Dodaj do ulubionych

Luiza w Polsce

26.03.07, 19:10
W Warszawie jest wiosna, na drzewach zielone paki, w ogrodach fioletowe
krokusy i zolte forsycje, szpaki i wroble dra sie erotycznie. Jest sucho i
slonecznie, choc slonce jest strasznie blade i anemiczne, i w dodatku idzie
po niebie w zlym kierunku. Moze to nie to samo slonce co u mnie?

Dotarlam do Warszawy wczoraj, czyli w niedziele o 17:30 (wylecialam z Sydney
o czwartej rano czasu polskiego w sobote). Jak widac, podroz byla dluga i w
dodatku nic ciekawego obok mnie nie siedzialo, bo w pierwszym locie mialysmy
z corka 2 siedzenia przy oknie, w drugim locie siedziala (albo raczej spala)
kolo mnie mloda lesbijka a w trzecim locie gadalam z 80-letnia Amerykanka -
caly lot z Londynu. Moje bagaze nie dojechaly, dowieziono mi je dopiero o
drugiej w nocy.

Teraz siedze u kuzyna i wykorzystuje internet poki mam dostep, bo u Mamy juz
nie bede podlaczona. Poniewaz jak NIE MAM CO NA SIEBIE WLOZYC (przyjechalam z
dzinsami i welnianymi portkami plus jeden sweter, jeden plaszczyk, trzy
koszulki i jedna para butow, skarpetki i gacie w ilosciach minimalnych),
zrobilam juz dzis troche zakupow ciuchowych w nowym Fashion Outlet na rogu
Pulawskiej i Energetycznej. Powstrzymalam sie strasznym wysilkiem woli przed
kupnem duzej skorzanej torebki w kolorze sliwkowym, a teraz zaluje i bije sie
z myslami, czy by tam nie wrocic, tym bardziej, ze jeszcze nie zmaksowalam
firmowej karty :o)

Wyjade do Poznania we wtorek. Kupilam sobie karte na komorke i zaczelam
wydzwaniac do rodziny. Jest dobrze, przede mna prawie piec tygodni wakacji w
Polsce, wypelnionych spotkaniami z rodzina, znajomymi oraz zakupami. Odezwe
sie za kilka dni gdy bede miala dostep do Internetu.

Pozdrawiam forumowiczow
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
Australia-uzyteczne linki
Obserwuj wątek
    • polonus5 Re: Luiza w Polsce 26.03.07, 19:26
      pozdrawiam ,zycze udanego pobytu i slonecznych dni !!!

      ps. czekamy na kolejne relacje
      • luiza-w-ogrodzie Re: Luiza w Polsce 26.03.07, 19:29
        Relacje beda jak bede miala dostep do netu no i czas na klikanie, czyli raz na
        kilka dni!
        Lece na kolacje, kuzynka wola z dolu. Mniam, polskie soczki z czarnej porzeczki
        i woda mineralna!

        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • polonus5 soczki z czarnej porzeczki 26.03.07, 20:57
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          Mniam, polskie soczki z czarnej porzeczki
          i woda mineralna!
          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          he,he,he od lat kupujemy je w polskich sklepach w Toronto -smile)))
          • ontarian Re: soczki z czarnej porzeczki 26.03.07, 20:59
            polonus5 napisała:

            > he,he,he od lat kupujemy je w polskich sklepach w Toronto -smile)))
            i nie tylko z porzeczki
            a woda minerlana w PL jest do dupy
            • peerelski a co, Rinena wam juz nie smakuje? 27.03.07, 09:12
              Schoolgirls find there's no C in Ribena
              March 27, 2007 - 11:30AM

              Global drugs giant GlaxoSmithKline was forced into another embarrassing
              admission today after two 14-year-olds from New Zealand found its popular
              blackcurrant drink Ribena contained almost no vitamin C.

              Last week, GlaxoSmithKline made a similar admission to the Australian
              Competition and Consumer Commission (ACCC) on the basis that its drinks
              contained "significantly less" Vitamin C than what was claimed.

              According to New Zealand news web site stuff.co.nz, the company today admitted
              that its cartoned Ready To Drink Ribena which it claimed had 7mg of Vitamin C
              per 100ml in fact had no detectable Vitamin C content.

              Glaxosmithkline will be sentenced this afternoon.

              High school students Anna Devathasan and Jenny Suo tested the children's drink
              against advertising claims that "the blackcurrants in Ribena have four times
              the vitamin C of oranges" in 2004.

              Instead, the two found the syrup-based drink contained almost no trace of
              vitamin C, and one commercial orange juice brand contained almost four times
              more than Ribena.

              "We thought we were doing it wrong, we thought we must have made a mistake,"
              Devathasan, now aged 17, told New Zealand newspapers of the school experiment.

              A GSK spokeswoman in Britain, which is the lead market for Ribena, said the
              company had been in discussion with the New Zealand Commerce Commission
              regarding Vitamin C levels and the way these levels had been communicated in
              New Zealand.

              "GSK has conducted thorough laboratory testing of Vitamin C levels in Ribena in
              all other markets," the spokeswoman said.

              "This testing has confirmed that Ribena drinks in all other markets, including
              the UK, contain the stated levels of Vitamin C, as described on product labels."

              Ribena, first made in the 1930s and distributed to British children during
              World War II, is now sold in 22 countries.

              GSK paid little attention to the claims of Devathasan and Suo until their
              complaints reached the commerce commission.

              But it now faces 15 charges related to misleading advertising in an Auckland
              court, risking potential fines of up to $NZ3 million ($2.65 million).

              Reuters

              www.smh.com.au/news/business/schoolgirls-find-theres-no-c-in-ribena/2007/03/27/1174761419393.html
            • donk heheh ortalion chlasnol znowu yntelektem. 27.03.07, 12:20
              Wiadomo. heheheheh
              • ontarian ja intelektem a ty skorkom 27.03.07, 12:40
                jak zwykle, hehe
    • ontarian naprawde nic lepszego tam do roboty nie masz? 26.03.07, 19:57
      tylko czas na forum tracic?
      wspolczuje takiego urlopu
    • waldek.usa Luiza baw sie dobrze i nie 26.03.07, 20:10
      marnuj czasu na forum. Wrazenia opiszesz po powrocie.
      • luiza-w-ogrodzie Wcale nie marnuje czasu 28.03.07, 14:53
        waldek.usa napisał:

        > Re: Luiza baw sie dobrze i nie marnuj czasu na forum. Wrazenia opiszesz po
        powrocie.

        Wcale nie marnuje czasu - siedze w firmowym poznanskim biurze i nastawiam sobie
        wszystko zeby bylo gotowe jak przyjde do pracy w nastepny wtorek a przy okazji
        sprawdzam poczte no izagladam na wlasny watek. Jak stad wyjde, zaczna sie
        balangi i zakupy, i pewnie dotre na forum dopiero we wtorek, z pracy.

        Pozdrawiam wszystkich, ktorzy o mnie pytaja :o)
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
    • waldek.usa PS 26.03.07, 20:14
      nie martw sie, ze nie masz co na siebie wlozyc.
      Zamiast tego zaspiewaj wesolo:



      Bo we mnie jest sex gorący jak samum
      Bo we mnie jest sex któż oprzec się ma mu
      On mi biodra opływa wypełnia mi biust
      Żar sączy do ust


      Bo we mnie jest sex co pali i niszczy
      Dziesiątki juz serc wypalil do zgliszczy
      Kogo zmysłow pożogą ogarnie juz ten
      nie zazna juz ten co spokój i sen
      Lecz gdy ofiarę mą trawię żarem to cierpieć muszę
      że ją me ciało tak opętało choć oprócz ciała mam przecież i duszę
      Lecz we mnie ten sex jak chwast ją zagłusza
      Nikt nie wie że jest pod sexem i dusza
      Więc o takim wciąż marzę co całość ogarnie
      I duszy latarnie ze zmysłow wygarnie
      Takiemu ja oddam wśród łez
      i dusze i sex
      i dusze i sex

      Dlaczego stale zły losu palec dotyka mnie tym nadmiarem
      Za jakie grzechy płci mojej cechy zmysłowym dręczą oparem
      niech tylko lekko pochylę dekolt już męski ściele się trup
      Jak wypnę odrobineczkę biodro Już żężą żądże u stóp

      Bo we mnie jest sex gorący jak samum
      Bo we mnie jest sex któż oprzec się ma mu
      On mi biodra opływa wypełnia mi biust
      Żar sączy do ust


      Bo we mnie jest sex Co pali i niszczy
      Dziesiątki już serc wypalił do zgliszczy
      Kogo zmysłów pożogą ogarnie już ten
      nie zazna już ten co spokój i sen
      Lecz gdy ofiarę mą trawię żarem to cierpieć muszę
      że ją me ciało tak opętało choć oprócz ciała mam przecież i duszę
      Lecz we mnie ten sex jak chwast ją zagłusza
      Nikt nie wie że jest pod sexem i dusza
      Więc o takim wciąż marzę co całość ogarnie
      I duszy latarnie ze zmysłów wygarnie
      Takiemu ja oddam wśrod łez
      i dusze i sex
      i dusze i sex
    • nadau Re: Luiza w Polsce 26.03.07, 21:35
      Witaj w kraju.

      Swoje kostki widzisz jeszcze po tej podróży?

      Nie przesadzaj z tą płynną dietą, bo skończysz jak anoryczka.

      Jak mama nie ma interneta to pamiętaj, że są jeszcze internetowe kawiarenki.
      Za 3 zeta zdążysz napisać ze 3 strony kalumnii, na które tu wszyscy czekają.

      Ja czekam na Ciebie pod Poznaniem z flaszką australijskiego shiraza, tak jak
      obiecałem.
      Dzięki za przywiezione słońce, kręcące się tak ja Pan Bóg przykazał.


      P.S. Uważaj, bo woda w kiblu też się kręcie we właściwą stronę.



      • luiza-w-ogrodzie Nadau 28.03.07, 14:58
        nadau napisał:

        > Witaj w kraju.

        Dziekuje, czuje sie powitana :oP

        > Swoje kostki widzisz jeszcze po tej podróży?

        Przeciez nie mam takiego brzucha zebym wlasnych kostek nie widziala...

        > Nie przesadzaj z tą płynną dietą, bo skończysz jak anoryczka.

        Jaka plynna dieta? Czy ty wiesz, jak strasznie suszy po tylu godzinach w
        lotniczej klimatyzacji? Mniam, jednodniowe soczki marchewkowe, platy sledziowe
        w occie i paczka fetty (jakby co, to wspominam dzisiejszy lunch).

        > Jak mama nie ma interneta to pamiętaj, że są jeszcze internetowe kawiarenki.

        Wiem, ale nie bedzie mi sie chcialo do nich zagladac, odezwie sie chyba dopiero
        we wtorek.

        > Za 3 zeta zdążysz napisać ze 3 strony kalumnii, na które tu wszyscy czekają.

        ?? Kalumnii? A nie pomylilam sie Tobie z Zorba?

        > Ja czekam na Ciebie pod Poznaniem z flaszką australijskiego shiraza, tak jak
        > obiecałem.

        No to jak sie umawiamy? Przyslij mi numer komorki na adres gazetowy, oddzwonie
        do Ciebie.

        > Dzięki za przywiezione słońce, kręcące się tak ja Pan Bóg przykazał.

        Pan Bog chyba duzo nie mial wspolnego z kreceniem sie slonca, ale skoro w to
        wierzysz, nie bede rozpraszac tego mroku.

        > P.S. Uważaj, bo woda w kiblu też się kręcie we właściwą stronę.

        Taaa, widac ze cos slyszales o Coriolisie.

        Pozdrawiam i czekam na komorke
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
    • nieznany.wielbiciel Re: Luiza w Polsce 26.03.07, 23:12
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      > W Warszawie jest wiosna, na drzewach zielone paki, w ogrodach fioletowe
      > krokusy i zolte forsycje, szpaki i wroble dra sie erotycznie. Jest sucho i
      > slonecznie, choc slonce jest strasznie blade i anemiczne, i w dodatku idzie
      > po niebie w zlym kierunku. Moze to nie to samo slonce co u mnie?
      >
      ► teraz wiesz, przez co musieli przejsc ludzie po zatwierdzeniu teorii
      Kopernika. Ten dopiero dal biedakom czadu!
      >
      > Wyjade do Poznania we wtorek. Kupilam sobie karte na komorke i zaczelam
      > wydzwaniac do rodziny. Jest dobrze, przede mna prawie piec tygodni wakacji w
      > Polsce, wypelnionych spotkaniami z rodzina, znajomymi oraz zakupami. Odezwe
      > sie za kilka dni gdy bede miala dostep do Internetu.

      ► A jaka masz komorke, ze tak zapytam z ciekawosci? Z Oz?
      >
      > Pozdrawiam forumowiczow
      > Luiza-w-Ogrodzie
      > .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º&
      > #62;
      > Australia-uzyteczne linki
      • burgerking1 Re: Luiza w Polsce i kiepski AUS $$ 26.03.07, 23:23
        tylko 2 zlote i 30 groszy za 1 $ aus,a wiec ????/!!!!!!! nic tam nie
        porzadzisz a i w zakupach musisz mocno hamowac !!!!!! , to juz lepiej
        poleciec do Nowej Gwinei ,blizej i taniej !!
        • kan_z_oz Re: Luiza w Polsce i kiepski AUS $$ 27.03.07, 00:01
          Luizo biegnij szybko po tą torebkę. Pamiętaj jesteś na wakacjach i ogromną ich
          częścią są zakupy. I marnuj czas wpisując co porabiasz.

          W Sydney leje od dwóch dni, bhu zabrałaś słońce.

          Kan
          • luiza-w-ogrodzie Kan, oczywiscie ze kupie te torebke! 28.03.07, 15:03
            Kan, oczywiscie ze kupie te torebke! Jade na weekend do Warszawy, oprocz
            balangowania i nocnych Polakow rozmow znajdzie sie i czas na zakupy.
            Za godzine jade do Starego Browaru zobaczyc jak wyglada po rozbudowie.
            Sloneczko niezmiennie mi przyswieca, jest sucho i cieplo. Nie badz skapa,
            podziel sie, mialas dosyc slonca tego lata, no!
            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            Australia-uzyteczne linki
            • luiza-w-ogrodzie Torebki juz nie bylo :o((( 30.03.07, 20:43
              Jestem w Warszawie, zajrzalam po sliwkowa torebke i juz byla sprzedana :o(
      • luiza-w-ogrodzie Nieznany wielbicielu :o[+] 28.03.07, 15:00
        Nieznany wielbicielu, bardzo mi przyjemnie ze sie odezwales.

        Co do Twojego pytania, kupilam sobie karte SIM i bede jej uzywac w Polsce.
        Komorke mam kupiona w OZ, mala Motorole.

        Pozdrawiam, mrau, mrrau
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • waldek.usa Re: Nieznany wielbicielu :o[+] 30.03.07, 21:57
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Nieznany wielbicielu, bardzo mi przyjemnie ze sie odezwales.

          ► Musze sie przyznac, ze zrobilem tego nicka na poczekaniu, nie troszczac
          sie o give away clues (► oraz zmodyfikowana sygnaturka).
          >
          > Co do Twojego pytania, kupilam sobie karte SIM i bede jej uzywac w Polsce.

          ► Tego sie domyslilem.

          > Komorke mam kupiona w OZ, mala Motorole.

          ► Chodzi mi o to, czy ona Motorola jest "unlocked" i o model. Taki jestem
          dociekliwy, hehehe.

          >
          > Pozdrawiam, mrau, mrrau
          > Luiza-w-Ogrodzie
          > .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º&
          > #62;
          > Australia-uzyteczne linki
          • nadau Re: Nieznany wielbicielu :o[+] 31.03.07, 21:22
            waldek.usa napisał:

            Chodzi mi o to, czy ona Motorola jest "unlocked" i o model. Taki jestem
            > dociekliwy, hehehe.

            --------------------------------

            Dzieci w Polsce robią unlocking dowolnego modelu Motoroli i nie tylko.

            • luiza-w-ogrodzie Motorola mojej corki C139 "unlocked" n/txt 03.04.07, 11:53

              • waldek.usa Acha, to jasne n/txt 04.04.07, 15:22

            • waldek.usa nasrau dziecko niechciane 04.04.07, 15:21
              nadau napisał:

              >
              > Dzieci w Polsce robią unlocking dowolnego modelu Motoroli i nie tylko.
              >

              ► nie chodzi o dzieci w Polsce, lecz o Luize. Jak zwykle masz pudlo.
    • blotniarka.stawowa Luizo, baw sie dobrze przez cale 5 tygodni! n/t 27.03.07, 00:41
      • luiza-w-ogrodzie Dzieki, Slimaczku 28.03.07, 15:04
        Dzieki, Slimaczku. Chyba bede musiala wziac urlop, zeby odpoczac po tych
        wakacjach, bo zapowiadaja sie bardzo pelne wrazen :oP
    • alla1000 Re: Luiza w Polsce 27.03.07, 02:20
      Luizo,pozdrawiam serdecznie z (cieplej juz,a nie goracej) Australii!!!
      Co do ciuchow to mialam ten sam problem,ale odwrotnie. Nie wzielam zadnych
      lekkich spodni na upaly i jak glupia pierwszy dzien spedzilam szukajac czegos
      co by nie bylo za szerokie i za dlugie (jestem raczej chudzina i to na dodatek
      niewielka wzrostem).
      Pozdrow Warszawe ode mnie i oczywiscie czekamy na dalsze relacje z pobytu!!!!
    • yaponczyk1 Torebka Skorzana 27.03.07, 03:33
      Zajrzyj w Ponaniu na Piotr Skargi, tam niedaleko rynku jest sklep The Bridge.
      To skory najlepszej jakosci, kupilem tam przepiekna torbe podrozna i nie aluje
      zakpu mimo ze "cofnal mnie" o jakies 900 dolarow smile
      Super mila obsuga i nawet po 20 minutowej rozmowie nie gledza jak Araby albo
      Zydy w NY ze ich sklep nie jest do ogladania, tylko do kupowania winki ze maja
      rodzine na utrzymaniu ...
      Torbe nabylem za drugim razem, pierwszym razem ogladalem wszystko co mieli w
      sklepie prze pol godziny smile
    • jp.hi Re: Luiza w Polsce 27.03.07, 09:41
      Podlaczam sie do zyczen. Milych i spokojnych polskich wczasow.
      I nie zapomnij, ze w pierwszego klamia a w poniedzialek leja smile
      • luiza-w-ogrodzie JP.HI 28.03.07, 15:06
        jp.hi napisał:

        > Podlaczam sie do zyczen. Milych i spokojnych polskich wczasow.

        Mile beda, ale na pewno nie spokojne. Uff.

        > I nie zapomnij, ze w pierwszego klamia a w poniedzialek leja smile

        Pamietam, corke juz ostrzegalam. Mam nadzieje, ze w poniedzialek wielkanocny
        bedzie cieplo, bo oberwac wiaderkiem wody w czasie mrozu to zadna przyjemnosc!
    • cynta Re: Luiza w Polsce 27.03.07, 11:49
      Luiza, napisz o zmianach w Poznaniu ktore cie zaskoczyly, sama z niego jestem i
      ciekawi mnie twoje zdanie...nakupuj sobie bizuterii, u mnie to zawsze przeboj,
      no i koniecznie do baru mlecznego przy rynku jezyckim idz.. :o))
      • nadau Re: Luiza w Polsce 28.03.07, 09:03
        cynta napisała:

        > Luiza, napisz o zmianach w Poznaniu ktore cie zaskoczyly, sama z niego jestem i
        > ciekawi mnie twoje zdanie...nakupuj sobie bizuterii, u mnie to zawsze przeboj,
        > no i koniecznie do baru mlecznego przy rynku jezyckim idz.. :o))

        -------------------------------------------

        Przy dzisiejszym kursie AUD rzeczywiście jest to dobra rada z tym barem, bo
        torebka może ją zrujnować.

        Niestety trzeba pamiętać o rezerwacji miejsca, inaczej nici z pyz.


        www.city.poznan.pl/mim/strony/cim/object.html?id_cz=6117&id_klasy=94&id_obiektu=15618&lang=pl&lhs=chapters&rhs=search

        Jajcarze się tam nie stołują. Ino losery, co jeszcze nie wyemigrowały.
      • luiza-w-ogrodzie Cynta, witaj, rodaczko! 28.03.07, 15:09
        cynta napisała:

        > Luiza, napisz o zmianach w Poznaniu ktore cie zaskoczyly, sama z niego jestem
        i ciekawi mnie twoje zdanie...

        Nieduzo sie zmienilo przez trzy lata od mojego ostatniego pobytu, ale nie bylam
        jeszcze w centrum. Jezdnie nadal fatalne, ale jest duzo nowych budynkow, ladne
        sklepy...

        nakupuj sobie bizuterii, u mnie to zawsze przeboj,

        U mnie tez,szczegolnie w YES i u Kruka.

        > no i koniecznie do baru mlecznego przy rynku jezyckim idz.. :o))

        Przy Jezyckim pojde do Brzdaca, a kultowy bar mleczny jest na Pigalaku, gdzie
        zywia sie studenci Akademii Sztuk Plastycznych, prostytutki i alfonsi. Tam sie
        zywic to dopiero przezycie... :oPPP

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • piss.doff czy bylabys uprzejma 29.03.07, 02:08
          zapytac po ile biora te dziewczyny? I czy sa jakies po 40-ce.
          • cynta Re: czy bylabys uprzejma 29.03.07, 05:10
            Chciales powiedziec po 14? czys nekrofil?
        • cynta Re: Cynta, witaj, rodaczko! 29.03.07, 05:15
          Zapomnialam o Kociaku!!! Tam w tym pasarzu obok, po schodkach na gore tez maja
          fajna bizuterie ale troche inna, taka kubistyczna bardziej, zobacz... Baw sie
          dobrze!
    • wyksztalciuch_pl Re: Luiza w Polsce 27.03.07, 12:55
      Juz to widze ! he,he
      Cala rodzinka sie zbiega i jescze znajomych zapraszaja, zeby zobaczyc czlowieka
      stamtad. Poleci do sklepu i za pozyczona forse nakupi zarcia.
      Nastepnie bedzie przebierac nogami przy torbach i walizkach nie mogac sie
      doczekac peweksowych prezentow.
      Potem licza, ze ich zaprosisz do restauracji w Orbisie i postwisz elegancki
      zachodni obiad, ktorego sami nie moga sobie kupic.

      Trzeba bylo wypozyczyc samochod w Niemczech moglabys poszpanowac, a i rodzinka
      moglaby sie pochwalic przed znajomymi, jak sie dobrze wiedzie na zachodzie ich
      corce, kuzynce, siostrze i ciotce.
      He, he znam to.
      Pewnie ogladaja cie jak zwierze w zoo i przymierzaja Twoje peweksowe ciuchy.
      Zostaw im cos z tego. Na pewno sie uciesza i poszpanuja z piec sezonow.
      Lubie to. Musze tez tam kiedys wyskoczyc.
      • donk Ty tak bardziej z wlasnego doswiadczenia? 27.03.07, 12:58
        Nawet taksowkom se jezdzisz f te i wewte. heheheheh
        • ontarian Re: Ty tak bardziej z wlasnego doswiadczenia? 27.03.07, 13:28
          donk napisała:

          > Nawet taksowkom se jezdzisz f te i wewte. heheheheh
          do niedawna jeszcze furmankom jezdzil
      • cynta Re: Luiza w Polsce 28.03.07, 04:25
        Jakie peweksy i szpanowanie??? z jakiej tys sie choinki urwal?? chyba jej igly
        opadly 20 lat temu.... Kto teraz jezdzi szpanowac do Polski, droga nostalgia i
        nic wiecej, nas tam ciagnie...
      • luiza-w-ogrodzie Wyksztalciuch, opisujesz swoja rodzine? Wspolczuje 28.03.07, 15:10

      • pol-prawnik Morgi a moze nawet hektary 30.03.07, 23:45
        Nie,przeciez Luiza pojechala do Polski po te morgi czy hektary zapisane przez
        dziadka a ktore jej ciotka miala nadzieje zagarnac w calosci mowiac w sadzie,
        ze Luiza zaginela. Wiec Luiza pojechala do Polski ciupasem, zeby pokazac, ze
        zyje, ma sie dobrze, a nawet jest chetna do tych hektarow.
        Hej Luiza!
        Informuj nas o tym, jak tam sprawa wyglada z tymi hektarami.
    • prawdziwystarywjarus Tak z ciekawosci zapytam 27.03.07, 23:00
      Na jakim paszporcie wjechalas do kraju i na jakim zamierzasz go opuscic?

      Tak czy owak milego pobytu na urlopie.
      • burgerking1 dollar australijski bardzo nedzny 28.03.07, 02:17
        w wiekszosci kantorow woogole nie chca go przyjmowac !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        wymiana za 1 $ Aus = 2,30 zl ,czyli baaaardzo ubogo !!!!!!!

        wiele tam nie podskoczysz i nie nakupisz przy obecnych cenach w Polsce !!
        taki wyjazd z Antypodow do PL zruinuje cie finansowo na nastepne kilka
        lat , Credit Card debt trzeba bedzie splacac przez caly nastepny rok albo
        i dluzej !!! - czy nie lepiej taniej i blizej do New Gvinea ??/!!
        • pl.adex Re: dollar australijski bardzo nedzny-who cares? 28.03.07, 05:18
          W dobrej restauracji w Sydney za jedno danie trzeba placic ponad 30 AUD albo i
          wiecej czyli wychodzi 66 zlotych.Ja w zeszlym roku w Krakowie w Wierzynku za
          250 zlotych zjadlem z zona kolacje skladajaca sie z trzech dan,przelicz sobie w
          Sydney za to samo wychodzi prawie 400 zlotych.Jak mnie stac aby stolowac sie w
          Australii to w Polsce tym bardziej.
          • zorbathegreek Re: dollar australijski bardzo nedzny-who cares? 28.03.07, 10:20
            W Starym Browarze w Poznaniu doskonaly, swiezutki losos z rusztu plus frytki i
            surowka wielowarzywna kosztuje 26 zl. Polecam! (Nowa czesc, tzw. galeria, na
            III p.)
      • yaponczyk1 Re: Tak z ciekawosci zapytam 28.03.07, 15:03
        prawdziwystarywjarus napisał:

        > Na jakim paszporcie wjechalas do kraju i na jakim zamierzasz go opuscic?

        Ostatnio najwygodniej i najbezpieczniej wjezdzac i wyjezdzac na zagranicznym
        polski w walizce na dnie....
        Chyba ze sie chce siedziec powyzej 90 dni to wtedy polski, bo do sadu
        grodzkiego zaciagna smile
        >
        > Tak czy owak milego pobytu na urlopie.
      • luiza-w-ogrodzie Podrobko St. Wiarusa 28.03.07, 15:11
        Podrobko St. Wiarusa, wjechalam na paszporcie australijskim i na tymze kraj
        opuszcze.
        • alla1000 Re: Podrobko St. Wiarusa 29.03.07, 02:51
          Latem zeszlego roku wyrobilam sobie Nowy Polski Europejski. Troche dla wlasnej
          satysfakcji, troche by zrobic przyjemnosc mamie.Oj co to sie dzialo w urzedzie
          paszportowym! Wiekszosc przychodzila z nieprawidlowymi zdjeciam(prosze pani ale
          ucha to juz nie wolno pokazywac),placz i zgrzytanie zebow.
          Mimp to w tym roku pojechalam na australijskim i tylko pan od kontroli
          paszportowej zdziwil sie nieco...Eeeeee, a to sie oplaca tak na tydzien z
          kawalkiem?
          Luizo, kup koniecznie te smakowicie brzmiaca torebke, bo jestem przekonana iz
          bedziesz zalowac jak tego nie zrobisz!!!
          Ja zawsze sporo kupuje kosmetykow a bizuterie u Kruka podziwiam, ale nie kupuje
          bo niestety nie nosze zadnej, aczkolwiek chodzi za mna ostatnio ladny,fajny
          zegarek(czy to mozna podciagnac pod bizuterie?).

          Pisz dalej konniecznie, czekamy tu wszyscy na twoje posty!
          Pozdrowienia
      • pol-prawnik Re: Tak z ciekawosci zapytam 30.03.07, 23:48
        Juz teraz moge ci powiedziec, ze pojechala na australijskim paszporcie a w
        sadzie, gdzie ciotka chca ja wykolegowac z jej czesci dzialki po dziadku(pewnie
        kilka hektarow), to na pewno bedzie pokazywac polski paszport. W drodze
        powrotnej powtorzy to samo, to jest bedzie uzywala paszportu australijskiego.
    • zorbathegreek Re: Luiza w Polsce 28.03.07, 10:17
      Przejezdzalem wczoraj przez Poznan, i wpadlem na chwile do Starego Browaru.
      Rewelacja, cos jak Jam Factory w Melbourne, ale 10 razy wieksze, ladniejsze i
      tansze a wszedzie mowia po Polsku. Poznan to piekna, bogata i tetniaca zyciem
      metropolia. Miasto nr 2 w Polsce, na rowni z Wroclawiem i chyba przed
      Krakowem...
      Pozdr. smile
      Kagan vel Zorba
      • yaponczyk1 Re: Luiza w Polsce 28.03.07, 14:39
        zorbathegreek napisał:

        > Przejezdzalem wczoraj przez Poznan, i wpadlem na chwile do Starego Browaru.
        > Rewelacja,

        Fakt. Mam nadzieje, ze wymienili te potwornie skrzypiace i wypaczone debowe
        dechy podlogowe w lobby smile) Cos tam im nie wyszlo a moze woda zalala smile
        Poza tym super miejsce, kilka swietnych kafeterii i barow, o sklepach nawet nie
        wspominam.
    • normalski1 Re: Luiza w Polsce 28.03.07, 13:07
      Ja nie wierze ze Luiza z ggrodu jest w polsce !
      • zorbathegreek Re: Luiza w Polsce 28.03.07, 13:41
        Ja tez nie. Ne ma n.p. pojecia o Starym Browarze w Poznaniu...
        • nadau Re: Luiza w Polsce 28.03.07, 14:03
          zorbathegreek napisał:

          > Ja tez nie. Ne ma n.p. pojecia o Starym Browarze w Poznaniu...

          ------------------

          Ani o nowych browarach.


          www.kp.pl/zwiedz.html
          • zorbathegreek Re: Luiza w Polsce 28.03.07, 14:09
            wink
    • nadau A pisałem, że Luiza przyjechała tu w interesach 28.03.07, 15:03
      To się wyparła.

      A sama napisała:

      "siedze w firmowym poznanskim biurze i nastawiam sobie
      wszystko zeby bylo gotowe jak przyjde do pracy w nastepny wtorek a przy okazji
      sprawdzam poczte no izagladam na wlasny watek. Jak stad wyjde, zaczna sie
      balangi i zakupy, i pewnie dotre na forum dopiero we wtorek, z pracy."


      Ma laska łeb do interesów!


      www.op-developments.com/pl/news.php5?page=1,1&id=13

      Prawie mi zaimponowała.

      • luiza-w-ogrodzie Nie klam Nadau 28.03.07, 15:13
        Przedluzylam sobie wakacje pracujac z poznanskiej filii firmy. Dzieki temu nie
        musze zuzywac rocznego przydzialu urlopu.
        Zmieniajac temat, przyslales mi numer swojej komorki?
        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • pol-prawnik Re: Nie klam Nadau 31.03.07, 00:20
          A coz to za fima, ze akceptuje pracownika z drugiej czesci swiata i pozwala mu
          u siebie pracowac? Bo nie wyglada zbyt powaznoe tak prawde mowiac...
          • waldek.usa Widocznie nie wiesz, ze firmy majace filie 02.04.07, 21:39
            pol-prawnik napisał:

            > A coz to za fima, ze akceptuje pracownika z drugiej czesci swiata i pozwala
            mu
            > u siebie pracowac? Bo nie wyglada zbyt powaznoe tak prawde mowiac...

            ► za granicami przyjmuja wiekszosc pracownikow.
            Tak moze byc w przypadku research analysts, sales etc.
            Wiem to z autopsji.
            Wowczas czas pracy jest liczony w trybie normalnym, a urlop pozostaje do
            dyspozycji.
            • luiza-w-ogrodzie Re: Widocznie nie wiesz, ze firmy majace filie 03.04.07, 10:18
              waldek.usa napisał:

              > pol-prawnik napisał:
              >
              > > A coz to za fima, ze akceptuje pracownika z drugiej czesci swiata i pozwa
              > la
              > mu
              > > u siebie pracowac? Bo nie wyglada zbyt powaznoe tak prawde mowiac...
              >
              > ► za granicami przyjmuja wiekszosc pracownikow.
              > Tak moze byc w przypadku research analysts, sales etc.
              > Wiem to z autopsji.
              > Wowczas czas pracy jest liczony w trybie normalnym, a urlop pozostaje do
              > dyspozycji.

              Dokladnie tak, Waldku.
              Pozdrawiam
              Luiza-w-Polsce
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
      • kan_z_oz Hi Luiz 28.03.07, 15:15
        Sprawdż podłogę w tym poznańskim Browarze, bo to podobno też atrakcja.
        Podaj dalej czy naprawdę warta oględzin???

        Gratuluje bezkolizyjnego dojazdu trasą szybkiego ruchu.

        Kan
        • zorbathegreek Re: Hi Luiz 28.03.07, 15:17
          wink
        • luiza-w-ogrodzie Re: Hi Luiz 28.03.07, 15:22

          kan_z_oz napisała:

          > Sprawdż podłogę w tym poznańskim Browarze, bo to podobno też atrakcja.
          > Podaj dalej czy naprawdę warta oględzin???

          :o)))))

          > Gratuluje bezkolizyjnego dojazdu trasą szybkiego ruchu.

          Ze co? Dojechalam do Poznania pociagiem.
          • nadau Re: Hi Luiz 28.03.07, 16:29
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            Ze co? Dojechalam do Poznania pociagiem.

            ---------------

            A ja myślałem, że rowerem i byłem pełen podziwu.
        • nadau Re: Hi Luiz 28.03.07, 15:23
          kan_z_oz napisała:

          > Sprawdż podłogę w tym poznańskim Browarze, bo to podobno też atrakcja.
          > Podaj dalej czy naprawdę warta oględzin???
          ------------------

          Kurde byłem tam krótko, bo mnie stara wyciągnęła i nie wiem o co chodzi z tą
          podłogą.
          Jakaś tam jest, bo po czymś przecież chodziłem.
          Będę musiał jeszcze raz tam pójść, tym razem na czworakach.

          O atrakcyjnej podłodze to słyszałem, że zawisła na kanionem w JuEsEj.
          Al ja bym chyba nie przeżył takiej atrakcji.
          • kan_z_oz Re: Hi Luiz 28.03.07, 15:28
            nadau napisał;
            > Kurde byłem tam krótko, bo mnie stara wyciągnęła i nie wiem o co chodzi z tą
            > podłogą.
            > Jakaś tam jest, bo po czymś przecież chodziłem.
            > Będę musiał jeszcze raz tam pójść, tym razem na czworakach.
            >
            > O atrakcyjnej podłodze to słyszałem, że zawisła na kanionem w JuEsEj.
            > Al ja bym chyba nie przeżył takiej atrakcji.

            ODP: Zaczynasz gadać do rzeczy. Pal licho tą podłogę.

            Luizo, czekamy na dalszą relację.
            Gratuluję więc przejazdu PKP. Sama mam dobre doświadczenia, więc cieszę się, że
            nie zdecydowałaś się na podróż samochodem osobowym z mijanką na trzeciego i
            czwartego.

            Kan
            • nadau Re: Hi Luiz 28.03.07, 15:42
              Jak zainwestujesz 30 dychy to dojedziesz autobahną, prócz krótkiego odcinka pod
              Warsaw.
              • luiza-w-ogrodzie Nadau, wciaz czekam na Twoja komorke n/t 30.03.07, 21:05

          • robinhood101 Re: Hi Luiz 02.04.07, 05:05
            Nadau to stara panna albo co najmniej wczesnie rozwiedziona. W kazdym razie
            samotna bedzietna baba po 50 tce...menopauza na niektore zle dziala, dostaja
            zajoba i mysla, ze sa facetami....
    • luiza-w-ogrodzie Nadau, gdzie ta komorka? 28.03.07, 15:24
      Nadau, gdzie ta komorka? Ide teraz do miasta, nie bede na necie pewnie do
      wtorku, wiec sie nie umowimy.
      "No to nara" jak mowia w Poznaniu :oPpp
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • nadau Właśnie mi się rozładowała. Ale spoko. 28.03.07, 15:46
        Pozdro i nara

        (Mówią tak w całym kraju, ale młodzi)

        P.S. A księża mówią "pochwa"

        • yaponczyk1 Re: Właśnie mi się rozładowała. Ale spoko. 28.03.07, 16:37



          Przestan krecic, kombinowac i daj dziewczynie ten numer komorki !
          Boisz sie czy co ?


          > Pozdro i nara
          >
          > (Mówią tak w całym kraju, ale młodzi)
          >
          > P.S. A księża mówią "pochwa"
          >
          • burgerking1 Re: Właśnie mi się rozładowała. Ale spoko. 28.03.07, 23:40
            yhyhyhyhyhy !! nie da numeru komury ,bo stara by mu leb urwala !! ze bedac w
            Polszy jeszcze gdzies tam podrywa stare flondry !!....hyhyhyhyhyhy!!!,a
            pozatym sie wstydzi ,bo sam przyjechal w starych nie modnych kamaszach na
            nogach i zlezalych jeansach !!,majac w portfelu tylko 500 AUS $ = 1100
            zl ,czyli jednorazowy wypad na dancing do Adrii [ dworzec zachodni] lub do
            Sfinksa [stary rynek]i po pieniadzach !!!,hyhyhyhyyhhyhy!!
            • burgerking1 Re: Właśnie mi się rozładowała. Ale spoko. 29.03.07, 02:09
              up
      • pol-prawnik Re: Nadau, gdzie ta komorka? 31.03.07, 00:13
        Luiza Nadau to baba, pracuje podobno w Gazecie Prawnej w wierchuszce. Nigdy do
        ciebie nie zadzwoni, bo sie wyda, ze to baba.
    • piss.doff boze jak to fajnie niektorzy maja 29.03.07, 02:14
      bo potrafia sie cieszyc z takich rzeczy jak przyjazd do europy. Osobiscie to
      europa przestala dla mnie istniec ok 5 lat temu, tylko z cicha poplakuje sobie
      na latarni z ktorej mnie co raz spychaja, jaki to ciezki los emigranta i jaki
      wstyd ze zostalo sie na lodzie. Eh, stary, pusc jakas ballade o paszportach i
      wyrywaniu paznokci na granicy!
      • filipek.us A może balladę o memory stick____________ he he he 29.03.07, 02:33

        obczyzna.blogspot.com/2007/03/emigracja-jest-zbiorowiskiem-ktre.html
        • piss.doff a moze jeszcze jeden nick? 29.03.07, 02:38
          pamietliwy.. wyobraz sobie ze ostatnio mialem demostracje jak fajnie to uzywac
          w przypadku krachu: internet od USB. Jak do tego sam nie dojdziesz to nie
          wstydz sie zapytac.
          • burgerking1 Luiza ?/i co ? koniec pamietnika podrozy? 30.03.07, 01:05
            jakos usiadlas na "4 litery",skonczyla sie euforia !! z przyjazdu ??, w
            portfelu widac juz dno ??? , a nie mowilem !!, - dollar AUS bardzo kiepski
            oj kiepski i cieniutko ,oj cieniutko ,trzeba mocno hamowac z wydatkami w
            PRLu BIS !!
            • zorbathegreek Re: Luiza ?/i co ? koniec pamietnika podrozy? 30.03.07, 11:45
              Luiza jest w PL tylko wirtualnie!
        • piss.doff sam sie prosiles- bedzie ballada w formie sagi 01.04.07, 00:32
          otoz mialem wyczyszczony windows i zrobilem sobie backup emaili na memory stick
          (nie taka normalna metoda jaka sie narzuca ale bardziej wysublimowana),
          complimets of rs smile Oprocz tego mialem tam proram ktory pozwala uruchomic XP
          od podworka czyli od USB. Dwa dni pozniej szlga trafil XP. Wszystko dziala nie
          Outlook Express. Brakuje msvcrs.dll Caly net przeszukalem
          • jp.hi Re: sam sie prosiles- bedzie ballada w formie sag 01.04.07, 01:27
            Widze ze coraz czesciej masz jakies problemy z winxp. Brakujace pliki, smieci,
            itd. Jezeli masz genuine winxp proponuje ci zrobic instalacje naprawy. Windows
            daje taka doskonala mozliwosc i nie kazdy o tym wie. Jest to o tyle wygodne i
            bezpieczne, ze wszytskie programy i ustawienia pozostaja bez zmian. System
            zostaje zaladowany od nowa tak jak po formacie ale zachowuje wszystko co dla
            nas najwazniejsze.
            Poniewaz najczesciej zainstalowany juz system jest nowszy (instalcja sp2 i
            poprawki) od tego ktory jest na dysku nalezy wpierw przygotowac dysk z
            polaczniem winxp i sp2. Nazywa sie to slipstream i sa do tego specjalne
            programiki. Mozna to oczywiscie zrobic na piechote ale fatwiej uzyc
            automatyzowanego programu.
            Tu link jak to zrobic.
            www.simplyguides.net/guides/using_autostreamer/using_autostreamer.shtml
            A tu link do programu.
            www.softpedia.com/get/Tweak/System-Tweak/Autostreamer.shtml
            Po przygotowaniu takiego dysku mozna robic latwo naprawe sytemu. Nalezy jedynie
            pamietac, ze po wystartowaniu z CD (ustawienie bios na boot z cd) postepujemy
            tak jakbysmy chcieli zainstalowac system poraz pierwszy. Wybieramy setup.
            Pozniej sam program instalacyjny rozpozna zainstalowany juz system i bedziemy
            mieli do wyboru instalacje naprawcza. Repair "R". Pozniej juz poleci tak jak
            przy typowej instalacji. Nalezy miec pod reka wazne klucze winxp. Po tej
            instalacji nie jest wymagana ponowna aktywacja windowsa.
    • tato1 Re: Luiza w Polsce 30.03.07, 02:49
      ..........ludzie!...........europa!!!.........moge klikac z wi fi!!!!.........
      luzia...........nie pij wodki......duzo.........sama.....
      • tato1 ...dzieki Artur!..... 30.03.07, 03:15
        ....mam laptopa za 16 tys. zl....i dziala.............morda ty moja........w b-
        stok!!!
    • tato1 Re: Luiza w Polsce 30.03.07, 04:47
      luiza-w-ogrodzie napisała:
      > Teraz siedze u kuzyna i wykorzystuje internet poki mam dostep, bo u Mamy juz
      > nie bede podlaczona. Poniewaz jak NIE MAM CO NA SIEBIE WLOZYC (przyjechalam z
      > dzinsami i welnianymi portkami plus jeden sweter, jeden plaszczyk, trzy
      > koszulki i jedna para butow, skarpetki i gacie w ilosciach minimalnych),


      Odezwe
      > sie za kilka dni gdy bede miala dostep do Internetu.

      > Pozdrawiam forumowiczow
      > Luiza-w-Ogrodzie

      ..........luzia.......ciebie rozebrac to jeden strzal z zeba............
      ...och luzia.......................
      • bluff Re: Luiza w Polsce 30.03.07, 06:42
        burgerking,o co ci chodz z tym,$Au,akurat wlasnie dobrze stoi,poprawil sie do
        $US i ma dobry przelicznik,a co taki wloch ma powiedziec ze swoim 1 lirem?(w/g
        ciebie oczywiscie),to nie chodzi za bardzo o zmiane kursu dziennego,to raczej
        chodzi ile tych $,lirow,frankow,koron itd sie ma na koncie.Z wloch wjezdza sie
        z walizka tego papieru,z innego kraju z teczka ale wartosc w PL moze byc ta
        sama,w Au zarabia sie akurat tyle aby sobie niezle tam balowac,10 zl w ta czy w
        tamta to zadna roznica czlowieku.to ze czasy komuny minely dla kazdej waluty
        zachodniej to my dobrze wiemy i jakos wciaz tam sie jezdzi bez problemow z
        placeniem rachunkow.
        Luiza,baw sie dobrze,we wrzesniu bede tam na nieco dluzej wiec jak niezle
        zabalujesz to sie jeszcze tam spotkamy,CU.
    • corgan1 zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu 30.03.07, 07:21
      jakby ktoś nie widział lub nie wiedział co to jest.

      Na tej i na innych podstronach zdjęcia z części czynnej od 2002 i tej nowej
      rozbudowywanej.
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=445743&page=16
      • zorbathegreek Re: zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu 30.03.07, 10:47
        Ja bylem i widzialem. Szkoda, ze Luizy nie stac na taka wycieczke...
        Dla tych biedakow na antypodach - dosc marnawa imitacja Starego Browaru to tzw.
        Jam Factory w Melbourne...
        • kan_z_oz Re: zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu 30.03.07, 11:37
          zorbathegreek napisał:

          > Ja bylem i widzialem. Szkoda, ze Luizy nie stac na taka wycieczke...
          > Dla tych biedakow na antypodach - dosc marnawa imitacja Starego Browaru to
          tzw.

          ODP; Facet ale chrzanisz. Wiem, wiem jestem wulgarna wg Ciebie oczywiście.
          Nie stać Luizy na wycieczkę do browaru - no shit. Naprawdę? Skąd wiesz???
          Znasz Ją???

          Kan


          • zorbathegreek Re: zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu 30.03.07, 11:42
            Po prostu nie stac ja na wyjazd do Polski i tyle...
            • piss.doff Re: zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu 30.03.07, 17:38
              wiesz, co prawda to prawda, nieielu teraz stac na taka wycieczke ale pamietaj
              ze z Australii to jeszcze drozej. Przy cenach jakie sa i przy wymaganiach i
              opiniach jakie sa obecnie tendy naprawde trzeba byc zmuszonym sytuacyjnie zeby
              sie porwac na taka wycieczke. Ja osobiscie podziwiam ludzi ktorzy maja odwage i
              czas to zrobic orac chetnie czytam stamtad relacje. To mi wystarcza ale jak
              mnie wypieprza z latarni to postaram sie o przytulek w starym kraju.
      • nadau To nie są zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu ! 30.03.07, 11:43
        To jest animacja, nie zdjęcia!

        Tu są zdjęcia:


        www.starybrowar.pl

        Chociaż ja osobiście wolę nowy browar:


        www.kp.pl/zwiedz_lech.html

        • zorbathegreek Re: To nie są zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu ! 30.03.07, 11:45
          wink
        • piss.doff Re: To nie są zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu ! 30.03.07, 17:40
          nie bede cie meczyl o komorke i jak poszlo ale moze wiesz dlaczego o panu
          doktorze Kulczyku nagle ucichlo (jak przez pomylke sie zawieruszyl samolotem w
          USA - azylu mu odmowili czy co?) no i czy ten jego rozwod to naprawde czy na
          niby.
          • nadau Re: To nie są zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu ! 30.03.07, 19:43
            piss.doff napisał:

            > nie bede cie meczyl o komorke i jak poszlo ale moze wiesz dlaczego o panu
            > doktorze Kulczyku nagle ucichlo (jak przez pomylke sie zawieruszyl samolotem w
            > USA - azylu mu odmowili czy co?) no i czy ten jego rozwod to naprawde czy na
            > niby.

            ----------------------------
            Kulczyk robi różne interesa, na różnych płaszczyznach (samochodowe, autostrada,
            telekomunikacja, energetyka, finanse) i ma się dobrze.
            Gdzie aktualnie przebywa onasam dokładnie nie wie.
            Dziś Polska, jutro Kazachstan,pojutrze Londyn.
            Wpada też do USA i Chin.


            pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kulczyk


            Rozwód z żoną jak najbardziej prawdziwy.
            Zakochał się w swojej dużo młodszej dentystce.
            Nie wiadomo czy chodziło mu o kasę czy wiek lekarki.
            Żonę pożegnał godnie ofiarując ja Stary Browar i udziały w Fortis Bank.

            Ja bym wolał nowy browar i te udziały.

            www.kp.pl/zwiedz_lech.html

            • piss.doff Re: To nie są zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu ! 01.04.07, 00:06
              to wyjasnia moje pytania. dziwie sei facetowi ze jak splawil pierwsza ktowice
              to zaraz powiesil sobie druga. Tylko on i ja wiemy ile trwalo zanim mu sie ta
              nowa zabawka znudzila (pewnie tyle samo samo co moje nowe stereo do trzepania
              dywanow).

              Przypomne, ze jak faceta opisywala prasa ze go chca zapuszkowac to wsiadl w
              samolot i znalazl sie nagle w USA skad bardzo szybko znalazl sie w Londynie.
              Cala wycieczka moze byc tylko wytlumczona tyum ze pojechal do USA po jakies
              blogoslawienstwo ktorego mu jak widac udzielono bo jak wrocil to sie media od
              niego odczepily a on zostal bardzo cichym i malomownym czlowieczkiem.
      • soup.nazi Re: zdjęcia StaregoBrowaru w Poznaniu 01.04.07, 05:44
        Bylem, widzialem te swiatynie - gdzieniegdzie obok eleganckich sklepow, np.
        firmowych Wranglera gdzie w skupieniu, jak na oltarzu, wisza pieknie powieszone
        i zaprasowane w kant wranglery, lee i levisy, modele znane z Wal-Mart, gdzie
        przewalaja sie na polkach w cenie 16-25 falami - przemknie sploszony, niesmialy,
        ubogo odziany przechodzien. Warszawskie Blue City, w ktorym najwieksze
        zainteresowanie budza wyscigi zdalnie sterowanych modeli samochodow na parterze
        w darmowym pokazie urzadzanym przez jakas agencje reklamowa, a ludzie z
        przewaznie niewypowiedziana duma wydetymi twarzami, siedzacy w pobliskiej Pizza
        Hut to, w udreczonych oczach pospolstwa, bogom podobni biesiadujacy do syta
        (caly slajs na twarz, i Coke!), to ci ktorym sie UDALO, ktorzy odniesli SUKSES!

        Nieograniczony smutek. I widzisz, corgan, gdyby nie podobne twojemu histeryczne
        posty p.t. "Wannabe & Me too", "Paczcie, my tez mamy mall'e", i tym podobne
        biedacze zagrywki, nikt by sie nie smial. Jest jak jest, govnianie i dlugo
        jeszcze tak bedzie, but at least we're trying'. A tak, takie glupkowate polacze
        wysadzanie sie, budzi tylko salwy smiechu i niesmak, tak jak zaby wysuwajaca
        nogi gdy konia podkuwali, bo wszyscy wiemy, ze jeszcze dlugo nie, a pozniej tez
        nie wiadomo.
        • comrade soup ty frustracie 05.04.07, 19:00
          Całe to twoje poczucie wyzszosci typowe dla sfrustrowanych emigrantow. Jak byla
          komuna to sie dowartosciowywaliscie faktem ze sensacje wywoluje paczuszka z
          zachodnimi towarami typu batonik. Potem jak sie zmienilo i batonik przestal byc
          sensacją to sie podniecaliscie ze McDonalds w Polsce to wielka atrakcja i
          wyprawa tam to celebracja i swieto w rodzinie. Potem ze centra handlowe to
          wielka atrakcja. I tak dalej. Oczywiscie te czasy fascynacji zachodnimi
          pierdołami dawno minęły i cale to McGowno juz dawno zostalo zdewaluowane ze
          statusu luksusu dla elity na poziom uslug dla zwyklego ludu tak jak to jest
          wszedzie. No ale ty dalej musisz zaspokajac twoje tlumione kompleksy
          sfrustrowanego emigranta i tworzyć urojone wyobrazenia z ktorych mozesz sie
          nabijac pompując swoją wartość.
          • _czosnek_ Re: soup ty schizofreniku. 05.04.07, 19:12
            Ten ciec Soup nawet nie zauwazyl, ze emigracja powiekszyla tylko jego
            shizofrenie.
          • nadau Gratulacje ! 05.04.07, 22:22
            No lepiej już tego ująć nie można.
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek, sprzedawanie czekow podroznych 30.03.07, 21:04
      Poszlam do banku z czekami podroznymi. Trwalo to 40 minut, ale wygralam i wyszlam z gotowka. Poza
      tym Poznan jest piekny!

      Dzis jest piatek, pije dereniowke w Warszawie :o) gospodarz wlasnie poszedl po pigwowke.
      • yaponczyk1 Bez sensu totalnie.... 30.03.07, 21:12
        Dlatego wlasnie zdecydowanie lepiej jest unikac takich sredniowiecznych
        instumentow finansowych jak czeki podrozne....wybranie kasy z ATM zajmuje 10
        sekund.
        ($100 w czekach podroznych Thomas Cook biora 80- letni Amerykanie w podroz do
        czarnej Afryki ....)
        Nawiasem mowiac, czeki podrozne uzywa sie do kupowania w sklepach a nie do
        sprzedawania w banku, wtedy trwa to znacznie szybciej, nie trzeba placic
        commission no i jest bezpieczniejsze. Jaki sens wlec czeki, zamienic je na
        gotowke i dac sobie pod...olic gotowke po wyjsciu z banku smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Bez sensu totalnie.... 30.03.07, 21:28
          Jakbys zgubil karty dwa dni przed wyjazdem tez bys w ostatecznosci uciekl sie do czekow.
          Anylej, przezylam podroz z gotowka przez Poznan, to w koncu cywilizowane miasto...
          Pigwowka jest przepyszna i ta wiadomoscia zegnam sie z wami na dzisiaj.
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((?>¸¸.?´?`?.¸¸><crying(((?>
          Australia-uzyteczne linki
          • ontarian Re: Bez sensu totalnie.... 30.03.07, 21:31
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Pigwowka jest przepyszna i ta wiadomoscia zegnam sie z wami na dzisiaj.
            szkoda, ze tylko na dzisiaj
            • pol-prawnik Luiza to kan z Oz 31.03.07, 09:04
              Jak tam rozprawa o morgi albo hektary???
              Poznalas juz ciotke, ktora cie chce oskrobac z ciezkich Euro?
              Napisz, jak wyglada teraz sprawa w polskim sadzie!
              • kan_z_oz Re: Luiza to kan z Oz 01.04.07, 04:11
                pol-prawnik napisał:

                > Jak tam rozprawa o morgi albo hektary???
                > Poznalas juz ciotke, ktora cie chce oskrobac z ciezkich Euro?
                > Napisz, jak wyglada teraz sprawa w polskim sadzie!

                ODP: Luiza i Kan to dwie, i różne osoby. Siedzę obecnie w Sydney i nie śpieszy
                mi sie bardzo do mordobicia o morgi.

                Kan
          • yaponczyk1 Aha 30.03.07, 21:33
            No, moze gdybym zgubil to tak.
            Niemniej, czekow nie wymienia sie w banku, Banki maja dreczaca maniere
            dzwonienia i sprawdzania, czy czeki nie byly zgloszone jako buchniete na
            przyklad. Sklep bierze i tyle ( o ile bierze smile No i wtedy wydaje sie po
            trochu, trzymajac balans w czekach, ktore gdy zagina ( teoretycznie) mozna
            odzyskac.....tak czy siak- bol dupy.
            • burgerking1 Australia $$$$ niestety bardzo kiepski !! 31.03.07, 04:23
              i nie wystraczy ci na dlugo Luiza !!! po powrocie do Australii bedziesz
              usadzona w credit card debt na przynajmniej 2 lata !!,czkawka bedzie ci
              sie odbijal ten wyjazd do Polski ,tak jak zapewnie dzis meczy cie juz
              potezny KAC !!! po tych wodkach robionych na "ruskim przemycanym spirytusie"
              zwanym pigwowoka czy pi..wka ,szajs polskich wodek ten sam ,zle
              wydestylowany alkohol ,gdzie na drugi dzien leb peka i wtroba wywraca sie na
              druga strone.

              Nie ma to jak Johny Walker Black ,12 lat lezakowny ale cena jego za
              butelke = 61 US$,na drugi dzien jestes zdrowy jak ryba

              Niestety cena i notowania dollara australijskiego nie pozwala na zakup wodek
              szlachetnych typu JW Black czy Chivas Regal ,tylko na picie szajsow z
              rozrobionych spirytusow rodem z USRR !!
              • tjbazuka Re: Australia $$$$ niestety bardzo kiepski !! 31.03.07, 06:05
                > Nie ma to jak Johny Walker Black ,12 lat lezakowny ale cena jego za
                > butelke = 61 US$,na drugi dzien jestes zdrowy jak ryba

                trzeba byc niezlym jeleniem zeby za to swinstwo placic 61 dolcow US.
                Gdzie tak cie robia w bambuko wodzu?


                • burgerking1 Re: Australia $$$$ niestety bardzo kiepski !! 31.03.07, 13:24
                  nie masz jelonku zielonego pojecia o alkoholach szlachetnych ,cena swiadczy o
                  jakosci !!!,niestety w Polsce nadal kroluje tylko zwykla czysta z po
                  pegeerowskich gorzelni,zle wydestylowana,smierdzaca na kilometr ale za to
                  pieknie opkowana w coraz wymyslniejsze butelki i coraz wymyslniejsze nazwy ,a
                  w srodku ta sama bimbrowata wodka ,jak za czasow PRLu czyli "zwykla strazacka
                  z czerwona naklejka"

                  Luiza !! lepiej idz do baru mlecznego [ ponoc jeszcze istnieja] na smaczna
                  polska zupke mleczna ,tego nigdzie nie kupisz i nie zjesz tylko w
                  Polsce !,podobnie jak pierogi lub golabki !
                  • julia30bb Re: Luiza w Polsce 31.03.07, 20:20
                    Luizo, napisałam do Ciebie na priv.

                    pozdrawiam
                    Julia
              • soup.nazi Re: Australia $$$$ niestety bardzo kiepski !! 01.04.07, 01:29
                burgerking1 napisał:

                > Nie ma to jak Johny Walker Black ,12 lat lezakowny ale cena jego za
                > butelke = 61 US$

                Za jaka butelke? 750? To rzeczywiscie strasznie cie w leszcza pedza, bo w
                Ontario, CAD 43, naszych bidnych kanadyjskich. Jesli chodzi o duza to tez cie
                loja, bo 62, a to wszakze tylko 54 mighty greenbucks?
    • luiza-w-ogrodzie Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 00:21
      Wracam do Poznania w niedziele wieczorem, obiecywales ze zaprosisz na kawe.
      • tato1 Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 01:18
        .........to golizna..........zapraszam do bialego(stoku)...........tylko napisz
        ze jedziesz...........bo czest jestem w rzymie i na poludniu wloch.......
        • tato1 .....dzieki luizo za szybka odpowiedz na priv..... 01.04.07, 01:32
          .......oczywiscie ty i jotek mozecie wpasc do mnie...........nie wiedzialem ze
          to twoj maz..............

          pozdrowienia...............
      • jp.hi Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 01:37
        Widzialem ze mamy tu wiecej kobiet niz to by wynikalo, ale az tak duzo? smile
        • tato1 Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 03:56
          jp.hi napisał:

          > Widzialem ze mamy tu wiecej kobiet niz to by wynikalo, ale az tak duzo? smile

          .........tak........jestem kobieta..........no i...?.......
          • burgerking1 Luiza co tak czepiasz sie Nadaua ? 01.04.07, 05:09
            malo to masz chlopcow w Polsce a ty sie uczepilas biednego Nadaua co
            siorbie kawke w papierowym kubku na austryjackiej tanksztelii siedzac w
            starym rozklekotanym Volksie !!
            Czy ty pojechalas do Polski na podryw ?? czy na wakacje??,rozumiem ze juz
            nie te lata i wszedzie zmarszczki ,ale daj sobie spokoj i przestan latac
            za kalesonami Nadaua, on tylko tu na forum udaje bogatego a w rzeczywistosci
            to bidula pospolita .
            Poderwij so bie jak juz tak bardzo potrzebujesz jakiegos
            mlodzieniaszka ,zawsze jeszcze mit egzotycznej [ biednej] Australii dziala
            wsrod polskiego pospolstwa.
            • robinhood101 Re: Luiza co tak czepiasz sie Nadaua ? 02.04.07, 05:07
              burger, jest jescze gorzej, nadau to baba po 50-tce.
              • piss.doff Re: Luiza co tak czepiasz sie Nadaua ? 02.04.07, 05:20
                ja lubie takie po 50-ce tylko musz mniej wiecej wygladac.
                • robinhood101 Re: Luiza co tak czepiasz sie Nadaua ? 02.04.07, 05:38
                  No ta jest niezly numer jak widzisz: wredna i zgryzliwa. Dzieci pewnie nie ma
                  dlatego siedzi calymi dniami na necie.
                  Zajrzyj sobie na strone redaktorow naczelnych Gazety Prawnej bedziesz wiedzial,
                  ktora to. Tam sa nawet ich zdjecia.
                  A ja jeszcze nie doszedlem do lubienia 50-latek sam mam 47 lat i zone 45-letnia
                  wiec nie ma co sie ogladac za 50-latkami.
                  • tovv.kapelan Tam sa nawet ich zdjecia 22.04.07, 22:05
                    robinhood101 napisał:

                    > No ta jest niezly numer jak widzisz: wredna i zgryzliwa. Dzieci pewnie nie ma
                    > dlatego siedzi calymi dniami na necie.
                    > Zajrzyj sobie na strone redaktorow naczelnych Gazety Prawnej bedziesz
                    wiedzial, ktora to. Tam sa nawet ich zdjecia.
      • pol-prawnik Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 05:55
        Przeciez ci juz pisalem, ze znalezli, ze nadau to baba, pracuje w Gazecie
        Prawnej w wiwrchuszce i na pewno sie z toba nie spotka, bo by sie wszystko
        wydalo.
        • kan_z_oz Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 11:27
          Luiza napisała; Wracam do Poznania w niedziele wieczorem, obiecywales ze
          zaprosisz na kawe.

          ODP: Też jestem rozczarowamna. Już oczyma wyobraźni widziałam sobie zwiedzającą
          fabrykę kolegi N., przy mojej następnej wizycie w RP. Nie ma to w końcu jak
          naocznie zobaczyć dobrobyt i wolność.
          Wracajmy więc do naszych komputerowych fantazyjnych opowieści.

          Kan
          • tjbazuka Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 13:51
            burgerking1 31.03.07, 13:24 + odpowiedz


            nie masz jelonku zielonego pojecia o alkoholach szlachetnych ,cena swiadczy o
            jakosci !!!,niestety w Polsce nadal kroluje tylko zwykla czysta z po
            pegeerowskich gorzelni,zle wydestylowana,smierdzaca na kilometr ale za to
            pieknie opkowana w coraz wymyslniejsze butelki i coraz wymyslniejsze nazwy ,a
            w srodku ta sama bimbrowata wodka ,jak za czasow PRLu czyli "zwykla strazacka
            z czerwona naklejka"

            Lufa z wiadomosci o piciu alkoholu w Polsce kolezko!.
            Nie masz zielonego pojecia o temacie .
            Niezdrowo sie produkujesz ale to chyba wina twoich wyskokow nie adekwatnych do
            zawartosci twojego portfela.
            Skad piszesz jesli moge sie zapytac?

          • luiza-w-ogrodzie Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 14:12
            Kolega Nadau zniknal, gdy sie okazalo. ze unika podania komorki. Coz, Kan, tez nie zwiedze jego
            rozlicznych fabryk :o)
            Pozdrawiam z Warszawy, zaraz lece na pociag do Poznania!
            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><crying(((?>¸¸.?´?`?.¸¸><crying(((?>
            Australia-uzyteczne linki
            • starywiarus Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 15:39
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Kolega Nadau zniknal, gdy sie okazalo. ze unika podania komorki. Coz, Kan, tez
              > nie zwiedze jego
              > rozlicznych fabryk :o)
              > Pozdrawiam z Warszawy, zaraz lece na pociag do Poznania!
              > Luiza-w-Ogrodzie
              > .¸¸><crying(((?>¸¸.?´?`?.¸¸><crying(((?>
              > Australia-uzyteczne linki


              Komórka jest służbowa, do jednostki nie moźe cię zaprosić, a czapka z daszkiem na ciebie nie działa.
              Siedząc cicho, postępuje więc nadau całkiem racjonalnie.
              • burgerking1 Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 16:33
                Nadau to sie boi, bo IPN ma go juz na oku i byl na liscie Wildsztajna !
                to stary "bezpiecznik" ,umie tylko wode lac na forum i podpuszczac polonusow
                jakie to on interesy robi w Polsce ,tymczasem pracujac w WSI na
                etacie "zamydlacza" za 2250 zl /miesiac to ledwo zipie !!,a te wszystkie
                fabryki to sa w jego bujnej wyobrazni tylko.
            • robinhood101 Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 21:59
              tjbazuka, to wlasnie nadau, zmienil nick, bo tamten byl niewygodny.
            • piss.doff Re: Nadau, gdzie ta komorka? 02.04.07, 05:23
              Podziwiam ze to zrobilas! Lepszego numeru to tu nie bylo od czasu wpadki wojsk
              lacznosci, faceta z marwoja, biznesmana z Moskwy i listonosza na emeryturzze!
            • waldek.usa Salwa smiechu 02.04.07, 21:50
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Kolega Nadau zniknal, gdy sie okazalo. ze unika podania komorki. Coz, Kan,
              tez
              > nie zwiedze jego
              > rozlicznych fabryk :o)
              > Pozdrawiam z Warszawy, zaraz lece na pociag do Poznania!
              > Luiza-w-Ogrodzie
              > .¸¸><crying(((?>¸¸.?´?`?.¸¸><crying(((?>
              > Australia-uzyteczne linki

              ► na widowni. Nawet spontanicznie, nikt nie musial sygnalizowac.
              Tow. nasrau spalil sie z kretesem.
              A trzeba bylo nie lgac, tylko zrecznie zaniemoc badz wyjechac sluzbowo na
              Kamczatke, tow. nasrau...

              Mnie autentycznie zabojady nie chcialy wypuscic z De Gaulle'a, ale przynajmniej
              pogadalem z Jutka przez telefon...choc mogla (tak mysle) wpasc na
              lotnisko...ale nic to, nie ostatni raz bede tranzytem w Paryzu...
          • jp.hi Re: Nadau, gdzie ta komorka? 01.04.07, 22:08
            kan_z_oz napisała:

            > ODP: Też jestem rozczarowamna. Już oczyma wyobraźni widziałam sobie
            zwiedzając fabrykę kolegi N.

            A ja bylem ciekawy jak wyglada Polak z "jajami" smile Ten udacznik ktory nawet nie
            pomysli o wyjezdzie z Polski. Liczylem na krotki opis Luizy. Szkoda.
            Z drugiej strony moze lepiej, ze tak sie stalo. Luiza dowiedziala by sie ze tu
            ja nikt nie chce i zeby nigdy nie wracala.
            • piss.doff Re: Nadau, gdzie ta komorka? 02.04.07, 05:26
              luiza wyglada bardzo atrakcyjnie.
              • ontarian Re: Nadau, gdzie ta komorka? 02.04.07, 14:08
                piss.doff napisał:

                > luiza wyglada bardzo atrakcyjnie.
                przy zgaszonym swietle, hehe
                • julia30bb Re: Nadau, gdzie ta komorka? 02.04.07, 14:18
                  Jp.hi napisał

                  >ja bylem ciekawy jak wyglada Polak z "jajami" smile Ten udacznik ktory nawet nie
                  >pomysli o wyjezdzie z Polski. Liczylem na krotki opis Luizy. Szkoda.
                  >Z drugiej strony moze lepiej, ze tak sie stalo. Luiza dowiedziala by sie ze tu
                  >ja nikt nie chce i zeby nigdy nie wracala.

                  Jp głupoty wypisujesz.

                  Swoją drogą Luizo jak będziesz w Szczecinie, to daj znać, chętnie się spotkam i
                  posłucham jaka Australia jest piękna, w końcu we wrześniu wylatuję.
                  pozdrawiam
                  • ontarian Re: Nadau, gdzie ta komorka? 02.04.07, 14:25
                    julia30bb napisała:

                    > posłucham jaka Australia jest piękna, w końcu we wrześniu wylatuję.
                    z kaganem na ten temat pogadaj
                    • piss.doff Re: Nadau, gdzie ta komorka? 03.04.07, 00:49
                      nie zaszkodzi miec wiedze z dwoch biegunow. zycie i tak wyjdzie po srodku.
                      • tato1 Re: Nadau, gdzie ta komorka? 03.04.07, 00:51
                        ............jak z dupy?..........
            • luiza-w-ogrodzie Opisow Nadau nie bedzie 05.04.07, 07:34
              jp.hi napisał:

              >>>A ja bylem ciekawy jak wyglada Polak z "jajami" smile Ten udacznik ktory nawet
              nie pomysli o wyjezdzie z Polski. Liczylem na krotki opis Luizy. Szkoda.

              jp.hi ja _nigdy_ nie opisuje forumowiczow poznanych w realu, co najwyzej
              potwierdzam to, co sami o sobie napisali (np ze maja rude loki, piekna, smukla
              zona albo smiesznego psa). Wymagam tego samego od innych. Tak ze opisow Nadau
              ani jego jaj nie bedzie.

              >>>Z drugiej strony moze lepiej, ze tak sie stalo. Luiza dowiedziala by sie ze
              tu ja nikt nie chce i zeby nigdy nie wracala.

              Jeszcze nikt sie nie osmielil powiedziec mi tego twarza w twarz, nawet ci
              koledzy z klasy, ktorzy szczerze mnie nienawidza. Spotkalam sie z trzema
              rodzajami reakcji: autentycznym zainteresowaniem, falszywym wspolczuciem, ze
              jestem "tak daleko od kraju, na obczyznie" oraz z reklama zycia w Polsce.
              Zgadnij, z ktorymi ludzmi utrzymuje czeste kontakty :o)

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Polsce
    • prawdziwystarywjarus No gdzie te opisy ? 04.04.07, 15:05
      Gdzie te opisy wspanialej przygody podczas pobytu w kraju?
      No gdzie ?

      Np. jaki paszport nosisz przy sobie jak wychodzisz z domu?
      Czy nie boisz sie jesc nieswiezej zywnosci i pic podejrzanych napojow?
      Co zrobisz jak zachorujesz?
      Jakie sa ceny za zycie i rozrywke?
      Okradli Cie juz?

      itd. itp.

      Czekamy !
      • ontarian Re: No gdzie te opisy ? 04.04.07, 16:27
        prawdziwystarywjarus napisał:

        > Gdzie te opisy wspanialej przygody podczas pobytu w kraju?
        > No gdzie ?
        widocznie nie jest to taka wspaniala przygoda

        > Jakie sa ceny za zycie i rozrywke?
        moze na rodziny garnuszku siedzi, wiec ma prawo nie wiedziec

        > Okradli Cie juz?
        a mieli z czego?
      • luiza-w-ogrodzie Opisy pobytu w kraju dla podrobki wiarusa 05.04.07, 07:43
        prawdziwystarywjarus napisał:

        > Gdzie te opisy wspanialej przygody podczas pobytu w kraju?
        > No gdzie ?

        Na innych forach :oP
        Ale pobyt tutaj to nie jest "wspaniala przygoda", po takie jezdze gdzie
        indziej. Te wakacje to raczej odwiedzanie "starych smieci", pokazywanie dzieci
        rodzinie, poznawanie forumowiczow dotychczas mi nieznanych osobiscie.

        > Np. jaki paszport nosisz przy sobie jak wychodzisz z domu?

        Zadnego nie nosze, chyba, ze zalatwiam cos urzedowego i wtedy nosze
        australijski.

        > Czy nie boisz sie jesc nieswiezej zywnosci i pic podejrzanych napojow?

        W zadnym kraju nie jadam nieswiezej zywnosci i nie pije podejrzanych napojow,
        wlasnie dlatego, ze sie ich boje. Nie zdarza mi sie to nawet w buszu, gdzie
        mamy suchy prowiant (freeze dry) i pastylki do oczyszczania wody.

        > Co zrobisz jak zachorujesz?

        Przyme ten krzyz z godnoscia :o) a koszty poniesie moja ubezpieczalnia.

        > Jakie sa ceny za zycie i rozrywke?

        Nie rozumiem - mozesz sprecyzowac? Kupuje zywnosc w poznanskim centrum "Piotr i
        Pawel", maja fantastyczne, swieze polskie jedzenie oraz mnostwo zagranicznego,
        w tym azjatyckie produkty, ktore czesto kupuje w Sydney (np sosy sojowe, ostre
        pasty tajskie). Co do rozrywki, nie mialam jeszcze czasu nawet pojsc do kina,
        popoludnia i wieczory spedzam ze znajomymi i przyjaciolmi w lokalach i ich
        domach, ale jak gdzies wyjde, nie omieszkam podac cennika :o)

        > Okradli Cie juz?

        A powinni? I kto mialby mnie okrasc?

        > Czekamy !

        Na to ze ktos mnie okradnie? :oPPP A ilu was czeka ze uzywasz liczby mnogiej?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Polsce
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka