Dodaj do ulubionych

zaraz zwarjuję z Alą! Pomocy

07.09.09, 22:15
nie wiem co się dzieje ale od czwartku mam jakąś masakrę z
usypianiem wieczornym, do tej pory nakarmiłam kładałam do łóżka i
zasypiała lub jeszcze dokarmiałam raz. od czwartku ryczy tak ryczy
jak oszalała, wczoraj pobiła rekord wykąpana o 20 zasnęła koło 22:30
dopiero przy piersi. dzisiaj to samo ktoś kto słyszy jej płacz może
pomyśleć że się nad dzieckiem znęcamy tak płacze i piszczy aż się
dusi. Co mam robić, pewnie coś jej jest ale co, pozatym ona chyba w
dzien też bardziej marudna. reszte na ukrytym na ten temat napisze
bo musze się wygadać
Obserwuj wątek
    • asuzi Re: zaraz zwarjuję z Alą! Pomocy 07.09.09, 22:20
      mam podobny problem z Anią, dziś była moja kuzynka z mężem (od
      niedzieli :) ) prosiliśmy go na ojca chrzestnego, no i Ania
      dałakoncert, nie wiem co jejbyło, może za głośno sama nie wiem.....
      az się boję co będzie jutro. Od jakiegoś czasu obseriwję że nie umie
      spokojnie leżeć, ciągle chce żeby cos przy miej robić....
      Z Zuzią było łatwiej :)
    • chanastel Re: zaraz zwarjuję z Alą! Pomocy 07.09.09, 22:20
      Na pociechę Tymonek od dwóch nocy też się budzi i rzuca się nie
      mogąc zasnąć. Myślałam że zęby ale posmarowałam nie pomogło, zjadł
      mleko nie pomogło, cyca dostał nie pomogło, pierdział więc może
      brzuszek ale sama nie wiem. Tośka oprócz tego płakała przez sen bo
      piątka jej wychodzi i tak lataliśmy z m od jednego do drugiego.
      Będzie lepiej. Może zęby???
    • burdziaa Re: zaraz zwarjuję z Alą! Pomocy 07.09.09, 22:20
      a brzuszek, moze boli? a gazy?
      zmienilas cos w swojej diecie, cos zjadlas nowego?
    • lee_a Re: zaraz zwarjuję z Alą! Pomocy 07.09.09, 22:23
      iza - dołączam się do twojego postu. Mi się mała zepsuła przedwczoraj. do tej
      pory było jak u Ciebie - nakarmiona, odłożona spała. A teraz wojujemy i zasypia
      ululana na rękach. Do tego w nocy budzi się jakiś milion razy. U mnie podejrzany
      jest głód - mała bardzo słabo je stałe posiłki, jest wręcz niejadkiem, z piersi
      nie ma czasu się najeść, bo przecież tyle się dzieje. W dzień strasznie marudna,
      bez przerwy jęczy... Próbuje nadrobić jedzenie w nocy, ale nie każda pobudka to
      jedzenie - czasem obudzi się tylko, żeby pojęczeć, popłakać, muszę ją uśpić na
      rękach... i tak w koło. Właśnie siedzę i zastanawiam się czy podać jej butlę z
      mm na śpiocha... Myślę, że może to zęby, ale dziąsła nie wyglądają jeszcze
      "zębowo"... Sama nie wiem, biję się z myślami nad tą butelką...
      Łączę się z Tobą w bólu i padam na nos ze zmęczenia...
      • lee_a Re: zaraz zwarjuję z Alą! Pomocy 07.09.09, 22:24
        ojej, ale nas dużo z tymi problemami... co robimy dziewczyny? Wystawiamy aukcję
        na Allegro? ;) Może ktoś kupi i się wyśpimy?
        • izamig lee_a 07.09.09, 22:29
          czyli co sprzedajemy a jak będą miały koło roku to odbieramy. Rany
          czyli co musimy to przetrwać, chciałam Alę do Klaudiusza do pokoju
          przeprowadzić, ale nic z tego teraz chyba nie będzie
          • lee_a Re: lee_a 07.09.09, 22:34
            kurczę no myślę, że musimy przetrwać, bo kto kupi takie rozwrzeszczane? Jezu,
            nie wiem co z tą butelką. Ręce mi się trzęsą, bo Ania w swoim życiu nie piła
            mleka z butli.. Ale ja nie mogę tak funkcjonować, bo jak Marta ma dłuższą chwilę
            bez pobudki (czyli ok 1,5h) to najczęściej budzi się w tym czasie Ania bo ma zły
            sen, albo nie umie się przykryć albo cokolwiek innego.... A ja cały dzien z nimi
            sama w domu potem nie daję rady taka zmęczona...
            Może jeszcze tę noc zobaczę co będzie? Kurczę, tylko co ma być skoro ona w dzień
            zjada takie mikroskopijne ilości jedzenia (typu 1/4 słoiczka owoców, ok 3/4
            małego obiadku i ok. 60 g kaszki) zapija niby cyckiem ale bo ja wiem? Kopnijcie
            mnie w tyłek, bo tu padnę z nadmiaru myśli.

            • patrice7 Re: lee_a 07.09.09, 23:04
              Kurcze nie obrazcie sie prosze :))
              ale jakos mnie nie wzruszaja posty,ze niemowlaki daja w kosc,ale to tylko
              dlatego ze z Malwa miałam taką szkolę zycia przez pierwsze pol roku ze w wojsku
              tak nie ma hehe
              Wyła cały czas!
              Lee_A u mnie Malwa wyła z głodu wlasnie,chociaz wciskałam (dosłownie) butle
              przez 4 miesiace zanim załapała.
      • izamig Re: zaraz zwarjuję z Alą! Pomocy 07.09.09, 22:27
        ja się jeszcze bardziej denerwuję tym, że dałam się namówić na
        obcięcie włosów na krótko i muszę codziennie lub co drugi dzien
        poświęcić na nie koło 40 min. a mąż jęczy że ja tylko w łazience
        siedzę. Ale on mnie drażni, sam namawiał na obcięcie
        • izamig patrice7 08.09.09, 10:18
          pewnie, że się nie obrażę. Ja Klaudiusz przez pierwsze 3 - 4
          miesiące życia nie mogłam odłożyć do łóżeczka (sama tego go
          nauczyłam) pozatym kolki, usypianie na rączkach od 20 do 23, w dzień
          śniadanie, obiad, prasowanie, gotowanie nawet sikanie z dzieckiem na
          rękach, chusty nie używałam bo nie umiałam. Klaudiusz do roku z
          nikim nie chciał zostawać, ani nikt z nim, bo zaraz płacz o mamę.
          Nie przedszkadzało mi to wszystko zbytnio bo jednego go miała i sama
          go jak już pisałam tego nauczyłam. Ale z Alicją od początku chciałam
          inaczej, dziecko nakarmione do łóżeczka, lezy i bawi się, usypia
          samo, i można tak powiedzieć tak było. A do tego mam problem z
          kręgosłupem, od noszenia i dzwigania, czasami jak się pochylę nad
          łóżeczkiem to nie potrafię się wyprostować ani ruszyć taki ból.
          Wczoraj musiałam się wygadać i mi ulżyło, że nie jedna tak mam, a
          pozatym trochę się martwię tym dlaczego ona tak płacze, piszczy i
          krzyczy, może coś jej jest? Pewnie jest bo bez powodu by nie
          płakała.
          • lee_a Re: patrice7 08.09.09, 12:30
            ja u Marty stawiam na głód, ale jak wczoraj dałam jej butlę na śpiocha to
            momentalnie obudziła się i pluła dalej niż widziała skrzecząc przy tym jak żaba.
            W nocy budziła się chyba ze 3 razy na porządne jedzenie ale na szczęście nie
            płakała przy tym i szybko zasypiała,

            Patrice - co to znaczy, że wcskałaś jej butlę? Jak to zrobić, żeby jadła więcej
            niecycowego jedzenia?
            • a.l.a.s.k.a77 Re: patrice7 08.09.09, 14:49
              lee_a to może daj jej przed wieczornym kąpaniem kaszkę na gęsto
              łyżeczką. Możesz na swoim mleku zrobic i dodać owoce. Po kąpaniu
              dostaje jeszcze pierś na dokładke i nadal budzi sie w nocy dwa razy
              na cyca:)) Ja tak robię bo u nas Filip też w dzień nie ma czasu na
              jedzenie. Possa chwilke cycka i zaraz na brzuszek się obraca i się
              do mnie śmieje lub Mati mu w jedzeniu przeszkadza. Zupki warzywne
              poczatkowo jadł super a po dwóch tygodniach juz mu przestały
              smakować:((
              Dziewczyny maluchy nam rosną i wszystko sie zmienia, musimy
              przeczekać:)
              • chanastel Re: patrice7 08.09.09, 16:03
                Patrycja nie cwaniakuj bo miałaś jedną malwinę. Uwierz mi że to co
                innego niż dwa z tak małą przerwą zwłaszcza że oba nas bardzo
                jeszcze potrzebują. Jak nie ma m to czasem biegam od jednego do
                drugiego ale na szczęście są te dni kiedy jest spokój i cisza tak
                jak dziś:)
                Co do mleka jak pisałam jakiś czas temu chciałam odcycować. Ale nie
                wyszło, szkoda mi było i takie tam. Ale wtedy załapał butlę i
                okazało się że chyba był w jakiejś fazie wzrostu bo cyc plus butla=
                najedzony brzuch i ładne spanie. Teraz cyc został na noc, w nocy i w
                południe. Niestety w nocy jakoś budzi się i rzuca a jedyne co go
                uspokaja to 180ml butli po dwóch cycach więc wychodzi na to że
                głodny. Dziś jeszcze raz rozważę odcycowanie. Ma już 8miesięcy a tak
                się jakoś dziwnie czuję dając i to i to:) czuję się w rozkroku;)
                • izamig Re: patrice7 08.09.09, 18:14
                  chanastel napisała:

                  > Uwierz mi że to co
                  > innego niż dwa z tak małą przerwą zwłaszcza że oba nas bardzo
                  > jeszcze potrzebują. Jak nie ma m to czasem biegam od jednego do
                  > drugiego

                  Święte słowa to samo mi się na usta cisnęło, jak miałam jedno
                  dziecko to miałam więcej sił, a teraz te siły muszę podzielić na
                  dwoje. A jak niemam siły to nie mam cierpliwości. Niestety siły nie
                  da się pomnożyć. Pierwszy raz krzyknęłam na Klaudiusza dopiero po
                  porodzie Ali - przyczyna brak cierpliwości i czasu, ale i tak mnie
                  to nie tłumaczy.

                  • patrice7 Re: patrice7 08.09.09, 20:55
                    Dziewczyny bron Boze nie miało zabrzmiec jak cwaniactwo.
                    Po prostu Iza pisała o niemowlakach i tak mi sie skojarzyło:)
                    Wiadomo,ze dwojka to zupełnie inna bajka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka