojennym moglo to byc "standardem", ale wymuszonym raczej
          przez ogolna sytuacje,a nie przez tak swietnie rozwiniete dzieci. Zreszta pewnie
          wiecej mam siedzialo z dziecmi do 3-4 roku zycia w domu i mialy czas na
          wycieranie kaluz z podlogi.
          Jestem troche starsza i wg. mojej mamy tak do 2,5-3,0 lat sikanie do pieluchy to
          byl standard, mimo ze na poczatku lat 70-tych byla tylko tetra. Wszystkie
          dostepne mi zrodla podaja, ze dziecko kontroluje w pelni swoje potrzeby w wieku
          2-2,5 roku, sa oczywiscie odstepstwa w jedna i droga strone, ale tyle w zrodlach
          statystycznych.
          Troche przykro, ze wyscig szczurow zaczyna sie tak wczesnie od kto pierwszy bez
          butelki, kubka niekapka, w duzym lozku, bez pieluchy. A to dopiero poczatek, az
          strach pomyslec, co bedzie dalej.
          • aurinko Re: lea_a 17.04.09, 22:27
            beetaa napisała:

            > Jestem troche starsza i wg. mojej mamy tak do 2,5-3,0 lat sikanie do pieluchy t
            > o
            > byl standard, mimo ze na poczatku lat 70-tych byla tylko tetra.

            Nie wiem, gdzie był ten standard, ale jeśli o mnie chodzi i moich znajomych rówieśników, to wszyscy byli odpieluchowani najpóźniej w wieku 2 lat. (jestem z początku lat 70tych, a moja mama poszła do pracy gdy ja miałam pół roku).

            Wszystkie
            > dostepne mi zrodla podaja, ze dziecko kontroluje w pelni swoje potrzeby w wieku
            > 2-2,5 roku, sa oczywiscie odstepstwa w jedna i droga strone, ale tyle w zrodlac
            > h
            > statystycznych.

            Kiedy pisało się dokładnie to samo w wątkach dotyczących sadzania 8-10 miesięczniaków na nocnik, to wywoływało to co najmniej zdziwienie, bo przecież dziecko, które nie ukończyło roku robi siusiu na nocnik. A teraz okazuje się, że odpieluchowanie 20 miesięczniaka jest be.

            > Troche przykro, ze wyscig szczurow zaczyna sie tak wczesnie od kto pierwszy bez
            > butelki, kubka niekapka, w duzym lozku, bez pieluchy.

            Nie sądzę, że to wyścig szczurów. Po prostu, skoro są dzieci, którym sprzyja odstawienie butelki, smoczka, pieluch, to czemu nie?
            Osobiście wolę to, niż przedszkolaka ciągnącego butlę.
            • lee_a Re: lea_a 18.04.09, 08:26
              aurinko, to ja chyba szybciej bym pozwoliła na butlę u przedszkolaka (zresztą
              moja Anka ciągle smoczek ma do usypiania i nie ma perspektyw na odstawienie póki
              go nie zgubi chyba) niż na pieluchę u 3-4 latka. Miałam wątpliwą przyjemność
              widzieć jak w szatni basenowej mama zakładała pieluszkę 4 latkowi, wyglądało to
              co najmniej niesmacznie jak leżał jak niemowlę a ona mu smarowała siusiaka kremem.
              Póki co Ania ciągle bez pieluchy, to już 3 tygodnie, ale oczywiście liczę się z
              tym, że może wrócić do pieluch i nie uznam tego za porażkę, bo ma prawo do
              regresów, mała jest i tyle.
    • lipiec_2007 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 10:07
      my jestesmy jeszcze jak najbardziej zapieluchowani. przez kilka
      tygodni wyrobilismy rutyne siusiania po przebudzeniu do nocnika,
      teraz probuje tez przed kapiela wieczorna. ale mam watpliwosci, czy
      maly juz rozumie, o co w tym chodzi. kupe zawola jak zrobi, albo i
      nie zawola.

      jeszcze troche poczekam.
      • burdziaa Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 16:25
        Julek nocnik traktuje jako bazę dla klocków, nakładka na sedes słuzy
        jako tor dla samochodzika, oczywiscie zeskakuje z niej, nigdy
        jeszcze nie zrobił tego czego powinien w tym miejscu- sama ubikacja
        to chyba taki mini basen dla niego bo chetnie myje tam ręce ( zerwal
        juz dawno blokadę ).Podobnie jak u Kasi Lipiec- raz powie fu jak cos
        zrobi, innym razem nie .
        • beetaa Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 16.04.09, 17:47
          A u nas podobnie jak u burdzi nocnik jest wspaniala zabawka :)
          • ankas4 beetaa zgadzam sie calkowicie!:) 16.04.09, 21:14
            • kalinka-pl Ja bym się nie śpieszyła 16.04.09, 21:47
              Właśnie przechodzę wcześniejsze i wymuszone ospą odpieluchowanie. W
              sumie to chciałam poczekać do lata bo wiem, że małą bardzo stresuje
              odpieluchowanie. Fakt w ciągu dwóch dni nauczyła się wyczuwać moment
              że chce siku, woła "siku" i ucieka w przeciwnym kierunku do
              łazienki. Jak po spaniu nie zdjełam jej pieluchy to patrzyła
              zdziwiona, że robi siku a po nogach nie leci. Więc niby kuma, ale ...
              U mnie wielkim minusem jest blokada psychiczna. Mała od dwóch nocy
              nie siusia w pampersa i nie chce ewidentnie robić kupy, bo tego
              wogóle nie wyczuwa. Wiem, że bardzo ją stresuje ta sytuacja. jak
              robi siku na ubikacji to ma przerażoną minę. To może dlatego że jest
              bardzo obsypana i ją piecze. Ale generalnie ja bym się nie spieszyła
              jeśli dziecko nie jest gotowe. Znam dzieci chodzące w pampersach do
              3,5-4 lat.
            • kristin4 Re: Dzieki dziewczyny. 16.04.09, 21:50
              widze ze nie tylko moja gwiazdka ma w tym temacie jeszcze czas, co
              mnie cieszy bo cały czas miałam wyzuty że to ja za mało sie
              przykładam. Chociaz z drugiej strony u nas wynikł inny problem, jak
              mała zrobi brzydką kupę to wszystko zaczerwienione a tak problemu by
              nie było. Ehhh....
              Jesli chodzi o nasze pokolenie to faktycznie tetra sprawiała cuda,
              moja mama zawsze powtarza że ja najwczesniej z rodzestwa wołałam
              siku, miałam 11 miesięcy, smoczek wyrzuciłam jak miałam 10.
              Moja była lepsza w smoczku i butelce, zadnego nie uzywała, ale w
              pieluchach sie zakochała:))))
    • bubunia1 Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 17.04.09, 19:20
      Ja tez niedawno pisalam ze julia nie kuma. Poszlo potem szybko.
      Zalozylam majtki, sadzalam co 30 min. Po 2 dniach czekalam az zawola,
      byly 2 wpadki na dywan. Teraz juz wola ale czasami w ostatniej chwili.
      Od srody tez w zlobku kazalam zakladac majtki.
      Nie mam parcia ale juz kiedys pisalam ze nie wyobrazam sobie mojego
      dwulatka z pielucha; na nocnik sadzalam od 8 mies zycia a kupy nie robi
      do pieluchy od skonczenia roku. Ale za to pije mleko z butli co dla
      innych mam moze byc nie do pomyslenia :)
    • e-ness Re: jeszcze nie czas??? czy co??? 17.04.09, 21:12
      Ja to juz odpusciłam dawno odpieluchowanie:( Karola potrafi
      sygnalizowac swoje [potrzeby i jka ma dobry humor to sama tach
      nocnik i wykłada go popierem, zyczy sobie zdjac portki i dumna siada
      na tron, ale...

      jak chodzi w majtkach a przytrafi sie wpadka, strasznie płacze, az
      sie cała trzesie i nie pomagaja tłumaczenia ze nic sie nie stło, ze
      przebierzemy sie , ze ubranko wyschnie, jest jedem wielki
      przerazliwy płacz:((((

      wiem ze jeest jeszcze niegotowa:((((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka