W Warszawie jest wiosna, na drzewach zielone paki, w ogrodach fioletowe
krokusy i zolte forsycje, szpaki i wroble dra sie erotycznie. Jest sucho i
slonecznie, choc slonce jest strasznie blade i anemiczne, i w dodatku idzie
po niebie w zlym kierunku. Moze to nie to samo slonce co u mnie?
Dotarlam do Warszawy wczoraj, czyli w niedziele o 17:30 (wylecialam z Sydney
o czwartej rano czasu polskiego w sobote). Jak widac, podroz byla dluga i w
dodatku nic ciekawego obok mnie nie siedzialo, bo w pierwszym locie mialysmy
z corka 2 siedzenia przy oknie, w drugim locie siedziala (albo raczej spala)
kolo mnie mloda lesbijka a w trzecim locie gadalam z 80-letnia Amerykanka -
caly lot z Londynu. Moje bagaze nie dojechaly, dowieziono mi je dopiero o
drugiej w nocy.
Teraz siedze u kuzyna i wykorzystuje internet poki mam dostep, bo u Mamy juz
nie bede podlaczona. Poniewaz jak NIE MAM CO NA SIEBIE WLOZYC (przyjechalam z
dzinsami i welnianymi portkami plus jeden sweter, jeden plaszczyk, trzy
koszulki i jedna para butow, skarpetki i gacie w ilosciach minimalnych),
zrobilam juz dzis troche zakupow ciuchowych w nowym Fashion Outlet na rogu
Pulawskiej i Energetycznej. Powstrzymalam sie strasznym wysilkiem woli przed
kupnem duzej skorzanej torebki w kolorze sliwkowym, a teraz zaluje i bije sie
z myslami, czy by tam nie wrocic, tym bardziej, ze jeszcze nie zmaksowalam
firmowej karty :o)
Wyjade do Poznania we wtorek. Kupilam sobie karte na komorke i zaczelam
wydzwaniac do rodziny. Jest dobrze, przede mna prawie piec tygodni wakacji w
Polsce, wypelnionych spotkaniami z rodzina, znajomymi oraz zakupami. Odezwe
sie za kilka dni gdy bede miala dostep do Internetu.
Pozdrawiam forumowiczow
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><

(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><

(((º>
Australia-uzyteczne linki