Dodaj do ulubionych

Kim chcieliście być?

01.05.04, 02:35
jak byliście mali ???
Ja chyba zawsze chcialam spiewac, spiewac, spiewac. Ale niestety trzeba miec
jeszcze troche talentu:/ Jednak mnie zawsze pociagalo spiewanie " z tylu",
pewnie nigdy do tego nie dojdzie ale zawsze to marzenia przez duze "M":)
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: Kim chcieliście być? 01.05.04, 06:29
      hehehe pani w liceum zabroniła mi śpiewac na muzyce:) a chciałam zostac
      matematyczką.... ech....
    • slotna Re: Kim chcieliście być? 01.05.04, 10:35
      Aktorką (to chyba tradycyjne marzenie;))
      A jak nie, to zawodowym jeźdzcem. Skakać przez przeszkody chciałam. No, niby
      skaczę, ale ja chciałam na olimpiadę! ;))
    • dociek Re: Kim chcieliście być? 01.05.04, 14:10
      Szczęśliwym, każdego dnia, człowiekiem.
    • czarna33 Re: Kim chcieliście być? 01.05.04, 20:09
      Aktorką i to tak silnie na poważnie,ciotka jak się dowiedziała,że nie złożyłam
      papierów na PWST powiedziała-"głupia cipa".No i zostałam tym kim jestem..
      • dociek Re: Kim chcieliście być? 15.05.04, 19:41
        O którą część Ci tej ciocinej wypowiedzi chodzi, tzn., co ci zostało obecnie?
        Czy "głupia", czy "cipa"? :-D ;-p
    • zo_h Re: Kim chcieliście być? 01.05.04, 20:45
      Po raz pierwszy takim pytaniem zaskoczył mnie ksiądz, gdy byłem jeszcze
      nieświadomym politycznie dzieciaczkiem. A oto, jaką uzyskał (po kolędzie)
      odpowiedź: MILICJANTEM. Podobno wywołało to całkiem spore oburzenie księdza,
      który jednoznacznie stwierdził, że rodzice pewnie źle mnie wychowują. A potem
      wszystko potoczyło się niczym górska lawina ... i kim ja to miałem być ... i
      kim w końcu jestem (a może lepiej będę)?

      A kto to wie :D ... jestem ciągle młodym poszukującym ;).
      • zaciszanin Re: Kim chcieliście być? 02.05.04, 01:12
        WITAM, bo to mój pierwszy post na tym forum ;-)

        Chronologicznie:
        - kierowca karetki pogotowia
        - detektyw
        - policjant w wydziale kryminalnym
        - archeolog
        - człowiek od komunikacji miejskiej - do dzisiaj.
        • slotna Re: Kim chcieliście być? 02.05.04, 04:02
          Ooo, nowy foremek;) Witamy...
        • dociek Re: Kim chcieliście być? 02.05.04, 09:29
          zaciszanin napisał:

          > WITAM, bo to mój pierwszy post na tym forum ;-)
          >
          > Chronologicznie:
          > - kierowca karetki pogotowia
          > - detektyw
          > - policjant w wydziale kryminalnym
          > - archeolog
          > - człowiek od komunikacji miejskiej - do dzisiaj.
          >

          Mam jednak wrażenie, że nie od "tego lubelskiego" MPK. Widzicie lublianie, że
          od tego tematu daleko sie nie da zwiać... Hehehehe, żadne mydło, czy powidło
          nie ustrzeże.
    • ejno Re: Kim chcieliście być? 02.05.04, 14:29
      Zstanawialam sie wlasnie kiedy ktos w koncu ten temat poruszy hehehehe:)
    • kokolores Re: Kim chcieliście być? 02.05.04, 19:54
      Zawsze chcialam byc i zyc jak Pipi Langstrupf.Duzo podrozowac,byc silna i nigdy
      sie nie nudzic.No i taki kuferek pelen zlotych talarow tez by sie przydal.Moje
      drugie dzieciece marzenie nawet sie spelnilo.Lubie dzieci i bylam pewna ,ze
      praca i nimi bedzie mi spawiala przyjemnosc i tez tak jest.Ciau.
    • to.ya Re: Kim chcieliście być? 04.05.04, 22:23
      Równolegle: zoologiem (to "skrzywienie" zostało mi do dziś dnia), archeologiem
      i geologiem (do dzisiaj zwożę mnóstwo kamieni z różnych miejsc).
      Później: zoologiem i ratownikiem górskim. Nawet opowiadania Seniorów
      ratownictwa o tzw. "likwidacjach" nie robiły na mnie negatywnego wrażenia-tym
      bardziej chciałam. Gdy już byłam blisko zostania kandydatem- trafiła się
      paskudna kontuzja i już wiedziałam, że będzie ze mnie "d..a" nie ratownik
      ("wisi na ścianie i płacze?- d..a nie taternik...), mimo iż papiery od lekarza
      dostałabym bez problemu, to jednak nie byłoby fair wobec i potancjalnych
      ratowanych i kolegów-ratowników. (z ratowania zostało mi krwiodawstwo i numer w
      rejestrze dawców szpiku)
      Jestem kasjerem lotniczym (jak głupio by to nie brzmiało).
      Moi Przyjaciele i Znajomi do dzisiaj twierdzą, że moje właściwe miejsce jest
      nie za biurkiem, a np. na Długiej Polanie w dyżurce (gdzie i tak staram się
      często bywać) lub w Szczawnicy (też w dyżurce). Gdyby dało się to pogodzić...-
      rozmarzyłam się :))))))))))
      Z górskim pozdrowieniem,
      hej!
      • dociek Re: Kim chcieliście być? 05.05.04, 00:03
        A może by tak umieścić Twoją kasę z biletami lotniczymi na tejże Długiej
        Polanie?
        • to.ya Doviek/ Swojadroga, :) 05.05.04, 16:26
          dociek napisał:

          > A może by tak umieścić Twoją kasę z biletami lotniczymi na tejże Długiej
          > Polanie?


          Rozmarzyłam się!!!!! Cudnie by było, że hej!!!!!!!!!!!!!!! :))))))
          Co prawda mam (nie chwaląc się) Klientów nawet z W-wy, a Ci stali zawsze
          się "odgrażają", że gdzie ja tam oni, ale czy na Długą by poszli...?
          :)))))))))))))
          Pozdrówka słoneczne

          P.S. Co do włóczykijostwa:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=12162096
          ...
    • swojadroga Re: Kim chcieliście być? 05.05.04, 09:26
      A ja chyba od małego mam coś z wędrowca, a może podróżnika, ale chyba nie
      zupełnie w pełnym tego słowa znaczeniu:D
      Kiedyś nawet moja psiapsiułka nazwała mnie "Włuczykijem":)
      I chyba tak już zostanie, bo mi się podoba ciągle spotykać i przeżywać coś
      nowego. Poznawać narazie Polskę, a kto wie, może wkrótce poszerze swoje
      terytorium...:)))
    • ziedrzec Re: Kim chcieliście być? 11.05.04, 12:18
      najpierw chciałem być Kurkiem i Kamińskim - tymi od "Sondy"
      potem - Tonym Halikiem albo Jacquesem Cousteau.
      potem, już w czasie okołomaturalnym - "po prostu" lekarzem

      A teraz - jestem fotografem wykonującym zawód ***nika


      i to nie jest moje ostatnie słowo ;-)
      • zo_h Re: Kim chcieliście być? 11.05.04, 12:31
        Oj przypomniałeś mi świetny program (szczególne zastanowienie budziła we mnie
        jedna scena w czołówce tego programu), Kurek i Kamiński zawsze imponowali mi w
        dzieciństwie ... tak bardzo, że nawet nie śmiałem bezcześcić ich imienia
        wyobrażeniami, że i ja mogę być kimś takim. No i niestety nie jestem ... heheh,
        ale to też nie jest moje ostatni słowo :D.

        Pozdrawiam.
        • vika411 Re: Kim chcieliście być? 11.05.04, 13:23
          Od czwartego roku zycia chce byc STRAZAKIEM! A poniewaz nic z tego to mam do
          dzis kompleksy:-(
    • iigi Re: Kim chcieliście być? 11.05.04, 17:58
      też się witam ze wszystkimi bo jestem tu nowa i pod nowym loginem
      /nie czuję się obco bo znam was z innych forów/

      nie pamiętam kim chciałam być w dzieciństwie (to chyba się co chwila zmieniało)
      potem bardzo długo - naukowcem
      ale mi przeszło na studiach :)
      przypadkowo wyszło, że jestem technologiem i czuję się z tym całkiem nieźle
      • kokolores Re: Kim chcieliście być? 11.05.04, 22:26
        Czesc,ja tez raczej z tych nowszych.Witam i pozdrawiam.
    • kokolores Co chcialam posiadac... 11.05.04, 23:20
      A ja zapomnialam cos!!!Zawsze chcialam miec "zaczarowany olowek".A teraz tez by
      sie czasem przydal.
    • ryza_malpa1 Re: Kim chcieliście być? 17.05.04, 09:10
      W zależności od humoru i pory roku chcialam:
      1 - malować obrazy
      2 - fikać na trapezie w cyrku ( nadal pociągaja mnie ryzykowne duże wysokości)

      A teraz chce dostac Nobla :)
    • ejno Re: Kim chcieliście być? 17.05.04, 20:33
      Jak skromnie hehehehe:)
      • ryza_malpa1 Re: Kim chcieliście być? 17.05.04, 22:09
        Dodam, zę Nobel moze być z jakiejkolwiek dziedziny :)
        Po głebszej analizie tematu i przejrzeniu narodowych statystyk( 4 literackie, 1
        chemiczny i 1 pokojowy) stwierdzam, że najłatwiej chyba o nagrodę z literatury.
        Jutro biore sie do pisania Dzieła Wielkiego o wymowie uniwerslanej :)
    • candycandy Re: Kim chcieliście być? 20.05.04, 18:01
      W dziecięctwie najpierw taksówkarzem - chyba dlatego, że często rankiem
      wysłuchiwałam od ciągnącej mnie do przedszkola mojej Rodzicielki: "Pośpiesz
      się, bo inaczej się spóźnię i kadrowa będzie zrzędzić", więc wykombinowałam, że
      muszę mieć taki zawód, który wyklucza posiadanie nad sobą kadrowej:) Później
      chciałam mieć szklarnię lub farmę - natchnęło mnie po słynnej piosence Rudiego
      Schuberta w kabarecie "Z tyłu sklepu" o nowych szklanych domach:) W wieku
      szkolnym: złotnikiem (lubiłam dziubdziać w plastelinie lub modelinie), potem
      tłumaczem symultanicznym. A studia skończyłam oczywiście ekonomiczne:)))
    • zo_h Mały smutny cytat 25.05.04, 10:52
      " -Zawsze dobrze wiedzieć, o co człowiekowi chodzi – odparł dyplomatycznie
      Victor.
      - Wiesz, co jest największą tragedią tego świata? – Ginger wcale nie zwracała
      na niego uwagi. – Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego
      mają zdolności. Synowie, którzy zostają kowalami, bo ich ojcowie byli kowalami.
      Ludzie, którzy mogliby fantastycznie grać na flecie, ale starzeją się i
      umierają, nie widząc żadnego instrumentu muzycznego, więc zostają oraczami.
      Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą
      się w czasie, w którym mogliby go odkryć.
      Odetchnęła głęboko.
      -To są ludzie, którzy nigdy się nie dowiedzą, kim naprawdę mogliby zostać.
      Zmarnowane szanse."

      Therry Pratchett "Ruchome obrazki"
      • vika411 Re: Mały smutny cytat 25.05.04, 11:18
        No to Wam opowiem jak to bylo z mimi marzeniami:
        Mialam wtedy czwarte urodziny, gdy dziadek zaprowadzil mnie do sklepu z
        zabawkami, zebym sobie wybrala prezent. I tam na wystawie stalo pieeeeeeeekne,
        wielkie ,drewniane, czerwone auto strazackie. Mialo drabine wysuwana na korbke,
        sygnal wyjacy na trable i sikawke.Wszystko na pompke taka malutka i
        sygnalizacje swietlna na baterie a procz tego po bokach siedzieli strazacy w
        pelnym rynsztunku i w srebrzystych chelmach.mozna je bylo ciagnac na sznurku a
        wtedy wylo przerazliwie i samorzutnie! TAKIE TO BYLO AUTO!!!
        No i oczywiscie, ciotki i babki czyli domowa opieka pedagogiczna zadecydowala,
        ze autami to sie bawia chlopcy i mi kupili ohydna spiaca lalke-krakowianke.W
        domu zamknelam sie z tym potworkiem w swoim pokoju,obcielam mu nozyczkami
        obrzydliwe warkocze, oskalpowalam z reszty peruki, wydlubalam te mrugajace
        slepia, wydlubalam z brzucha piszczydlo co symulowalo slowo"mama", oberwalam
        rece i nogi i pocielam te wstretne wstazki i kiecki:-))))))))))
        Potem zaczelam wyc tak, ze sie sasiedzi zlecieli. W wyniku tego moja babka
        zadecydowala, ze moj dziadek musi mnie zabrac na tatara do knajpy Klubu
        Wedkarzy to sie moze uspokoje.Tak sie tez stalo. Po raz pierwszy w zyciu
        sprobowac mi wtedy dziadzio dal koniaku:-)Dobry byl! Do dzis pamietam ten
        zapach i aromat.
        Kilka dni pozniej zdecydowalam, ze zostane strazakiem. W tym celu,wzielam misia
        za tylnia noge i pomaszerowalam kilka ulic dalej od naszego podworka do remizy
        strazackiej.Zarzadalam , ze musze sie koniecznie widziec z najwazniejszym
        strazakiem. Chlopaki, wobec mojego uporu zaprowadzili mnie do komendanta:-)
        Po kilkugodzinnych pertraktacjach dalam sie przekonac, ze kazdy strazak musi
        najpierw skonczyc szkole a potem strazackie studia w szkole
        oficerskiej.Obiecalam komendantowi, ze tak zrobie ale pod warunkiem, ze mnie
        odwioza do domu najwiekszym wozem strzackim na sygnale, zeby wszyskie dzieci z
        podworka widzialy:-)
        I tak tez sie stalo.Nawet nie dostalam w skore! A w chwale chodzilam jeszcze
        bardzo dlugo! wszystkie dzieci mi zazdroscily...tylko nie rozumiem dlaczego
        panowie milicjanci, ktorzy mnie juz szukali z moja matka na czele skrecali sie
        ze smiechu?
        W kazdym razie do dzis moja milosc do Stazy Pozarnej jest wielka!!!:-))))))))
    • bzdziagva Re: Kim chcieliście być? 29.05.04, 16:57
      kosmonauta...a zostalem internauta
      • to.ya Re: Kim chcieliście być? 29.05.04, 17:51
        bzdziagva napisała:

        > kosmonauta...a zostalem internauta

        Też ładnie... i też w przestrzeni :)))
        • bzdziagva Re: Kim chcieliście być? 29.05.04, 22:01
          niom
          • to.ya Re: Kim chcieliście być? 29.05.04, 22:22
            bzdziagva napisała:

            > niom

            ???????????????????
    • bettyy Re: Kim chcieliście być? 30.05.04, 00:15
      Witam.... To mój pierwszy dzień, ale mam nadzieję, ze szybko się zaaklimatyzuję.

      Jak byłam bardzo malutka, chciałam zostać modelką... niestety za mało urosłam.
      Później postanowiłam tańczyć... i tańczyłam tak 17 lat.Za namową mojego trenera
      skończyłam choreografię... i teraz choć nie tańczę mogę zarazić tą pasją
      innych... Jednocześnie z tańcem marzyłam o zastaniu znaną malarką... jednak
      nauczycielka plastyki (i chemi jednocześnie) w podstawówie stwierdziła że nie
      mam talentu i zamiast do plastyka poszłam do zwykłego LO... ale rysuję do
      dziś... jednak tylko dla siebie i swojej rodzinki....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka