03.01.02, 10:58
Jak ci się żyje dziewczyno???
Obserwuj wątek
    • maga_ Re: Maga 03.01.02, 15:14
      forward, witamy w domu! :))
      czegoś mi tu na forum brakowało, a to ty nam uciekłeś ;)
      miło znowu cię poczytać
      żyje się w pośpiechu pomiędzy kawami...czyli bez zmian.
      jak tam fajerwerkowy wieczór?
        • maga_ Re: Maga 03.01.02, 16:53
          oj, Forward...widzę, że impreza udana...przecież ja przez monitor czuję, że ty
          jeszcze bąbelkami pachniesz :) nie przesadziło się z szampanem, co? :)
          ee...dobra kawa nie jest zła i mi nie zaszkodzi. a jak jeszcze dolać do niej
          mleczka...mmm...i ty mnie chcesz tego pozbawić?! :)
          a ja obudziłam się w nowym roku z ciężką głową.pewnie od tej tony postanowień
          jakie podjęłam :) czy muszę dodawać, że z połowy już zrezygnowałam? (przykład
          koronny- trzy razy w tygodniu będę biegać:) )
          • forward Re: Maga&Janek 03.01.02, 17:02
            Cieszę się że jesteście tu oboje, widzę dużo nowych twarzy. To dobrze , bo nie
            będzie nudno.Słuch straciłem na skutek przeziębienia za karę, bo w wigilię
            zamiast pościć piłem piwsko i zażerałem się mięskiem.Boża zemsta. Sylwester
            ostrożnie bez mieszania trunków i dań. To najprostszy patent na przeżycie.
            • maga_ Re: Forward 03.01.02, 17:09
              oj, Forward...marsz do spowiedzi, może przejdzie.
              a ja w sylwestra piłam biale wytrawne wino i zaledwie kieliszek szampana. raczej
              upijałam się towarzystwem i muzyką. można i tak.
              Forward, na forum nudno? no, chyba żartujesz :)
          • maga_ Re: Maga 03.01.02, 17:06
            cześć Janku!
            Miło , że zajrzałeś. jak zawsze ciepły i jak zawsze..zuchwały :)
            hmm...jak już jest nas tu trójka to...może podawam kawę?
            Forward, ile słodzisz?
            Janku, ze śmietanką? :)
              • maga_ kawa podana :) 03.01.02, 17:33
                widzę, ze upodobania do kawy mamy podobne
                jeszcze tylko Forward powie mi jakie ma życzenia i będziemy sobie mogli
                posiedzieć z parującymi kubkami :))
                a jeśli chcesz Janku czegoś sodkiego, to na wątku obok są czekoladki, tort
                jest...mmmm...sama słodycz...
                ciepło, zuchwałość i...błyski? :)
                  • maga_ kawa sobie stygnie, a Forwarda nie ma :((( 03.01.02, 17:55
                    Forward, paskudo..kawę ci robię w moim najładniejszym kubku (błękitny, podoba
                    się?) a ty co? chodź tutaj z tym tortem!!!! bo jak zacznę krzyczeć na ciebie to
                    już nigdy sluchu nie odzyskasz :)
                    a może mam łądnie poprosić? Forward...no chodź, proszę...
                    groźba jest, prośba też...teraz tylko czekać na rezultaty
                      • maga_ Re: Kawa i tort 03.01.02, 20:59
                        oj, Janku (powiedziała maga oblizując wargi przybrudzone kawałkami tortu:) )
                        już każdy osobny kawałek układanki jest interesujący...ale jeszcze nie potrafię
                        ich połączyć. może to nie wszystkie elementy?
                        a kawa i torcik smakuje? tylko nie zjedz wszystkiego, bo może jeszcze Forward
                        wróci i powie, że z nas para obrzartuchów :))
                        • ja_nek Re: Kawa i tort 04.01.02, 10:18
                          Witaj
                          Aby łączyć kawałki układanki nie potrzeba szkiełka i oka, wystarczy zdać się na
                          czucie, wedle słów słyszanych, ręką moją zapisanych.
                          Elementy najważniejsze już znasz. Jak w zasadzie Pareto, one już dają
                          istotę "rzeczy".
                          Forward został moim kolega z koncem ubiegłego roku, więc moze się uda uniknac
                          linczu za ten tort?

                          Pozdrawiam
                          janek
                          • maga_ Re: Kawa i tort 04.01.02, 11:22
                            hmm...miałam nadzieję, że ta ukladanka bedzie jak wiersze Herberta- im bardziej
                            się zagłębiasz tym więcej sensów znajdujesz- pudełeczko w pudełeczku...a kiedy
                            wreszcie dojdzie się do samego środeczka- fantastyczne uczucie. więc Janku? Na
                            ilu plaszczyznach mogę cię układać?

                            a Forward skusił tortem, przywitał się, powiedział dwa słowa i...zniknął...więc
                            za karę powinien właściwie zostać pozbawiony słodyczy. no, chyba , że
                            szybciutko wróci :) Forward! kawa stygnie! :)
      • maga_ wino, kobiety i..śpiew (?) :) 04.01.02, 11:16
        witaj Agnes :)
        więc zamieniamy kawę na wino? tak nawet bardziej mi odpowiada. ale pod
        warunkiem, że będzie grzane, bo na zewnątrz brrr... :))
        więc wino jest, kobiety są...ale czy ze śpiewu mogę się wyłączyć? bo
        wiecie...wśród moich licznych zalet jakoś nie mogę odnaleźć anielskiego głosu :)
          • ja_nek Re: wino, kobiety i..śpiew i jeszcze taniec 04.01.02, 13:04
            Przepraszam, komputer mi zablokowało!

            Sens Maga_. Otwórz pudełeczko, powoli... Każde otwórz... A co będzie jak
            dojdziesz do środka? Czy nie zabraknie chęci szukania kolejnego pudełeczka,
            którego już nie ma?

            Płaszczyzn nie braknie, wybierz, zejdę tam, a znajdziesz.
            Zamknij oczy, co czujesz układając?
            Poczęstuj mnie tortem.

            Agnes,chcesz zatańczyć, pokaż co potrafisz! Daję Ci Forwarda, bo ja nie umiem
            tańczyć!

            Pozdrowienia
            Janek
            • maga_ Re: wino, kobiety i..śpiew i jeszcze taniec 04.01.02, 13:46
              Janku, ja jeszcze pudełka nie otwieram, obracam je w dłoniach, dotykam
              palcami...otworzyć? a jeśli okaże się puste? kiedy je tylko dotykać- w środku
              wszystkie obiecane sensy, środek pełen możliwości. ale czy one są w środku?
              dotykać pudełko,jeszcze nie otwierać, wyczuwać możliwe środki...niewiadome nie
              rozczarowują, dopóki nie stają się wiadomymi...czytać wiersz, nie
              interpretować, nie analizować- czuć go...
              tort Janku? tak bardzo jesteś spragniony słodyczy? uważaj- każdy nadmiar
              szkodzi...

              Agnes co z tym tańcem? że niby Janek nie umie? każdy potrafi! musi tylko
              zapomniec, że nie umie. A Forward? no, chyba przyjdzie potańczyć??? Forward-
              marsz do kompa! towarzystwo czeka!!!
              • ja_nek Re: wino, kobiety i..śpiew i jeszcze taniec 04.01.02, 15:43
                Jeśli nie otworzysz pudełka, to się nie przekonasz.
                Słysząc co w nim jest, nie można powiedzieć, że jest puste. Tyle w nim co i
                dźwięczy. Ale to nie jest pusty dźwięk. To nie szklane korale. Pamiętasz pierwsze
                i kolejne wrażenie?
                Nie obawiam się przejścia ze sfery niewiadomych. Te drzwi już otworzyłem.
                Spoglądasz ciągle co za nimi... Co słyszysz to jest.
                Ja nie interpretuję, czuję.
                Nie mówię o nadmiarze tortu. Ja chcę go dopiero spróbować. Czerpać. Liczy się
                smak tego czego się skosztuje.
                Któż może powiedzieć: "Nie pragnę słodyczy?"
                Ja sięgam.
                Coś Agnes szuka Forwarda, bo cisza taka...

                Pozdrowienia
                Janek
                • maga_ dźwięki z pudełeczka i łzy dla nieobecnego F. 04.01.02, 15:58
                  Janku, dźwięk to baaardzo ulotna materia. chyba nie radzisz mi bez wahania
                  wierzyć temu, co słyszę? zawsze mogę się "przesłyszeć", prawda?
                  słodyczy pragnie każdy, każdy ma ją w sobie i każdy rozsiewa ją wokół. nie
                  można żywić się goryczą.

                  może oni już sobie tańczą? i zostawili nas samych? Forward, jak możesz? chociaż
                  wpadnij powiedzieć, gdzie się tak wałęsasz...bo będę płakać! ;)
                  (kobiece łzy- to najskuteczniejszy sposob perswazji...no, może oprocz
                  szeptanego do ucha "kochanie...". ale dla Forwarda stosuję sposób na płacz!
                  sądzisz, że zadziała?) :))
                  • ja_nek Słuchowcy 04.01.02, 16:09
                    Gorycz za mną słodycz przede mną.

                    Przesłyszeć się można, ale przez chwilę, ale nie ciągle. Patrz w słowa i
                    zamknij oczy. co widzisz po drugiej stronie ekranu?
                    Czy to Ty chcesz analizować?

                    Forward cóż, moze z tańczy z Agnes... Chcesz im przeszkodzić? To nietaktownie.
                    Już lubię Forwarda za to, że zajął się Agnes.

                    Pozdrowienia
                    Janek
                    • forward Re: Słuchowcy 04.01.02, 16:11
                      Kurcze nie jestem w temacie imprezy spontaniczne, składkowe lubię. Ale Agnes
                      jeszcze nie poznałem. Co wy na to może zatańczymy na dobry początek poloneza?
                          • maga_ Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:31
                            jak polonez, to polonez...ale najpierw przeproś Forward za długą (za długą!)
                            nieobecność i ruszamy w tany :)))
                            może czekoladki? kieliszki są na stole, obsłuż się :)
                            a Agnes została bez pytania przydzielona do twych roztańczonych ramion przez
                            Janka. to, co? polonezik? tylko Janek nam gdzieś uciekł i do pary nie będzie :(
                          • Gość: ewa Re: Poloneza czas tańczyć IP: 212.160.117.* 04.01.02, 16:36
                            witaj, maguś! :o)
                            gdzież to przyjazne wiatry przywiały..jaki fajny wątek :o)

                            i..pozdrowienia dla wszystkich..właśnie..gdzie jesteście?
                            czy zostało jeszcze może chociaż parę okruszków tortu?
                            i czy mogę prosić cafe au lait?

                            polonez..strasznie trudne..
                            a może ktoś lubi jazzowe kawałki z lat dwudziestych, trzydziestych? :o)
                            • maga_ Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:41
                              no, Ewuniu, właśnie ciebie mi tu brakowało!! :))
                              teraz to już nie ma wątpliwości, że impreza wirtualna będzie udana :)
                              a jaki torcik ci podać? Czekoladowy? Owocowy? Budyniowy? o, patrz- znalazłam
                              jeszcze taki z masą migdalową! to, co wybierasz, Ewuś?
                              no i patrz co jest- grzane wino! :)))
                              • Gość: ewa Re: Poloneza czas tańczyć IP: 212.160.117.* 04.01.02, 16:50
                                hej, no ja poproszę oczywiście ten z migdałowym.. :o)
                                a jeśli chodzo o grzane wino..wczoraj było super, ale chyba trochę za dużo i..
                                dzisiaj poproszę tylko kawę ;o)

                                i sorry za to,że ja tak tradycję jakoś pominęłam..
                                to ja sobie popatrzę na waszego poloneza :o)

                                panowie jakoś tak trochę niepewnie..
                                a przypomnijcie sobie stare, dobre, szlacheckie imprezowanie ;o)
                                • maga_ Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:56
                                  no, trudno- będzie kawa. jak podawałam kawę to tylko Janek chciał, a jak
                                  dzisiaj serwuję wino... no, ale dla ciebie Ewuniu zawsze :)
                                  i torcik na talerzyku.
                                  Ewuś, Forward myli kroki, czy mi się tylko wydaje? na raz, dwa, trzy, Forward!
                                  ach, Polska szlachecka tradycja...widać nasi mężczyźni zapomnieli jak to się
                                  dawniej bawiło :) i to przy takich kobietach :))
                                  • Gość: ewa Re: Poloneza czas tańczyć IP: 212.160.117.* 04.01.02, 17:09
                                    dzięki za tort, pyszota!
                                    to może ja się jeszcze zastanowię nad tym winem.. :o)

                                    na razie zmykam na trochę, maga, wierzę w twoje wielkie możliwości,popracuj
                                    trochę nad forwardem :o)

                                    a potem..ach, lata trzydzieste..pamiętacie, te przyjęcia, te kobiety, ci
                                    mężczyzni,WIELKI GATSBY.. :o)

                                    albo może..może ktoś potrafi tańczyć tango?
                                    takie bardzo, bardzo gorące.. ;o)
                                    • maga_ Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 17:16
                                      Ewuniu, już ja go nauczę- kobiety czynią cuda :)
                                      A wino będzie czekać na ciebie jutro :)

                                      Hmm...lata dwudzieste, trzydzieste, czasy krótko odzyskanego spokoju...kolejna
                                      z magicznych epok. byłam ostatnio na wystawie ubrań z tamtego okresu.
                                      prześliczne! i tyle beztroski...

                                      a ja nie umiem tańczyć tanga :((( muszę ładnie poprosić naszych mężczyzn- może
                                      któryś mnie szybciutko nauczy? ;)

                                      • Gość: ewa Re: Poloneza czas tańczyć IP: 212.160.117.* 04.01.02, 17:52
                                        hej, czytałam sobie ostatnio fajny tekst o tangu :o)
                                        maga, nic się nie martw, partner prowadzi, ty go tylko wyczuwasz..
                                        mężczyzna prowadzi, ale nie dominuje, traktuje kobietę raczej jak dziecko,
                                        delikatnie, robi gest, a potem czeka na jej odpowiedź..
                                        takie jest tango :o)

                                        powodzenia!
                                        • maga_ tango 04.01.02, 21:31
                                          ojej...chyba mi się ten taniec spodoba. jutro zmiana poloneza na tango!
                                          Forward, Janek, ktokolwiek- ja chcę tanga :)))
                            • forward Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:42
                              No to tańczymy, ale najpierw przeprosiny dla Magi. Kłaniam się do nóg, a raczej
                              nóżek ma pani i do poloneza zapraszam.
                              Ewa jazz i muzyka lat 20 i 30tych też jest OK.Trzeba jednak na dobry początek
                              2002 tradycji dochować.
                    • maga_ Re: Słuchowcy 04.01.02, 16:39
                      hmm...nie, analizować nie chcę,chyba nawet nie potrafię, a słuch też mnie może
                      oszukać. zaufałabym intuicji, ale ona chwilowo...milczy. a otwarcie pudełka
                      kusi, kusi, kusi... a nie otwieranie go uspokaja, uspokaja, uspokaja...
                      zamknąć oczy, trafiać do celu, nie patrząc na niego, głęboki wdech, Zen i
                      wszystkie wschodnie bzdury tańczą mi po głowie.
                      otworzyć pudełko?
                      jedz tort małymi kawałkami, Janku, ja troszkę ci już go podaję...smakuje?

                      a mogę troszkę pomarudzić? śnieg zniknął :(( i już nie mogę nucić śniegowej
                      mruczanki Puchatka :((
    • Gość: ewa Re: Maga IP: 212.160.117.* 04.01.02, 21:09
      no tak..
      człowiek się spieszy, żeby zrobić to, co musi, cały czas myśląc o miłym
      czekającym go wieczorze, a kiedy już wpada..nikogo tu nie ma!

      wszyscy porozchodzili się do smutnych wątków o tym, czy..
      właśnie, nieważne o czym te wątki, ale..dlaczego tak tu smutno wszędzie?

      wydawałoby się, że wpada się tu po to,żeby chociaż przez chwilę było fajnie,
      miło, ciepło..co tam komu sprawia przyjemność..
      a tymczasem gniewne posty gonią te jeszcze bardziej gniewne..
      ludzie, co wam jest???

      ale może się mylę..?
      • maga_ Re: Maga 04.01.02, 21:27
        no, jestem, Ewuniu, jestem :)
        miałam dzisiaj wyjść na dobrą kawę, ale tak się pokomplikowało, że nie wyszłam. i
        wcale mnei to tak bardzo nie martwi. :)

        ale masz rację- coraz to więcej postów, gdzie ludzie są dla siebie paskudnie nie
        mili. dlaczego? przecież ja żeby poobserować smutne miny i złe spojrzenia nie
        muszę wcale włączać komputera- tego jest pełno na ulicach. ja tego nie rozumiem-
        wszyscy chodzą paskudnie przygaszeni, bo albo śnieg akurat pada albo topnieje. a
        przecież tak czy tak jest dobrze. jest zimno? więc to dobry powód, żeby kocyk,
        ciepła herbatka, dobra książka. jest za ciepło? więc dobry powód, żeby wyjść,
        pospacerować. to tylko przykłady, ale fakt jest taki- we wszystkim jest uśmiech.
        tylko poszukać. ale ty go Ewuś masz, więc już jest nas dwie :)
        ale nie dość, ze na zewnątrz wszycy źli na cały świat nie wiadomo o co, to
        jeszcze tutaj na forum wyzywają się od palantów. i to dlaczego? bo mają inne
        poglądy. zamiast się cieszyć, że nie wszyscy myślą tak samo, bo byłoby
        nudno...ale na szczęście nie jest tak źle- to tylko niektóre posty, grunt to
        zamykac na nie oczy :))

        mężczyźni nas zostawili, to może same się zabierzemy za tego torta? :)))

        • ja_nek Re: Maga 05.01.02, 10:21
          Witam
          "...coraz to więcej postów, gdzie ludzie są dla siebie paskudnie niemili."
          Ponieważ na forum pełno oryginałów, jak w życiu, ludzi różnych, czasem silnych
          osobowości niczym z innej galaktyki.
          Kłócą się. Dla nich to najczęściej zabawa, pozorowany atak mający ocenić z kim
          mają do czynienia. Nabierz dystansu, nie bierz ich poważnie.
          Forum jest jak ulica, ludzi różnych spotkasz.

          "..mężczyźni nas zostawili, to może same się zabierzemy za tego torta? :)))"
          Zaraz zostawili. Pozornie.

          Ufasz zmysłom, słuch Cię może mylić, a oczy?
          Twoja intuicja milczy, myślisz, że nie widzi? A może intuicja nie ma nic do
          powiedzenia, bo nie musi?
          Pociągnij za wstążkę wiążącą pudełko.
          Tortem będę się delektował i smakował wolno... Podawaj mi go, a zrobię to samo.

          Pozdrowienia
          Janek
          • forward Re: Maga 05.01.02, 12:27
            Ja już zaproponowałem rozejm. Nie chcę nikogo przygnębiać, nie ma żadnej ujmy w
            tym że pierwszy wyciągam rękę do zgody.Nie możemy jednak ciągle ze sobą się
            zgadzać, jakiś pluralizm być musi.
            • maga_ Re: Maga 05.01.02, 12:32
              oj, forward to nie był przytyk do ciebie. nie kombinuj za dużo, tylko
              powiedz,czy umiesz tańczyć tango? bo Janek odmawia tańczenia, może ty się
              skusisz? :)))
          • maga_ Re: Maga 05.01.02, 12:29
            hmm... właśnie zostalam brutalnie sprowadzona na ziemię przez pewnien mail.
            ciekawe co ja teraz zrobię? osoba, która wie,że nie ma racji, bo jej racja
            wymyka się wszystkim logikom świata. ale pomyślę nad tym, Janku, pomyślę. :)

            hmm...otworzyć pudełko. a ja właśnie zauważylam,że ono leży na pólce, za
            daleko,nie dosięgnę go tak łatwo...warto po nie wstawać? tylko nie pisz, że jak
            nie wstanę to nie dowiem się nigdy :)

            kawałek, kawałeczek torta...zamknij oczy. smakuje?
            "naiwna" maga :))

            a co z tangiem? hmmm?
            • ja_nek Re: Maga 05.01.02, 15:17
              Forward tu nie było wojny i nikt nie był urażony.

              Odmowa tanga. mi nie chodziło o samą odmowę.
              Potrzeba więcej dystansu, mniej emocji, więcej chłodnego spokoju i odrobinę
              rozsądku. Mi samemu trudno było o te przebłyski w swoim czasie.
              Tak to jest z tymi racjami, wymykają się. Ale my mamy zapanować nad tymi racjami.

              Jeśli tylko chcesz otworzyć pudełko, to uda Ci się. Mimo, że nie sięgasz.
              Czy warto... Przeczytaj wszystko jeszcze raz co już czytałaś.
              Choć zamknąłem oczy i nie widzę, to czuję. Ta drobina ma niesamowity dla mnie
              smak.
              Wszyscy jesteśmy naiwni...
              czasem tylko myślimy, że wiemy coś więcej.

              Pozdrowienia
              Janek
                • maga_ Re: Maga 05.01.02, 15:51
                  no, ja przybyłam na stację, a gdzie pociąg z forwardowa do magowa? będzie tango?
                  hm...jak się energicznie za ten taniec zabierasz :)
                  prowadź... i...jak mi idzie? nie podeptałam cię? :)
                    • maga_ Re: Maga 05.01.02, 16:04
                      to będziesz mi musiał odkupić, mój drogi! krwistoczerwoną od Diora :))
                      ale nie zanosi się na to- tango idzie ci zdecydowanie lepiej niż polonez. widać-
                      realizujesz się w trudniejszych wyzwaniach :)
                            • maga_ Re: Maga 05.01.02, 16:14
                              naiwność NIGDY nie jest problemem. oczywiście wszystko zależy od jej natężenia.
                              zresztą, Forward coś kręcisz- naiwny cynik??? musisz mi to jednak wytłumaczyć.
                              • forward Re: Maga 05.01.02, 16:19
                                Chyba tobie mówiłem że uwielbiam kreacje Humpreya Bogarta. To taki słodki drań,
                                naiwny cynik dostający po łapach od świata.
                                • maga_ Re: Maga 05.01.02, 16:45
                                  mówiłeś, mówiłeś...ale uwielbiać coś, a być taki to dwie rożne sprawy,
                                  nieprawdaż? ale można by to było zinterpretować inaczej- pozujesz cynika. i
                                  wiesz...dla dobrze by bylo, gdyby tak było rzeczywiście. bezpieczniej dla
                                  ciebie. a jak jest naprawdę? to wiesz tylko ty...
              • maga_ Re: Janek 05.01.02, 15:59
                nie wiem, Janku...za dużo dzisiaj zimnej wody mi wylałeś na głowę, żebym mogła
                o czymkolwiek innym pisać, nawet o pudełeczku :)
                bywasz brutalny wobec kobiet, wiesz? ale ci z tym ładnie :))
                ale...uchylam wieczko pudełka...co widzę?
                zamknęłam oczy. zakrylam myśli rzęsami. nie widzę. dotykam...przyjemne...ale co
                to jest, Janku?

                a skoro odmawiasz tanga...pozwolę sobie porwać do tańca cudownie uzdrowionego
                Forwarda, któremu Pan grzechy wigilijne odpuścił :))

                • forward Re: Janek 05.01.02, 16:03
                  Grzechy mi odpuścił i to na amen, chalmy pana Alleluja. Janek chciał bym
                  zatańczył z Ewunią, ale ja jeszcze z nią nigdy nie spotkałem. Znowu nie jestem
                  w temacie.
                  • maga_ Re: Janek 05.01.02, 16:12
                    widzisz, mój drogi: Janek coraz to innej wrzuca cię w ramiona. albo chce te
                    dziewczyny tak konicznie uszczęśliwić, albo uszczęśliwić ciebie. a kobity chyba
                    się ciebie boją- uciekają biedaczki :)
                    a co do Ewuni- nie martw się- to kochana kobieta jest :))
                    • ja_nek Re: Janek 05.01.02, 18:57
                      Tobie była potrzebna ta zimna woda. Wiesz dlaczego.
                      Brutalny zawsze dla Twojego dobra...
                      A jednak sięgasz. Czy trzeba to zdefiniować i nazwać? Czy nie wystarcza Ci, że
                      jest przyjemne i miękkie, ciepłe i dobre?

                      Niczego nie odmawiam.

                      Pozdrawiam jasno
                      Janek
                      • maga_ Re: Janek 05.01.02, 19:16
                        hmm...ale ta brutalność nie przynosi na razie rezultatów, wiesz? myślę i myślę
                        i wychodzi mi wciąż to samo. to chyba nie zbyt dobrze.

                        więc sięgnęłam, dotykam...tak, chyba nie trzeba nazywać- jest ciepłe, jest
                        dobre...warto było otworzyć pudełko. zostawiam słowa, pozostaję przy dotyku.
                        pozwolić się prowadzić opuszką palców? dlaczego nie? może to jest właściwa
                        metoda.

                        hmm..nie odmówiłeś, ale też i nie zgodziłeś się na taniec. ale może to i
                        lepiej? twierdzisz, że nie umiesz tańczyć, a Forward, głuchy leciutko, bo
                        głuchy, ale chyba nieźle nam idzie :)))
                        • Gość: ja_nek Maga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 21:14
                          Skoro wiesz, że to co wychodzi jest niezbyt dobre, to po co brniesz głębiej?
                          W imię jakiej zasady? Ze względu na przeszłość?
                          Pudełko jest pełne, możesz weń sięgać i zaczerpnąć. Nie powiem więcej, czego
                          dotykasz. Sama wiesz, bo sama czujesz dotykając palcami. Mam podać przymiotniki?
                          Nie nazywasz, nie oglądasz, ale czujesz. Przenikasz me słowa. Drzwi mych nie
                          mozna otworzyć szerzej. Trzeba zaufać i uwierzyć. Przekroczyć.
                          Pozwól moim słowom być racją. Przeświadczenie Twoje nie musi mieć racji
                          obiektywnej.
                          Pozwól się prowadzić mym opuszkom. Moja metoda jest dobra, wiem to. Nie pytaj
                          skąd.
                          Taniec... tu nie czuję się pewnie. patrzę jak się poruszasz. Wyobraźnia mi gra...
                          Gra, więc podejdę, spojrzę głęboko i przyciągnę do siebie. Ciasno. Duszno. Tylko
                          my, poza czasem...

                          Pozdrawiam
                          Janek
                          • maga_ Janek 05.01.02, 21:45
                            w nic nie brnę Janku, rozważam. a ja nie powiedziałabym, że niedobrze. ty byś tak
                            powiedział. i tylko ze względu na to jeszcze się cofam. zresztą nie...pozwolilam
                            na słowa nacechowane emocjami, a to nie jest tak. Janku, ja jestem szczęśliwa i
                            tego nie pozwolę sobie zabrać. zwłaszcza przeszłości. nie martw się- uważam na
                            siebie. może na to nie wygląda, ale tak jest. sam powiedziałeś- nie wszystko
                            rozumiesz. ja rozumiem.

                            Zanurzyć dłonie? dlaczego nie? a jeśli... więc może lepiej nie? nie zastanawiam
                            się, nie analizuję. tylko...dłonie się cofają. chociaż zawsze ufam bardziej
                            niewiadomym. więc co prostestuje? intuicja?

                            więc noc jest spleciona w tańcu? wkoło tyle ludzi...nie, nie ma ich- zniknęli dla
                            nas. jeśli są to tylko jako cienie cieni...zawrotny pęd do nieistnienia. co nie
                            istnieje dla mnie nie istnieje wcale. solipsyzm? i co z tego?
                            wydaje mi się? czy powietrze pachnie jaśminem?
                            • ja_nek Maga 05.01.02, 22:12
                              Chyba niepotrzebnie i za dużo mówię... Przepraszam. To Twoje rozwidlenie dróg i
                              Ty zdecydujesz którędy pójść.
                              Wierzę, kiedy mówisz: "Janku, ja jestem szczęśliwa i tego nie pozwolę sobie
                              zabrać."

                              "Zanurzyć dłonie? dlaczego nie? a jeśli... więc może lepiej nie?"
                              Dlaczego lepiej nie? Dlaczego lepiej i dlaczego nie?
                              Nie powstrzymam cofnięcia Twych dłoni sam, jeśli Ty mi nie pomożesz.
                              Jeśli to intuicja, to z nią trudno walczyć, jej nie mozna przekonać.
                              Przecież Twoja intuicja milczy, protestuje lęk.

                              Ja splotę w tańcu wieczór ciepły, jeśli noc - tylko gwiezdną, jeśli są inni - nie
                              obchodzą mnie. Czy cienie czy więcej. Jest muzyka i my, ucieczka tam gdzie innych
                              nie ma.
                              Niech pachnie jaśminem... Ja obejmuję, no właśnie kogo?
                              Czy jesteś jeszcze? na ile tu jesteś, czy nie jesteś już cieniem co odchodzi i
                              obudzę się zaraz?

                              Pozdrowienia
                              Janek
                              • maga_ Janek 05.01.02, 22:48
                                Dziękuję Janku. Ale za rozsądek jestem wdzięczna, naprawdę. teraz już nic nie
                                mów. teraz bądź i..trzymaj kciuki :)

                                cokolwiek wstrzymuje dłonie- robi to. zawsze ufam przeczuciom. ale co jeśli są
                                sprzeczne?

                                gdzie nie ma innych? przecież jak jesteśmy we dwoje- już znikają. widzisz ich? ja
                                widzę tylko ciebie.
                                nie wiem czym jestem, nie wiem na jak długo. jestem, Janku. niczego innego nie
                                mogę powiedzieć- jestem. "po co się budzić, skoro tak dobrze jest śnić?
                                "-zbudźmy się- mówil nieraz Oliveira.
                                - po co?-odpowiadala Maga patrząc z Pont-Neuf na płynące barki"
                                no, właśnie- po co?
                                • ja_nek Maga 05.01.02, 23:53
                                  Jestem, choć jakbym tylko pozostawał...
                                  Chcę mówić, coś Ci wytłumaczyć. Już nie dotrze, prawda?
                                  Za mało trzymam blasku, skoro wolisz się obejrzeć.
                                  Jestem pesymistą.

                                  Ufam twoim przeczuciom co do mnie. Nie mylisz się czując mnie.

                                  Zanikasz mi, a ja nie chcę tego... Mrok Cię ciągnie. Ty mnie widzisz wciąż,
                                  więc POPATRZ, potem mi w oczy.
                                  A więc chcesz śnić...
                                  Muzyka nastrojowa już, zmierzcha się, mgła. Parkiet pusty. Jeszcze grają.
                                  Zamykam Cię rozpaczliwie w nastrojowej muzyce. Chcę czuć Cię najbliżej. jeszcze
                                  bliżej...
                                  Zatańcz mi, tylko dla mnie. Chcę sycić zmysły, nie budzić się.
                                  Są setki możliwości, czy tylko były?

                                  Pozdrowienia
                                  Janek
                                  • maga_ Re: Maga 06.01.02, 11:47
                                    już wiesz, że masz się uśmiechać, już się uśmiechnąłeś. to było wczoraj. nie chcę
                                    twojej smutnej minki. nie będziesz smutny, obiecasz mi to? co ja poradzę, że we
                                    mnie tyle bałaganu...

                                    więc tańczę. więc zamykam oczy i tańczę. poruszanie się w strefie zbudowanej
                                    przez muzykę...widzisz to? wiem, że widzisz...

                                    oglądam stare zdjęcia,znalazłam je gdzieś, takie szare, takie zamglone. piję
                                    kawę, patrzę za okno. jedna chmurka wygląda dzisiaj jak mały aniołek. inne nie
                                    przypominają nic. ale to chyba dobry znak? wróżę sobie z obłoczków...to będzie
                                    dobry dzień. chyba pójdę sobie na spacerek. piesek się ucieszy :)))
                                    • ja_nek Re: Maga 06.01.02, 14:34
                                      Uśmiecham się. W nocy i dziś, kiedy jeszcze piach pod powiekami miałem.
                                      Obiecuję Ci moją radość teraz, choć w Tobie taki piękny chaos.

                                      Widzę kibić, poruszasz nią delikatnie, że mógłbym zapomnieć o muzyce. Skoro
                                      poruszacie się razem. Materialne i niematerialne. Jedno w końcu. Chcę patrzeć i
                                      więcej, wciąż więcej. Ale powoli. Chłonę najdrobniejsze drgnienie Ciebie. To
                                      przez muzykę czy przez mój wzrok?
                                      W Warszawie pochmurno, brak nieba nie przeszkadza, nie dziś, nie jutro. Bo wiem,
                                      że spadnie śnieg, mróz wyrzeźbi wzory na szybie misterne. A potem nadejdzie
                                      wiosna, bo tak rządzi natura.

                                      To jest dobry dzień.
                                      Pozdrawiam
                                      Janek
                                      • maga_ Janek 06.01.02, 15:24
                                        obietnica radości, obietnica niespodzianek, obietnica drżenia ziemi...dużo
                                        obiecujesz, Janku...

                                        Więc tańczę po twoich tęczówkach. Widzisz mnie więc widzisz muzykę. zmysły się
                                        pomieszały. właśnie wtedy, kiedy wszystko traci swoje miejsce- wtedy jest
                                        pięknie. ale myśli jeszcze nie wypadły ze swoich torów. szkoda.

                                        natura też ma swoją muzykę, też ma swój rytm. moja chmurka z aniołkiem zniknęła.
                                        szukam innego obrazka, ale chmurki jak kożuchy na mleku- nic nie mówią. ale dzień
                                        nadal jest dobry. był spacerek. weź głęboki wdech- powietrze pachnie deszczem. u
                                        mnie śniegu nie będzie. ale za to będzie lód i zabawne łapanie równowagi na
                                        chodniku. a czasami- bach na plecy. i śmiech, bo właściwie nic się nie stało. to
                                        niesamowite, prawda? że zawsze jest się z czego cieszyć.
                                        "Jeśli nagle mól przysiądzie na brzeżku ołówka, pulsując niby błędny ognik,
                                        popatrz na niego- ja patrzę, dotykam jego maleńkiego serduszka i słyszę je". żeby
                                        tak umieć być...ja nie umiem. ale to właściwie nic złego- niektórzy nawet nie
                                        sądzą, że tak można... a ja się nauczę- do tego się idzie małymi kroczkami :)))
                                        • ja_nek Maga 06.01.02, 16:31
                                          Wiem. Obietnice... To takie moje odgrażanie się. Ale zacznę spełniać je powoli.
                                          Zamknę Cię teraz pod powiekami. Tylko dla mnie. Widzę poruszający się kształt.
                                          Dotykam dłońmi powiek. Dotykam przez nie Ciebie. Nie otworzę ich szybko. Chcę się
                                          nacieszyć Tobą, teraz.
                                          Ja chcę poruszenia ziemi, obiecuję obietnicę starań. Zresztą czas Tobie i mi
                                          pokaże czy mi się uda.
                                          Zmysły się przenikną, już się dzieje. Nie trzeba tu uważać. Ty nie musisz.
                                          Myśli nie wypadły z torów... Wiem dlaczego teraz.
                                          A myśli oby wypadły pewnego dnia. Żeby pierzchły na wszystkie strony świata w
                                          tysiąc kawałeczków. Będę tego chciał. Czy się uda... nie wiem. Ale będę sięgać.
                                          Po wszystko...

                                          Pozdrawiam
                                          Janek
                                          • maga_ Janek..i troszkę do Ewuni, troszkę do Forwarda 06.01.02, 16:45
                                            ty bardzo, bardzo musisz lubić wyzwania. a może to wyzwania czepiają się ciebie?
                                            przed chwilą wystukałam ci to samo. ale nie mogę się oprzeć temu słowu- WYZWANIE.
                                            nie podoba mi się. ani trochę.
                                            wracam do Rzeczy Do Zrobienia. chyba zaczynają być na mnie złe. no, już,
                                            już..idę. To paskudne stworzenia-bardzo niecierpliwe. podaruję im teraz godzinę.
                                            może to je uspokoi? :)

                                            a wiesz...tu była na początku impreza. to niegrzecznie- szeptać do siebie, kiedy
                                            goście są :))
                                            ale na razie chyba wszyscy gdzieś pouciekali. Ale Ewunia chyba jeszcze przyjdzie,
                                            taką mam nadzieję. bo jeszcze muszę ją na wino namówić :) a właśnie Ewuś- byłaś
                                            już amorkiem, byłaś elfem...kim jesteś teraz? ja tak sobie myślę, że śnieżynką.
                                            zgadłam?
                                            Forward też pewnie jeszcze przyjdzie potańczyć.
                                            • ja_nek Re: Janek..i troszkę do Ewuni, troszkę do Forwarda 06.01.02, 18:08
                                              Ja raczej lubiłem wyzwania. Ne traktuję ludzi jako wyzwań. Lubię inne światy, to
                                              fakt. Uzmysławiają mi inność, każą przystanąć i zastanowić się. Czasem warto w
                                              nie przeniknąć i pozostać. Czerpać z nich i dać z własnego.
                                              Ja gonię za wyzwaniem, nie za sportem. Nie gonię dla gonitwy. Zrywam się tylko
                                              wtedy, gdy uznam, że warto. Gonitwa zbyt dużo kosztuje mych sił.
                                              Rzeczy Do Zrobienia próbują zwracać porządek. Próbują na siłę porządkować,
                                              układać, czasem trzeba uciec. ja też będę musiał powracać, zwłaszcza teraz w
                                              styczniu. To ważne.
                                              Szeptamy i szeptamy, obrazili się? Bądźcie tylko wyrozumiali i zacznijcie Wy też
                                              swoje rozmowy, choćby najbłahsze, bo wychodzi na to, że zawłaszczamy ten wątek
                                              tylko dla siebie.

                                              Forward, Ewa, gdzie jesteście? Powróćcie.

                                              Pozdrawiam
                                              Janek
                                                • maga_ Janek 07.01.02, 14:32
                                                  wszyscy powoli wracają, tylko...ciebie nie widzę. ale wiem- te Rzeczy Do
                                                  Zrobienia są bardzo ważne, nie uciekaj od nich- ja sobie poczekam, a one? one
                                                  nie.
                                                  taki mam smutny dzień, Janku...ale już wkroczylam w sferę wirtualnych
                                                  uśmiechów, które przypominają, że nie warto się smusić. zwłaszcza jak smutni są
                                                  tylko w głowie, a nie wynikają z niczego. takie sobie Magi skorki nastrojów.
                                                  przejdzie- mam tu zefirka, więc przejdzie :)
                                                  a jak twoje myśli, Janku? co się w nich dzisiaj kryje?
    • Gość: Agnes Re: Maga IP: 212.244.170.* 07.01.02, 10:20
      Witam Was w szampańskim nastroju. Przepraszam, ale uczę sie do matury i
      wypadłam z rytmu. A może gorąca samba i jakis romantyczny kawałek muzyki albo
      cos w stylu hause - szybko i gorąco. Dziewczyny szalejemy!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ewa Re: Maga IP: 212.160.117.* 07.01.02, 13:45
      hej, jestem! :o)
      no tak..ale was nie ma..
      mijanie..może też być miłe, jeśli wiem, że wpadnie potem ktoś, i zostawi dla
      mnie coś ciepłego..uśmiech, słowo, coś.. :o)
      tak jak ja teraz, wam :o)
      zostawiam mnóstwo buziaczków, i..zmykam!

      pa!
      ewa

      forward..jakie fajne klimaty.. ZAGRAJ TO JESZCZE RAZ, SAM.. :o)
      nie pomyślałabym, że jesteś taki Bogart..(zabawne, u mnie w mieście jest taki
      klub, bardzo go lubię :o)
      • maga_ Re: Ewuś i Agnes 07.01.02, 14:04
        Ewuś, dopiero teraz znalazłam chwilkę na forum :) ale już nie będę zaniedbywać.
        uśmiechów i buziaczków masz tyyyle ile chcesz :) i nareszcie trochę nas tu
        więcej.
        od razu mi się humorek poprawił, a takie sumtki dzisaj za mną łaziły. ale chyba
        nie bardzo odważne z nich paskudy, skoro kilka ciepłych słów (dzięki Ewuniu!) i
        już uciekają...
        i jak już ci tak dziękuję, to może za jeszcze jedno- nuczyłam się wirtualnego
        tanga- faktycznie nie takie trudne :)
        a na @ odpowiem ci Ewuniu później, dobrze? mam ci o czym pisać,ale nie chcę
        tego robić, póki mam chociaż najmniejszą chmurkę nad głową. jak już humorek
        zupełnie mi się poprawi (a na to się zanosi:) ) to od razu wezmę się za
        korespondencję :) na razie proponuję powrócić do tańca, jedzenia i...Ewuś,
        dzisiaj winko będzie? :)

        Agnes, nauka to niby potęgi klucz, ale zerkaj tu do nas, bo bawić też się
        trzeba :) a potańczę bardzo chętnie,niech tylko nasi mężczyźni wrócą :)
        zobaczymy, co zaproponują. ale to, ze jesteś w nastroju "szampańskim" nie
        przeszkodzi ci wypić wina, co? :)))
        • Gość: ewa Re: Ewuś i Agnes IP: 212.160.117.* 07.01.02, 14:14
          hej, maguś :o)
          to ja dzisiaj..będę zefirkiem, i rozwieję te chmurki..niech sobie gdzieś
          popłyną, do Grecji na przykład :o)

          grzane wino..pyszota..

          Agnes, hej, czy może być grzane wino?

          jeśli tylko ja mam ochotę..to napiję się czegokolwiek, byle z wami :o)

          pa,pa!
          • maga_ Re: Ewuś i Agnes 07.01.02, 14:28
            Dobrze ci we wcieleniu zefirka, Ewuś, bo smutki rozwiewają się powolutku-
            wystarczy wiedzieć,że zawsze jest ktoś, kto napisze coś cieplutkiego, kto
            cieplutko pomyśli... i to nie jest pierwszy raz, kiedy mi poprawiasz humorek :)
            a grzane wino jak najbardziej, dlaczego nie? :) co prawda dzisiaj już nie jest
            tak bardzo, bardzo zimno, ale...ja i tak mam na nie apetyt. :))
            no i tak sobie pomyślałam...babeczki z bitą śmietaną chyba nie zaszkodzą,co? :)

            Agnes, kieliszki, filiżanki, kubeczki- wszystko czeka. czego ci nalać, zanim
            przejdziemy do tańców? :))

            tylko nadal naszych mężczyzn nie widzę :)))
            • ja_nek Re: Ewuś i Agnes 07.01.02, 14:52
              Podejdę do Ciebie, maleńka, przyciągnę ku sobie, popatrzę w "bursztyn" i zamknę
              Cię w rękach, gdy zatańczymy... Zabraknie nam tchu, kiedy zrobi się ciasno... na
              parkiecie.
              Uhmmm, grzane wino, bita smietana, w sam raz, że też o tym nie pomyslałem...
              Skuś się Maga, skuś. Skosztuj, zobacz jak smakuje, mam ochotę spróbować tego co i
              mnie kusi.
              Forward się obija. A Ewa czeka.
              Ewuniu wyglądasz zachwycająco w tej sukni. Chyba Forward zgubił patrząc na Cię
              swój wzrok i oślepiony błąka się wspominawszy ostatni Twój widok...

              Pozdrowienia
              Janek
              • maga_ Re: Ewuś, Janek i...obgadywanie Forwarda ;) 07.01.02, 15:19
                Janku, kusisz tańcem, kusisz słodyczami, kusisz iskrami, drżeniem ziemi...a ja
                chcę i nie chcę się skusić. spróbować, nie spróbować, spróbować...dziecięca
                wyliczanka na płatkach stokrotki. nie wiem, co wyjdzie. jest zima. nie ma
                stokrotek...
                trochę mniej mi smutno. chmury w głowie zmieniły się w delikatną
                mgiełkę...jeszcze kilka powiewów i zniknie. nie chcę, nie lubię być smutna. mam
                się do kogo uśmiechać. bardzo lubię dziękować innym za to, że są. to ważne.
                dziękuję. nie powiem komu. będą wiedzieć.

                co ty Janku tak tą Ewunię i Forwarda swatasz, co? może byś ich o zdanie
                zapytał? :) ja nic nie mówię, to Ewka tu zawsze była amorkiem :))) nie wiem, na
                ile to swatanie, ale jedno jest pewne- Ewuś rzeczywiście do twarzy w tym
                kolorze. czyżby Forward poszedł szukać krawata? :))
                • ja_nek Re: Ewuś, Janek i...obgadywanie Forwarda ;) 07.01.02, 16:04
                  Kiepsko mi wychodzi to kuszenie, skoro aż tak się zastanawiasz. Więc będę
                  wytrwale kusił. W końcu ulegniesz... pokusie. Stokrotka, którą trzymasz ma pięć
                  płatków. Nietrudno odgadnąć co wyjdzie...
                  Jesteś smutna... uśmiechnij się do mnie. Ja czekam na Twój uśmiech. Tego zgadywać
                  nie trzeba.
                  Dlaczego ich swatam? Cóż nie mogę opuścić ...... i zająć się Ewunią. Kto dwie
                  dziewczyny za ręce trzyma, żadnej nie utrzyma.
                  Ewa amorkiem? Racja! Zatem... chwyć łuk Kupidyna i strzelaj z łuku. Celuj dobrze
                  Ewuniu.

                  Ewa, Agnieszka, zaiste Wenus z Milo nikim przy Was jest.... Forward ma szczęście
                  a tak się obija...

                  Pozdrawiam
                  Janek
                  • maga_ Janek...Ewka, Agnes i zaoczne zaloty Forwarda :) 07.01.02, 16:40
                    Kusisz...(pozwolę sobie nie wpisać przymiotnika, wpisz go sam). co mnie jeszcze
                    powstrzymuje? sam wiesz. może na chwilę kuszenie odłożysz na bok, może chwilkę
                    potrzymaj w dłoniach to, co już masz, a po więcej sięgniesz później? po co ja to
                    piszę? masz niespokojne dłonie, niecierppliwe...dlaczego nie wiem, czy to dobrze
                    czy źle?

                    Nie tylko tobie dziękowałam. ale tobie też.
                    wiesz, to nawet nie smutek...przypomina mi się taki wiersz Broniewskiego (z góry
                    przepraszam za błędy- piszę z pamięci)
                    "Nie wiem, czy nastrój ten nazwać spleenem-
                    nieokreślenie głupio tak
                    Jakbym się mocno upił winem-
                    czegoś za dużo, czegoś brak"
                    chyba jakoś tak mi było- takei myśli snujące się z kąta do kąta, zupełnie bez
                    powodu. ale już się dobrze czuję, już jestem wesoła, już się uśmiecham. patrzę na
                    moją złota rubkę w akwarium. i zastanawiam się czy ona nigdy nie jest smutna. ale
                    jeszcze nie wymyśliłam sposobu na porozumienie się z nią :)))

                    dziewczyn nie widac...chyba zarumieniły je te litery :) ale dobrze- kobiety lubią
                    takie słowa. a Forward ani nie oponuje, ani nie potwierdza...może adoruje
                    telepatycznie? to też jakaś metoda :)
                    > Ewa, Agnieszka, zaiste Wenus z Milo nikim przy Was jest.... Forward ma szczęści
                    > e
                    > a tak się obija...
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Janek

                    • ja_nek Re: Janek...Ewka, Agnes i zaoczne zaloty Forwarda :) 07.01.02, 17:47
                      Będę trzymał w dłoniach to, co mam. Kuszenie na bok na chwilę, tylko na chwilę.
                      Na taką chwilę jakiej będziesz potrzebować, ale nie dłużej.

                      Tak, dłonie niecierpliwe, oczy też.

                      ......tym, czego Ci brak.

                      Forward przybrał strategię Contrariana. ja mówię on nie, która strategia lepsza?
                      On ma po swojej stronie telepatię? Więc ma przewagę.

                      Pozdrawiam
                      Janek
                      • maga_ Janek, Janek, Janek...i trochę braku Forwarda 07.01.02, 20:14
                        kuszenie na bok...westchnienie ulgi czy..westchnienie żalu?

                        niecierpliwe oczy...przebijają się przez monitor, przez litery, przez
                        przestrzeń..czuję..

                        czego mi za dużo? czego mi brak, Janku? może ty wiesz? ja się w sobie zawsze
                        gubię.

                        nie wiem, ktora lepsza- zapytaj panie, ktore mu swatasz :) ja lubię twoją
                        strategię. chociaż nie, ja nie lubię strategii. strategia to zaplanowane
                        działanie. ja wolę działanie wynikające z naglej potrzeby działania. nie z plany.
                        plany są nudne. zycie nie planuje, ja nie planuję. śliczne jest to, co się wymyka
                        planom..
                        a za Forwardem będziemy musieli sobie potęsknić. trochę go nie będzie. szkoda :((
                        buziaczki, Forward...telepatyczne.
                        jesteś na wątku rodzynkiem, Janku. ma mnie to martwić? :)
                      • ja_nek Maga 07.01.02, 20:24
                        Sprawdziłem. Numer 3 jest jakby ciut inny niż inne. Które z nich jest bliższe?
                        Obraz zawiera odbicie chwili. Rzadko oddaje całość zewnętrzną. A więc żadne nie
                        odzwieciedli Ciebie.
                        Kuszenie... czy myślisz, że wygaśnie? Jak sądzisz, po tym co zobaczyłem,
                        skończy się? Włącz intuicję. Co ja myślę otwierając oczy i widząc Ciebie?
                        Uśmiech, ale jaki, inny niż dotąd? Przypatrz się intuicji, przypatrz sobie.

                        Pozdrawiam
                        Janek
                        • ja_nek Re: Maga 07.01.02, 20:29
                          Błędnie odczytujesz kolejność listów na forum. Wysyłając o 17.47 nie widziałem
                          17.46. Potem jeszcze raz to samo. 20.24 przed 20.14.

                          Pozdrawiam
                          Janek
                        • maga_ Janek 07.01.02, 21:06
                          zwróć uwagę na otoczenie. numer jeden, numer dwa- natura. numer trzy- gdzieś tam,
                          po coś wiec- ianczej. które jest bliższe? nie wiem. brak uśmiechu. to już oddala
                          rzeczywistość.

                          nie wiem, czy wygaśnie, nie mogę wiedzieć- ty to wiesz... patrzę na siebie. widzę
                          siebie. co innego mogłabym zobaczyć?

                          kolejność odczytuję prawidłowo- sprawdziłam. pomyliłeś intencje...ale nieważne :)

                          hmm...pomarudzę trochę. zmęczona maga, bardzo zmęczona. czym? nie wiem...ale
                          zmęczona. przjdzie.


                          • ja_nek Maga 07.01.02, 22:32
                            Więc jestem tę wizualną świadomość bliżej.
                            Strategia, słowo uzyte niewłaściwie.
                            Kuszenie odłożyłem nie widząc obrazów zatrzymanych na chwilę.
                            Wygaszać może tylko rozsądek. rozsądek może zacierać uśmiech.

                            Zmęczona... ja nie, powracam tu i jestem wypoczęty.

                            Pozdrawiam Cię i pozostałych bywalców przyjęcia.
                            Janek
    • Gość: Agnes Re: Maga IP: 212.244.170.* 08.01.02, 09:38
      A mnie - kto utuli małą delikatną dziewczynke ze złotymi włosami. Tez chcę
      troche czułości i delikatności męskich rąk.Dziewczyny - może przesadziłam z ta
      czułościa . Za duzo szampana- i swiat wiruje mi w głowie. A tam tyle par
      tańczy - wszyscy przytuleni. Może zatańczę cos solo. Wychodzi mi to świetnie w
      tej seksownej sukience. Może ktos dołączy do mnie.
      • ja_nek Agnes 08.01.02, 09:51
        Hmmm, rzeczywiście seksowna jesteś w niej. Tu rozcięcie, tam też skąpo...
        Popatrzę na Ciebie, na Twe solo.
        Potem przytulę przez chwilę wspólnego tańca złotą głowę małej dziewczynki. Tylko
        na chwilę muzyki...
        Dziękuję za tę chwilę.

        Pozdrawiam
        Janek
      • Gość: ewa Re: Maga IP: 212.160.117.* 08.01.02, 09:51
        hej, hej!
        a może coś w rytmie BUENA VISTA SOCIAL CLUB?
        Kuba, wyspa BARDZO gorąca.. ;o)
        i kobiety..tak ubrane,że..
        dziewczyny, jak my świetnie wyglądamy!
        niech żałują ci wszyscy, których tu teraz nie ma!

        pa!


        p.s.
        chciałam powiedzieć, że ja żadnym AMOREM nie będę!
        bo potem to wszystko się zwala na te biedne, skrzydlate stworzenia..
        a poza tym..łuk mi się gdzieś zapodział.. ;o)
        • ja_nek Ewa 08.01.02, 10:55
          Ufff, gorąco się rrrrobi na wątku...
          Ubrane, uroczo i skąpo. Czy tylko ja patrzę?
          Czy to wszystko dla moich oczu?
          A więc polubię tę wyspę.
          Chodźże tu Aniołku, zgubiłaś swą broń, tym lepiej skoro jesteś bezbronna...
          Czy choć odrobinę bezwolna?

          Pozdrawiam z uśmiechem
          Janek
          • maga_ Re: Ewa, Agnes, Janek 08.01.02, 14:02
            widzę, że tutaj od rana trwa karnawał...bardzo, bardzo dobrze :)

            Ewuniu, o tysiącach wcieleń (e-morek, elf, zefirek)...kimokolwiek byś nie była,
            ważne, że jesteś. i prpozycja gorącej muzyki przyjęta :) dzisiaj mam sukienkę w
            kolorze czerwni, bo taki jest mój nastrój. a ciebie widzę dzisiaj w błękicie-
            ładnie ci :) ale tu od rozpieszczania jest Janek- nie zapomina o żadnej pani :)
            zresztą jak tak na nas popatrzeć to..świetnie to mało- jesteśmy śliczne w tym
            świetle, w tej muzyce...i dyskretnie mieszające się zapachy perfum. oj, na
            pewno żałują :)

            Agnes i widzisz? Janek się tobą zaopiekował. wystarczylo powiedzieć :) a
            tańczysz tak, ze zaczynam ci troszkę zazdrościć :)

            Janku, wiem, że jesteś bliżej o troszkę dwuwymiarowych kolorów. dziwne, bo
            myślałam, że to będzie krok w tył. siedzę i patrzę, jak wszyscy tańczą, wdycham
            w siebie atmosferę. lubię tak czasem- wirować sama wewnątrz siebie. chcę i nie
            chcę tańczyć. zmęczyłam się byciem nie zmęczoną. ale się uśmiecham. śliczne
            jest wszystko dookoła. bąbelki drażnią język, drażnią zmysły, drażnią myśli.
            chwila na złapanie oddechu...

            • ja_nek Maga, Ewa, Agnes 08.01.02, 15:18
              Czerwień sukni, jaki odcień?
              Trzy kobiety, z których każda ma w sobie kroplę pokusy. A ja widzę iskry, gdzie?
              Agnes tańczysz zniewalająco, wiesz? Aż spłyca mi oddech... Dzięki za tę chwilę.
              Muszę Forwarda zganić, co on traci!
              Maga pozwól mi usiąść nad brzegiem, znależć jedwab między dłońmi.
              Bąbelki, łyki szampana, wir ciał. Uśmiecham się, tak wiele, tak mało.

              Pozdrawiam
              Janek


              • Gość: ewa Re: Maga, Ewa, Agnes IP: 212.160.117.* 08.01.02, 16:04
                hej, hej, znalazłam swój łuk! :o)
                teraz tylko jeszcze..a..gdzie są strzały..

                OK., zmykam ich szukać, a kiedy je znajdę..
                zadrżą wam dusze.. :o)
                będzie wam słodko i gorąco..coraz bardziej..
                i ten klimat kubańskiej ulicy..
                i zmrok zapada..

                jesteście pewni?
                nie boicie się tego, co może się wydarzyć? :o)

                pa!
                • ja_nek Re: Maga, Ewa, Agnes 08.01.02, 16:12
                  Pytanie brzmi, kogo trafisz...
                  Czekam na furkot strzał.
                  Coż to, robi się coraz cieplej...

                  "jesteście pewni?
                  nie boicie się tego, co może się wydarzyć? :o)"
                  Nie wiem co za chwilę, więc czemu mam się obawiać? Liczy się dziś... Ta noc, co
                  się dopiero zaczyna....

                  Pozdrowienia
                  Janek
                • maga_ Ewuś, Agnes, Janek... 08.01.02, 16:52
                  Ewuś, wraca do pracy amorkowej :) ja się troszkę boję- wiem, że to istotka
                  uparta i jak sobie coś umyśli .. :))) ale zobaczymy- robi się ciekawie,
                  gorąco, duszno...ale w ten miły, omdlewający sposób.
                  strzał poszukaj za łóżkiem- ja zawsze wszystko najduję za łóżkiem :) (czy
                  Amorki śpią na obłoczkach? jeśli tak, to poszukaj za obłoczkiem)
                  motyle, powietrze drgajace barwami motyli, tym delikatnym ruchem koloru,
                  zagubionego pośród powietrza. te małe niepozorne bielinki, śliczne w swojej
                  nieśmiałości i te ogromne egzotyczne dostojnie dumne piękności... uwielbiam
                  motyle.
                  jaśmin, Ewuś- dobry pomysł...

                  Agnes, nie za dużo szampana? zamilkłaś nam jakoś...nie widzę cię. a nie,widzę-
                  wirujesz tam na parkiecie. muzyka to twój żywioł. od razu widać.

                  dziwne, jak łatwo mi tu przychodzi być wesołą, mimo, że dzień miałam...no,
                  nawet mi się popłakało troszkę :( ale to te paskudne Przyczyny Obiektywne i
                  Małe-Wielkie Nieszcześcia. Nie lubię ich, wtrącają się w mój uśmiech.

                  Posiedzisz ze mną chwilkę, Janku? Tak tylko sobie posiedzimy, popatrzymy. mam
                  ochotę pomilczeć. nie jest dobrze milczeć samej. porozmawiamy źrenicami, dobrze?
                  chyba poczuję się lepiej. a jeśli nie, to...przyjdzie Ewunia, uśmiechnie się,
                  to też pomaga :) ale teraz chcę "będzie dobrze" . szeptanego "będzie dobrze",
                  które zawsze działa. będzie dobrze, bo musi.
                  • ja_nek Maga, Ewuś, Agnes 09.01.02, 01:00
                    Ewuś, czyżbyś parafrazowała Anitę Lipnicką?
                    Czy się nie boję? Ja boję się... także rozsądku, tego mądrali co zna odpowiedź na
                    wszystkie pytania, a niestety często ma rację. I który poszarza barwy. A którego
                    to mądralę w okularach trzeba brać pod uwagę, bo to aliant mimo wszystko... Druga
                    strona stworzona dla równowagi.
                    Stracić głowę, iść za śladami emocji kładących obietnice i komplementy bez liku.
                    Spontanicznie i szczerze.
                    Motyle... Retorycznie: gdzie?
                    Zapachy, pozwólcie chłonąć, podbijać wyżej wyobraźnię.

                    Boisz się strzał wypusczanych przez Ewę - Kupidyna?
                    Ewa, Kupido chyba miał mały składzik na Olimpie...
                    Goniłem za barwnymi pieknościami motylami w wiekach dawnych za zasłonami mgły
                    czasu. Radość, zadyszka i radość głuptasa, co myśli, że złapie. A złapać znaczy
                    zniszczyć... Już nie ganiam za motylami, niech gonitwa przynosi wdzięczne owoce.

                    Agnieszka wiruje ciałem, nieobecna duchem, gdzie jesteś Agnes?

                    Otrzyj łzy Maga. One i radość są zawsze z nami. Nie unikniesz, nie uciekniesz.
                    Nie mogłem być obok Maga. Następnym pustym, smutnym wieczorem pomyśl, że jestem
                    obok, że możesz się przytulić, możesz zamoczyć mi rękaw.
                    Milczenie daje równie dużo. Daj mi w Ciebie popatrzeć. Ciiii, nic nie mów, po
                    prostu bądź blisko obok.
                    Będzie dobrze... Posłuchaj mnie. Będzie dobrze. Cicho... śpij.
                    Śnisz, pobędę chwilę jeszcze...

                    Pozdrawiam cicho
                    Janek
                    • Gość: ewa Re: Maga, Ewuś, Agnes IP: 212.160.117.* 09.01.02, 10:31
                      maga zasnęła..
                      a obok niej janek, szeptał coś cicho do ucha..
                      co to było?
                      nie wiem..nawet Amory nie wszystko muszą wiedzieć..
                      ale widać, że było to coś bardzo ciepłego, bo..mała dziewczynka uśmiechnęła się
                      przez sen.. :o)


                      maguś, dzień dobry!
                      hej,hej,hej, jest OK.! :o)
                      jak dzisiaj? lepiej? nie patrz za okno, jest szaro i deszczowo..lepiej powędruj
                      sobie ze mną do Stumilowego Lasu, odwiedzimy pewnego misia.. :o)

                      zmykam, pa,pa!
                      ewa

                      • maga_ Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 09.01.02, 13:19
                        dobrze wiedzieć, że nad moim snem czuwają aniołki i szeptane "będzie dobrze",
                        które mam teraz w uszach, we włosach, na skorze. wdycham te dwa słowa. i będzie
                        dobrze. już wiem, że będzie. a wargi same ukłądają się w uśmiech, kiedy gdzieś
                        tam trzepot amorkowych skrzydełek i szept, który nadal jest obok.
                        Janku, masz oddech odpędzający złe myśli, a te dobre zamykający w małych
                        bańkach mydlanych, które wirują w powietrzu. a na nich? na nich małe tęczę.
                        dopóki są tęcze nie może być źle. więc nie jest. a ty pewnie teraz walczysz z
                        tym, co trzeba zrobić. nie przeszkadzam siedzę sobie w kąciku i tylko
                        dyskretnie czasem przyniosę kawę, chodze na paluszkach, żebyś mógł spokojnie
                        Rzeczy Do Zrobienia opanować. i ani przez chwilkę nie wątpię,że to się uda :)))

                        Ewuś, pomysł najlepszy z możliwych! spacerek do Stumilowego Lasu to uśmiech sam
                        w sobie. tylko...chyba musimy kupić baryłkę miodku, bo głupio tak do misia bez
                        niczego...ucieszyłby się tak czy tak, ale kiedy jeszcze przyniesiemy mu Małe
                        Conieco... :)
                        a można i z TYgryskiem pobrykać :)
                        Ewuniu, a gdzi ebyły strzały? :))

                        Agnes pewnie też ma Rzeczy Do Zrobienia. Więc nie zagląda do nas. ech, no
                        właściwie jesteśmy bardzo demoralizującym towarzystwem- zamiast zeszytów
                        podajemy jej szampana :)
                        • ja_nek Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 09.01.02, 14:14
                          Ktoś się zbudził!
                          Mam zmęczenie na oczach, ale wodzę tęsknym wzrokiem, kiedy przemykasz do lasu.
                          Daleka i ulotna...
                          Aniołki fruwają, mierzą sobie z łuku, szybkie strzały mkną, mkną, mkną...
                          Wiedziałem, że kiedy będę ciut bliżej, to i złe myśli odpędzę, hihihi.
                          Rzeczy do Zrobienia będą mnie dręczyć jeszcze jakiś czas. Czy później go
                          osłodzisz?

                          Tak, tak, tylko rozpijamy całe towarzystwo. I gdzie tu ustawa o wychowaniu
                          młodzieży w trzeźwości?

                          Pozdrawiam
                          Janek
                          • maga_ Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 09.01.02, 14:25
                            zmęczone oczy? zamknij je- ucałuję powieki. lepiej?
                            hmm...czy osłodzę czas? jaka slodycz jest ci potrzebna?
                            widzisz- od czegoś cię w końcu mam, może od odopędzania złych myśli :))

                            ja nikogo do picia nie zmuszam- butelka tylko sobie stoi. Agnes na pewno
                            pełnoletnia jest, to ja jej zabraniac nie będę! a jak ma już pusty kieliszek to
                            chociaż z uprzejmości wypada jej dolać. może i demoralizujemy, ale przynajmniej
                            nie można nam zarzucić, że jesteśmy źle wychowani :)
                            • ja_nek Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 10.01.02, 00:23
                              Dotyk Twoich ust, są delikatne, miękkie, ciepłe.

                              Ja będę odpędzał Twoje złe myśli, a Ty mi będziesz te chwile trudu osładzać, co
                              Ty na to?

                              Odrobina szampana lub wina drogie panie? Wszystkie posnęły. Skoro wszyscy śpią,
                              to może....

                              Pozdrowienia
                              Janek
                              • maga_ Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 10.01.02, 12:42
                                to odpędzaj, Janku odpędzaj... ja oslodzę to jak tylko będę mogła.
                                male-wielkie nieszczęścia potrzebne do szcześcia...ech, paskudztwo tak czy
                                tak...

                                nagle zwykłe rzeczy są większe ode mnie. malutka Maga dzisaj.

                                nie pij sam, Janku...wiesz, co się tak zaczyna? :)
                                • ja_nek Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 10.01.02, 15:14
                                  Każde nieszczęście to paskudztwo.
                                  Hmmmm słodycze... Poczekam na te chwile.

                                  "...nagle zwykłe rzeczy są większe ode mnie. malutka Maga dzisaj."
                                  Żadna malutka.

                                  "nie pij sam, Janku...wiesz, co się tak zaczyna? :)"
                                  No co? A tak dla wyjasnienia: to wino stało samo, to było zaproszenie do
                                  dzielenia się smutkami i radościami, dlatego wielokropek, bo poza spojrzeniem
                                  tych co nie nie spali...

                                  Pozdrawiam noszące te trzy imiona
                                  Janek
                                  • maga_ Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 10.01.02, 20:13
                                    jak tu cicho...aż boje się zepsuć delikatną pajęczynę milczenia. ale muszę coś
                                    powiedzieć szeptem, chociaż po to, zeby wystraszyć się własnego głosu w ciszy.
                                    Ewunia lata gdzieś na skrzydłach anielskich, Janek zmaga się z rzeczywistością,
                                    a ja tańczę z cieniami. dzień ciszy, dzien innych barw...
                                    przesuwam palec po brzegu kieliszka, poznaję szkło. myślę o rzeczach dobrych,
                                    żeby uśmiech sam wskoczył mi na twarz, kiedy znowu będziecie. zresztą to bez
                                    różnicy- i tak by wskoczył. jak się nie uśmiechac przy was, no jak? :)

                                    i mówię sobie do ciszy- przez Ewunię dzisiaj się nie wyśpię, bo baaardzo późno
                                    będziemy razem wpatrywać się w telewizorek. ciekawe czy ona przyniesie coś do
                                    podgryzania przed ekranem czy ja powinnam to zrobić? uff..ale to jest wątek
                                    gastronomiczno-alkoholowy :))
                                    a Janek? będzie dzisiaj znowu odganiał moje złe sny? pewnie będzie...moje senne
                                    chochliki się go słuchają, zmykają jak tylko go widzą. ale nie dziwie się im-
                                    Janek jak trzeba potrafi brutalnie nakrzyczeć :) ale tylko jeśli trzeba :)

                                    ciiicho, Maga...roztop się w ciszy...
                                    • maga_ Toast za nieobecnego F. 10.01.02, 20:20
                                      i jeszcze jak tu jestem sama, to sobie cichutko wzniosę toast, za pewnego
                                      nieobecnego z przyczyn obiektywnych pana. walka z upiorami i wiatrakami to
                                      wcale nie takie bezsensowne zajęcie, wiesz? jak wrócisz, to ci to powiem :)))
                                      • ja_nek Kobiety 10.01.02, 23:39
                                        Witam o ostatnio tradycyjnej porze.
                                        No tak, dwie fajne dziewczyny są z Poznania. Nie do uwierzenia... Agnes czy Ty
                                        też? Skąd jesteś?
                                        Jak tak dalej pójdzie, okaże się, że skupisko ciekawych osóbek jest wyłącznie w
                                        Wielkopolsce. Składam wniosek do Urzędu Antymonopolowego by Je deportował na
                                        Mazowsze.
                                        I znów wieczór... Ulice Poznania są puste, neony mrugają, przemykają taksówki,
                                        autobusy nocne. Dlaczego Poznań jest tak daleko?
                                        Kurczę, skrzydła mnie bolą od latania.
                                        Lepiej nie narzekać, co by to było gdyby to był Szczecin?
                                        Krzyczę, krzyczę, ale wiesz, że mam rację.
                                        No proszę Maga, jesteś jedyną dzewczyną, która roztapia się nie wskutek gorąca a
                                        ciszy, hihihi. paluszków nawet nie muszę uzywać, ani nic.

                                        Pozdrowienia
                                        Janek
                                        • Gość: ewa Re: Kobiety IP: 212.160.117.* 11.01.02, 16:01
                                          hej,
                                          maga..przepraszam, że nie napisałam Ci, ze PORTRET DAMY nie jest filmem, który
                                          poprawi Ci humor..
                                          ale strasznie się za nim stęskniłam..fajnie, ze go dali(o porze dla wampirów
                                          dobrej, ale trudno :o)
                                          tylko, że to jest coś, co najlepiej ogląda się w kinie, bo w tv ginie prawie
                                          muzyka Kilara, a jest bardzo piękna..
                                          film też uwielbiam..
                                          podobało Ci się?
                                          wyjadłaś wszystkie orzechy z miseczki.. :o)
                                          ale OK. migdały zostały dla mnie :o)


                                          janku, dwie dziewczyny fajne z Poznania?
                                          maga, to wiem..a ta druga to kto? Agnes?
                                          • Gość: ewa Re: Kobiety IP: 212.160.117.* 11.01.02, 21:32
                                            dzisiaj tylko ja zostawiam ślady swoich stóp na piasku?
                                            nie szkodzi..miło jest czasami potęsknić, bo to znaczy..że mamy za kim tęsknić.
                                            tęsknię za wami..
                                            ale wiem, że jeszcze tu wpadniecie, prawda?
                                            a..forward, trzymam kciuki za zmagania w realnym świecie..cokolwiek masz tam do
                                            zrobienia..ale potem wracaj, dobrze? :o)
                                            chciałabym poznać twój uśmiech..
                                            bo uśmiechy pozostałych już znam :o)

                                            OK. no i jeszcze..znalazłam strzały, miałaś rację, maga, schowały się..za
                                            chmurką :o)
                                            tylko nie mam do kogo..z łuku..
                                            na razie ;o)

                                            motyl przysiadł mi na ramieniu..witaj, motylu, opowiem ci bajkę, chcesz?

                                            "zamieszanie potarganie
                                            na zewnątrz i w zaścianie
                                            a we wnętrzu spokój z ciszą
                                            duszę słyszę mi kołyszą

                                            może skuszę swoją duszę
                                            może ją do końca zgłuszę
                                            może z głuszy się wyrodzi
                                            coś co ciało oswobodzi

                                            w głuszy ciała sterczę sobie
                                            minimalne ruchy robię
                                            pospłaszczane wszystko spada
                                            i osiada u sąsiada

                                            płynę w pustki płaską przestrzeń
                                            pustki w pustce nie pomieszczę
                                            kto się w pustkę w puszczy wpuszcza
                                            temu zbędna sama puszcza

                                            początkowo jest szałowo
                                            lecz po chwili ruszam głową
                                            wkrótce wszystko to porzucam
                                            skaczę śmieję się przykucam

                                            po ulicy ktoś się zbliża
                                            wzrok na ziemię z nieba zniża
                                            łąpu-capu go za fraki
                                            i mu daję pomysł taki

                                            nie za dużo nie za mało
                                            ważne żeby coś się działo
                                            bo jak nic się nie wydarza
                                            to się pustka w środku stwarza"
                                            tekst napisał pan M.Zabłocki

                                            dobranoc wam... :o)
                                            • maga_ Ewunia, Janek 12.01.02, 15:50
                                              No, tak- wczoraj nie bardzo mogłam pokazać się na forum. co nie znaczy, że nie
                                              byłam z wami mentalnie-oczywiscie, że byłam :)))

                                              a jeszcze milej jest, kiedy wie się, że jest ktoś, kto potęskni, kiedy nie można
                                              być obok. ale już jestem. i dobrze, bo są kochane uśmiechy, które można zbierać.
                                              można się uśmiechać do monitora? ja jestem najlepszym dowodem, że można. i to
                                              jak! :))

                                              Forward wróci, bo obiecał. będziemy mogli na niego troszkę się poobrażać za to,
                                              że go nie było, cieszyć się, że jest z powrotem i patrzeć jak się uśmiecha. bo
                                              kto by pozostał Klapouszkiem w takim towarzystwie? ja bym nie mogła :)

                                              ale nie będę mówić tak głośno, bo ci Ewuś motyl z ramienia ucieknie. a chyba mu
                                              tam dobrze- polubił cię. złożył skrzydełka i słucha co mu czaruejsz.
                                              nie wiem, co ma więcej barw- skrzydła motyla czy twoja bajka?

                                              jak niebo nad warszawą, Janku? w poznaniu zaśnieżyło. a na forum powinna pojawić
                                              się tęcza. i pojawi- jak tylko do nas przyjdziesz...
                                                  • maga_ Forward, Janek, Ewunia 12.01.02, 23:01
                                                    patrzę na zegarek...23.00. więc jak to możliwe, że jakby słoneczko zaświeciło?
                                                    aaa..już wiem- nasz Kłapouszek wrócił!:)))
                                                    nie będę pytać jak się masz, bo literatura podaje, że Kłapouszek zwykł na to
                                                    odpowiadać "jak groch przy drodze". więc, drogi Forwardzie- dlaczego jak groch,
                                                    a nie jak na przykląd marchwka. i dlaczego przy drodze a nie na przykład w
                                                    szczerym polu. no, no, dlaczego? bo A.A. Milne tego nie wyjaśnia.

                                                    Janku, skoro oglądasz "Misia" (maga nie ma Polonii, maga uważa, że to
                                                    niedobrze, bo uwielbia Misia), to pozwolę sobie na wiersz, który śmieje się z
                                                    podobnych klimatów (zresztą bardzo ten wiersz lubię). to Barańczak- duma
                                                    poznańskiego uniwerku

                                                    PAN TU NIE STAŁ
                                                    Pan tu nie stał, zwracam panu uwagę,
                                                    że nigdy nie stał pan za nami
                                                    murem, na stanowisku naszym też
                                                    pan nie stał, już nie mówiąc, że na naszym czele
                                                    nie stał pan nigdy,pan tu nie stał, panie
                                                    nas na to nie stać,żeby pan tu stał
                                                    obiema nogami na naszej ziemi, ona stoi
                                                    przed panem otworem, a pan co,
                                                    stoi pan sobie na uboczu
                                                    wspólnego grobu,panie,tam jest koniec,
                                                    nie stój pan w miejscu, nie stawiaj się pan, stawaj
                                                    pan w pąsach na szarym końcu, w końcu
                                                    znajdzie się miejsce i dla pana

                                                    uwielbiam ten wiersz. tak jak i zresztą inne Barańczaka. jak znalazł po
                                                    obejrzeniu "Misia" :)

                                                    Ewuś pewnie znowu zniknęła na weekend. ale wróci- widzę, że łuk za krzesłem,
                                                    więc wróci

                                                    Janku...podasz mi szampana?
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 00:07
                                                    Film za każdym razem, kiedy go oglądam rozkłada mnie wątkami absurdów epoki PRL.

                                                    A więc Amorki zrobiły sobie wolne. Czekaj, szampan, już mam. Jjjjjest, Pani
                                                    pozwoli. Napijemy się razem. Dobry, smakuje wyłącznie, kiedy się go pije z kimś.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 09:53
                                                    film wyśmiewa zjawiska, a Barańczak wyśmiewa język tej epoki, bawi się pisaniem
                                                    komunikatów, używających jeżyka PRL- "określone zjawiska", "określone
                                                    przyczyny" itd. w ten sposób buduje na zasadzie frazeologizmów komunikaty,
                                                    które nie przekazują kompletnie niczego. absurd, który w PRL był normalnością.
                                                    a "określona epoka" to już szczyt absurdu. ale cudowne to jest. no i co będę
                                                    dużo mówić- troszkę patriotyzmu lokalnego w tym moim zachwycie... :)

                                                    szampan...mmm...bąbelki na języku...mniam mniam....za co wypijemy, Janku? ja
                                                    wypiłabym za...za wszystkie nielogiczne zjawiska. w końcu to właśnie one są
                                                    najpiękniejsze...

                                                    Forward, Kłapouszku, domagam się odpowiedzi na pytanie o groch!!!! a jak nie
                                                    chcesz odpowiadać to przynajmniej przyjdź i pozwól sobie zatkac dzióbek
                                                    kawałkiem tortu, dobrze? :)

                                                    Ewunia będzie, będzie...ale czasem musi troszkę z motylami polatać. ale to
                                                    chwilka i wroci :)
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 10:55
                                                    Forward, chylę czoła...za tę interpretację muszę, po prostu muszę poczęstować
                                                    cię szampanem. A.A. Milne bylby z ciebie dumny..conajmniej!

                                                    tak sobie myślę...jeśli Forward to Kłapouszek, ja bez wątpienia Puchatek,
                                                    to..co z resztą? Ewunię nazwałabym Maleństwem. tylko Janka nijak nie mogę do
                                                    nikogo dopasować!

                                                    Forward nie dziwi mnie fakt, że chcesz poznać Ewunię. powiem nawet więcej- to
                                                    jest aniołek, którego poznać warto. ale cierpliwości- jutro już będzie na pewno!
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 12:45
                                                    Rzeczywiście chyba trudno mnie dopasować do świata Puchatka.
                                                    Ale wyszedłem na nieszablonowego, hihihihi
                                                    Wypiję za nielogikę, za magię i nieszukanie wytłumaczenia i rozsądku.
                                                    Ewunia jako Maleństwo i Amorek w jednym, hihihi. Ale czy Maleństwo może bawić się
                                                    ostrymi narzędziami?

                                                    Pozdrawiam
                                                    janek
                                                    P.S. Ciekaw jestem czy kiedykolwiek spotkamy się wszyscy w realu: Maga, Agnes,
                                                    Ewa, Forward i ja...
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 17:19
                                                    Nie ciesz się tak- a jak Puchatek zapragnie napisać mruczankę o mieszkańcach
                                                    Stumilowego Wątku, to co wtedy? gdzie cię wciśnie? :)
                                                    no i przypomninam o jednym- my tu wszyscy jesteśmy nieszablonowi :)

                                                    Ech, Maleństwo to bardzo odważne Małe Zwierzątko. ale z tymi ostrymi
                                                    narzędziami...Ewuś, bo powiem Mamie Kangurzycy! :)
                                                    ale Ewunia była też Elfem świątecznym Zefirkiem...to kobieta o wielu
                                                    wcieleniach :) tylko mnie nie pytajcie, które lubię najbardziej, bo nie mam
                                                    Puchatkowego pojęcia :)

                                                    czy się spotkamy...z tego co wiem musielibyśmy wynaleźć miejsce dokładnie na
                                                    środku Polski, bo nie bardzo jesteśmy z tyvh samych miejsc

                                                    Janku...wypijesz jeszcze za coś? kusi mnie, żeby wypić za błyski w oczach, ale...
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 22:10
                                                    "...bo nie bardzo jesteśmy z tyvh samych miejsc"
                                                    Przecież nie wiesz jak to z innymi. Może rozrzut nie jest taki wielki.

                                                    Wypiję za błyski w oczach, z Tobą. Uwielbiam błyski... Wypiję za pokusy, które
                                                    własnie w oczach się mienią.

                                                    Nalewam sobie kieliszek, nalewam Tobie, wypijmy i niech oczy zamienią się w
                                                    blask...

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 23:30
                                                    dobrze- więc niech cały Stumilowy wątek się zdeklaure skąd i dlaczego. ale tak
                                                    czy siak od kogoś już wiem co się może zdarzyć, kiedy ludzie zgrani bardzo w
                                                    necie przenoszą to na real life...

                                                    ja już dziś za nic pić nie będę. raczej pomarzę sobie. poobracam w dłoniach
                                                    wszystkie "co by było gdyby". może opuszkami palców wyczuję "co będzie"?

                                                    zaczynam czekać na wiosnę. przypominam sobie wciąż i wciąż od nowa zapach
                                                    kwitnących drzew. kiczowato-piękny zapach. śniego stopniał. niech spadnie
                                                    znowu, albo niech wraca zieloność. mam w ramce nad łóżkiem reprodukcję Van
                                                    Gogha. tam takie kwitnące drzewo. to wystarcza, żeby poczuć wiosnę.

                                                    forward, przepraszam, że dzisiaj nie odpisałam na @. odpiszę jutro. i promiss.
                                                    a teraz powiem ci tylko, że bez względu na miejsce przesądy są takie same.
                                                    i jeszcze jedno- mail będzie długaśny, skoro napisałeś, że takie lubisz :) ja
                                                    duuużo mówię. mogę też dużo pisać :)

                                                    Ewuniu-amroku-maleństwo...mówię ci ładniusie "dobranoc". i już się cieszę, że
                                                    pewnie po weekendzie przyjdziesz się pouśmiechać na migdałowo. i forward coś
                                                    przbąkiwał, że się ciebie doczekać nie może :) ale ja na pewno bardziej. bez
                                                    dwóch zdań :)))
                                                  • Gość: ewa Re: Forward, Janek, Ewunia IP: 212.160.117.* 14.01.02, 11:23
                                                    hej, mam tylko chwilkę..ale dla was zawsze :o)
                                                    proszę..nie nazywajcie mnie maleństwem..to budzi wspomnienia..nie chcę ich
                                                    teraz..
                                                    a..tak w ogóle..to jestem chyba tygryskiem, bo bardzo lubię brykać, a jeszcze
                                                    bardziej..często zdarza mi się na kogoś..wbryknąć i robi się bałagan.. :o)

                                                    mnóstwo buziaczków wysyłam (forward, miło Cię powitać znowu w domu :o)

                                                    wiecie..tak sobie myślę..jak my po zimie będziemy wyglądać..po tych wszystkich
                                                    tortach i ciachach.. ;o)

                                                    pa,pa!
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 14.01.02, 15:59
                                                    oops..Ewuś, przepraszam za tego małego Kangurka- to było zupełnie nieświadomie!
                                                    za to dorobiląś się funkcji Tygryska :))

                                                    no, mnie powrot forwarda też uszczęśliwił... zawsze miło jak nas tu więcej :)

                                                    uff..no, tak...jak przyjdzie pora nienoszenia ciepłych, zakrywających sadełko
                                                    sweterków...to ja może dzisiaj podzękuję za torcika :))
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 14.01.02, 17:06
                                                    Oooo!
                                                    Pojawił się koci, pręgowany gatunek. Jak to można się pomylić. Maga do szkoły z
                                                    profilem biologicznym na specjalizację fauna, marsz!

                                                    Tort, ciacho, mhmmmm, ja tam nie marzekam na nic, mogłoby to trwać dłuzej. Jakie
                                                    sadełko? pora nienoszenia sweterków i nadmiaru ciuszków... Hmmm, nam Forward taka
                                                    pora chyba odpowida szczególnie, co nie?
                                                    Ile to oczy mogą się wtedy napatrzeć...

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • Gość: ewa Re: Forward, Janek, Ewunia IP: 212.160.117.* 14.01.02, 18:36
                                                    maguś, nie przepraszaj, do niedawna to brzmiało w uszach bardzo miło..
                                                    może jeszcze kiedyś tak będzie..?

                                                    aha, a ja przepraszam za marudzenie..do wiosny jeszcze tak dalekooooooo.. :o)
                                                    opychajmy się jeszcze trochę, dobrze?
                                                    a potem przerzucimy się na marchewkę :o)

                                                    a..właśnie, maga, może janek jest królikiem?
                                                    i ma pewnie pełno krewnych i znajomych.. :o)

                                                    janku, lubisz marchewkę?

                                                    buziaki,
                                                    pa,pa! :o)
                                                  • Gość: rolka Re: Forward, Janek, Ewunia IP: 217.99.1.* 14.01.02, 19:23
                                                    Milo Was znowu czytac. Jestescie ostatnio moimi pocieszycielami i
                                                    zapewniaczami, ze na swiecie moze byc jeszcze milo. Dzieki :)

                                                    Janku, poznan jest o wiele piekniejszy od warszawy, uwierz mi. Zwlaszcza jesli
                                                    zyje tam kobieta taka jak Maga :)

                                                    Zostawiam Wam torcik czekoladowy i niecierpliwie czekam na dalszy ciag :))

                                                    Scisakam wszystkich.
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 14.01.02, 20:07
                                                    Czy ja wyglądam na króliczka?
                                                    Zaraz, marchewkę lubię, ale kto mnie ną będzie karmił?
                                                    Zresztą co to za zamiana: tort na marchewkę? No tak, czego nie robi się, aby
                                                    zostać przyjacielem Puchatka?

                                                    Tak, w pocieszaniu to jesteśmy dobrzy. Ale nie pamietam, żebym też Ciebie
                                                    pocieszał. To już aż tyle Was było, że nie pamiętam niektórych?
                                                    Co to się ze mną dzieje? Wiele kobiet do pocieszania i żadnej pocieszycielki...
                                                    Buuuuu, chlip, ech, co za życie.

                                                    R