olcia.kaktus
06.07.09, 23:12
od jakiegoś czasu mocno wzięłam się za siebie. W sumie ciąża swoje zrobiła,
przybyło mi trochę fałdek i kilogramów.
Najpierw za pomocą orbitreka i samodzielnie ustawionej diety zeszłam 9 kg.
Ale wysiłek i dobre samopoczucie uzależnia. Potem jeździłam na rowerku (z
młodą na bagażniku) 20 km. W sumie teraz też 3-4 razy w tygodniu jeżdżę.
No i zaczęłam biegać. Już dobijam do 8 km dziennie. Zajmuje mi to 50 minut.
Potem jestem padnięta, spocona, ale samopoczucie jest git. Polecam.