izamig
07.09.09, 22:15
nie wiem co się dzieje ale od czwartku mam jakąś masakrę z
usypianiem wieczornym, do tej pory nakarmiłam kładałam do łóżka i
zasypiała lub jeszcze dokarmiałam raz. od czwartku ryczy tak ryczy
jak oszalała, wczoraj pobiła rekord wykąpana o 20 zasnęła koło 22:30
dopiero przy piersi. dzisiaj to samo ktoś kto słyszy jej płacz może
pomyśleć że się nad dzieckiem znęcamy tak płacze i piszczy aż się
dusi. Co mam robić, pewnie coś jej jest ale co, pozatym ona chyba w
dzien też bardziej marudna. reszte na ukrytym na ten temat napisze
bo musze się wygadać