Pomocny dwulatek...

09.08.09, 17:30
...nie sądziłam, że taki maluch może tak pomóc (tyle kojarzyć).
Ostatnio (a może i zawsze ;) jestem trochę "gapowata" i dwa razy o istotnych sprawach przypomniał mi Michał.
Raz gdy wyjechałam z garażu i miałam czym innym zajęte myśli, zapomniałam o zamknieciu drzwi od garażu (zostawiłam otwarte na oścież). Zaczynam jechać a z tył głosik "garaż zamknąć garaż mama" - naprawdę byłam w szoku, że mały skojarzył i wolę sobie nbie wyobrażać co by było gdyby nie zareagował.
Za drugim razem - miałam odnieść teściowej kurtkę (było ciepło i zapomniała jej zabrać wychodząc), powiedziałam mu o tym gdy zakładałam mu buty. No i oczywiście wyszlismy z mieszkania a ja zapomniałam o kurtce... Zamykam drzwi a dziecko mówi "zabrać kurtke" ja mu na to "nie bierzemy kurteczki bo jest ciepło" a on znowu "kurtkę zabrać" no to skojarzyłam... :)
Nie wiem jak ja sobie radziłam do tej pory bez takiej "dodatkowej pamięci" :)))
    • zabka11 Re: Pomocny dwulatek... 09.08.09, 21:20
      Super pomocnik:)
      Mój Janek to mniej kumaty, choc po rowerek do komórki sam klucze
      bierze, schodzi pół piętra i próbuje otworzyć drzwi:), poza tym
      windę naciska, drzwi otwiera:), samochód otworzy, wsiada, zapina
      (prawie) pasy....

      Ale mój podopieczny zawsze jak wychodzimy przypomina mówiąc "niania
      buty" "niania czapka":), o butach pamiętam rzecz jasna, ale z tymi
      czapkami to mi nie raz przypomni:)

      Pozdrawiam wieczornie i szampanowo, bo opijamy z m.....to i owo;)
Pełna wersja