03.01.02, 10:58
Jak ci się żyje dziewczyno???
Obserwuj wątek
    • maga_ Re: Maga 03.01.02, 15:14
      forward, witamy w domu! :))
      czegoś mi tu na forum brakowało, a to ty nam uciekłeś ;)
      miło znowu cię poczytać
      żyje się w pośpiechu pomiędzy kawami...czyli bez zmian.
      jak tam fajerwerkowy wieczór?
      • Gość: Forward Re: Maga IP: 217.96.97.* 03.01.02, 16:09
        A dziękuję bardzo dobrze, od czterech dni nic nie słyszę na uszy. Uważaj z
        kawami ja zeszedłem do dwóch i to instant. Nazwy nie podam, bo bym był
        posądzony o kryptoreklamę.
        • maga_ Re: Maga 03.01.02, 16:53
          oj, Forward...widzę, że impreza udana...przecież ja przez monitor czuję, że ty
          jeszcze bąbelkami pachniesz :) nie przesadziło się z szampanem, co? :)
          ee...dobra kawa nie jest zła i mi nie zaszkodzi. a jak jeszcze dolać do niej
          mleczka...mmm...i ty mnie chcesz tego pozbawić?! :)
          a ja obudziłam się w nowym roku z ciężką głową.pewnie od tej tony postanowień
          jakie podjęłam :) czy muszę dodawać, że z połowy już zrezygnowałam? (przykład
          koronny- trzy razy w tygodniu będę biegać:) )
        • ja_nek Re: Maga 03.01.02, 16:55
          Witam Was i..

          ...pozdrawiam ciepło
          Janek
          • forward Re: Maga&Janek 03.01.02, 17:02
            Cieszę się że jesteście tu oboje, widzę dużo nowych twarzy. To dobrze , bo nie
            będzie nudno.Słuch straciłem na skutek przeziębienia za karę, bo w wigilię
            zamiast pościć piłem piwsko i zażerałem się mięskiem.Boża zemsta. Sylwester
            ostrożnie bez mieszania trunków i dań. To najprostszy patent na przeżycie.
            • maga_ Re: Forward 03.01.02, 17:09
              oj, Forward...marsz do spowiedzi, może przejdzie.
              a ja w sylwestra piłam biale wytrawne wino i zaledwie kieliszek szampana. raczej
              upijałam się towarzystwem i muzyką. można i tak.
              Forward, na forum nudno? no, chyba żartujesz :)
          • maga_ Re: Maga 03.01.02, 17:06
            cześć Janku!
            Miło , że zajrzałeś. jak zawsze ciepły i jak zawsze..zuchwały :)
            hmm...jak już jest nas tu trójka to...może podawam kawę?
            Forward, ile słodzisz?
            Janku, ze śmietanką? :)
            • ja_nek Re: Maga 03.01.02, 17:25
              Ciepło i zuchwałośc muszą iść w parze.
              Ze śmietanką... chętnie.

              Pozdrowienia ciepłe
              Janek
              • maga_ kawa podana :) 03.01.02, 17:33
                widzę, ze upodobania do kawy mamy podobne
                jeszcze tylko Forward powie mi jakie ma życzenia i będziemy sobie mogli
                posiedzieć z parującymi kubkami :))
                a jeśli chcesz Janku czegoś sodkiego, to na wątku obok są czekoladki, tort
                jest...mmmm...sama słodycz...
                ciepło, zuchwałość i...błyski? :)
                • ja_nek Re: kawa podana :) 03.01.02, 17:36
                  Słodycze, o tak!
                  Wszystkie trzy elementy, cóż znaczy jedno bez drugiego?

                  Pozdrawiam
                  Janek
                  • maga_ Janek 03.01.02, 17:52
                    hmm...a więc zbieram elementy? układam cię z puzzli? jaki to będzie obrazek?
                  • maga_ kawa sobie stygnie, a Forwarda nie ma :((( 03.01.02, 17:55
                    Forward, paskudo..kawę ci robię w moim najładniejszym kubku (błękitny, podoba
                    się?) a ty co? chodź tutaj z tym tortem!!!! bo jak zacznę krzyczeć na ciebie to
                    już nigdy sluchu nie odzyskasz :)
                    a może mam łądnie poprosić? Forward...no chodź, proszę...
                    groźba jest, prośba też...teraz tylko czekać na rezultaty
                    • ja_nek Kawa i tort 03.01.02, 20:30
                      Jak ułożysz to zobaczysz... Każdy element coś znaczy wyłącznie z innymi. Popatrz
                      nań tylko...

                      Pozdrawiam
                      Janek
                      • maga_ Re: Kawa i tort 03.01.02, 20:59
                        oj, Janku (powiedziała maga oblizując wargi przybrudzone kawałkami tortu:) )
                        już każdy osobny kawałek układanki jest interesujący...ale jeszcze nie potrafię
                        ich połączyć. może to nie wszystkie elementy?
                        a kawa i torcik smakuje? tylko nie zjedz wszystkiego, bo może jeszcze Forward
                        wróci i powie, że z nas para obrzartuchów :))
                        • ja_nek Re: Kawa i tort 04.01.02, 10:18
                          Witaj
                          Aby łączyć kawałki układanki nie potrzeba szkiełka i oka, wystarczy zdać się na
                          czucie, wedle słów słyszanych, ręką moją zapisanych.
                          Elementy najważniejsze już znasz. Jak w zasadzie Pareto, one już dają
                          istotę "rzeczy".
                          Forward został moim kolega z koncem ubiegłego roku, więc moze się uda uniknac
                          linczu za ten tort?

                          Pozdrawiam
                          janek
                          • maga_ Re: Kawa i tort 04.01.02, 11:22
                            hmm...miałam nadzieję, że ta ukladanka bedzie jak wiersze Herberta- im bardziej
                            się zagłębiasz tym więcej sensów znajdujesz- pudełeczko w pudełeczku...a kiedy
                            wreszcie dojdzie się do samego środeczka- fantastyczne uczucie. więc Janku? Na
                            ilu plaszczyznach mogę cię układać?

                            a Forward skusił tortem, przywitał się, powiedział dwa słowa i...zniknął...więc
                            za karę powinien właściwie zostać pozbawiony słodyczy. no, chyba , że
                            szybciutko wróci :) Forward! kawa stygnie! :)
    • Gość: Agnes Re: Maga IP: 212.244.170.* 04.01.02, 11:06
      Slodyczy i kobiet nigdy dosyć.Moze przyłączę sie do waszej trójki i bedzie
      jeszcze weselej a pozniej to już wino, kobiety i spiew i co wy na to!
      • maga_ wino, kobiety i..śpiew (?) :) 04.01.02, 11:16
        witaj Agnes :)
        więc zamieniamy kawę na wino? tak nawet bardziej mi odpowiada. ale pod
        warunkiem, że będzie grzane, bo na zewnątrz brrr... :))
        więc wino jest, kobiety są...ale czy ze śpiewu mogę się wyłączyć? bo
        wiecie...wśród moich licznych zalet jakoś nie mogę odnaleźć anielskiego głosu :)
        • Gość: Agnes Re: wino, kobiety i..śpiew i jeszcze taniec IP: 212.244.170.* 04.01.02, 11:59
          Moze przy jakiejś exstra mocnej muzyce zatańczymy naszym biesiadnikom tak, zeby
          im wyszło to i owo i rozgrzejemy towarzystwo do czerwoności- zabawimy sie na
          całego. Hej chłopaki - co z wami!
          • ja_nek Re: wino, kobiety i..śpiew i jeszcze taniec 04.01.02, 13:04
            Przepraszam, komputer mi zablokowało!

            Sens Maga_. Otwórz pudełeczko, powoli... Każde otwórz... A co będzie jak
            dojdziesz do środka? Czy nie zabraknie chęci szukania kolejnego pudełeczka,
            którego już nie ma?

            Płaszczyzn nie braknie, wybierz, zejdę tam, a znajdziesz.
            Zamknij oczy, co czujesz układając?
            Poczęstuj mnie tortem.

            Agnes,chcesz zatańczyć, pokaż co potrafisz! Daję Ci Forwarda, bo ja nie umiem
            tańczyć!

            Pozdrowienia
            Janek
            • maga_ Re: wino, kobiety i..śpiew i jeszcze taniec 04.01.02, 13:46
              Janku, ja jeszcze pudełka nie otwieram, obracam je w dłoniach, dotykam
              palcami...otworzyć? a jeśli okaże się puste? kiedy je tylko dotykać- w środku
              wszystkie obiecane sensy, środek pełen możliwości. ale czy one są w środku?
              dotykać pudełko,jeszcze nie otwierać, wyczuwać możliwe środki...niewiadome nie
              rozczarowują, dopóki nie stają się wiadomymi...czytać wiersz, nie
              interpretować, nie analizować- czuć go...
              tort Janku? tak bardzo jesteś spragniony słodyczy? uważaj- każdy nadmiar
              szkodzi...

              Agnes co z tym tańcem? że niby Janek nie umie? każdy potrafi! musi tylko
              zapomniec, że nie umie. A Forward? no, chyba przyjdzie potańczyć??? Forward-
              marsz do kompa! towarzystwo czeka!!!
              • ja_nek Re: wino, kobiety i..śpiew i jeszcze taniec 04.01.02, 15:43
                Jeśli nie otworzysz pudełka, to się nie przekonasz.
                Słysząc co w nim jest, nie można powiedzieć, że jest puste. Tyle w nim co i
                dźwięczy. Ale to nie jest pusty dźwięk. To nie szklane korale. Pamiętasz pierwsze
                i kolejne wrażenie?
                Nie obawiam się przejścia ze sfery niewiadomych. Te drzwi już otworzyłem.
                Spoglądasz ciągle co za nimi... Co słyszysz to jest.
                Ja nie interpretuję, czuję.
                Nie mówię o nadmiarze tortu. Ja chcę go dopiero spróbować. Czerpać. Liczy się
                smak tego czego się skosztuje.
                Któż może powiedzieć: "Nie pragnę słodyczy?"
                Ja sięgam.
                Coś Agnes szuka Forwarda, bo cisza taka...

                Pozdrowienia
                Janek
                • maga_ dźwięki z pudełeczka i łzy dla nieobecnego F. 04.01.02, 15:58
                  Janku, dźwięk to baaardzo ulotna materia. chyba nie radzisz mi bez wahania
                  wierzyć temu, co słyszę? zawsze mogę się "przesłyszeć", prawda?
                  słodyczy pragnie każdy, każdy ma ją w sobie i każdy rozsiewa ją wokół. nie
                  można żywić się goryczą.

                  może oni już sobie tańczą? i zostawili nas samych? Forward, jak możesz? chociaż
                  wpadnij powiedzieć, gdzie się tak wałęsasz...bo będę płakać! ;)
                  (kobiece łzy- to najskuteczniejszy sposob perswazji...no, może oprocz
                  szeptanego do ucha "kochanie...". ale dla Forwarda stosuję sposób na płacz!
                  sądzisz, że zadziała?) :))
                  • forward Re: dźwięki z pudełeczka i łzy dla nieobecnego F. 04.01.02, 16:05
                    Wałęsam się po tym bożym padole i powoli odzyskuje słuch.
                  • ja_nek Słuchowcy 04.01.02, 16:09
                    Gorycz za mną słodycz przede mną.

                    Przesłyszeć się można, ale przez chwilę, ale nie ciągle. Patrz w słowa i
                    zamknij oczy. co widzisz po drugiej stronie ekranu?
                    Czy to Ty chcesz analizować?

                    Forward cóż, moze z tańczy z Agnes... Chcesz im przeszkodzić? To nietaktownie.
                    Już lubię Forwarda za to, że zajął się Agnes.

                    Pozdrowienia
                    Janek
                    • forward Re: Słuchowcy 04.01.02, 16:11
                      Kurcze nie jestem w temacie imprezy spontaniczne, składkowe lubię. Ale Agnes
                      jeszcze nie poznałem. Co wy na to może zatańczymy na dobry początek poloneza?
                      • ja_nek Re: Słuchowcy 04.01.02, 16:16
                        Kurcze, a ja muszę wyjść akurat w takim momencie.

                        Pozdrowienia dla....
                        Janek
                        • forward Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:20
                          Gdzie ciacha, gdzie bombonierki, gdzie kawa gdzie tort, gdzie urocze panie z
                          którymi mam tańczyć?
                          • maga_ Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:31
                            jak polonez, to polonez...ale najpierw przeproś Forward za długą (za długą!)
                            nieobecność i ruszamy w tany :)))
                            może czekoladki? kieliszki są na stole, obsłuż się :)
                            a Agnes została bez pytania przydzielona do twych roztańczonych ramion przez
                            Janka. to, co? polonezik? tylko Janek nam gdzieś uciekł i do pary nie będzie :(
                          • Gość: ewa Re: Poloneza czas tańczyć IP: 212.160.117.* 04.01.02, 16:36
                            witaj, maguś! :o)
                            gdzież to przyjazne wiatry przywiały..jaki fajny wątek :o)

                            i..pozdrowienia dla wszystkich..właśnie..gdzie jesteście?
                            czy zostało jeszcze może chociaż parę okruszków tortu?
                            i czy mogę prosić cafe au lait?

                            polonez..strasznie trudne..
                            a może ktoś lubi jazzowe kawałki z lat dwudziestych, trzydziestych? :o)
                            • maga_ Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:41
                              no, Ewuniu, właśnie ciebie mi tu brakowało!! :))
                              teraz to już nie ma wątpliwości, że impreza wirtualna będzie udana :)
                              a jaki torcik ci podać? Czekoladowy? Owocowy? Budyniowy? o, patrz- znalazłam
                              jeszcze taki z masą migdalową! to, co wybierasz, Ewuś?
                              no i patrz co jest- grzane wino! :)))
                              • Gość: ewa Re: Poloneza czas tańczyć IP: 212.160.117.* 04.01.02, 16:50
                                hej, no ja poproszę oczywiście ten z migdałowym.. :o)
                                a jeśli chodzo o grzane wino..wczoraj było super, ale chyba trochę za dużo i..
                                dzisiaj poproszę tylko kawę ;o)

                                i sorry za to,że ja tak tradycję jakoś pominęłam..
                                to ja sobie popatrzę na waszego poloneza :o)

                                panowie jakoś tak trochę niepewnie..
                                a przypomnijcie sobie stare, dobre, szlacheckie imprezowanie ;o)
                                • maga_ Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:56
                                  no, trudno- będzie kawa. jak podawałam kawę to tylko Janek chciał, a jak
                                  dzisiaj serwuję wino... no, ale dla ciebie Ewuniu zawsze :)
                                  i torcik na talerzyku.
                                  Ewuś, Forward myli kroki, czy mi się tylko wydaje? na raz, dwa, trzy, Forward!
                                  ach, Polska szlachecka tradycja...widać nasi mężczyźni zapomnieli jak to się
                                  dawniej bawiło :) i to przy takich kobietach :))
                                  • Gość: ewa Re: Poloneza czas tańczyć IP: 212.160.117.* 04.01.02, 17:09
                                    dzięki za tort, pyszota!
                                    to może ja się jeszcze zastanowię nad tym winem.. :o)

                                    na razie zmykam na trochę, maga, wierzę w twoje wielkie możliwości,popracuj
                                    trochę nad forwardem :o)

                                    a potem..ach, lata trzydzieste..pamiętacie, te przyjęcia, te kobiety, ci
                                    mężczyzni,WIELKI GATSBY.. :o)

                                    albo może..może ktoś potrafi tańczyć tango?
                                    takie bardzo, bardzo gorące.. ;o)
                                    • maga_ Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 17:16
                                      Ewuniu, już ja go nauczę- kobiety czynią cuda :)
                                      A wino będzie czekać na ciebie jutro :)

                                      Hmm...lata dwudzieste, trzydzieste, czasy krótko odzyskanego spokoju...kolejna
                                      z magicznych epok. byłam ostatnio na wystawie ubrań z tamtego okresu.
                                      prześliczne! i tyle beztroski...

                                      a ja nie umiem tańczyć tanga :((( muszę ładnie poprosić naszych mężczyzn- może
                                      któryś mnie szybciutko nauczy? ;)

                                      • Gość: ewa Re: Poloneza czas tańczyć IP: 212.160.117.* 04.01.02, 17:52
                                        hej, czytałam sobie ostatnio fajny tekst o tangu :o)
                                        maga, nic się nie martw, partner prowadzi, ty go tylko wyczuwasz..
                                        mężczyzna prowadzi, ale nie dominuje, traktuje kobietę raczej jak dziecko,
                                        delikatnie, robi gest, a potem czeka na jej odpowiedź..
                                        takie jest tango :o)

                                        powodzenia!
                                        • maga_ tango 04.01.02, 21:31
                                          ojej...chyba mi się ten taniec spodoba. jutro zmiana poloneza na tango!
                                          Forward, Janek, ktokolwiek- ja chcę tanga :)))
                            • forward Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:42
                              No to tańczymy, ale najpierw przeprosiny dla Magi. Kłaniam się do nóg, a raczej
                              nóżek ma pani i do poloneza zapraszam.
                              Ewa jazz i muzyka lat 20 i 30tych też jest OK.Trzeba jednak na dobry początek
                              2002 tradycji dochować.
                              • maga_ Re: Poloneza czas tańczyć 04.01.02, 16:52
                                i jak tu ci Forward nie wybaczyć? :)))
                                hmm...więc tradycyjny polonez, a potem wkroczymy w świat magicznych "lat
                                dwudziestych, lat trzydziestych"...
                                ale...Forward, jak ty chcesz tańczyć, skoro nie słyszysz muzyki???
                              • maga_ Forward, znowu bez pożegnania?! 04.01.02, 17:24
                                i jutro znowu będziesz musiał przepraszać...
                                troszkę cię nie było, pozwól się sobą nacieszyć, a nie- pojawiasz się na
                                chwilkę i znikasz :)
                    • maga_ Re: Słuchowcy 04.01.02, 16:39
                      hmm...nie, analizować nie chcę,chyba nawet nie potrafię, a słuch też mnie może
                      oszukać. zaufałabym intuicji, ale ona chwilowo...milczy. a otwarcie pudełka
                      kusi, kusi, kusi... a nie otwieranie go uspokaja, uspokaja, uspokaja...
                      zamknąć oczy, trafiać do celu, nie patrząc na niego, głęboki wdech, Zen i
                      wszystkie wschodnie bzdury tańczą mi po głowie.
                      otworzyć pudełko?
                      jedz tort małymi kawałkami, Janku, ja troszkę ci już go podaję...smakuje?

                      a mogę troszkę pomarudzić? śnieg zniknął :(( i już nie mogę nucić śniegowej
                      mruczanki Puchatka :((
                      • forward Re: Słuchowcy 04.01.02, 16:50
                        Janek zniknął i udał się na impreze. Przeczytaj mój wpis wyżej.
    • Gość: ewa Re: Maga IP: 212.160.117.* 04.01.02, 21:09
      no tak..
      człowiek się spieszy, żeby zrobić to, co musi, cały czas myśląc o miłym
      czekającym go wieczorze, a kiedy już wpada..nikogo tu nie ma!

      wszyscy porozchodzili się do smutnych wątków o tym, czy..
      właśnie, nieważne o czym te wątki, ale..dlaczego tak tu smutno wszędzie?

      wydawałoby się, że wpada się tu po to,żeby chociaż przez chwilę było fajnie,
      miło, ciepło..co tam komu sprawia przyjemność..
      a tymczasem gniewne posty gonią te jeszcze bardziej gniewne..
      ludzie, co wam jest???

      ale może się mylę..?
      • maga_ Re: Maga 04.01.02, 21:27
        no, jestem, Ewuniu, jestem :)
        miałam dzisiaj wyjść na dobrą kawę, ale tak się pokomplikowało, że nie wyszłam. i
        wcale mnei to tak bardzo nie martwi. :)

        ale masz rację- coraz to więcej postów, gdzie ludzie są dla siebie paskudnie nie
        mili. dlaczego? przecież ja żeby poobserować smutne miny i złe spojrzenia nie
        muszę wcale włączać komputera- tego jest pełno na ulicach. ja tego nie rozumiem-
        wszyscy chodzą paskudnie przygaszeni, bo albo śnieg akurat pada albo topnieje. a
        przecież tak czy tak jest dobrze. jest zimno? więc to dobry powód, żeby kocyk,
        ciepła herbatka, dobra książka. jest za ciepło? więc dobry powód, żeby wyjść,
        pospacerować. to tylko przykłady, ale fakt jest taki- we wszystkim jest uśmiech.
        tylko poszukać. ale ty go Ewuś masz, więc już jest nas dwie :)
        ale nie dość, ze na zewnątrz wszycy źli na cały świat nie wiadomo o co, to
        jeszcze tutaj na forum wyzywają się od palantów. i to dlaczego? bo mają inne
        poglądy. zamiast się cieszyć, że nie wszyscy myślą tak samo, bo byłoby
        nudno...ale na szczęście nie jest tak źle- to tylko niektóre posty, grunt to
        zamykac na nie oczy :))

        mężczyźni nas zostawili, to może same się zabierzemy za tego torta? :)))

        • ja_nek Re: Maga 05.01.02, 10:21
          Witam
          "...coraz to więcej postów, gdzie ludzie są dla siebie paskudnie niemili."
          Ponieważ na forum pełno oryginałów, jak w życiu, ludzi różnych, czasem silnych
          osobowości niczym z innej galaktyki.
          Kłócą się. Dla nich to najczęściej zabawa, pozorowany atak mający ocenić z kim
          mają do czynienia. Nabierz dystansu, nie bierz ich poważnie.
          Forum jest jak ulica, ludzi różnych spotkasz.

          "..mężczyźni nas zostawili, to może same się zabierzemy za tego torta? :)))"
          Zaraz zostawili. Pozornie.

          Ufasz zmysłom, słuch Cię może mylić, a oczy?
          Twoja intuicja milczy, myślisz, że nie widzi? A może intuicja nie ma nic do
          powiedzenia, bo nie musi?
          Pociągnij za wstążkę wiążącą pudełko.
          Tortem będę się delektował i smakował wolno... Podawaj mi go, a zrobię to samo.

          Pozdrowienia
          Janek
          • forward Re: Maga 05.01.02, 12:27
            Ja już zaproponowałem rozejm. Nie chcę nikogo przygnębiać, nie ma żadnej ujmy w
            tym że pierwszy wyciągam rękę do zgody.Nie możemy jednak ciągle ze sobą się
            zgadzać, jakiś pluralizm być musi.
            • maga_ Re: Maga 05.01.02, 12:32
              oj, forward to nie był przytyk do ciebie. nie kombinuj za dużo, tylko
              powiedz,czy umiesz tańczyć tango? bo Janek odmawia tańczenia, może ty się
              skusisz? :)))
          • maga_ Re: Maga 05.01.02, 12:29
            hmm... właśnie zostalam brutalnie sprowadzona na ziemię przez pewnien mail.
            ciekawe co ja teraz zrobię? osoba, która wie,że nie ma racji, bo jej racja
            wymyka się wszystkim logikom świata. ale pomyślę nad tym, Janku, pomyślę. :)

            hmm...otworzyć pudełko. a ja właśnie zauważylam,że ono leży na pólce, za
            daleko,nie dosięgnę go tak łatwo...warto po nie wstawać? tylko nie pisz, że jak
            nie wstanę to nie dowiem się nigdy :)

            kawałek, kawałeczek torta...zamknij oczy. smakuje?
            "naiwna" maga :))

            a co z tangiem? hmmm?
            • ja_nek Re: Maga 05.01.02, 15:17
              Forward tu nie było wojny i nikt nie był urażony.

              Odmowa tanga. mi nie chodziło o samą odmowę.
              Potrzeba więcej dystansu, mniej emocji, więcej chłodnego spokoju i odrobinę
              rozsądku. Mi samemu trudno było o te przebłyski w swoim czasie.
              Tak to jest z tymi racjami, wymykają się. Ale my mamy zapanować nad tymi racjami.

              Jeśli tylko chcesz otworzyć pudełko, to uda Ci się. Mimo, że nie sięgasz.
              Czy warto... Przeczytaj wszystko jeszcze raz co już czytałaś.
              Choć zamknąłem oczy i nie widzę, to czuję. Ta drobina ma niesamowity dla mnie
              smak.
              Wszyscy jesteśmy naiwni...
              czasem tylko myślimy, że wiemy coś więcej.

              Pozdrowienia
              Janek
              • forward Re: Maga 05.01.02, 15:21
                Nie lubię obłudy i hipokryzji.Gdzie jest moja pani chcę z nią zatańczyć tango.
                • forward Re: Maga 05.01.02, 15:33
                  Mijamy się z Magą jak dwa szybkie pociągi, uszy zdrowe, muzykę słyszę, tango
                  zatańczyć chcę z tobą.
                  • ja_nek Re: Maga 05.01.02, 15:44
                    Oj Forward, za Magą się oglądasz, a Ewa Ci zniknęła.

                    Pozdrawiam kolegę
                    Janek
                    P.S. Ja nie mam nic wspólnego z obłudą i hipokryzją
                    • forward Re: do Janka 05.01.02, 15:58
                      To było do wszystkich nauczycieli kultury i obłudy.
                • maga_ Re: Maga 05.01.02, 15:51
                  no, ja przybyłam na stację, a gdzie pociąg z forwardowa do magowa? będzie tango?
                  hm...jak się energicznie za ten taniec zabierasz :)
                  prowadź... i...jak mi idzie? nie podeptałam cię? :)
                  • forward Re: Maga 05.01.02, 15:57
                    Jeszcze nie, ale strach mnie bierze jak podeptam ci suknie.
                    • maga_ Re: Maga 05.01.02, 16:04
                      to będziesz mi musiał odkupić, mój drogi! krwistoczerwoną od Diora :))
                      ale nie zanosi się na to- tango idzie ci zdecydowanie lepiej niż polonez. widać-
                      realizujesz się w trudniejszych wyzwaniach :)
                      • forward Re: Maga 05.01.02, 16:07
                        To kwestia temperamentu, tango to taniec namiętnej pary, wzajemnie się kuszą by
                        dojśc do spełnienia.
                        • maga_ Re: Maga 05.01.02, 16:09
                          więc miejsce Forwarda jest tam, gdzie namiętność? ciekawe...zaczynam się bać
                          tańca z tobą :)
                          • forward Re: Maga 05.01.02, 16:12
                            Moim problemem jest brak dystansu i naiwność.
                            • maga_ Re: Maga 05.01.02, 16:14
                              naiwność NIGDY nie jest problemem. oczywiście wszystko zależy od jej natężenia.
                              zresztą, Forward coś kręcisz- naiwny cynik??? musisz mi to jednak wytłumaczyć.
                              • forward Re: Maga 05.01.02, 16:19
                                Chyba tobie mówiłem że uwielbiam kreacje Humpreya Bogarta. To taki słodki drań,
                                naiwny cynik dostający po łapach od świata.
                                • maga_ Re: Maga 05.01.02, 16:45
                                  mówiłeś, mówiłeś...ale uwielbiać coś, a być taki to dwie rożne sprawy,
                                  nieprawdaż? ale można by to było zinterpretować inaczej- pozujesz cynika. i
                                  wiesz...dla dobrze by bylo, gdyby tak było rzeczywiście. bezpieczniej dla
                                  ciebie. a jak jest naprawdę? to wiesz tylko ty...
              • maga_ Re: Janek 05.01.02, 15:59
                nie wiem, Janku...za dużo dzisiaj zimnej wody mi wylałeś na głowę, żebym mogła
                o czymkolwiek innym pisać, nawet o pudełeczku :)
                bywasz brutalny wobec kobiet, wiesz? ale ci z tym ładnie :))
                ale...uchylam wieczko pudełka...co widzę?
                zamknęłam oczy. zakrylam myśli rzęsami. nie widzę. dotykam...przyjemne...ale co
                to jest, Janku?

                a skoro odmawiasz tanga...pozwolę sobie porwać do tańca cudownie uzdrowionego
                Forwarda, któremu Pan grzechy wigilijne odpuścił :))

                • forward Re: Janek 05.01.02, 16:03
                  Grzechy mi odpuścił i to na amen, chalmy pana Alleluja. Janek chciał bym
                  zatańczył z Ewunią, ale ja jeszcze z nią nigdy nie spotkałem. Znowu nie jestem
                  w temacie.
                  • maga_ Re: Janek 05.01.02, 16:12
                    widzisz, mój drogi: Janek coraz to innej wrzuca cię w ramiona. albo chce te
                    dziewczyny tak konicznie uszczęśliwić, albo uszczęśliwić ciebie. a kobity chyba
                    się ciebie boją- uciekają biedaczki :)
                    a co do Ewuni- nie martw się- to kochana kobieta jest :))
                    • ja_nek Re: Janek 05.01.02, 18:57
                      Tobie była potrzebna ta zimna woda. Wiesz dlaczego.
                      Brutalny zawsze dla Twojego dobra...
                      A jednak sięgasz. Czy trzeba to zdefiniować i nazwać? Czy nie wystarcza Ci, że
                      jest przyjemne i miękkie, ciepłe i dobre?

                      Niczego nie odmawiam.

                      Pozdrawiam jasno
                      Janek
                      • maga_ Re: Janek 05.01.02, 19:16
                        hmm...ale ta brutalność nie przynosi na razie rezultatów, wiesz? myślę i myślę
                        i wychodzi mi wciąż to samo. to chyba nie zbyt dobrze.

                        więc sięgnęłam, dotykam...tak, chyba nie trzeba nazywać- jest ciepłe, jest
                        dobre...warto było otworzyć pudełko. zostawiam słowa, pozostaję przy dotyku.
                        pozwolić się prowadzić opuszką palców? dlaczego nie? może to jest właściwa
                        metoda.

                        hmm..nie odmówiłeś, ale też i nie zgodziłeś się na taniec. ale może to i
                        lepiej? twierdzisz, że nie umiesz tańczyć, a Forward, głuchy leciutko, bo
                        głuchy, ale chyba nieźle nam idzie :)))
                        • Gość: ja_nek Maga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 21:14
                          Skoro wiesz, że to co wychodzi jest niezbyt dobre, to po co brniesz głębiej?
                          W imię jakiej zasady? Ze względu na przeszłość?
                          Pudełko jest pełne, możesz weń sięgać i zaczerpnąć. Nie powiem więcej, czego
                          dotykasz. Sama wiesz, bo sama czujesz dotykając palcami. Mam podać przymiotniki?
                          Nie nazywasz, nie oglądasz, ale czujesz. Przenikasz me słowa. Drzwi mych nie
                          mozna otworzyć szerzej. Trzeba zaufać i uwierzyć. Przekroczyć.
                          Pozwól moim słowom być racją. Przeświadczenie Twoje nie musi mieć racji
                          obiektywnej.
                          Pozwól się prowadzić mym opuszkom. Moja metoda jest dobra, wiem to. Nie pytaj
                          skąd.
                          Taniec... tu nie czuję się pewnie. patrzę jak się poruszasz. Wyobraźnia mi gra...
                          Gra, więc podejdę, spojrzę głęboko i przyciągnę do siebie. Ciasno. Duszno. Tylko
                          my, poza czasem...

                          Pozdrawiam
                          Janek
                          • maga_ Janek 05.01.02, 21:45
                            w nic nie brnę Janku, rozważam. a ja nie powiedziałabym, że niedobrze. ty byś tak
                            powiedział. i tylko ze względu na to jeszcze się cofam. zresztą nie...pozwolilam
                            na słowa nacechowane emocjami, a to nie jest tak. Janku, ja jestem szczęśliwa i
                            tego nie pozwolę sobie zabrać. zwłaszcza przeszłości. nie martw się- uważam na
                            siebie. może na to nie wygląda, ale tak jest. sam powiedziałeś- nie wszystko
                            rozumiesz. ja rozumiem.

                            Zanurzyć dłonie? dlaczego nie? a jeśli... więc może lepiej nie? nie zastanawiam
                            się, nie analizuję. tylko...dłonie się cofają. chociaż zawsze ufam bardziej
                            niewiadomym. więc co prostestuje? intuicja?

                            więc noc jest spleciona w tańcu? wkoło tyle ludzi...nie, nie ma ich- zniknęli dla
                            nas. jeśli są to tylko jako cienie cieni...zawrotny pęd do nieistnienia. co nie
                            istnieje dla mnie nie istnieje wcale. solipsyzm? i co z tego?
                            wydaje mi się? czy powietrze pachnie jaśminem?
                            • ja_nek Maga 05.01.02, 22:12
                              Chyba niepotrzebnie i za dużo mówię... Przepraszam. To Twoje rozwidlenie dróg i
                              Ty zdecydujesz którędy pójść.
                              Wierzę, kiedy mówisz: "Janku, ja jestem szczęśliwa i tego nie pozwolę sobie
                              zabrać."

                              "Zanurzyć dłonie? dlaczego nie? a jeśli... więc może lepiej nie?"
                              Dlaczego lepiej nie? Dlaczego lepiej i dlaczego nie?
                              Nie powstrzymam cofnięcia Twych dłoni sam, jeśli Ty mi nie pomożesz.
                              Jeśli to intuicja, to z nią trudno walczyć, jej nie mozna przekonać.
                              Przecież Twoja intuicja milczy, protestuje lęk.

                              Ja splotę w tańcu wieczór ciepły, jeśli noc - tylko gwiezdną, jeśli są inni - nie
                              obchodzą mnie. Czy cienie czy więcej. Jest muzyka i my, ucieczka tam gdzie innych
                              nie ma.
                              Niech pachnie jaśminem... Ja obejmuję, no właśnie kogo?
                              Czy jesteś jeszcze? na ile tu jesteś, czy nie jesteś już cieniem co odchodzi i
                              obudzę się zaraz?

                              Pozdrowienia
                              Janek
                              • maga_ Janek 05.01.02, 22:48
                                Dziękuję Janku. Ale za rozsądek jestem wdzięczna, naprawdę. teraz już nic nie
                                mów. teraz bądź i..trzymaj kciuki :)

                                cokolwiek wstrzymuje dłonie- robi to. zawsze ufam przeczuciom. ale co jeśli są
                                sprzeczne?

                                gdzie nie ma innych? przecież jak jesteśmy we dwoje- już znikają. widzisz ich? ja
                                widzę tylko ciebie.
                                nie wiem czym jestem, nie wiem na jak długo. jestem, Janku. niczego innego nie
                                mogę powiedzieć- jestem. "po co się budzić, skoro tak dobrze jest śnić?
                                "-zbudźmy się- mówil nieraz Oliveira.
                                - po co?-odpowiadala Maga patrząc z Pont-Neuf na płynące barki"
                                no, właśnie- po co?
                                • ja_nek Maga 05.01.02, 23:53
                                  Jestem, choć jakbym tylko pozostawał...
                                  Chcę mówić, coś Ci wytłumaczyć. Już nie dotrze, prawda?
                                  Za mało trzymam blasku, skoro wolisz się obejrzeć.
                                  Jestem pesymistą.

                                  Ufam twoim przeczuciom co do mnie. Nie mylisz się czując mnie.

                                  Zanikasz mi, a ja nie chcę tego... Mrok Cię ciągnie. Ty mnie widzisz wciąż,
                                  więc POPATRZ, potem mi w oczy.
                                  A więc chcesz śnić...
                                  Muzyka nastrojowa już, zmierzcha się, mgła. Parkiet pusty. Jeszcze grają.
                                  Zamykam Cię rozpaczliwie w nastrojowej muzyce. Chcę czuć Cię najbliżej. jeszcze
                                  bliżej...
                                  Zatańcz mi, tylko dla mnie. Chcę sycić zmysły, nie budzić się.
                                  Są setki możliwości, czy tylko były?

                                  Pozdrowienia
                                  Janek
                                  • maga_ Re: Maga 06.01.02, 11:47
                                    już wiesz, że masz się uśmiechać, już się uśmiechnąłeś. to było wczoraj. nie chcę
                                    twojej smutnej minki. nie będziesz smutny, obiecasz mi to? co ja poradzę, że we
                                    mnie tyle bałaganu...

                                    więc tańczę. więc zamykam oczy i tańczę. poruszanie się w strefie zbudowanej
                                    przez muzykę...widzisz to? wiem, że widzisz...

                                    oglądam stare zdjęcia,znalazłam je gdzieś, takie szare, takie zamglone. piję
                                    kawę, patrzę za okno. jedna chmurka wygląda dzisiaj jak mały aniołek. inne nie
                                    przypominają nic. ale to chyba dobry znak? wróżę sobie z obłoczków...to będzie
                                    dobry dzień. chyba pójdę sobie na spacerek. piesek się ucieszy :)))
                                    • ja_nek Re: Maga 06.01.02, 14:34
                                      Uśmiecham się. W nocy i dziś, kiedy jeszcze piach pod powiekami miałem.
                                      Obiecuję Ci moją radość teraz, choć w Tobie taki piękny chaos.

                                      Widzę kibić, poruszasz nią delikatnie, że mógłbym zapomnieć o muzyce. Skoro
                                      poruszacie się razem. Materialne i niematerialne. Jedno w końcu. Chcę patrzeć i
                                      więcej, wciąż więcej. Ale powoli. Chłonę najdrobniejsze drgnienie Ciebie. To
                                      przez muzykę czy przez mój wzrok?
                                      W Warszawie pochmurno, brak nieba nie przeszkadza, nie dziś, nie jutro. Bo wiem,
                                      że spadnie śnieg, mróz wyrzeźbi wzory na szybie misterne. A potem nadejdzie
                                      wiosna, bo tak rządzi natura.

                                      To jest dobry dzień.
                                      Pozdrawiam
                                      Janek
                                      • maga_ Janek 06.01.02, 15:24
                                        obietnica radości, obietnica niespodzianek, obietnica drżenia ziemi...dużo
                                        obiecujesz, Janku...

                                        Więc tańczę po twoich tęczówkach. Widzisz mnie więc widzisz muzykę. zmysły się
                                        pomieszały. właśnie wtedy, kiedy wszystko traci swoje miejsce- wtedy jest
                                        pięknie. ale myśli jeszcze nie wypadły ze swoich torów. szkoda.

                                        natura też ma swoją muzykę, też ma swój rytm. moja chmurka z aniołkiem zniknęła.
                                        szukam innego obrazka, ale chmurki jak kożuchy na mleku- nic nie mówią. ale dzień
                                        nadal jest dobry. był spacerek. weź głęboki wdech- powietrze pachnie deszczem. u
                                        mnie śniegu nie będzie. ale za to będzie lód i zabawne łapanie równowagi na
                                        chodniku. a czasami- bach na plecy. i śmiech, bo właściwie nic się nie stało. to
                                        niesamowite, prawda? że zawsze jest się z czego cieszyć.
                                        "Jeśli nagle mól przysiądzie na brzeżku ołówka, pulsując niby błędny ognik,
                                        popatrz na niego- ja patrzę, dotykam jego maleńkiego serduszka i słyszę je". żeby
                                        tak umieć być...ja nie umiem. ale to właściwie nic złego- niektórzy nawet nie
                                        sądzą, że tak można... a ja się nauczę- do tego się idzie małymi kroczkami :)))
                                        • ja_nek Maga 06.01.02, 16:31
                                          Wiem. Obietnice... To takie moje odgrażanie się. Ale zacznę spełniać je powoli.
                                          Zamknę Cię teraz pod powiekami. Tylko dla mnie. Widzę poruszający się kształt.
                                          Dotykam dłońmi powiek. Dotykam przez nie Ciebie. Nie otworzę ich szybko. Chcę się
                                          nacieszyć Tobą, teraz.
                                          Ja chcę poruszenia ziemi, obiecuję obietnicę starań. Zresztą czas Tobie i mi
                                          pokaże czy mi się uda.
                                          Zmysły się przenikną, już się dzieje. Nie trzeba tu uważać. Ty nie musisz.
                                          Myśli nie wypadły z torów... Wiem dlaczego teraz.
                                          A myśli oby wypadły pewnego dnia. Żeby pierzchły na wszystkie strony świata w
                                          tysiąc kawałeczków. Będę tego chciał. Czy się uda... nie wiem. Ale będę sięgać.
                                          Po wszystko...

                                          Pozdrawiam
                                          Janek
                                          • maga_ Janek..i troszkę do Ewuni, troszkę do Forwarda 06.01.02, 16:45
                                            ty bardzo, bardzo musisz lubić wyzwania. a może to wyzwania czepiają się ciebie?
                                            przed chwilą wystukałam ci to samo. ale nie mogę się oprzeć temu słowu- WYZWANIE.
                                            nie podoba mi się. ani trochę.
                                            wracam do Rzeczy Do Zrobienia. chyba zaczynają być na mnie złe. no, już,
                                            już..idę. To paskudne stworzenia-bardzo niecierpliwe. podaruję im teraz godzinę.
                                            może to je uspokoi? :)

                                            a wiesz...tu była na początku impreza. to niegrzecznie- szeptać do siebie, kiedy
                                            goście są :))
                                            ale na razie chyba wszyscy gdzieś pouciekali. Ale Ewunia chyba jeszcze przyjdzie,
                                            taką mam nadzieję. bo jeszcze muszę ją na wino namówić :) a właśnie Ewuś- byłaś
                                            już amorkiem, byłaś elfem...kim jesteś teraz? ja tak sobie myślę, że śnieżynką.
                                            zgadłam?
                                            Forward też pewnie jeszcze przyjdzie potańczyć.
                                            • ja_nek Re: Janek..i troszkę do Ewuni, troszkę do Forwarda 06.01.02, 18:08
                                              Ja raczej lubiłem wyzwania. Ne traktuję ludzi jako wyzwań. Lubię inne światy, to
                                              fakt. Uzmysławiają mi inność, każą przystanąć i zastanowić się. Czasem warto w
                                              nie przeniknąć i pozostać. Czerpać z nich i dać z własnego.
                                              Ja gonię za wyzwaniem, nie za sportem. Nie gonię dla gonitwy. Zrywam się tylko
                                              wtedy, gdy uznam, że warto. Gonitwa zbyt dużo kosztuje mych sił.
                                              Rzeczy Do Zrobienia próbują zwracać porządek. Próbują na siłę porządkować,
                                              układać, czasem trzeba uciec. ja też będę musiał powracać, zwłaszcza teraz w
                                              styczniu. To ważne.
                                              Szeptamy i szeptamy, obrazili się? Bądźcie tylko wyrozumiali i zacznijcie Wy też
                                              swoje rozmowy, choćby najbłahsze, bo wychodzi na to, że zawłaszczamy ten wątek
                                              tylko dla siebie.

                                              Forward, Ewa, gdzie jesteście? Powróćcie.

                                              Pozdrawiam
                                              Janek
                                              • ja_nek Maga 06.01.02, 23:29
                                                Powracam tu znad Rzeczy Do Zrobienia. Uciekam od książek do Ciebie.

                                                Pozdrawiam
                                                Janek
                                                • maga_ Janek 07.01.02, 14:32
                                                  wszyscy powoli wracają, tylko...ciebie nie widzę. ale wiem- te Rzeczy Do
                                                  Zrobienia są bardzo ważne, nie uciekaj od nich- ja sobie poczekam, a one? one
                                                  nie.
                                                  taki mam smutny dzień, Janku...ale już wkroczylam w sferę wirtualnych
                                                  uśmiechów, które przypominają, że nie warto się smusić. zwłaszcza jak smutni są
                                                  tylko w głowie, a nie wynikają z niczego. takie sobie Magi skorki nastrojów.
                                                  przejdzie- mam tu zefirka, więc przejdzie :)
                                                  a jak twoje myśli, Janku? co się w nich dzisiaj kryje?
    • Gość: Agnes Re: Maga IP: 212.244.170.* 07.01.02, 10:20
      Witam Was w szampańskim nastroju. Przepraszam, ale uczę sie do matury i
      wypadłam z rytmu. A może gorąca samba i jakis romantyczny kawałek muzyki albo
      cos w stylu hause - szybko i gorąco. Dziewczyny szalejemy!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ewa Re: Maga IP: 212.160.117.* 07.01.02, 13:45
      hej, jestem! :o)
      no tak..ale was nie ma..
      mijanie..może też być miłe, jeśli wiem, że wpadnie potem ktoś, i zostawi dla
      mnie coś ciepłego..uśmiech, słowo, coś.. :o)
      tak jak ja teraz, wam :o)
      zostawiam mnóstwo buziaczków, i..zmykam!

      pa!
      ewa

      forward..jakie fajne klimaty.. ZAGRAJ TO JESZCZE RAZ, SAM.. :o)
      nie pomyślałabym, że jesteś taki Bogart..(zabawne, u mnie w mieście jest taki
      klub, bardzo go lubię :o)
      • maga_ Re: Ewuś i Agnes 07.01.02, 14:04
        Ewuś, dopiero teraz znalazłam chwilkę na forum :) ale już nie będę zaniedbywać.
        uśmiechów i buziaczków masz tyyyle ile chcesz :) i nareszcie trochę nas tu
        więcej.
        od razu mi się humorek poprawił, a takie sumtki dzisaj za mną łaziły. ale chyba
        nie bardzo odważne z nich paskudy, skoro kilka ciepłych słów (dzięki Ewuniu!) i
        już uciekają...
        i jak już ci tak dziękuję, to może za jeszcze jedno- nuczyłam się wirtualnego
        tanga- faktycznie nie takie trudne :)
        a na @ odpowiem ci Ewuniu później, dobrze? mam ci o czym pisać,ale nie chcę
        tego robić, póki mam chociaż najmniejszą chmurkę nad głową. jak już humorek
        zupełnie mi się poprawi (a na to się zanosi:) ) to od razu wezmę się za
        korespondencję :) na razie proponuję powrócić do tańca, jedzenia i...Ewuś,
        dzisiaj winko będzie? :)

        Agnes, nauka to niby potęgi klucz, ale zerkaj tu do nas, bo bawić też się
        trzeba :) a potańczę bardzo chętnie,niech tylko nasi mężczyźni wrócą :)
        zobaczymy, co zaproponują. ale to, ze jesteś w nastroju "szampańskim" nie
        przeszkodzi ci wypić wina, co? :)))
        • Gość: ewa Re: Ewuś i Agnes IP: 212.160.117.* 07.01.02, 14:14
          hej, maguś :o)
          to ja dzisiaj..będę zefirkiem, i rozwieję te chmurki..niech sobie gdzieś
          popłyną, do Grecji na przykład :o)

          grzane wino..pyszota..

          Agnes, hej, czy może być grzane wino?

          jeśli tylko ja mam ochotę..to napiję się czegokolwiek, byle z wami :o)

          pa,pa!
          • maga_ Re: Ewuś i Agnes 07.01.02, 14:28
            Dobrze ci we wcieleniu zefirka, Ewuś, bo smutki rozwiewają się powolutku-
            wystarczy wiedzieć,że zawsze jest ktoś, kto napisze coś cieplutkiego, kto
            cieplutko pomyśli... i to nie jest pierwszy raz, kiedy mi poprawiasz humorek :)
            a grzane wino jak najbardziej, dlaczego nie? :) co prawda dzisiaj już nie jest
            tak bardzo, bardzo zimno, ale...ja i tak mam na nie apetyt. :))
            no i tak sobie pomyślałam...babeczki z bitą śmietaną chyba nie zaszkodzą,co? :)

            Agnes, kieliszki, filiżanki, kubeczki- wszystko czeka. czego ci nalać, zanim
            przejdziemy do tańców? :))

            tylko nadal naszych mężczyzn nie widzę :)))
            • ja_nek Re: Ewuś i Agnes 07.01.02, 14:52
              Podejdę do Ciebie, maleńka, przyciągnę ku sobie, popatrzę w "bursztyn" i zamknę
              Cię w rękach, gdy zatańczymy... Zabraknie nam tchu, kiedy zrobi się ciasno... na
              parkiecie.
              Uhmmm, grzane wino, bita smietana, w sam raz, że też o tym nie pomyslałem...
              Skuś się Maga, skuś. Skosztuj, zobacz jak smakuje, mam ochotę spróbować tego co i
              mnie kusi.
              Forward się obija. A Ewa czeka.
              Ewuniu wyglądasz zachwycająco w tej sukni. Chyba Forward zgubił patrząc na Cię
              swój wzrok i oślepiony błąka się wspominawszy ostatni Twój widok...

              Pozdrowienia
              Janek
              • maga_ Re: Ewuś, Janek i...obgadywanie Forwarda ;) 07.01.02, 15:19
                Janku, kusisz tańcem, kusisz słodyczami, kusisz iskrami, drżeniem ziemi...a ja
                chcę i nie chcę się skusić. spróbować, nie spróbować, spróbować...dziecięca
                wyliczanka na płatkach stokrotki. nie wiem, co wyjdzie. jest zima. nie ma
                stokrotek...
                trochę mniej mi smutno. chmury w głowie zmieniły się w delikatną
                mgiełkę...jeszcze kilka powiewów i zniknie. nie chcę, nie lubię być smutna. mam
                się do kogo uśmiechać. bardzo lubię dziękować innym za to, że są. to ważne.
                dziękuję. nie powiem komu. będą wiedzieć.

                co ty Janku tak tą Ewunię i Forwarda swatasz, co? może byś ich o zdanie
                zapytał? :) ja nic nie mówię, to Ewka tu zawsze była amorkiem :))) nie wiem, na
                ile to swatanie, ale jedno jest pewne- Ewuś rzeczywiście do twarzy w tym
                kolorze. czyżby Forward poszedł szukać krawata? :))
                • ja_nek Re: Ewuś, Janek i...obgadywanie Forwarda ;) 07.01.02, 16:04
                  Kiepsko mi wychodzi to kuszenie, skoro aż tak się zastanawiasz. Więc będę
                  wytrwale kusił. W końcu ulegniesz... pokusie. Stokrotka, którą trzymasz ma pięć
                  płatków. Nietrudno odgadnąć co wyjdzie...
                  Jesteś smutna... uśmiechnij się do mnie. Ja czekam na Twój uśmiech. Tego zgadywać
                  nie trzeba.
                  Dlaczego ich swatam? Cóż nie mogę opuścić ...... i zająć się Ewunią. Kto dwie
                  dziewczyny za ręce trzyma, żadnej nie utrzyma.
                  Ewa amorkiem? Racja! Zatem... chwyć łuk Kupidyna i strzelaj z łuku. Celuj dobrze
                  Ewuniu.

                  Ewa, Agnieszka, zaiste Wenus z Milo nikim przy Was jest.... Forward ma szczęście
                  a tak się obija...

                  Pozdrawiam
                  Janek
                  • maga_ Janek...Ewka, Agnes i zaoczne zaloty Forwarda :) 07.01.02, 16:40
                    Kusisz...(pozwolę sobie nie wpisać przymiotnika, wpisz go sam). co mnie jeszcze
                    powstrzymuje? sam wiesz. może na chwilę kuszenie odłożysz na bok, może chwilkę
                    potrzymaj w dłoniach to, co już masz, a po więcej sięgniesz później? po co ja to
                    piszę? masz niespokojne dłonie, niecierppliwe...dlaczego nie wiem, czy to dobrze
                    czy źle?

                    Nie tylko tobie dziękowałam. ale tobie też.
                    wiesz, to nawet nie smutek...przypomina mi się taki wiersz Broniewskiego (z góry
                    przepraszam za błędy- piszę z pamięci)
                    "Nie wiem, czy nastrój ten nazwać spleenem-
                    nieokreślenie głupio tak
                    Jakbym się mocno upił winem-
                    czegoś za dużo, czegoś brak"
                    chyba jakoś tak mi było- takei myśli snujące się z kąta do kąta, zupełnie bez
                    powodu. ale już się dobrze czuję, już jestem wesoła, już się uśmiecham. patrzę na
                    moją złota rubkę w akwarium. i zastanawiam się czy ona nigdy nie jest smutna. ale
                    jeszcze nie wymyśliłam sposobu na porozumienie się z nią :)))

                    dziewczyn nie widac...chyba zarumieniły je te litery :) ale dobrze- kobiety lubią
                    takie słowa. a Forward ani nie oponuje, ani nie potwierdza...może adoruje
                    telepatycznie? to też jakaś metoda :)
                    > Ewa, Agnieszka, zaiste Wenus z Milo nikim przy Was jest.... Forward ma szczęści
                    > e
                    > a tak się obija...
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Janek

                    • maga_ Janek 07.01.02, 17:46
                      sprawdź pocztę,Janku...mam przeczucie, że kuszenie się teraz skończy :)))
                    • ja_nek Re: Janek...Ewka, Agnes i zaoczne zaloty Forwarda :) 07.01.02, 17:47
                      Będę trzymał w dłoniach to, co mam. Kuszenie na bok na chwilę, tylko na chwilę.
                      Na taką chwilę jakiej będziesz potrzebować, ale nie dłużej.

                      Tak, dłonie niecierpliwe, oczy też.

                      ......tym, czego Ci brak.

                      Forward przybrał strategię Contrariana. ja mówię on nie, która strategia lepsza?
                      On ma po swojej stronie telepatię? Więc ma przewagę.

                      Pozdrawiam
                      Janek
                      • maga_ Janek, Janek, Janek...i trochę braku Forwarda 07.01.02, 20:14
                        kuszenie na bok...westchnienie ulgi czy..westchnienie żalu?

                        niecierpliwe oczy...przebijają się przez monitor, przez litery, przez
                        przestrzeń..czuję..

                        czego mi za dużo? czego mi brak, Janku? może ty wiesz? ja się w sobie zawsze
                        gubię.

                        nie wiem, ktora lepsza- zapytaj panie, ktore mu swatasz :) ja lubię twoją
                        strategię. chociaż nie, ja nie lubię strategii. strategia to zaplanowane
                        działanie. ja wolę działanie wynikające z naglej potrzeby działania. nie z plany.
                        plany są nudne. zycie nie planuje, ja nie planuję. śliczne jest to, co się wymyka
                        planom..
                        a za Forwardem będziemy musieli sobie potęsknić. trochę go nie będzie. szkoda :((
                        buziaczki, Forward...telepatyczne.
                        jesteś na wątku rodzynkiem, Janku. ma mnie to martwić? :)
                      • ja_nek Maga 07.01.02, 20:24
                        Sprawdziłem. Numer 3 jest jakby ciut inny niż inne. Które z nich jest bliższe?
                        Obraz zawiera odbicie chwili. Rzadko oddaje całość zewnętrzną. A więc żadne nie
                        odzwieciedli Ciebie.
                        Kuszenie... czy myślisz, że wygaśnie? Jak sądzisz, po tym co zobaczyłem,
                        skończy się? Włącz intuicję. Co ja myślę otwierając oczy i widząc Ciebie?
                        Uśmiech, ale jaki, inny niż dotąd? Przypatrz się intuicji, przypatrz sobie.

                        Pozdrawiam
                        Janek
                        • ja_nek Re: Maga 07.01.02, 20:29
                          Błędnie odczytujesz kolejność listów na forum. Wysyłając o 17.47 nie widziałem
                          17.46. Potem jeszcze raz to samo. 20.24 przed 20.14.

                          Pozdrawiam
                          Janek
                        • maga_ Janek 07.01.02, 21:06
                          zwróć uwagę na otoczenie. numer jeden, numer dwa- natura. numer trzy- gdzieś tam,
                          po coś wiec- ianczej. które jest bliższe? nie wiem. brak uśmiechu. to już oddala
                          rzeczywistość.

                          nie wiem, czy wygaśnie, nie mogę wiedzieć- ty to wiesz... patrzę na siebie. widzę
                          siebie. co innego mogłabym zobaczyć?

                          kolejność odczytuję prawidłowo- sprawdziłam. pomyliłeś intencje...ale nieważne :)

                          hmm...pomarudzę trochę. zmęczona maga, bardzo zmęczona. czym? nie wiem...ale
                          zmęczona. przjdzie.


                          • ja_nek Maga 07.01.02, 22:32
                            Więc jestem tę wizualną świadomość bliżej.
                            Strategia, słowo uzyte niewłaściwie.
                            Kuszenie odłożyłem nie widząc obrazów zatrzymanych na chwilę.
                            Wygaszać może tylko rozsądek. rozsądek może zacierać uśmiech.

                            Zmęczona... ja nie, powracam tu i jestem wypoczęty.

                            Pozdrawiam Cię i pozostałych bywalców przyjęcia.
                            Janek
    • Gość: Agnes Re: Maga IP: 212.244.170.* 08.01.02, 09:38
      A mnie - kto utuli małą delikatną dziewczynke ze złotymi włosami. Tez chcę
      troche czułości i delikatności męskich rąk.Dziewczyny - może przesadziłam z ta
      czułościa . Za duzo szampana- i swiat wiruje mi w głowie. A tam tyle par
      tańczy - wszyscy przytuleni. Może zatańczę cos solo. Wychodzi mi to świetnie w
      tej seksownej sukience. Może ktos dołączy do mnie.
      • ja_nek Agnes 08.01.02, 09:51
        Hmmm, rzeczywiście seksowna jesteś w niej. Tu rozcięcie, tam też skąpo...
        Popatrzę na Ciebie, na Twe solo.
        Potem przytulę przez chwilę wspólnego tańca złotą głowę małej dziewczynki. Tylko
        na chwilę muzyki...
        Dziękuję za tę chwilę.

        Pozdrawiam
        Janek
      • Gość: ewa Re: Maga IP: 212.160.117.* 08.01.02, 09:51
        hej, hej!
        a może coś w rytmie BUENA VISTA SOCIAL CLUB?
        Kuba, wyspa BARDZO gorąca.. ;o)
        i kobiety..tak ubrane,że..
        dziewczyny, jak my świetnie wyglądamy!
        niech żałują ci wszyscy, których tu teraz nie ma!

        pa!


        p.s.
        chciałam powiedzieć, że ja żadnym AMOREM nie będę!
        bo potem to wszystko się zwala na te biedne, skrzydlate stworzenia..
        a poza tym..łuk mi się gdzieś zapodział.. ;o)
        • ja_nek Ewa 08.01.02, 10:55
          Ufff, gorąco się rrrrobi na wątku...
          Ubrane, uroczo i skąpo. Czy tylko ja patrzę?
          Czy to wszystko dla moich oczu?
          A więc polubię tę wyspę.
          Chodźże tu Aniołku, zgubiłaś swą broń, tym lepiej skoro jesteś bezbronna...
          Czy choć odrobinę bezwolna?

          Pozdrawiam z uśmiechem
          Janek
          • maga_ Re: Ewa, Agnes, Janek 08.01.02, 14:02
            widzę, że tutaj od rana trwa karnawał...bardzo, bardzo dobrze :)

            Ewuniu, o tysiącach wcieleń (e-morek, elf, zefirek)...kimokolwiek byś nie była,
            ważne, że jesteś. i prpozycja gorącej muzyki przyjęta :) dzisiaj mam sukienkę w
            kolorze czerwni, bo taki jest mój nastrój. a ciebie widzę dzisiaj w błękicie-
            ładnie ci :) ale tu od rozpieszczania jest Janek- nie zapomina o żadnej pani :)
            zresztą jak tak na nas popatrzeć to..świetnie to mało- jesteśmy śliczne w tym
            świetle, w tej muzyce...i dyskretnie mieszające się zapachy perfum. oj, na
            pewno żałują :)

            Agnes i widzisz? Janek się tobą zaopiekował. wystarczylo powiedzieć :) a
            tańczysz tak, ze zaczynam ci troszkę zazdrościć :)

            Janku, wiem, że jesteś bliżej o troszkę dwuwymiarowych kolorów. dziwne, bo
            myślałam, że to będzie krok w tył. siedzę i patrzę, jak wszyscy tańczą, wdycham
            w siebie atmosferę. lubię tak czasem- wirować sama wewnątrz siebie. chcę i nie
            chcę tańczyć. zmęczyłam się byciem nie zmęczoną. ale się uśmiecham. śliczne
            jest wszystko dookoła. bąbelki drażnią język, drażnią zmysły, drażnią myśli.
            chwila na złapanie oddechu...

            • ja_nek Maga, Ewa, Agnes 08.01.02, 15:18
              Czerwień sukni, jaki odcień?
              Trzy kobiety, z których każda ma w sobie kroplę pokusy. A ja widzę iskry, gdzie?
              Agnes tańczysz zniewalająco, wiesz? Aż spłyca mi oddech... Dzięki za tę chwilę.
              Muszę Forwarda zganić, co on traci!
              Maga pozwól mi usiąść nad brzegiem, znależć jedwab między dłońmi.
              Bąbelki, łyki szampana, wir ciał. Uśmiecham się, tak wiele, tak mało.

              Pozdrawiam
              Janek


              • Gość: ewa Re: Maga, Ewa, Agnes IP: 212.160.117.* 08.01.02, 16:04
                hej, hej, znalazłam swój łuk! :o)
                teraz tylko jeszcze..a..gdzie są strzały..

                OK., zmykam ich szukać, a kiedy je znajdę..
                zadrżą wam dusze.. :o)
                będzie wam słodko i gorąco..coraz bardziej..
                i ten klimat kubańskiej ulicy..
                i zmrok zapada..

                jesteście pewni?
                nie boicie się tego, co może się wydarzyć? :o)

                pa!
                • ja_nek Re: Maga, Ewa, Agnes 08.01.02, 16:12
                  Pytanie brzmi, kogo trafisz...
                  Czekam na furkot strzał.
                  Coż to, robi się coraz cieplej...

                  "jesteście pewni?
                  nie boicie się tego, co może się wydarzyć? :o)"
                  Nie wiem co za chwilę, więc czemu mam się obawiać? Liczy się dziś... Ta noc, co
                  się dopiero zaczyna....

                  Pozdrowienia
                  Janek
                  • Gość: ewa Re: Maga, Ewa, Agnes IP: 212.160.117.* 08.01.02, 16:16
                    janku..wszystko może się wydarzyć.. :o)
                    nie boisz się..tego..wszystkiego? czyli..niewiadomoczego? :o)

                    hej, zmykam, życzę wam..potraćcie trochę głowy..
                    a co tam! ;o)

                    pa!
              • Gość: ewa Re: Maga, Ewa, Agnes IP: 212.160.117.* 08.01.02, 16:12
                a..jeszcze..
                zapach, jest bardzo ważny :o)
                maguś, dla Ciebie będzie jaśminowo :o)
                a dla mnie..ANGEL, bo uwielbiam :o)
                Agnes..a co Ty lubisz?

                i motyle..pełno motyli..
                lubicie motyle?

                pa,pa, jeśli ktoś znajdzie moje strzały, proszę oddać!

                • maga_ Ewuś, Agnes, Janek... 08.01.02, 16:52
                  Ewuś, wraca do pracy amorkowej :) ja się troszkę boję- wiem, że to istotka
                  uparta i jak sobie coś umyśli .. :))) ale zobaczymy- robi się ciekawie,
                  gorąco, duszno...ale w ten miły, omdlewający sposób.
                  strzał poszukaj za łóżkiem- ja zawsze wszystko najduję za łóżkiem :) (czy
                  Amorki śpią na obłoczkach? jeśli tak, to poszukaj za obłoczkiem)
                  motyle, powietrze drgajace barwami motyli, tym delikatnym ruchem koloru,
                  zagubionego pośród powietrza. te małe niepozorne bielinki, śliczne w swojej
                  nieśmiałości i te ogromne egzotyczne dostojnie dumne piękności... uwielbiam
                  motyle.
                  jaśmin, Ewuś- dobry pomysł...

                  Agnes, nie za dużo szampana? zamilkłaś nam jakoś...nie widzę cię. a nie,widzę-
                  wirujesz tam na parkiecie. muzyka to twój żywioł. od razu widać.

                  dziwne, jak łatwo mi tu przychodzi być wesołą, mimo, że dzień miałam...no,
                  nawet mi się popłakało troszkę :( ale to te paskudne Przyczyny Obiektywne i
                  Małe-Wielkie Nieszcześcia. Nie lubię ich, wtrącają się w mój uśmiech.

                  Posiedzisz ze mną chwilkę, Janku? Tak tylko sobie posiedzimy, popatrzymy. mam
                  ochotę pomilczeć. nie jest dobrze milczeć samej. porozmawiamy źrenicami, dobrze?
                  chyba poczuję się lepiej. a jeśli nie, to...przyjdzie Ewunia, uśmiechnie się,
                  to też pomaga :) ale teraz chcę "będzie dobrze" . szeptanego "będzie dobrze",
                  które zawsze działa. będzie dobrze, bo musi.
                  • ja_nek Maga, Ewuś, Agnes 09.01.02, 01:00
                    Ewuś, czyżbyś parafrazowała Anitę Lipnicką?
                    Czy się nie boję? Ja boję się... także rozsądku, tego mądrali co zna odpowiedź na
                    wszystkie pytania, a niestety często ma rację. I który poszarza barwy. A którego
                    to mądralę w okularach trzeba brać pod uwagę, bo to aliant mimo wszystko... Druga
                    strona stworzona dla równowagi.
                    Stracić głowę, iść za śladami emocji kładących obietnice i komplementy bez liku.
                    Spontanicznie i szczerze.
                    Motyle... Retorycznie: gdzie?
                    Zapachy, pozwólcie chłonąć, podbijać wyżej wyobraźnię.

                    Boisz się strzał wypusczanych przez Ewę - Kupidyna?
                    Ewa, Kupido chyba miał mały składzik na Olimpie...
                    Goniłem za barwnymi pieknościami motylami w wiekach dawnych za zasłonami mgły
                    czasu. Radość, zadyszka i radość głuptasa, co myśli, że złapie. A złapać znaczy
                    zniszczyć... Już nie ganiam za motylami, niech gonitwa przynosi wdzięczne owoce.

                    Agnieszka wiruje ciałem, nieobecna duchem, gdzie jesteś Agnes?

                    Otrzyj łzy Maga. One i radość są zawsze z nami. Nie unikniesz, nie uciekniesz.
                    Nie mogłem być obok Maga. Następnym pustym, smutnym wieczorem pomyśl, że jestem
                    obok, że możesz się przytulić, możesz zamoczyć mi rękaw.
                    Milczenie daje równie dużo. Daj mi w Ciebie popatrzeć. Ciiii, nic nie mów, po
                    prostu bądź blisko obok.
                    Będzie dobrze... Posłuchaj mnie. Będzie dobrze. Cicho... śpij.
                    Śnisz, pobędę chwilę jeszcze...

                    Pozdrawiam cicho
                    Janek
                    • Gość: ewa Re: Maga, Ewuś, Agnes IP: 212.160.117.* 09.01.02, 10:31
                      maga zasnęła..
                      a obok niej janek, szeptał coś cicho do ucha..
                      co to było?
                      nie wiem..nawet Amory nie wszystko muszą wiedzieć..
                      ale widać, że było to coś bardzo ciepłego, bo..mała dziewczynka uśmiechnęła się
                      przez sen.. :o)


                      maguś, dzień dobry!
                      hej,hej,hej, jest OK.! :o)
                      jak dzisiaj? lepiej? nie patrz za okno, jest szaro i deszczowo..lepiej powędruj
                      sobie ze mną do Stumilowego Lasu, odwiedzimy pewnego misia.. :o)

                      zmykam, pa,pa!
                      ewa

                      • ja_nek Re: Maga, Ewuś, Agnes 09.01.02, 13:10
                        Szum lasu, a to co??? miś dobiera się do małego co nieco!

                        Pozdrawiam
                        Janek
                      • maga_ Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 09.01.02, 13:19
                        dobrze wiedzieć, że nad moim snem czuwają aniołki i szeptane "będzie dobrze",
                        które mam teraz w uszach, we włosach, na skorze. wdycham te dwa słowa. i będzie
                        dobrze. już wiem, że będzie. a wargi same ukłądają się w uśmiech, kiedy gdzieś
                        tam trzepot amorkowych skrzydełek i szept, który nadal jest obok.
                        Janku, masz oddech odpędzający złe myśli, a te dobre zamykający w małych
                        bańkach mydlanych, które wirują w powietrzu. a na nich? na nich małe tęczę.
                        dopóki są tęcze nie może być źle. więc nie jest. a ty pewnie teraz walczysz z
                        tym, co trzeba zrobić. nie przeszkadzam siedzę sobie w kąciku i tylko
                        dyskretnie czasem przyniosę kawę, chodze na paluszkach, żebyś mógł spokojnie
                        Rzeczy Do Zrobienia opanować. i ani przez chwilkę nie wątpię,że to się uda :)))

                        Ewuś, pomysł najlepszy z możliwych! spacerek do Stumilowego Lasu to uśmiech sam
                        w sobie. tylko...chyba musimy kupić baryłkę miodku, bo głupio tak do misia bez
                        niczego...ucieszyłby się tak czy tak, ale kiedy jeszcze przyniesiemy mu Małe
                        Conieco... :)
                        a można i z TYgryskiem pobrykać :)
                        Ewuniu, a gdzi ebyły strzały? :))

                        Agnes pewnie też ma Rzeczy Do Zrobienia. Więc nie zagląda do nas. ech, no
                        właściwie jesteśmy bardzo demoralizującym towarzystwem- zamiast zeszytów
                        podajemy jej szampana :)
                        • ja_nek Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 09.01.02, 14:14
                          Ktoś się zbudził!
                          Mam zmęczenie na oczach, ale wodzę tęsknym wzrokiem, kiedy przemykasz do lasu.
                          Daleka i ulotna...
                          Aniołki fruwają, mierzą sobie z łuku, szybkie strzały mkną, mkną, mkną...
                          Wiedziałem, że kiedy będę ciut bliżej, to i złe myśli odpędzę, hihihi.
                          Rzeczy do Zrobienia będą mnie dręczyć jeszcze jakiś czas. Czy później go
                          osłodzisz?

                          Tak, tak, tylko rozpijamy całe towarzystwo. I gdzie tu ustawa o wychowaniu
                          młodzieży w trzeźwości?

                          Pozdrawiam
                          Janek
                          • maga_ Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 09.01.02, 14:25
                            zmęczone oczy? zamknij je- ucałuję powieki. lepiej?
                            hmm...czy osłodzę czas? jaka slodycz jest ci potrzebna?
                            widzisz- od czegoś cię w końcu mam, może od odopędzania złych myśli :))

                            ja nikogo do picia nie zmuszam- butelka tylko sobie stoi. Agnes na pewno
                            pełnoletnia jest, to ja jej zabraniac nie będę! a jak ma już pusty kieliszek to
                            chociaż z uprzejmości wypada jej dolać. może i demoralizujemy, ale przynajmniej
                            nie można nam zarzucić, że jesteśmy źle wychowani :)
                            • ja_nek Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 10.01.02, 00:23
                              Dotyk Twoich ust, są delikatne, miękkie, ciepłe.

                              Ja będę odpędzał Twoje złe myśli, a Ty mi będziesz te chwile trudu osładzać, co
                              Ty na to?

                              Odrobina szampana lub wina drogie panie? Wszystkie posnęły. Skoro wszyscy śpią,
                              to może....

                              Pozdrowienia
                              Janek
                              • maga_ Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 10.01.02, 12:42
                                to odpędzaj, Janku odpędzaj... ja oslodzę to jak tylko będę mogła.
                                male-wielkie nieszczęścia potrzebne do szcześcia...ech, paskudztwo tak czy
                                tak...

                                nagle zwykłe rzeczy są większe ode mnie. malutka Maga dzisaj.

                                nie pij sam, Janku...wiesz, co się tak zaczyna? :)
                                • ja_nek Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 10.01.02, 15:14
                                  Każde nieszczęście to paskudztwo.
                                  Hmmmm słodycze... Poczekam na te chwile.

                                  "...nagle zwykłe rzeczy są większe ode mnie. malutka Maga dzisaj."
                                  Żadna malutka.

                                  "nie pij sam, Janku...wiesz, co się tak zaczyna? :)"
                                  No co? A tak dla wyjasnienia: to wino stało samo, to było zaproszenie do
                                  dzielenia się smutkami i radościami, dlatego wielokropek, bo poza spojrzeniem
                                  tych co nie nie spali...

                                  Pozdrawiam noszące te trzy imiona
                                  Janek
                                  • maga_ Re: Ewuś-Amorek, Janek, Agnes 10.01.02, 20:13
                                    jak tu cicho...aż boje się zepsuć delikatną pajęczynę milczenia. ale muszę coś
                                    powiedzieć szeptem, chociaż po to, zeby wystraszyć się własnego głosu w ciszy.
                                    Ewunia lata gdzieś na skrzydłach anielskich, Janek zmaga się z rzeczywistością,
                                    a ja tańczę z cieniami. dzień ciszy, dzien innych barw...
                                    przesuwam palec po brzegu kieliszka, poznaję szkło. myślę o rzeczach dobrych,
                                    żeby uśmiech sam wskoczył mi na twarz, kiedy znowu będziecie. zresztą to bez
                                    różnicy- i tak by wskoczył. jak się nie uśmiechac przy was, no jak? :)

                                    i mówię sobie do ciszy- przez Ewunię dzisiaj się nie wyśpię, bo baaardzo późno
                                    będziemy razem wpatrywać się w telewizorek. ciekawe czy ona przyniesie coś do
                                    podgryzania przed ekranem czy ja powinnam to zrobić? uff..ale to jest wątek
                                    gastronomiczno-alkoholowy :))
                                    a Janek? będzie dzisiaj znowu odganiał moje złe sny? pewnie będzie...moje senne
                                    chochliki się go słuchają, zmykają jak tylko go widzą. ale nie dziwie się im-
                                    Janek jak trzeba potrafi brutalnie nakrzyczeć :) ale tylko jeśli trzeba :)

                                    ciiicho, Maga...roztop się w ciszy...
                                    • maga_ Toast za nieobecnego F. 10.01.02, 20:20
                                      i jeszcze jak tu jestem sama, to sobie cichutko wzniosę toast, za pewnego
                                      nieobecnego z przyczyn obiektywnych pana. walka z upiorami i wiatrakami to
                                      wcale nie takie bezsensowne zajęcie, wiesz? jak wrócisz, to ci to powiem :)))
                                      • ja_nek Kobiety 10.01.02, 23:39
                                        Witam o ostatnio tradycyjnej porze.
                                        No tak, dwie fajne dziewczyny są z Poznania. Nie do uwierzenia... Agnes czy Ty
                                        też? Skąd jesteś?
                                        Jak tak dalej pójdzie, okaże się, że skupisko ciekawych osóbek jest wyłącznie w
                                        Wielkopolsce. Składam wniosek do Urzędu Antymonopolowego by Je deportował na
                                        Mazowsze.
                                        I znów wieczór... Ulice Poznania są puste, neony mrugają, przemykają taksówki,
                                        autobusy nocne. Dlaczego Poznań jest tak daleko?
                                        Kurczę, skrzydła mnie bolą od latania.
                                        Lepiej nie narzekać, co by to było gdyby to był Szczecin?
                                        Krzyczę, krzyczę, ale wiesz, że mam rację.
                                        No proszę Maga, jesteś jedyną dzewczyną, która roztapia się nie wskutek gorąca a
                                        ciszy, hihihi. paluszków nawet nie muszę uzywać, ani nic.

                                        Pozdrowienia
                                        Janek
                                        • Gość: ewa Re: Kobiety IP: 212.160.117.* 11.01.02, 16:01
                                          hej,
                                          maga..przepraszam, że nie napisałam Ci, ze PORTRET DAMY nie jest filmem, który
                                          poprawi Ci humor..
                                          ale strasznie się za nim stęskniłam..fajnie, ze go dali(o porze dla wampirów
                                          dobrej, ale trudno :o)
                                          tylko, że to jest coś, co najlepiej ogląda się w kinie, bo w tv ginie prawie
                                          muzyka Kilara, a jest bardzo piękna..
                                          film też uwielbiam..
                                          podobało Ci się?
                                          wyjadłaś wszystkie orzechy z miseczki.. :o)
                                          ale OK. migdały zostały dla mnie :o)


                                          janku, dwie dziewczyny fajne z Poznania?
                                          maga, to wiem..a ta druga to kto? Agnes?
                                          • Gość: ewa Re: Kobiety IP: 212.160.117.* 11.01.02, 21:32
                                            dzisiaj tylko ja zostawiam ślady swoich stóp na piasku?
                                            nie szkodzi..miło jest czasami potęsknić, bo to znaczy..że mamy za kim tęsknić.
                                            tęsknię za wami..
                                            ale wiem, że jeszcze tu wpadniecie, prawda?
                                            a..forward, trzymam kciuki za zmagania w realnym świecie..cokolwiek masz tam do
                                            zrobienia..ale potem wracaj, dobrze? :o)
                                            chciałabym poznać twój uśmiech..
                                            bo uśmiechy pozostałych już znam :o)

                                            OK. no i jeszcze..znalazłam strzały, miałaś rację, maga, schowały się..za
                                            chmurką :o)
                                            tylko nie mam do kogo..z łuku..
                                            na razie ;o)

                                            motyl przysiadł mi na ramieniu..witaj, motylu, opowiem ci bajkę, chcesz?

                                            "zamieszanie potarganie
                                            na zewnątrz i w zaścianie
                                            a we wnętrzu spokój z ciszą
                                            duszę słyszę mi kołyszą

                                            może skuszę swoją duszę
                                            może ją do końca zgłuszę
                                            może z głuszy się wyrodzi
                                            coś co ciało oswobodzi

                                            w głuszy ciała sterczę sobie
                                            minimalne ruchy robię
                                            pospłaszczane wszystko spada
                                            i osiada u sąsiada

                                            płynę w pustki płaską przestrzeń
                                            pustki w pustce nie pomieszczę
                                            kto się w pustkę w puszczy wpuszcza
                                            temu zbędna sama puszcza

                                            początkowo jest szałowo
                                            lecz po chwili ruszam głową
                                            wkrótce wszystko to porzucam
                                            skaczę śmieję się przykucam

                                            po ulicy ktoś się zbliża
                                            wzrok na ziemię z nieba zniża
                                            łąpu-capu go za fraki
                                            i mu daję pomysł taki

                                            nie za dużo nie za mało
                                            ważne żeby coś się działo
                                            bo jak nic się nie wydarza
                                            to się pustka w środku stwarza"
                                            tekst napisał pan M.Zabłocki

                                            dobranoc wam... :o)
                                            • Gość: ja_nek Re: Kobiety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 00:58
                                              Tak myślałem, że chodzi o "Portret Damy. Myślałem, że Ty Ewa razem z Magą
                                              będziecie to oglądać - wiecie - siedząc razem przed jednym ekranem.

                                              Mnie pochłaniają Rzeczy Do Zrobienia. Jak wypełnię swą powinność, wrócę na
                                              częściej...

                                              Pozdrawiam
                                              Janek
                                            • maga_ Ewunia, Janek 12.01.02, 15:50
                                              No, tak- wczoraj nie bardzo mogłam pokazać się na forum. co nie znaczy, że nie
                                              byłam z wami mentalnie-oczywiscie, że byłam :)))

                                              a jeszcze milej jest, kiedy wie się, że jest ktoś, kto potęskni, kiedy nie można
                                              być obok. ale już jestem. i dobrze, bo są kochane uśmiechy, które można zbierać.
                                              można się uśmiechać do monitora? ja jestem najlepszym dowodem, że można. i to
                                              jak! :))

                                              Forward wróci, bo obiecał. będziemy mogli na niego troszkę się poobrażać za to,
                                              że go nie było, cieszyć się, że jest z powrotem i patrzeć jak się uśmiecha. bo
                                              kto by pozostał Klapouszkiem w takim towarzystwie? ja bym nie mogła :)

                                              ale nie będę mówić tak głośno, bo ci Ewuś motyl z ramienia ucieknie. a chyba mu
                                              tam dobrze- polubił cię. złożył skrzydełka i słucha co mu czaruejsz.
                                              nie wiem, co ma więcej barw- skrzydła motyla czy twoja bajka?

                                              jak niebo nad warszawą, Janku? w poznaniu zaśnieżyło. a na forum powinna pojawić
                                              się tęcza. i pojawi- jak tylko do nas przyjdziesz...
                                              • forward Re: Ewunia, Janek, i wszyscy są zaproszeni 12.01.02, 21:59
                                                No dobrze obrażajcie się do woli, będę za to waszym Kłapouszkiem.A czy
                                                Kłapouszek może dostać trochę szampana?
                                                • forward Re: Ewunia, Janek, i wszyscy są zaproszeni 12.01.02, 22:07
                                                  Wieści o mojej śmierci były grubo przesadzone, będę znów was przynudzał,
                                                  zanudzał i wzbudzał was refleksję nad sensem tortu, kawy, bombonierki i
                                                  szampana.
                                                  Kłapouszek zwany dawniej Forwardem.
                                                  • ja_nek Re: Ewunia, Janek, i wszyscy są zaproszeni 12.01.02, 22:40
                                                    Witam Forwardzie.
                                                    Niebo nad Warszawą już ciemne, w ciągu dnia pochmurno i smutno. A jak nad Waszymi
                                                    miastami? Tęcza, hmmm właśnie oglądam "Misia", tam też jest "Tęcza".

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Forward, Janek, Ewunia 12.01.02, 23:01
                                                    patrzę na zegarek...23.00. więc jak to możliwe, że jakby słoneczko zaświeciło?
                                                    aaa..już wiem- nasz Kłapouszek wrócił!:)))
                                                    nie będę pytać jak się masz, bo literatura podaje, że Kłapouszek zwykł na to
                                                    odpowiadać "jak groch przy drodze". więc, drogi Forwardzie- dlaczego jak groch,
                                                    a nie jak na przykląd marchwka. i dlaczego przy drodze a nie na przykład w
                                                    szczerym polu. no, no, dlaczego? bo A.A. Milne tego nie wyjaśnia.

                                                    Janku, skoro oglądasz "Misia" (maga nie ma Polonii, maga uważa, że to
                                                    niedobrze, bo uwielbia Misia), to pozwolę sobie na wiersz, który śmieje się z
                                                    podobnych klimatów (zresztą bardzo ten wiersz lubię). to Barańczak- duma
                                                    poznańskiego uniwerku

                                                    PAN TU NIE STAŁ
                                                    Pan tu nie stał, zwracam panu uwagę,
                                                    że nigdy nie stał pan za nami
                                                    murem, na stanowisku naszym też
                                                    pan nie stał, już nie mówiąc, że na naszym czele
                                                    nie stał pan nigdy,pan tu nie stał, panie
                                                    nas na to nie stać,żeby pan tu stał
                                                    obiema nogami na naszej ziemi, ona stoi
                                                    przed panem otworem, a pan co,
                                                    stoi pan sobie na uboczu
                                                    wspólnego grobu,panie,tam jest koniec,
                                                    nie stój pan w miejscu, nie stawiaj się pan, stawaj
                                                    pan w pąsach na szarym końcu, w końcu
                                                    znajdzie się miejsce i dla pana

                                                    uwielbiam ten wiersz. tak jak i zresztą inne Barańczaka. jak znalazł po
                                                    obejrzeniu "Misia" :)

                                                    Ewuś pewnie znowu zniknęła na weekend. ale wróci- widzę, że łuk za krzesłem,
                                                    więc wróci

                                                    Janku...podasz mi szampana?
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 00:07
                                                    Film za każdym razem, kiedy go oglądam rozkłada mnie wątkami absurdów epoki PRL.

                                                    A więc Amorki zrobiły sobie wolne. Czekaj, szampan, już mam. Jjjjjest, Pani
                                                    pozwoli. Napijemy się razem. Dobry, smakuje wyłącznie, kiedy się go pije z kimś.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 09:53
                                                    film wyśmiewa zjawiska, a Barańczak wyśmiewa język tej epoki, bawi się pisaniem
                                                    komunikatów, używających jeżyka PRL- "określone zjawiska", "określone
                                                    przyczyny" itd. w ten sposób buduje na zasadzie frazeologizmów komunikaty,
                                                    które nie przekazują kompletnie niczego. absurd, który w PRL był normalnością.
                                                    a "określona epoka" to już szczyt absurdu. ale cudowne to jest. no i co będę
                                                    dużo mówić- troszkę patriotyzmu lokalnego w tym moim zachwycie... :)

                                                    szampan...mmm...bąbelki na języku...mniam mniam....za co wypijemy, Janku? ja
                                                    wypiłabym za...za wszystkie nielogiczne zjawiska. w końcu to właśnie one są
                                                    najpiękniejsze...

                                                    Forward, Kłapouszku, domagam się odpowiedzi na pytanie o groch!!!! a jak nie
                                                    chcesz odpowiadać to przynajmniej przyjdź i pozwól sobie zatkac dzióbek
                                                    kawałkiem tortu, dobrze? :)

                                                    Ewunia będzie, będzie...ale czasem musi troszkę z motylami polatać. ale to
                                                    chwilka i wroci :)
                                                  • forward Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 09:58
                                                    Bo Kłapouszek czasami mówił rzeczy które odbijały się jak groch o ścianę,
                                                    spadały na drogę i raniły jego kopytka. Kłapouszek chce wreszcie poznać Ewusię.
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 10:55
                                                    Forward, chylę czoła...za tę interpretację muszę, po prostu muszę poczęstować
                                                    cię szampanem. A.A. Milne bylby z ciebie dumny..conajmniej!

                                                    tak sobie myślę...jeśli Forward to Kłapouszek, ja bez wątpienia Puchatek,
                                                    to..co z resztą? Ewunię nazwałabym Maleństwem. tylko Janka nijak nie mogę do
                                                    nikogo dopasować!

                                                    Forward nie dziwi mnie fakt, że chcesz poznać Ewunię. powiem nawet więcej- to
                                                    jest aniołek, którego poznać warto. ale cierpliwości- jutro już będzie na pewno!
                                                  • forward Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 12:01
                                                    Kłapouszek się zjawi pogadać z Puchatkiem i aniołkiem, tylko coś mu się w
                                                    główce kręci od bąbelków.
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 12:45
                                                    Rzeczywiście chyba trudno mnie dopasować do świata Puchatka.
                                                    Ale wyszedłem na nieszablonowego, hihihihi
                                                    Wypiję za nielogikę, za magię i nieszukanie wytłumaczenia i rozsądku.
                                                    Ewunia jako Maleństwo i Amorek w jednym, hihihi. Ale czy Maleństwo może bawić się
                                                    ostrymi narzędziami?

                                                    Pozdrawiam
                                                    janek
                                                    P.S. Ciekaw jestem czy kiedykolwiek spotkamy się wszyscy w realu: Maga, Agnes,
                                                    Ewa, Forward i ja...
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 17:19
                                                    Nie ciesz się tak- a jak Puchatek zapragnie napisać mruczankę o mieszkańcach
                                                    Stumilowego Wątku, to co wtedy? gdzie cię wciśnie? :)
                                                    no i przypomninam o jednym- my tu wszyscy jesteśmy nieszablonowi :)

                                                    Ech, Maleństwo to bardzo odważne Małe Zwierzątko. ale z tymi ostrymi
                                                    narzędziami...Ewuś, bo powiem Mamie Kangurzycy! :)
                                                    ale Ewunia była też Elfem świątecznym Zefirkiem...to kobieta o wielu
                                                    wcieleniach :) tylko mnie nie pytajcie, które lubię najbardziej, bo nie mam
                                                    Puchatkowego pojęcia :)

                                                    czy się spotkamy...z tego co wiem musielibyśmy wynaleźć miejsce dokładnie na
                                                    środku Polski, bo nie bardzo jesteśmy z tyvh samych miejsc

                                                    Janku...wypijesz jeszcze za coś? kusi mnie, żeby wypić za błyski w oczach, ale...
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 22:10
                                                    "...bo nie bardzo jesteśmy z tyvh samych miejsc"
                                                    Przecież nie wiesz jak to z innymi. Może rozrzut nie jest taki wielki.

                                                    Wypiję za błyski w oczach, z Tobą. Uwielbiam błyski... Wypiję za pokusy, które
                                                    własnie w oczach się mienią.

                                                    Nalewam sobie kieliszek, nalewam Tobie, wypijmy i niech oczy zamienią się w
                                                    blask...

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 13.01.02, 23:30
                                                    dobrze- więc niech cały Stumilowy wątek się zdeklaure skąd i dlaczego. ale tak
                                                    czy siak od kogoś już wiem co się może zdarzyć, kiedy ludzie zgrani bardzo w
                                                    necie przenoszą to na real life...

                                                    ja już dziś za nic pić nie będę. raczej pomarzę sobie. poobracam w dłoniach
                                                    wszystkie "co by było gdyby". może opuszkami palców wyczuję "co będzie"?

                                                    zaczynam czekać na wiosnę. przypominam sobie wciąż i wciąż od nowa zapach
                                                    kwitnących drzew. kiczowato-piękny zapach. śniego stopniał. niech spadnie
                                                    znowu, albo niech wraca zieloność. mam w ramce nad łóżkiem reprodukcję Van
                                                    Gogha. tam takie kwitnące drzewo. to wystarcza, żeby poczuć wiosnę.

                                                    forward, przepraszam, że dzisiaj nie odpisałam na @. odpiszę jutro. i promiss.
                                                    a teraz powiem ci tylko, że bez względu na miejsce przesądy są takie same.
                                                    i jeszcze jedno- mail będzie długaśny, skoro napisałeś, że takie lubisz :) ja
                                                    duuużo mówię. mogę też dużo pisać :)

                                                    Ewuniu-amroku-maleństwo...mówię ci ładniusie "dobranoc". i już się cieszę, że
                                                    pewnie po weekendzie przyjdziesz się pouśmiechać na migdałowo. i forward coś
                                                    przbąkiwał, że się ciebie doczekać nie może :) ale ja na pewno bardziej. bez
                                                    dwóch zdań :)))
                                                  • Gość: ewa Re: Forward, Janek, Ewunia IP: 212.160.117.* 14.01.02, 11:23
                                                    hej, mam tylko chwilkę..ale dla was zawsze :o)
                                                    proszę..nie nazywajcie mnie maleństwem..to budzi wspomnienia..nie chcę ich
                                                    teraz..
                                                    a..tak w ogóle..to jestem chyba tygryskiem, bo bardzo lubię brykać, a jeszcze
                                                    bardziej..często zdarza mi się na kogoś..wbryknąć i robi się bałagan.. :o)

                                                    mnóstwo buziaczków wysyłam (forward, miło Cię powitać znowu w domu :o)

                                                    wiecie..tak sobie myślę..jak my po zimie będziemy wyglądać..po tych wszystkich
                                                    tortach i ciachach.. ;o)

                                                    pa,pa!
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 14.01.02, 15:59
                                                    oops..Ewuś, przepraszam za tego małego Kangurka- to było zupełnie nieświadomie!
                                                    za to dorobiląś się funkcji Tygryska :))

                                                    no, mnie powrot forwarda też uszczęśliwił... zawsze miło jak nas tu więcej :)

                                                    uff..no, tak...jak przyjdzie pora nienoszenia ciepłych, zakrywających sadełko
                                                    sweterków...to ja może dzisiaj podzękuję za torcika :))
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 14.01.02, 17:06
                                                    Oooo!
                                                    Pojawił się koci, pręgowany gatunek. Jak to można się pomylić. Maga do szkoły z
                                                    profilem biologicznym na specjalizację fauna, marsz!

                                                    Tort, ciacho, mhmmmm, ja tam nie marzekam na nic, mogłoby to trwać dłuzej. Jakie
                                                    sadełko? pora nienoszenia sweterków i nadmiaru ciuszków... Hmmm, nam Forward taka
                                                    pora chyba odpowida szczególnie, co nie?
                                                    Ile to oczy mogą się wtedy napatrzeć...

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • Gość: ewa Re: Forward, Janek, Ewunia IP: 212.160.117.* 14.01.02, 18:36
                                                    maguś, nie przepraszaj, do niedawna to brzmiało w uszach bardzo miło..
                                                    może jeszcze kiedyś tak będzie..?

                                                    aha, a ja przepraszam za marudzenie..do wiosny jeszcze tak dalekooooooo.. :o)
                                                    opychajmy się jeszcze trochę, dobrze?
                                                    a potem przerzucimy się na marchewkę :o)

                                                    a..właśnie, maga, może janek jest królikiem?
                                                    i ma pewnie pełno krewnych i znajomych.. :o)

                                                    janku, lubisz marchewkę?

                                                    buziaki,
                                                    pa,pa! :o)
                                                  • Gość: rolka Re: Forward, Janek, Ewunia IP: 217.99.1.* 14.01.02, 19:23
                                                    Milo Was znowu czytac. Jestescie ostatnio moimi pocieszycielami i
                                                    zapewniaczami, ze na swiecie moze byc jeszcze milo. Dzieki :)

                                                    Janku, poznan jest o wiele piekniejszy od warszawy, uwierz mi. Zwlaszcza jesli
                                                    zyje tam kobieta taka jak Maga :)

                                                    Zostawiam Wam torcik czekoladowy i niecierpliwie czekam na dalszy ciag :))

                                                    Scisakam wszystkich.
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 14.01.02, 20:07
                                                    Czy ja wyglądam na króliczka?
                                                    Zaraz, marchewkę lubię, ale kto mnie ną będzie karmił?
                                                    Zresztą co to za zamiana: tort na marchewkę? No tak, czego nie robi się, aby
                                                    zostać przyjacielem Puchatka?

                                                    Tak, w pocieszaniu to jesteśmy dobrzy. Ale nie pamietam, żebym też Ciebie
                                                    pocieszał. To już aż tyle Was było, że nie pamiętam niektórych?
                                                    Co to się ze mną dzieje? Wiele kobiet do pocieszania i żadnej pocieszycielki...
                                                    Buuuuu, chlip, ech, co za życie.

                                                    Roleczko, za ten tort czekoladowy masz u mnie pocieszanie, kiedy tylko zechcesz.
                                                    Mniam, mniam. Ludziska! Ale dobryyyy!
                                                    Cóż teoria, że miasto jest tak piękne jak jego kobiety odpowiada mi. Ale wtedy
                                                    okaże się, że wszystkie miasta są równie pięknie, więc twoja teoria, że Poznań
                                                    piękniejszy jest błędna.

                                                    Pozdrawiam ze słodkim tortem w ustach (trochę to nieładne, wiem)
                                                    Janek
                                                  • maga_ wszyscy, którzy mnie rozpieszczają albo nie :)) 14.01.02, 20:49
                                                    Janku, ja widzę pewne podobieństwo! Królik tak wszystko umiał Zorganizować. a ty
                                                    też tak troszkę... :))
                                                    proponuję kompromis- tort marchewkowy!!! może być?
                                                    no, chodź króliczku...mam kawałek marchewki w dłoniach...skusisz się?
                                                    przyjacielem Puchatka już jesteś. w ogóle trudno nie być przyjacielem Puchatka :)

                                                    Rolka, czy ty mnie próbujesz wpędzić w samouwielbienie? a, co tam...zarumienię
                                                    się :)) a Poznań jest przepiękny tak czy tak. wystarczy Rynek Jeżycki, Teatralka
                                                    kochana, oświetlona opera, kościółek na Fredry i...naleśniki w Dramacie :)

                                                    Dobrze Janku. będzie psychoanaliza. połóż się na kozetce i powiedz pani doktor
                                                    cóż cię martwi? ;)

                                                    Forward, nic a nic nie mówisz?

                                                    Roleczko, przemiłe to wszystko było. a my zawsze do usług. chodź do Stumilowego
                                                    Wątku, torta starczy dla wszystkich. a szampana tym bardziej :)
                                                  • maga_ maga leń 14.01.02, 20:55
                                                    i tak jeszcze ponarzekam na siebie- obok mnie stos Rzeczy Do Zrobienia, a co ja
                                                    robiłam all day? może rozpiszę konkurs na to jak maguś malutka marnuje czas?
                                                    (chociaż właściwie go nie marnuje, tak sobie myślę, że to, co robiłam jest
                                                    właściwie więcej warte niże Obowiązki)? a nie...pochwalę się sama- przez
                                                    ostatnie pół godziny tańczyłam sobie w rytm wciąż i wciąż od nowa
                                                    puszczanego "One" U2 (jaaakie śliczne to jest!). przedtem śpacelek z psiakiem
                                                    moim wariackim. przedtem rozmowa z moją rybką akwariową. a przedtem jeszcze nie
                                                    mogłam się lenić. szkoda, bo nie zmarnowałabym na pewno takiej okazji! proszę
                                                    mnie upomnieć i powiedzieć, że nie wolno leniuchować! proooooszę! :)))
                                                  • Gość: rolka Re: wszyscy, którzy mnie rozpieszczają albo nie :)) IP: 217.99.1.* 14.01.02, 22:32
                                                    > Rolka, czy ty mnie próbujesz wpędzić w samouwielbienie? a, co tam...zarumienię
                                                    > się :))

                                                    Nie mam zamiaru, jak trzeba na ziemie tez potrafie sprowadzic ;)

                                                    > a Poznań jest przepiękny tak czy tak. wystarczy Rynek Jeżycki, Teatralka
                                                    > kochana, oświetlona opera, kościółek na Fredry i...naleśniki w Dramacie :)

                                                    Jest piekny, zwlaszcza jak pada malutki sniezek, a w sercu jest ci tak radosnie,
                                                    ze masz ochote ucalowac wszystkich i.... reszte latwo sobie dopisac... :)

                                                    > Roleczko, przemiłe to wszystko było. a my zawsze do usług. chodź do Stumilowego
                                                    > Wątku, torta starczy dla wszystkich. a szampana tym bardziej :)

                                                    Ciesze sie,ze mozemy sobie nawzajem sprawiac radosc. Z takich malutkich radosci
                                                    dnia codziennego sklada sie piekno zycia :)
                                                    Niesmialo zamiast szampana proponuje czerwone wino, co chyba najlepiej rozgrzewa
                                                    krew...


                                                  • maga_ Rolka :) 15.01.02, 08:22
                                                    roleczko, ale nie sprowadzaj mnie jeszcze na ziemię, dobrze? "walking on
                                                    sunshine" to baaardzo przyjemne zajęcie :) maguś lubi być rozpieszczana :)

                                                    Tuż przed świętami szłam sobie Starym Rynkiem. i właśnie padał śnieg, przed
                                                    Ratuszem ogromna choinka, obok mnie moi przyjaciele. i wszystko było piękne.
                                                    nawet stojąca tam szopka, z przedziwnie utuczonym Dzieciątkiem Jezus i trzema
                                                    krolami o zezowatych oczach :)))

                                                    Jak ci tu cieplutko, rolko to ja ciebie zawłaszczam na potrzeby tego wątku-
                                                    każdy, kto tu przychodzi dodaje odrobinkę ciepła. więc im nas więcej tym lepiej :)

                                                    hmm...propozycja całkiem, calkiem- zamieńmy szampanową imprezę na kameralny
                                                    wieczór przy lampce wina. czerwone. grzane. pyyszotka. i ja sobie wezmę trochę
                                                    torcika. a co mi tam :))



                                                  • Gość: rolka Re: Rolka :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.02, 21:18
                                                    > roleczko, ale nie sprowadzaj mnie jeszcze na ziemię, dobrze? "walking on
                                                    > sunshine" to baaardzo przyjemne zajęcie :) maguś lubi być rozpieszczana :)

                                                    Nie zamierzam, to najbardziej niewdzięczna rola, mam nadzieję, że nigdy mi nie
                                                    przypadnie :)

                                                    > hmm...propozycja całkiem, calkiem- zamieńmy szampanową imprezę na kameralny
                                                    > wieczór przy lampce wina. czerwone. grzane. pyyszotka. i ja sobie wezmę trochę
                                                    > torcika. a co mi tam :))

                                                    Widzę, że tutaj się już jakies małe bezecne szaleństwa zaczęły odgrywać :)

                                                    Babciny przepis na czekoladowy torcik, wzbogacony troszkę lubczykiem także okazał
                                                    się nadzwyczaj udany :)

                                                  • Gość: rolka Re: Forward, Janek, Ewunia IP: 217.99.1.* 14.01.02, 22:26

                                                    > Tak, w pocieszaniu to jesteśmy dobrzy. Ale nie pamietam, żebym też Ciebie
                                                    > pocieszał. To już aż tyle Was było, że nie pamiętam niektórych?

                                                    Mnie nie pocieszales jeszcze, ale j anie z tych szukajacych pocieszenia ;)
                                                    Wystarczy mi mozliwosc poczytania Was i od razu robi sie lepiej :)

                                                    > Co to się ze mną dzieje? Wiele kobiet do pocieszania i żadnej pocieszycielki...

                                                    Oj, od kokietowania sa kobiety ;O)
                                                    > Roleczko, za ten tort czekoladowy masz u mnie pocieszanie, kiedy tylko zechcesz

                                                    Male Conieco zawsze jest dobre :)

                                                    > Cóż teoria, że miasto jest tak piękne jak jego kobiety odpowiada mi. Ale wtedy
                                                    > okaże się, że wszystkie miasta są równie pięknie, więc twoja teoria, że Poznań
                                                    > piękniejszy jest błędna.

                                                    Nie jest bledna. Poznan jest piekny sam z siebie, a dzieki temu, ze mieszka tam
                                                    fantastyczna osobka jest jeszcze bardziej romantyczny. I bede sie przy tym
                                                    upierac! :)

                                                    > Pozdrawiam ze słodkim tortem w ustach (trochę to nieładne, wiem)

                                                    Nie usmaruj sie za bardzo :))

                                                    Rolka
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 14.01.02, 23:39
                                                    Tylko uszy mam nie tak duże jak u królika.
                                                    Tort marchewkowy, hmm z koloru czy smaku? To czy będzie smakował zależy od tego z
                                                    kim będę się nim objadał. Sprawy idą jednak ku dobremu, kobiet przybywa na wątku,
                                                    tort duży, "konkurencji praktycznie żadnej..."

                                                    Maga masz na sobie tort marchewkowy? No, no, teraz to wyglądasz apetycznie, nie
                                                    wiem od czego zacząć, hihihihi. Jak myślisz?

                                                    Z tego co pamiętam, to Poznań z oświetloną operą i Teatrem jest rzeczywiście
                                                    piękny. Ostrów, Rynek, prawda...

                                                    Maga, będziesz panią doktor? Hmmm, to dopiero brzmi zachęcająco, hihihi. Ale,
                                                    ale, chyba nie będziesz robić zastrzyków. Masz tu chyba jakąś pielęgniarkę od
                                                    takich rzeczy, hihihi?

                                                    Cały dzień i ja też zrobiłem niewiele, a im więcej robię tym mniej wiem i mniej
                                                    umiem.
                                                    Roleczko mówisz, że czerwone wino? Dobre wino nie jest złe. Mówisz zatem, że w
                                                    Poznaniu współczynnik pięknych kobiet wyższy? Dlaczego ja mam tak daleko do
                                                    Poznania. Muszę się smakiem obejść i to do tego tylko wirtualnym! Ech, życie...
                                                    No popatrz został mi kawałek tortu na nosie.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 08:30
                                                    Janku, już ty dobrze wiesz od czego zacząć- ta część jest wysunięta do przodu w
                                                    stosunku do reszty ciała :) a może raczej dwie czesci? :)

                                                    uważaj- jeszcze Don Juan Forward, moj drogi Casanovo-Janku :)

                                                    hmm..nocny Ostrów..to też śliczne. jadąc tramwajem przez most św. Rocha
                                                    wystarczy wyjrzeć przez okno, żeby zobaczyć zaczarowane światełka w oddali.
                                                    śliczne. (patriotyzm lokalny, ech:) )

                                                    Mój drogi, tobie nie zastrzyki są potrzebne tylko gruntowna psychoanaliza. no,
                                                    no...poiwesz co.ś pani w białym kitlu czy tylko będziesz na nią zerkał łakomym
                                                    wzrokiem? :))

                                                    Im bardziej nie wiem, tym bardziej nie wiem czy wiem. ktoś mi tak kiedyś
                                                    powiedział. zawłaszczam te słowa na określenie stanu wiedzy naszej :)

                                                    Forward, ty gdzie się szlajasz??? kobieta przyszła, może byś ją tak przywitał?
                                                    powiedz ładnie "dzień dobry"Rolce, usiądź obok z kieliszeczkiem wina i opowiedz
                                                    nam gdzie byłeś, kiedy cię nie było?

                                                    Ewuś, Tygrysku..jak idzie brykanie? a amorkowanie? i..jak tam twoje motylki? :)
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 10:55
                                                    Oooo, muszę przyznać, że rzeczywiście przyjemnie jest zacząć od tego co podwójne.
                                                    Natura jest szczodra, hihihi.
                                                    Jakby tak przeanalizować pojęcie dualizmu, to by się więcej znalazło. Na
                                                    przykład... dwoje oczu, rozkosznych uszu, a schodząc coraz niżej... zaraz niech
                                                    rozepnę kołnierzyk.

                                                    Zastanawiam się tylko czy rozpocząć od przełęczy pomiędzy, czy od razu wdrapywać
                                                    się na szczyty. Jak trudna to sztuka wie każdy, kto był w Kingsajzie.
                                                    A jeszcze wokół tort marchewkowy. Nie wiadomo co lepsze, hihihihi.

                                                    "uważaj- jeszcze Don Juan Forward, moj drogi Casanovo-Janku :)"
                                                    Włoskie wyrafinowanie górą będzie.

                                                    Ostrów - jakby się było u źródeł historii. Na Mazowszu takie poczucie duuużo
                                                    słabsze daje tylko Płock i Czersk, no jeszcze Ciechanów.

                                                    Ufff, nie będzie zastrzyków, nawet pielęgniarki w krótkiej spódniczce
                                                    pochylającej się nad pacjentem?
                                                    Miałbym pecha gdyby nie Pani Doktor. A co by Pani chciała wiedzieć Pani Doktor?
                                                    Zwykle to lekarz zadaje pytania. Pani Doktor moje łakome spojrzenie coś chyba
                                                    Pani mówi?
                                                    Zaraz wdrapuję się na stół, idę do Ciebie na czworaka jak kot, mrrrrauuu.
                                                    Sięgam.... po batonik za Tobą. Ale wzrok się załamuje, a tam trzymasz.... dwa
                                                    owoce. Hmm owoce mają więcej witamin.

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • Gość: ewa Re: Forward, Janek, Ewunia IP: 212.160.117.* 15.01.02, 11:35
                                                    hej, rolka, witaj w naszym przedszkolu :o)
                                                    a...chciałam chyba napisać..na balu?
                                                    nie..bal się skończył, zdaje się..

                                                    może mi ktoś powiedzieć..gdzie my właściwie jesteśmy? :o)

                                                    jestem dzisiaj takim..bardzo łagodnym tygryskiem, zwinęłabym się w kłębek
                                                    i..przeczekała gdzieś tę zimę, bo ona już mi się nie podoba..jest tak
                                                    bezsłońcazupełnie..
                                                    "niech mnie ktoś przytuli.." :o)


                                                    OK, to ja zmykam..
                                                    forward, gdzie ty się podziewasz?
                                                    maga, janek..
                                                    dlaczego jesteście na podłodze..? ;o)
                                                    aha..spadło wam coś..
                                                    dobrze, może lepiej się nie tłumaczcie.. ;o)

                                                    pa!





                                                  • forward Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 13:27
                                                    A Kłapouszek boi się psychanalizy, bo nie wie co z łebka wyjdzie.Witaj Rolka.
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 13:46
                                                    Chwileczkę, niech no ja się trochę ogarnę. Nagle tak wszyscy się pojawili.
                                                    A my szukaliśmy z Magą....eeee.... zaraz.... Maga zgubiła kolczyk i szukaliśmy go
                                                    wśród naszych zabawek, hihihi.
                                                    Niech żyje nasz bal. Tygrysku, królik może Ciebie przytulić. Tylko nie odgryź mi
                                                    uszu, jak będziesz głodna to powiedz, poczęstuję marchewką, ok?

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek

                                                  • forward Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 13:49
                                                    Powoli stajemy się surrealistyczni.
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 14:39
                                                    nie..no..Ewuś, bo ja tego ...yyy..zemdlalam i to byla no, wiesz eee..no
                                                    pierwsza pomoc..tylko Jankowi się pomyliło i mi ten tego robiłą masaż srca, ale
                                                    on..no, wiesz pomylił się i tego..no, ustami...i potem, wiesz..jeszcze ten
                                                    kolczyk..no, tak właśnie było, nie Janku? my nic tego tam złego..nie nic z tych
                                                    rzeczy..to ja wiecie...to ja zapnę tę bluzkę ;)

                                                    Janku, powiedz pani doktor skąd to zamiłowanie do marchewki i podwójności? i
                                                    opowiedz mi jeszcze dlaczego, do jasnej cholery w czasie psychoanalizy
                                                    rozpinasz mi kitel??? :)))

                                                    Kłapouszku, z twoją łepetynką wszystko w porządku. zalecam tylko więcej czasu
                                                    na forum. to porada lekarska.

                                                    no, trochę surrealistyczni, może. a ja tak nie lubię Dalego :)))

                                                    Ewuś, Tygrysku, to po prostu zmęczenie brykaniem. poleż sobie, daj się uściskać
                                                    i będzie dobrze :)

                                                    a teraz to ja też nie wiem co to za impreza jest właściwie.

                                                    mmm...a ja bym teraz poleżała sobie pod kocykiem...taaaka jestem zmęczona.
                                                    jeszcze mnie dzisiaj czeka wyprawa w świat konsumppcyjno-konsumencki. trzeba
                                                    sobie butki kupić. a ja jako kobieta nietypowa nie znoszę zakupów...
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 15:51
                                                    Właśnie, Maga ma rację, przecież jakoś musiałem udzielić pomocy.
                                                    najważniejsze było przywrócić akcję serca, tak mnie uczono na zajęciach z
                                                    przysposobienia obronnego.
                                                    Nie byłem pewien czy mi się udało z masażem serca, więc rozpocząłem reanimację.
                                                    No i wtedy kolczyk się zgubił dlatego żeśmy go szukali... i wtedy się
                                                    pojawiliście.
                                                    To nie było to co myślicie, skądże znowu.
                                                    Bluzka? A rzeczywiście nie zapięłaś jej po masażu serca. A mówiłem, żebyś się
                                                    ogarnęła, bo co ludzie powiedzą.

                                                    Marchewka, bo lubię czerwień, ale właśnie taką nie za mocną. Lekko blada
                                                    czerwień...
                                                    A zamiłowanie do podwójności? Eeeee, no jakby to powiedzieć... hmmm....aaaa,
                                                    pytania są tendencyjne.
                                                    Kitel? Jaki kitel, a to jest to co trzymam w ręku! A jakoś tak bezwiednie, nie
                                                    miałem co zrobić z rękoma. A był pod ręką.

                                                    Mmm... pod kocykiem....
                                                    Co to ja mówiłem? Chyba rzeczywiście potrzebuję troskliwej opieki lekarskiej.
                                                    Podoła Pani Pani Doktor?

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • Gość: ewa Re: Forward, Janek, Ewunia IP: 212.160.117.* 15.01.02, 16:15
                                                    aha..to jakiś taki ostry dyżur się teraz zrobił..
                                                    a ja myślałam, maga..że będziesz z ciemnych zakamarków DUSZY coś mężczyznom
                                                    wyciągać.. :o)

                                                    pogubiłam się..to kto tu teraz bada, kto kogo ratuje..?

                                                    to może..ja sobie dzisiaj w kąciku..

                                                    aha, i bardzo dzięki za przytulania, jestem dzisiaj bardzo łagodnym tygryskiem,
                                                    obiecuję, że nic nie zbryknę :o)

                                                    pani doktor..
                                                    a te takie różowe pastylki w dużym słoiku..
                                                    mogę spróbować?

                                                    co to za napis..?
                                                    gandzia..

                                                    muszę zajrzeć do małego słownika medycznego..

                                                    pa!
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 16:30
                                                    Z zakamarków Duszy?
                                                    No dobrze niech będzie... Ech, kobiety o to samych górnolotnych sprawach
                                                    rozprawiają, jedyne przyziemne to tort i szampan, hihihi.

                                                    "...to może..ja sobie dzisiaj w kąciku.."
                                                    Dołącz do nas. Uciechy nie zabraknie. Duszy też nie.
                                                    Ale, ale, to Forward się wzbrania.

                                                    Tygrysku przytul się do mnie. Te pastylki różowe, to może jakieś słodycze?
                                                    Spróbujemy?

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 16:51
                                                    Ale, Ewuś sama powiedz jak ja mam się zająć duszą jak mężczyźni tylko o jednym?
                                                    no, jak? :)

                                                    ale dobrze- kitla już nie mam, więc jaki ze mnie lekarz? to ja rezygnuję z
                                                    jakże szlachetnego powołania medycznego i wracam do postaci Puchatka. i
                                                    przynajmniej nie będę musiała brać odpowiedzialności za to, czego się tam
                                                    Ewunia nasza nałyka :)

                                                    i teraz to już na pewno idę się polenić pod kocykiem. tylko...ma ktoś dla mnie
                                                    jakieś Małe Conieco? cem czekolady!!! :)
                                                  • Gość: ewa CZEKOLADA :o) IP: 212.160.117.* 15.01.02, 18:20
                                                    hej, maga, jaka ma być czekolada?
                                                    może..lubisz gorącą czekoladę?
                                                    jest pycha.. :o)

                                                    mój znajomy opowiadał mi kiedyś, co najbardziej lubił robić na studiach:
                                                    siedzieć i słuchać jak gandzia rośnie.. :o)

                                                    ale ja tak sobie tylko..
                                                    może te różowe pastylki to zupełnie coś innego.. :o)

                                                    wieczór zapada, i jakoś tak wszystkich ciągnie pood kocyk..

                                                    OK., tylko..
                                                    pod jednym małym kocykiem są już maga i janek..
                                                    a..gdzie moje strzały?
                                                    znowu gdzieś się pogubiły..
                                                    forward, czy ja ci przypadkiem nie dawałam łuku do potrzymania przez chwilę?
                                                    co z nim zrobiłeś, łobuzie? :o)

                                                    czy jest gdzieś jeszcze jakiś koc..gdzie mogłabym wejść i zwinąć się w kłębek?

                                                    buziaki :o)
                                                    pa!
                                                  • forward Re: CZEKOLADA :o) 15.01.02, 19:00
                                                    Masz bardzo ciekawy znaczek EWA i z kimś mi się kojarzy. Kłapouszkowi lubi się
                                                    wszystko kojarzyć. A łuk buchłem i używam do kojarzenia par.
                                                  • maga_ Re: CZEKOLADA :o) 15.01.02, 20:55
                                                    Ewuś, najbardziej lubię likierowo truflową. ale na gorąco- też mniam mniam.
                                                    zwłaszcza jak jest do niej jeszcze duuużo bitej śmietany. ale zasłodziłam się
                                                    już dzisiaj kaszką manną z truskawkami- jak bobasek :)

                                                    Janku, daj mi się przykryć..zabrałeś mi cały kocyk!

                                                    Forward...po kim jak po kim, ale żeby Kłapouszek...? Ewuni łuk? no, ale skoro
                                                    używasz go w szczytnym celu... wybaczymy ci, tylko oddaj jak na grzecznego
                                                    osiołka przystało :) a za karę...Ewuś, co mu zlecimy za karę?

                                                    ależ mi dzisiaj niestumilowe myśli krążą po głowie... i taki kawałek wiersza
                                                    plącze mi się po głowie, nie wiedzieć dlaczego. nawet nie caly, tylko te dwie
                                                    strofy:
                                                    "i zamieniałaś się w kwiaty
                                                    w ptaki,obloki, drzewa,
                                                    i mnie, i calemu światu
                                                    kazalaś śpiewać.

                                                    Mnie nie zabraklo odwagi
                                                    wejść w twój zaświat czarowny
                                                    lecz zapomniałem swej magii
                                                    zaczarowany czarownik"

                                                    chyba ja potrzebuję pschoanalizy..dlaczego to tak za mną łazi? to nie jest
                                                    wiersz-wspomnienie, to nie jest wiersz, ktory szczególnie lubię...ale tak się
                                                    jakoś przyczepił. może po prostu odzywa się ochota czarowania i tego, żeby ktoś
                                                    się we mnie zapomniał?
                                                    ech, to te wieczory, kiedy widać gwiazdy. one mieszają myśli.
                                                  • Gość: rolka Re: Forward, Janek, Ewunia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.02, 21:22
                                                    > Mówisz zatem, że w Poznaniu współczynnik pięknych kobiet wyższy? Dlaczego ja
                                                    >mam tak daleko do Poznania.

                                                    Powiem Ci w tajemnicy, że mam tak samo daleko jak Ty. A z doświadczenia też Ci
                                                    powiem, że to tylko 2,5 godziny :)

                                                    > No popatrz został mi kawałek tortu na nosie.

                                                    Już nie, Maga zdążyła chyba coś z nim zrobić :)
                                                  • ja_nek Re: Forward, Janek, Ewunia 15.01.02, 23:37
                                                    Zaraz, jak to mężczyźni tylko o jednym?
                                                    Uwarunkowania naturalne, ot co.
                                                    Co tu tak ciemno? Maga, dlaczego ukrywasz mnie pod kocem?
                                                    Ooooo!
                                                    Roleczko, możesz dołączyć do Nas pod kocyk, miejsca nie zabraknie.

                                                    Forward to Ty masz skrzydła, skoro łukiem władasz. A masz chociaż strzały, żeby
                                                    tak kogoś z kimś kojarzyć? Przyznaj się też jakie masz oko? Dobrze strzelasz?

                                                    Ja ściągam kocyk? Tak się przykrywasz, że dla przekory wszystko ściągam. Co masz
                                                    tam do ukrycia?
                                                    Oj Maga, siedzę obok a Ty nie wiesz przy kim szukać zapomnienia. A mówią, że to
                                                    mężczyźni nic nie rozumieją. Ech. A co do gwiazd.. one rzeczywiście mieszają w
                                                    myślach.

                                                    Roleczko: 2,5 h, ale IC czy expressem?

                                                    Wiedziałem, że to Maga, jeszcze się oblizuje.

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • Gość: rolka Re: kocyk ;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 00:33
                                                    Po co Wam kocyk? Że zimno? Jeszcze zimno? Nie wierzę ;)

                                                    Janku, dokładnie 2h 40, ekspres jedzie minimalnie dłużej. I uwierz mi, nawet
                                                    nie wiesz kiedy ten czas zlatuje :)

                                                    Ewuś, może byś odebrała łuk od Forwarda, bo chyba obija się zamiast pracować ;)
                                                  • ja_nek Re: kocyk ;) 16.01.02, 01:03
                                                    Przecież my pod tym kocykiem tylko siedzimy. No przyznaję, próbujemy się trochę
                                                    ogrzać. Ale popatrz temperatura w nocy spadła ponad -5 stopni. Trzeba się jakoś
                                                    ratować.
                                                    Forward obudź się, gdzie Ewa?

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • forward Re: kocyk ;) 16.01.02, 09:45
                                                    Jak czytam Rolke i Janka to chyba nie chybiłem:)
                                                    Maga jesteś jak żeglarz przed wielką podróżą, czasami zadajesz sobie pytanie
                                                    czy podołasz. Spróbuj by się o tym przekonać.
                                                  • ja_nek Re: kocyk ;) 16.01.02, 09:53
                                                    Nic nie rozumiem. Forward mów trochę jaśniej.
                                                    To Ty juz strzelałeś?

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek


                                                  • Gość: ewa Re: kocyk ;) IP: 212.160.117.* 16.01.02, 11:26
                                                    hej, tygrysy się dzisiaj wyspały(bo..ja sama..pod kocykiem..nikt nie wpadł do
                                                    mnie..nikt mnie nie znalazł..albo może nawet nikt nie szukał..?)
                                                    i zaraz będą małe porządki:

                                                    forward, z czym Ci się kojarzy mój znaczek?
                                                    proszę mi to zaraz wytłumaczyć :o)

                                                    aha..i wystarczy tego strzelania, oddaj łuk, łobuzie! :o)

                                                    magusiu, wierszyk jest strasznie fajny..(mam ostatnio problemy ze skrzynką, ale
                                                    mam nadzieje, że moje e-maile dochodzą?)

                                                    janku, maga będąc blisko nic nie rozumie?
                                                    a może to Ty powinieneś..
                                                    OK., ja nic nie mówię..
                                                    ale spójrz tylko w te piękne oczy..

                                                    forward, gdzie mój łuk?! :o)

                                                    buziaki dla wszystkich!
                                                    pa!
                                                  • Gość: ewa Re: kocyk ;) IP: 212.160.117.* 16.01.02, 12:05
                                                    hej, wiecie..
                                                    ja dzisiaj piekę szarlotkę.
                                                    taka domowa, pachnąca będzie.. :o)

                                                    to jest szarlotka na smutki, pieczona z myślą o..
                                                    maga, nawet jesli Cię tu nie ma teraz..
                                                    lubisz szarlotkę?
                                                    największy kawałek dla Ciebie :o)

                                                    tylko..potrzebne mi piękne, pachnące jabłka.
                                                    forwardzie, pomożesz mi?
                                                    przestań się obijać, proszę szukać jabłek :o)

                                                    pa!
                                                  • maga_ Re: kocyk ;) 16.01.02, 12:28
                                                    uff...dobrze, że Ewuś się wzięła za porządkli, bo wątek zabałaganony strasznie-
                                                    nie wiedziałam co i komu pisać. to ja się na chwilkę poddam porządkowi i po
                                                    kolei:
                                                    Ewniu maile dochodzą, oczywiscie, tylko ja taka zabiegana,że dopiero dzisiaj
                                                    odpiszę. odpowiem na wszystkie pytania, zadam kilka i powysyłam ci setki
                                                    uścisków puchatkowo-miodowych (i z odrobinką migdałowego aromatu) :)

                                                    Forward, czy ty kiedyś widziałeś osiołka marudnego z łukiem? ja nie wiem, jak
                                                    tak można łuk zabierać. jeszcze trochę się rozbrykasz (chociaż to działka
                                                    Tygrysiątka naszego) i mi świśniesz baryłeczkę miodku!!! i jak ja zjem male
                                                    conieco? :)))

                                                    Janku, widzisz, jaki ze mnie ciapciak glupiutki. rzeczywiście- jesteś obok.
                                                    tylko nie marszcz tak czoła, kiedy czegoś nie rozumiem. wiesz, że głuptas ze
                                                    mnie. a ze zmarszczkami ci nieładnie :)))


                                                    No, ale teraz pora na najważniejsze- jejku- szarlotka będzie!!! domowa!!!
                                                    mmm...jak będzie pachniało! i pewnie będzie jeszcze ciepusia jak się do niej
                                                    dobiorę. mmm...jak już jest szarlotka, to nie ma mowy , żeby się czymś martwić.
                                                    no, może jednym- czy uda mi się zjęść dwa kawałki, bo aż się oprzeć nie mogę!
                                                    oo...coś ładnie pachnie w powietrzu..czy ja czuję już zapach szarlotkowy?
                                                    Ale narobiłaś Ewuś- ja nie pozwalam ci spokojnie piec, tylk zaglądam ci przez
                                                    ramię i ciągle pytam- to już? wiem, wiem- kuvharki nie można ponaglać. to ja
                                                    usiądę grzecznie i poupajam się zapachem. mmm....

                                                  • Gość: tygrysek Re: kocyk ;) IP: 212.160.117.* 16.01.02, 13:01
                                                    hej, maguś, przygotowania trwają, ale szarlotka będzie dopiero na podwieczorek
                                                    (bo forward musi przynieść jabłka. o, właśnie, forwardzie, gdzie jesteś?! :o)

                                                    i jeszcze..bita śmietana..bo niektórzy lubią z bitą śmietaną :o)
                                                    śmietanę ubijać będzie maga i janek..
                                                    albo nie, bo jesli oni się do tego zabiorą.. ;o)
                                                    to janek, wielbiciel fartuszków.. ;o)

                                                    OK., kto ma ochotę ubijać śmietanę?

                                                    i trochę cynamonu..
                                                    czy ktoś wie, gdzie jest cynamon?

                                                    cieszę się, maga, że się uśmiechasz :o)

                                                    pa!
                                                    tygrysek (chyba będę się tak podpisywać, bo..zdaje się, że jest jeszcze jakaś
                                                    ewa na forum..?)
                                                  • ja_nek Re: kocyk ;) 16.01.02, 13:20
                                                    Ewa musisz mówić, że gdzieś się zawekowałaś. Jak nic nikomu nie powiesz to i nikt
                                                    Cię nie znajdzie. Taki Forward, jak trafi bez wskazówek? Nie ma przecież
                                                    czujników podczerwieni od matki natury.

                                                    Mam spojrzeć w oczy, ale które, czyje?
                                                    Chyba nie Forwarda!
                                                    Jako osobnik gatunku męskiego zakładam z góry, że kobiet nie zrozumiem i im
                                                    dłużej żyję tym bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu. Maga, jeśli czegoś nie
                                                    załapię, bądź bardziej wymowna.

                                                    Mmmmm, szarlotka, ech Wy to wiecie jak faceta skusić....
                                                    Szarlotką na początek rzecz jasna. Później niczego nie odmówię, hihihi.
                                                    Co do jabłek nie pomogę Forwardowi, gdybym był w parze z Magą, to bym poszedł,
                                                    ale nie wiem, czy byśmy coś nazbierali wspólnie.
                                                    Chyba się dobiorę... do szarlotki oczywiście.

                                                    Tak, tak, proszę o fartuszek dla Magi, najlepiej taki co by ruchów nie krępował,
                                                    dawał dużą swobodę... ruchów rzecz jasna.

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • maga_ szarlotka 16.01.02, 13:26
                                                    Fooorward!!!! idź po te jabłka! bo ja się doczekać nie mogę! i to nieładnie
                                                    kazać Ewuni czekać!

                                                    No, tak..jak nie zaryzykowalabym zapraszania Janka do tej śmietany, bo nie wiem
                                                    czy byś się jej doczekała. no i ja pewnie wyjadałabym z miseczki w trakcie. to
                                                    może Rolka? Roleczko- ubijesz śmietankę? twój torcik czekoladowy byl mniam
                                                    mniam, więc pewnie i ze śmietaną się uda :)

                                                    uśmiecham się, uśmiecham, bo przy perspektywie takiego podwieczorku nawet nasz
                                                    Kłapousiu nie mógłby zostać ponurakiem :)

                                                    no..może i jest jeszcze jakaś Ewa, ale taka..na pewbo nie :) zresztą kwestię
                                                    tygryska i lustra już przerabiałam :) na szczęście niezależnie od podpisutak
                                                    samo z ciebie pasiasto-kochane stworzenie Tygrysku :)

                                                    przeglądałam "Kubusia Puchatka" i znalazłam fragment, który lubię najbardziej:
                                                    "...a Puchatek spal i spał. miał bardzo męczący dzień. pamiętał, że odkrył
                                                    Biegun Północny i tak był z tego dumny, że zapytał Krzysia, czy są na świecie
                                                    jeszcze inne bieguny, które Miś o Bardzo Małym rozumku mógłby jeszcze odkryć.
                                                    -jest Biegun Południowy-odparl Krzyś- i jest chyba jeszcze Biegun Wschodni i
                                                    Zachodni, choć ludzie nie lubią o nich mówić"
                                                    nie mogę nie śmiać się, kiedy to czytam...Janku, jesteś Biegunem Zachodnim i
                                                    Biegunem Wschodnim, lubię cię odkrywać...
                                                  • Gość: tygrysek Re: szarlotka IP: 212.160.117.* 16.01.02, 13:46
                                                    janku, masz rację..
                                                    KOBIETY SĄ DO KOCHANIA, NIE DO ROZUMIENIA :o)
                                                    to było zaczerpnięte..nie pamiętam, skąd :o)
                                                    pytasz, w czyje oczy?
                                                    no jak to??? :o)

                                                    maga..właściwie, jakiego koloru są Twoje oczy?

                                                    aha..ja się nie chowam.
                                                    po prostu forward chyba nie ma ochoty mnie znaleźć..

                                                    OK. rolka, może Ty znajdziesz gdzieś trochę jabłek?

                                                    no dobrze..
                                                    zmykam i poszukam sama..
                                                    tylko żeby to się nie skończyło tak jak ostatnio..
                                                    i potem znowu opowieści o drzewie, o Ewie i panu wężu..

                                                    a może tam też chodziło tylko o szarlotkę? ;o)

                                                    maga, czytaj jeszcze Kubusia, uwielbiam to, w takie dni jak dzisiaj..
                                                    to jest po prostu..
                                                    pyszota! :o)

                                                    pa!
                                                  • maga_ Re: szarlotka 16.01.02, 14:24
                                                    no, Ewuś, nikt jeszcze tak tego trafnie nie ujął :) żeby tak wszyscy mężczyźni
                                                    do tego doszli...nie tracili by czasu na próby zrozumienia a pożytkowali by go
                                                    na...coś zupełnie innego...

                                                    A skąd wiesz? może Forward boi się pokazać, bo myśli, że mu odbierzemy łuk?
                                                    albo hasa już z koszykiem po jakiś sadzie i zbiera mnia mniam jabłuszka...

                                                    Ewuś, pierwsza kobieta nie taka bezmyślna była- gdyby nie dorwala się do tego
                                                    jabłka, to nie mielibyśmy szarlotek..masz rację- to na pewno o to poszło.

                                                    uwierzysz, że w Kubusiu Puchatku nie ma słowa na temat szarlotki??? a
                                                    przynajmniej ja sobie nie przypominam...taka cudowna książka i ani słówka o
                                                    szarlotce...
                                                  • maga_ Re: szarlotka 16.01.02, 14:25
                                                    oo..i zapomniałam dodać- oczka mam bursztynowe podobno. ja sądzę, że piwne, ale
                                                    podobno to kolor bursztynu. właściwie przyzwyczaiłam się do myśli, że to
                                                    bursztyn...tak ładniej brzmi :)
                                                  • ja_nek Re: szarlotka 16.01.02, 14:51
                                                    Ale mi bieguny kojarzą się z zimnem! A ja nie jestem nawet chłodny!
                                                    Maga, nie odkrywaj mnie przy ludziach z kocyka, bo to nie przystoi tak publicznie
                                                    paradować, hihihi.
                                                    Zaraz dostanę rozdwojenia. Lubię bursztyn, a tu Tygrysek. Zaraz, zaraz, bo
                                                    dostanę syndromu osła Sancho Pansy, co to padł między jadłem a napojem.

                                                    Oj Ewa powiedz po prostu, że wymykasz się do Forwarda, hihihi.

                                                    Żeby to tak kobiety pozwalały się kochać, choć czasami. Ale one są skąpe w tej
                                                    mierze.

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: szarlotka 16.01.02, 15:07
                                                    no, tak...ale skąd wiesz, że Wschodni i Zachodni są zimne, skoro jeszcze nie są
                                                    odkryte? no, skąd...

                                                    rozdwojenie bywa niebezpieczne- prowadzi do braku koncetracji, a to wpływa na
                                                    efektywność :)))
                                                    ale ja się nie dziwię nic a nic :))

                                                    ech, dobrze..to ja już odkrywac nie będę- jak nie wypada to nie wypada :)
                                                    zostawiam kocyk nieruchomym i idę sobie usiąść na podłodze- z nizin jest lepszy
                                                    widok na wyżyny :)
                                                  • ja_nek Niby o szarlotce 16.01.02, 15:31
                                                    Nie wiem czy są zimne, ale mi się kojarzą z zimnem. Jedyne inne to magnetyczne,
                                                    ale tam też chłodno. Więc może wschodni i zachodni będą gorące? Odkryjmy je.
                                                    Koniec z tym rozdwajaniem się!
                                                    Maga.... gdzie tak daleko poszłaś! Nie wiesz, że efektywne wykorzystanie ciepła
                                                    polega na tym, aby nie umniejszać sił generujących ciepło? A Ty sobie tak po
                                                    prostu wychodzisz.
                                                    Na wyzyny? Eee, no tak jakoś, no wiesz, jakby Ci to wyjaśnić. Może przy okazji?
                                                    A ja lubię łańcuchy górskie...

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • Gość: ewa Re: Niby o szarlotce IP: 212.160.117.* 16.01.02, 15:43
                                                    krótka wiadomość dla janka:
                                                    należało spoglądać w oczy koloru bursztynowego :o)
                                                  • maga_ Re: Niby o szarlotce 16.01.02, 15:57
                                                    no...poszłam sobie, bo zakazałeś mi odkrywania, a ja tak nie umiem leżeć bez
                                                    ruchu..instynkt odkrywcy...

                                                    a z tymi biegunami to nigdy nic nie wiadomo...po odkryciu dopiero może się
                                                    okazać jaka jest w nich temperatura. może być chlodno, a może być...

                                                    Ewuś, jak dla mnie to jak najbardziej podwieczorkowa pora. albo inaczej- od
                                                    momentu, w którym wspomniałaś o zrobionej przez ciebie własnoręcznie szarlotce
                                                    każda pora stała się dobrą porą na podiweoczrek! :)))

                                                    ja ciem śallotki! :)

                                                    Forward, przynieśże te jabłka!
                                                    Roleczko, śmietana gotowa?

                                                    a zauważyliście? towarzyszka Agnes jakiś czas temu zniknęła. to pewnie ta pora
                                                    studniówkowa... :)))
                                                  • Gość: tygrysek Re: o szarlotce IP: 212.160.117.* 16.01.02, 17:43
                                                    hej, hej, szarlotka gotowa!
                                                    jest jej dużo, więc starczy dla wszystkich, którzy mają ochotę :o)
                                                    i jest..pyszna :o)

                                                    a ja..
                                                    pojadam sobie jeszcze jogurt jagodowy. a na pudełku(czytacie czasami takie
                                                    rzeczy? warto :o)
                                                    na pudełku jest napis: aktywne i przyjazne kultury bakterii

                                                    nawet bakterie są dzisiaj przyjazne..i jak tu się smucić?


                                                    wpadłam sobie niedawno na stronę o królikach, było tam takie coś: uszy są
                                                    przedłużeniem duszy :o)
                                                    maga, a..jak to wygląda u janka?

                                                    pa!
                                                    wasz tygrysek :o)
                                                  • maga_ Re: o szarlotce 16.01.02, 18:17
                                                    Ewuniu tygryskowa, takiej pyszniutkiej szarlotki jeszcze nie jadłam!
                                                    pyyyszotka! dobrze, ze tak jej dużo, bo wchłonęłam dwa kawalki. mniam mniam...
                                                    pyszniejszych chyba nie ma. na pewno nie ma. aż mnie brzuszek z przejedzenia
                                                    boli. ale bylo warto, oj bylo :)

                                                    Janek, forward, nie pchajcie się tak z tymi talerzykami- starczy dla obojga. i
                                                    przepuścilibyście rolkę- kobiety przodem. :)

                                                    przyjazne bakterie...nigdy nie zwróciłam na to uwagi. ale to kochane! :) pójdę
                                                    popatrzeć na moje jogurty- może też będzie taki, którego bakterie mnie lubią :)
                                                    jak takie maleństwa bakteriowe są przyjazne, to można uznać, że calusi świat
                                                    jest przyjazny :)

                                                    uszy przedłużeniem duszy :)) kolejna kochana rzecz. u Janka? no, nie wiem, nie
                                                    wiem...sprawa do dokładniejszego zbadania :)

                                                    a ja oglądalam dzisiaj Teletubisie. ich swiat to prawie jak ten wątek- nie ma
                                                    złości, negatywnych fluidów...wszystko jest ciepłe i wszędzie jest uśmiech.
                                                    upieram się, że niebo to musi być taka Tubisiowa kraina :)
                                                  • Gość: tygrysek Re: o szarlotce IP: 212.160.117.* 16.01.02, 19:17
                                                    hej, miło tak sobie siedzieć w cieple i opychać się szarlotką..
                                                    i zapomnieć na chwilę, że za oknem..
                                                    tylko to, co za oknem :o)

                                                    a na podłodze..coraz więcej okruszków :o)
                                                    maga, zostawimy trochę ciasta dla rolki, dobrze?

                                                    a mężczyźni..zniknęli gdzieś w świecie :o)
                                                    jak zwykle, polowanie najważniejsze :o)

                                                    zmykam i mówię cichutkie: dobranoc, pchły na noc :o)

                                                    pa!
                                                  • Gość: rolka Re: o szarlotce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 20:21
                                                    Ciepluchno witam wszystkich :)

                                                    Dzięki za pamieć i te szarlotkowe delicje... rozpłynęłam się ze szczęścia, mimo
                                                    że nawet nie zdążyłam ubić do niej śmietany :( Ale cóż, Sprawy Niecierpiące i
                                                    wszystkie inne czasem są silniejsze.
                                                    Może powinniśmy mieć jakiś milusi puchatkowo-puchaty kocyk, żeby każdy, komu
                                                    jest źle mógł się pod nim schować i pocieszać? A obok talerzyk z małym conieco,
                                                    który zawsze będzie pełny... ech, marzycielsko jestem dzisiaj nastrojona,
                                                    pewnie w obronie przed tymi kolcami świata, które koniecznie chą przekłuć mój
                                                    optymistyczny balonik. (Pękłem balonik - Prosiaczek to rzekł?)
                                                    Trzymajcie się cieplutko, jakby co, pożyczam na chwilkę kocyk :)
                                                  • maga_ Re: o szarlotce 16.01.02, 20:42
                                                    witaj roleczko, pewnie równie przejedzona jak ja :)
                                                    wiedziałam, że będzie ci smakowało- Ewunia upiekła coś takiego na określenie
                                                    czego słowo "pyyyszne" nie staracza. i zauważyłaś, jak bosko pachnie?
                                                    jeszcze zostało po kawaleczku dla naszych mężczyzn...jeśli nie zjedzą to wiele
                                                    stracą!
                                                    a kocyk do twojej dysopzycji. jest taki jaki idealny kocyk powinien być-
                                                    cieplutki, z frędelkami, w kratkę i ani trochę nie jest szorstki! nic tylko się
                                                    ogrzewać! a małe conieco u nas jest zawsze. po szarlotce już pewnie nic nie
                                                    zjesz,ale podam ci harbatkę- a co mi tam :))
                                                    tak, to powiedział Prosiaczek! i to było jedno z najbardziej rozczulających
                                                    zdań tej książki "pękłem balonik". urodzinowy balonik Kłapouszka. ale o ile
                                                    dobrze pamiętam roleczko to nie wyniknęlo z tego nic złego. przeciwnie.
                                                    Kłapousia bardzo ucieszyl pęknięty balonik. więc kolce niech się zamierzają na
                                                    balonik, ale i tak nie mogę zrobić nic, co by bylo przykre dłużej niż przez
                                                    chwileczkę :)

                                                    Ewuniu motylich snów. i migdalowego przebudzenia :)
                                                  • Gość: rolka Re: małe conieco IP: 217.99.1.* 17.01.02, 22:45
                                                    Cieszę się, że wszyscy są szczęśliwi.
                                                    Dziękuje za kocyk, za szarlotkę i wiśniówkę, od której chyb akręci mi się w
                                                    głowie :)
                                                    Zabieram kocyk i ide się powtulać i będę tak czekać wiosny - mam nadzieję, że
                                                    korzonków nie zapuszczę :)
                                                    I poproszę jakiegoś pana do przytulania, bo obecnowątkowi są już zajęci ;o)
                                                    Ściskam ciepluchno, a i zostawiam małeconieco z duuużą ilością czekolady i
                                                    wisienek :)
                                                    Jak tak dalej pójdzie, to będziemy tacy wielcy, że się we wątku nie
                                                    pomieścimy :)
                                                  • maga_ Re: małe conieco 19.01.02, 16:55
                                                    Roleczko, pomiescimy się, bo wąrtek się robi coraz większy, razem z nami :)
                                                    ale panów nam może nie starczyć, bo udają się na piwko, jak się dziś
                                                    dowiedziałam :)

                                                    ale jest i kocyk i herbtka (ja dzisiaj herbatka stanowczo) i wszystko,
                                                    wszystko :)

                                                    bez panów jakoś sobie poradzimy... chyba, że ja przyłączę się do apelu i
                                                    syrenim głosem będę kusić panów z innych wątków. może przybędzie trójka? :)
                                                  • ja_nek Re: o szarlotce 16.01.02, 20:57
                                                    Ja jestem daleki od zakazywania czegokolwiek, a zwłaszcza kobiecie.
                                                    Kto każe leżeć bez ruchu, a odkrycia....hmmmm... czemu nie?
                                                    Poodkrywajmy bieguny zatem, mam zacięcie poznawcze.

                                                    Pora studniówkowa, ach to były czasy!
                                                    Mhmmmm, Tygrysku, szarlotka jest fantastyczna, ten zapach cynamonu, dużo jabłek.
                                                    Ech, kobieca dłoń.

                                                    Ewuniu, popatrz jaką mam bogatą duszę. To kolejna rzecz kochana u mnie? A jakie
                                                    są inne, bo przepraszam umknęło mi?

                                                    Ja być na łowach, kiedy niedźwiedź mnie napaść. A ja waleczny wojownik plemienia
                                                    Mazowszan walczyć ze zwierzem mężnie. Ja przebić złego niedźwiedzia moją wielką
                                                    drewnianą włócznią. I zwierz być martwy. Teraz ja powracać do kobiet z łupem,
                                                    który posilić nas w najbliższe miesiące.

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • forward Re: Wiśniówka 17.01.02, 09:46
                                                    Szarlotka była pyyszna.Mniam, mniam.Kłapouszek się obijał, ale przyniósł
                                                    wiśniówkę. Dziś wzniesie toast za Magę, Ewe, Agniechę, Rolkę, Tygryska i Janka.
                                                    Wiśniówka rozgrzeje nasze serca i natchnie dusze.
                                                  • ja_nek Re: Wiśniówka 17.01.02, 15:15
                                                    Super istotne Rzeczy Do Zrobienia zakończyłem zwycięstwem... Mogę być z Wami
                                                    częściej...

                                                    Szczęśliwy pozdrawiam wszystkich
                                                    Janek
                                                  • Gość: tygrysek Re: Wiśniówka IP: 212.160.117.* 17.01.02, 16:09
                                                    hej, witaj :o)
                                                    zdaje się..że dzisiaj będzie tu raczej cicho niż głośno..
                                                    taki dzień :o)

                                                    to musiały być bardzo poważne i trochę męczące rzeczy, skoro kończysz je taki
                                                    szczęśliwy.. :o)

                                                    nie mam pomysłu..
                                                    co by tu mądrego napisać..

                                                    może ty, janku..? :o)

                                                    pa!
                                                  • maga_ :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 17.01.02, 16:35
                                                    Janku, czy to, co napisałeś znaczy to, co myślę, że znaczy? jeśli te Ważne
                                                    Rzeczy Do Zrobienia to było to, co w ciągu tego miesiąca miało być
                                                    najważniejsze? jeśli tak to gratuluję!!! i mnóstwo całusków!!! i jeszcze więcej
                                                    uścisków i... i ja też jestem szczęśliwa :) więcej dzisiaj nie napiszę, bo nie
                                                    bardzo mogę być dzisiaj z wami, ale...szampana jeszcze zdążę wypić. w końcu
                                                    dzięki Jankowi jest okazja. i to jaka!!!
                                                    (chyba, że to wcale nie to o czym myślę...wtedy proszę mnie sprostować) :)

                                                    Ewuś, dzisiaj może i cichutko, ale to dlatego, że wszyscy rozpamiętują smak
                                                    wczorajszej szarlotki :)))
                                                  • Gość: tygrysek Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: 212.160.117.* 17.01.02, 16:47
                                                    ojejku, jaki wielki piękny uśmiech.. :o)
                                                    no tak..ja wiem, że brzydko być ciekawskim jajem..
                                                    ale może chociaż trochę opowiecie, z czego się tak cieszycie?
                                                    dobrze...nawet nie wiedząc, wznoszę toast, jeśli tak szampan się rozlewa :o)

                                                    hej, maguś, miłego...no, tego na co się dzisiaj wybierasz :o)

                                                    pa!
                                                  • forward Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 17.01.02, 17:05
                                                    Czuję się odrzucony i nie kochany.Bee.
                                                  • Gość: tygrysek Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: 212.160.117.* 17.01.02, 17:58
                                                    dlaczego?
                                                    ojejku..
                                                    DUŻE PRZYTULANIE specjalnie dla forwarda :o)

                                                    pa!
                                                  • maga_ Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 17.01.02, 18:01
                                                    moje słoneczka..otóż Janek ma syna hi hi
                                                    a poważnie- ja sama nie jestem pewna czy to, co myślę to właśnie to, co się
                                                    udało. i nie mogę umieć w imieniu Januszka. ale powiem jedno- jeśli mam rację,
                                                    to on jest dzisiaj naszą gwiazdą, gwiazdeczką i ogólnie ach i och :)

                                                    Ewuś, wybieam się w długiej, czarnej sukni, burzy loków i srebrniutkich
                                                    iskierkach we włosach tańczyć taniec, który byl już tu na wątku przerabiany :)))

                                                    Forward...Kłapouuuuszkuuuu.....nie przejmuj się!!! my ciebie kochamy!!! pij
                                                    szampana i nie marudź :)
                                                  • forward Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) 17.01.02, 19:37
                                                    Przerabiany dzięki mnie Kłapouszkowi.Forward zadbał o naukę poloneza.
                                                    Ewa wreszcie jestem dopieszczony na wszelkie czasy.
                                                  • ja_nek Gwiazdkowanie 17.01.02, 23:27
                                                    Tak, to rzecz (a NIE bobas), która od jakiegoś czasu mnie absorbowała i miała
                                                    rangę najważniejszą. Jest okazja jest. Przesyłam uściski i cieszę się.
                                                    Oj Maga, Maga, jeszcze ktoś Ci uwierzy. A jaki taki niewinny i grzeczny jestem.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • Gość: tygrysek Re: Gwiazdkowanie IP: 212.160.117.* 18.01.02, 12:10
                                                    hej, słońce u mnie dzisiaj świeci!
                                                    jak fajnie, jak fajnie, jak fajnie! :o)

                                                    maguś, jak było wczoraj?
                                                    w głowie pewnie jeszcze mnóstwo bąbelków? :o)


                                                    uściski dla wszystkich, mnóstwo bardzo ciepłych ,
                                                    pa!
                                                  • maga_ Re: Gwiazdkowanie 18.01.02, 15:17
                                                    a w poznaniu też wyszlo zza chmurek i uśmiecha się do wszystkich wokół. :)

                                                    a ja przed chwilą stoczyłam nierówną walkę z tym, co wczoraj było jeszcze
                                                    kusząco upiętą burzą loków, a dziś zmieniło się w nieruchomą warstwę czegoś
                                                    nieokreślonego na mojej głowie. ale zwycięstwo odniosłam! goliat fryzurowy
                                                    pokonany! :))

                                                    wczoraj było...cudownie, po prostu. polonez wyszedł mi bardzo, bardzo ładniusio
                                                    (Kłapouszku to zasluga tych pryawtnych lekcji forumowych:) ).tańczyłam też
                                                    kankana (co prawie mnie zabiło:) ) i...i ojej...brakuje mi słów na ten wieczór:)

                                                    ale podane jedzenie nie mogło się równać z tym, które pałaszujemy tu razem na
                                                    wątku:)

                                                    Janku, ja wiedziałam, że to o to chodzi! jesteś teraz najmądrzejszym
                                                    Króliczkiem w całym lesie :)
                                                  • Gość: tygrysek Re: Gwiazdkowanie IP: 212.160.117.* 18.01.02, 16:07
                                                    hej..pogubiłam się..

                                                    ale OK.
                                                    gwiazda nam się gdzieś schowała..ale został miły nastrój po wczorajszym
                                                    szampańskim wieczorze :o)

                                                    magusiu, opowiadaj jeszcze :o)
                                                    kankan?
                                                    super!
                                                    ale dlaczego o mało..?
                                                    aha..rozszalałaś się tam bardzo chyba?
                                                    szkoda, że nas tam nie było..

                                                    pa!
                                                  • Gość: tygrysek Re: Gwiazdkowanie IP: 212.160.117.* 18.01.02, 16:38
                                                    hej, surfowałam sobie właśnie po forum..
                                                    na towarzyskim tygrysek rozmawiał z forwardem..
                                                    hej, forwardzie, ale to nie ja..!

                                                    ja dzisiaj tylko mleko..jak LEON ZAWODOWIEC :o)

                                                    janku..bywasz czasem w teatrze?
                                                    a może byłeś na HRABALU?
                                                    wybieram się..wybieramy się :o)
                                                    ale nie wiemy, czy warto.

                                                    magusiu..a czy Ty też dzisiaj..tylko mleko? ;o)

                                                    buziaki :o)
                                                  • ja_nek Re: Gwiazdkowanie 18.01.02, 17:45
                                                    Nie wiem jak inni, ale ja chętnie bym zoobaczył Twojego kankana. Jeśli w tle
                                                    graliby "Orfeusza" Offenbacha....
                                                    Tygrysku bywam w teatrze, ale niezmiernie rzadko. Dlaczego? Bo nie lubię być tam
                                                    sam.
                                                    A więc też nie byłem na Hrabalu.
                                                    Maga, jest jedna taka studniówkowa noc, oj jedna.

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • forward Re: Gwiazdkowanie 18.01.02, 20:52
                                                    Hej forumowicze. Studniówka widzę udana.Janek zastanawiam się jak taki facet
                                                    jak ty,piszące takie powieści chodzi sam do teatru?Maga pewnie się wysypia i
                                                    zabieram się do odpisania na mail Ewy.Bawcie się cichutko,bo Magę obudzicie.
                                                  • ja_nek Re: Gwiazdkowanie 18.01.02, 23:06
                                                    Forward wszystko jest możliwe na tym świecie. Zawsze zastanawiam się nad tym, jak
                                                    to możliwe, że najgorsze mięśniaki zabawiają najpiękniejsze dziewczyny, które
                                                    patrzą w nich jak na słońce.
                                                    Skoro są w nich zapatrzone mi pozostaje samemu iść do kina lub teatru.

                                                    Maga śni, a ja się zastanawiam o czym... Tygrysku a Ty o czym śnisz, Roleczko o
                                                    czym był Twój ostatni sen? Agnes a Ty? Zaczynam zadawać intymne pytania...

                                                    Pozdrawiam wszystkich
                                                    Janek
                                                  • forward Re: Gwiazdkowanie 19.01.02, 11:28
                                                    Skoro tak, to same nie wiedzą co tracą. Janek przyłącz się do piwka z Quicklym,
                                                    Chudyym i mną. Plus zakłady sportowe, nic o kobietach.Będzie super.
                                                  • maga_ Re: Gwiazdkowanie 19.01.02, 14:32
                                                    Forward, Szatanie...wodzisz mi Janka na pokuszenie? :)
                                                    co ty chcesz od nas kobiet, co? to ja teraz będę płakać. Ewuniu! Forward już
                                                    nas nie kocha!

                                                    ale wasza strata- ja przyniosłam lody...truskawkowe...moje ulubione. i nie
                                                    tylko moje. ale zjem sama... no, poczęstuję jeszcze Ewunię i Roleczkę i Agnes,
                                                    jeśli wpadnnie... a wam nie dam ani kawałeczka, bo mnie porzucacie dla piwska i
                                                    pilki nożnej!

                                                    ale jak już tam będziecie to możecie cmoknąć tego pół-nihilistę quickly'ego ode
                                                    mnie. lubię go, więc wybaczę mu, że mi was zabiera w męski świat piwa... :)

                                                    a ja zamiast tego sobie ponucę- "wszystko zdarza się tylko raz, lecz ten raz
                                                    jeden zdarzy się na pewno" la la la :))
                                                  • ja_nek Re: Gwiazdkowanie 19.01.02, 16:12
                                                    Niektóre kobiety nie muszą być zazdrosne o mecz, czy kufel piwa. Wiedzą, że i tak
                                                    są najważniejsze.
                                                    Forward gdzie Wy się łączycie? Na forum czy w realu?
                                                    Teraz wyskoczę z forum, ale wrócę na lody i nie tylko hihihi. Maga zostaw mi
                                                    kilka truskawek, zrobię z nich użytek, hihihi.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: Gwiazdkowanie 19.01.02, 16:51
                                                    Janku, gdzie ty widzisz zazdrość? tylko jak wy się tam wszyscy popijecie, to
                                                    kto będzie do nas zaglądał? i co my biedne poczniemy?
                                                    no, dobrze, może to i jest zazdrość :)
                                                    ale ja i Ewunia niewątpliwie uderzamy do glowy bardziej niż piwo i budzimy
                                                    większe emocje niż piłka nożna, czyż nie? :)
                                                  • ja_nek Re: Gwiazdkowanie 19.01.02, 19:16
                                                    Kto powiedział, że wszyscy się spiją?
                                                    Po pewnym czasie wymknę się do Was. Tylko czy zostanę jakoś wynagrodzony za tamtą
                                                    wstrzemięźliwość? Żeby wzbudzić emocje musiałybyście przecież coś zrobić, hihihi.
                                                    A czymże to potraficie uderzać do głowy? A może to kobiece przechwałki?
                                                    Ciekaw jestem, ciekaw, hihihi.
                                                    Hmmm, ja tam wolę, kiedy dziewczyna uderza do głowy....

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek


                                                  • forward Re: Gwiazdkowanie 19.01.02, 19:21
                                                    Dokładnie, nasze forumowe dziewczyny uderzają do głowy jak młode wino.
                                                  • maga_ szum w głowie :) 19.01.02, 19:56
                                                    tylko pamiętajcie, że to bardzo markowe wino...

                                                    Janku, jak uderzamy do głowy? hmm...od razu w myśli widzę krople wody...i już
                                                    ty dobrze wiesz, dlaczego :)

                                                    a my-kobiety wątkowe mamy swoje tajemnicze sposoby. i to nie są takie
                                                    przechwałki...ale ja nie będę zdradzać kobiecego rodu i wyjawiać sekretów
                                                    naszej płci. kobiety to czarodziejki... i nawet nie wiecie, kiedy już tkwicie w
                                                    misternej sieci zaklęć hi hi
                                                  • Gość: rolka Re: Gwiazdkowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 00:07
                                                    Witam cieplutko :)

                                                    Widzę, że jak na sobotni wieczór przystało - rozrywkowo jest :)
                                                    Panowie na lewo, panie na prawo... Uwielbiam babskie pogaduchy - to niezła
                                                    inspiracja na przeżycie kolejnego tygodnia. No i można do woli obżerac się
                                                    lodami, i gadać o wszytkim. Właśnie oddalam się, aby kontynuować to przyjemne
                                                    zajątko :)

                                                    Janku - śnię o tym, co zwykle, w myśl zasady: głodnemu... ;o)
                                                  • ja_nek Re: Gwiazdkowanie 20.01.02, 00:41
                                                    Wino przyznaję - pierwszorzędne. Co za bukiet...

                                                    Widzę nimi i czuję nimi i Ty też wiesz...
                                                    Czary, czaruj mnie.
                                                    Do tego lody, mhmmmmm truskawkowe...

                                                    Roleczko, ja nie wiem, o czym kobieta śni nawet, jeśli wtedy głodna... Pomóz mi
                                                    zgadnąć...

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • maga_ Fiołki 20.01.02, 17:17
                                                    Roleczko, masz rację- kobiety potrafią się cudownie bawić w swoim gronie. to
                                                    jest świat dla mężczyzn niedostępny- kobiety całkowicie rozluźnione, mówiące o
                                                    zupełnie wszystkim, wariacko roześmiane i pochałaniające lody wprost z pudełka.
                                                    no i mężczyźni zawsze chcieliby wiedzieć o czym w takich chwilach kobiety
                                                    mówią...nie przejmujcie się panowie- nie tylko o was...ale o was między
                                                    innymi... :)

                                                    janku, każda kropla dociera tam, gdzie powinna...a nawet jeszcze dalej...czyżby
                                                    mój oddech stawał się szybszy?

                                                    zaczarować ciebie? oddaj się w dłonie czaroddziejki więc, pozwól jej szeptać
                                                    zaklęcia wprost do twojego ucha...

                                                    Ewuś, dziś rano w poznaniu "ziemia łączyła się ze smokiem". nie masz pojęcia
                                                    jak bardzo to zdanie mi się podoba...

                                                    Forward: "Nagle pomyślał sobie, że jeszcze nigdy nikt nie uzbierał bukiecika
                                                    fiołkow dla Kłapouchego. I im bardziej o tym myślał, tym bardziej sobie myślał
                                                    jak to jest smutno być Zwierzęciem, dla którego nikt nigdy nie uzbierał
                                                    bukiecika fiołków. Więc wybiegł znów z domu i powtarzał sobie w
                                                    myśli "Kłapouchy, fiołki, Fiołki, Kłapouchy", żeby nie zapomnieć, bo taki to
                                                    był dzień Zapominalski. Więc uzbierał spory pęczek fiołków i szedł sobie i
                                                    wąchał je, aż zaszedł do Kłapouchego.
                                                    -Ach, Kłapouszku (...)
                                                    Kłapouchy podniósł jedną nogę i machnął nią w jego stronę.
                                                    -Jutro- rzekł -lub kiedy indziej. "

                                                    Forward, my tu do ciebie z fiołkami, a ty nic...caly bukiecik ci przyniosłam, a
                                                    ty pewnie machasz na mnie nogą. nie jutro, nie kiedy inadziej, tylko marsz na
                                                    forum i cieszyć się z fiołków!
                                                  • forward Re: Fiołki 20.01.02, 20:49
                                                    Kłapouszek nie tylko cieszy się fiołkami, ale nawet zjadł je ze smakiem
                                                    dziękując Kubusiowi za wspaniały prezent.

                                                    Dziewczyny jedzą lody i i piją wino,a my smętnie siedzimy nad piwem. Może nas
                                                    przyjmą z powrotem? Ja wrócę z zajęczą łapką, bo czarodziejki z nich są
                                                    przednie.
                                                  • maga_ Re: Fiołki 20.01.02, 21:19
                                                    znaczy Kłapousiu one ten tego nie były do yyy...jedze... a zresztą! jak
                                                    smakowały, to smakowały! grunt, to że się ucieszył nasz stworek marudny :)
                                                    (tylko dobrze, że nie przyszło mi do glowy wyskoczyć z różami, bo by ci kolce
                                                    przełyk troszeczkę podrapały:) )

                                                    hhmm...Forward marnotrwany wraca na naszą imprezę. powinnam twardo wymagać
                                                    skruchy i kajania się, ale co ja poradzę, że z wami tu weselej? :)
                                                    i..wiedziałam, że wrócisz :) no, chodź, Kłapouszku, my tu bez ciebie i Janka to
                                                    jak rybki bez wody! (a swoją drogą moja rybka o nowym imieniu- Fantazja jakoś
                                                    tak dzisiaj nie wykazywała chęci do rozmowy-stukałam jej w szybkę, ale nie
                                                    reagowała...za zawsze podpływała i konwersowałyśmy sobie)
                                                    na przywitanie masz ode mnie buziaczka...i tak sobie myślę, że Ewunia to nawet
                                                    dwa ci da w ten pyszczek Kłapousi :)
                                                  • ja_nek Re: Fiołki 20.01.02, 22:06
                                                    Szybszy, na pewno, jakby płytszy... Nasłuchuję, mów tylko ciut głośniej, hihihi.

                                                    Hmmm piwo piwem, ale dziewczyny czekać wieczność nie mogą. Chodź Forward, ja
                                                    kupię jakąś księgę zaklęć, tylko muszą to być właściwe zaklęcia, hihihi.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • Gość: rolka Re: Fiołki IP: 217.99.1.* 20.01.02, 23:53
                                                    Forwardzie za późno na talizmany i amulety. Nic Ci już niedzdzą, przepadłeś z
                                                    kretesem :) Nie ma innego wyjścia, jak poddać się zaklęciom.
                                                    I tak to bywa z czarami, że nawet na najbardziej fascynującym męskim piwku
                                                    tęskni się za kobietami :)
                                                  • Gość: tygrysek Re: Fiołki IP: 212.160.117.* 21.01.02, 10:12
                                                    "jak to miło chmurką być
                                                    niebem płynąć jak po wodzie
                                                    mała chmurka na dzień dobry
                                                    taką piosnkę śpiewa co dzień
                                                    jak to miło churką być.. "

                                                    hej, to było z pamięci, pewnie pamięć mi się gdzieś potknęła, ale..sens
                                                    pozostał :o)
                                                    maguś, dzisiaj jeszcze są chmurki,ale jutro ma być słonecznie!
                                                    i pojutrze też!
                                                    jak dobrze.. :o)
                                                    ja wiem, ten wierszyk był o zupełnie innych chmurkach..
                                                    ale dzisiaj, tak w ogóle..chmury mi w głowie.
                                                    jak ja nie lubię poniedziałku! ;o)

                                                    a..dziewczyny, lodami się objadałyście?
                                                    pyszota!
                                                    czy zostało coś dla mnie?
                                                    ja uwielbiam lody palcami jeść.. :o)
                                                    (no może..nie wszędzie i nie zawsze :o)

                                                    widzę, że super się spisałyście, magia kobieca wygrała z BARDZO MĘSKIMI
                                                    ZAJĘCIAMI ;o)

                                                    zmykam, pa!pa!

                                                    i..dzień dobry :o)


                                                    p.s.
                                                    a teraz pytanie- czy ktoś z was lubi PATA METHENY?
                                                    w maju ma być jego koncert w Wawie(nieśmiało opowiadał o tym Marcin Kydryński w
                                                    sonotę, w nocnej TRÓJCE), ale nie wiem, kiedy dokładnie, itd.
                                                    może ktoś z was się wybiera?
                                                    a..może wszyscy?
                                                    byłoby super :o)
                                                  • ja_nek Re: Fiołki 21.01.02, 12:26
                                                    Kobieta jest jak najlepsze wino, więc czemu nie poddać się czarom? Lekkiemu
                                                    szumowi, smakom ulotnym, emocjom i napięciu, kiedy się wznosi....

                                                    ...do chmur

                                                    Kto to jest Pat Metheny, hihihihi?

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: Fiołki 21.01.02, 13:08
                                                    Ewuniu, dzień rozpoczęty od takiej mruczanki musi być kochanym dniem- innej
                                                    możliwości nie ma. bo jak pierwsze przeczytane słowa są takie chmurkowo-
                                                    uśmiechnięte, to wiadomo, że calusi dzień będzie uśmiechnięty :)
                                                    słowa nie pomylone, o ile ja to dobrze pamiętam, to właśnie tak ta piosenka
                                                    brzmiała :)

                                                    Ewuś, lodów ci u nas pod dostatkiem, nic tylko jeść..nawet palcami. a może
                                                    zwłaszcza palcami..spróbuję...mniam mniam...teraz już wiem, że tak jedzone są
                                                    najsmaczniejsze!

                                                    a czarodziejki z nas lepsze niż się spodziewałam...zakęcia otulily naszych
                                                    mężczyzn jak winorośle... i nie wydają się z tego niezadowoleni :) Rolko,
                                                    Ewuniu..co to dla nas-wygrać z kuflem piwa :)

                                                    będzie słoneczko, będzie słoneczko, będzie słoneczko...teraz to tylko czekać na
                                                    promyczki :)
                                                    a mnie dzisiaj energia rozpiera! uwielbiam się tak czuć :)))
                                                    (a swoją drogą GW nie idzie mi dzisiaj na rękę- od 10.00 próbowalam otworzyć
                                                    ten wątek i coś mi nie wychodzilo:( )
                                                    ale już tu jestem :))))
                                                  • forward Re: Fiołki 21.01.02, 19:03
                                                    Czy po krótkim acz burzliwym romansie z Katrin mogę liczyć na powrót do Magi,
                                                    Ewy i Rolki? Liczę na was czarodziejki. Całuje was wszystkie ciepło.
                                                    Ewa nie zamień mnie w żabę, w mailu do ciebie pomyliłem adres.Powiedzcie jak
                                                    marnotrawny Forward ma odpokutować swoje grzeszki.
                                                  • maga_ Re: Fiołki 21.01.02, 22:26
                                                    oj, Forward, Forward...mylisz maile, romansujesz na boku...
                                                    ja tam chcę od ciebie wierszowaną samokrytykę. i nie zrezygnuję z tego żądania!
                                                    Rolka, Ewuniu- poprzyjcie mnie!!! :)
                                                    wierszowana samokrytyka zamieszczona tu na wątku- to mja propozycja
                                                    pokuty...Forward, pozwól sobie stać się poetą :)))
                                                    Proszę o poparcie mego postulatu! :)
                                                    Zwłaszcza ciebie, Ewuniu- sądzę, że masz poetycki wpływ na marudne osiołki o
                                                    oklapniętych uszkach :)

                                                    Postanowiłam, że jutro urządzimy sobie dzień pączkowy. proszę o zgłoszenia- kto
                                                    z marmoladą a kto z ajerkoniakiem? a komu po jednym z każdego rodzaju? :)

                                                    Janka coś tu dzisiaj mało...pewnie myśli nad prezentem dla mnie! :) może być
                                                    gwiazdka z nieba...najchętniej ostatnia z Kasjopei. proooszę :)
                                                  • quickly Dla maga 21.01.02, 23:01
                                                    Dzien dobry maga!
                                                    U mnie 8 rano, prawie srodek dnia. Slonce wysoko na niebie, a ja przeciagam sie
                                                    w jego cieplych promieniach.

                                                    Maga, no coz, powinna juz isc spac.
                                                    Zycze dobrej nocy.
                                                    Do jutra (a dla mnie do dzisiaj).
                                                  • maga_ quickly 21.01.02, 23:17
                                                    quicky, witaj! :)
                                                    milutko widzieć cię na stumilowym wątku. na powitanie proponuję- poczęstuj się
                                                    czymkolwiek- wino jest, szampan jest..piwo zostało zarekwirowane przez Janka i
                                                    Forwarda :)

                                                    8 rano to dla mnie jeszcze noc. niezależnie od strefy czasowej- maga jest
                                                    baardzo nieszczęśliwa, jeśli nie uda jej się pospać przynajmniej do południa.
                                                    ale widzę jakiś błąd logiczny w moim stwierdzeniu- z reguły nie udaje mi się
                                                    pospać do południa, a nie jestem z reguły nieszczęśliwa :)

                                                    wiesz? dzisiaj nie zazdroszczę ci słońca- Polskie niebo ślicznie dzisiaj
                                                    płacze. a ja czasami lubię roztapiać się w deszczu... i tak jest akurat
                                                    teraz :) ale jutro pokusiłabym się o słoneczko z drugiej strony globu :)

                                                    maga dzisiaj szybko nie pójdzie spać- Rzeczy Do Zrobienia będą ją męczyć. więc
                                                    każde słówko od ciebie będzie miłą odskocznią :)
                                                  • quickly Re: quickly 22.01.02, 00:02
                                                    No tak, ale zesmy sobie maga wczoraj (a u Ciebie jeszcze dzisiaj) pogadali.
                                                    A kto wie, moze dzisiaj bedzie jeszcze lepszy dzien, niesadzisz?
                                                    To mowisz maga, ze tak pozno chodzisz spac? Kiedys tez tak robilem. Ale latka
                                                    robia swoje. Teraz herbatka, zabki, siusiu i do lozka o 10:30 (lub nawet
                                                    wczesniej), zwlaszcza w tedy jak nie ma nic w telewizji. (A telewizja
                                                    australijska tak jak i amerykanska - flaki z olejem na okraglo.)

                                                    W jakiej czesci Polski mieszkasz?
                                                    Moze pochodzimy z tych samych terenow - a moze jestes moja sasiadka, w ktorej
                                                    sie zakochalem na smierc i zycie jak mialem 12 lat?
                                                  • maga_ Re: quickly 22.01.02, 00:42
                                                    widzisz, quickly, ja standardowo (czyli poza weekendem) chodzę sobie spatki też
                                                    wcześniutko (bo maguś najbardziej na swiecie lubi spać :) ), ale dzisiaj tak
                                                    się porobiło...trudno, bywa i tak :)

                                                    widzisz...raczej nie tą sąsiadką, bo, owszem- przeżyłam namiętny romans z
                                                    sąsiadem, ale miałam wtedy lat 5 mniej więcej. i niestety- nie jest to
                                                    historia z happy endem- porzucił mnie dla blondynki z kucykiem. a powód? jakże
                                                    prozaiczny- jej starszy brat miał czerwony wóz strażacki i czasem dawał się nim
                                                    pobawić. o, rozpaczy! już w tak młodym wieku poznalam co to podłość świata! ale
                                                    później pojechałam sobie do USA i tam moim sercem szczenięcym zawładnął do
                                                    reszty pewien Tom. może dlatego, że nijak nie mogliśmy się początkowo dogdać
                                                    uczucia wybuchnęły z pełną siłą? :)))

                                                    mieszkam w Poznaniu. pięknie tu. i nie dam się przekonać, że jest inaczej :)
                                                  • maga_ tygrysowa dobranocka 22.01.02, 00:50
                                                    dostalam coś od Tygryska naszego Ewusiowego z założeniem, że to na dobranoc. i
                                                    mimo, że baaardzo mnie kusiło walczyłam ze sobą, żeby rzeczywiście były to
                                                    ostatnie literki, jakich dotkną moje oczka przed zaśnięciem. cały dzień
                                                    myślałam sobie, że...może jednak? taka dobranocka na próbę? kto powiedział, że
                                                    dobranockować nie można po południu. ale udało się- powstrzymałam się. i coraz
                                                    bardziej cieszę się na myśl, że już naprawdę niewiele zostało do momentu, w
                                                    którym będę mogła poskakać sobie po tych literkach, a później położyć się
                                                    spać... oj..jestem strasznie ciekawa, co tam jest :)
                                                    a piszę to po to, zeby się pochwalić, że dałam radę- wytrzymałam do pory
                                                    dobranockowej. :)
                                                    jutro chcę poczytać jacy jesteście dumni z małej magi :)
                                                  • Gość: tygrysek Re: tygrysowa dobranocka IP: 212.160.117.* 22.01.02, 11:36
                                                    hej, dzisiaj pączki?
                                                    pyszności..
                                                    a potem oblizywanie palców..
                                                    maguś, ty wiesz, co tygrysy lubią najbardziej :o)

                                                    bo..dzisiaj miało być u nas słonecznie, ale ja się chyba tego słońca nie
                                                    doczekam..
                                                    a moze chociaż w Poznaniu jest słońce?
                                                    to proszę mu powiedzieć, żeby zajrzało też do mnie..

                                                    tygrysy baaardzo się dzisiaj nie wyspały(ale chyba ktoś jeszcze też nie..:o)
                                                    więc..zaszywam się gdzieś z moim pączkiem(jak zabrzmiało..:o)
                                                    maguś, ja poproszę z konfiturą z płatków róży, dobrze?

                                                    a..czy wy też tak tęsknicie za wiosną jak ja?
                                                    to się staje niemożliwe do wytrzymania..
                                                    może ktoś ma jakiś pomysł, co z tym zrobić?

                                                    tęsknię też za czerwonymi tulipanami..

                                                    i zapachem fiołków..

                                                    zima to żaden raj dla zmysłowych ludzi..:o)

                                                    zmykam, pa!


                                                    p.s.
                                                    aha..dzień dobry, panie quickly, jak miło, taka długa wędrówka, do nas :o)

                                                  • ja_nek Re: quickly 22.01.02, 00:53
                                                    Forward, Ty to nie tracisz czasu. Przyjmiesz mnie na korepetycje? No co Ty,
                                                    chcesz pokutować? Czyżbyś coś zbroił? No cóż kto z mężczyzn nie lubi się bawić,
                                                    hihihi... Skoro i tak mówią o nas - mali chłopcy....
                                                    Pączki, mhmmmm, aj, ale Wy kusicie. I jak tu Wam się oprzeć? Każda trzyma pączka
                                                    w dłoni..... Maga czy Ty masz największego?
                                                    Aż z tak daleka ma być ta gwiazdka? Będzie z daleka, usłyszysz ją i zobaczysz,
                                                    cierpliwości.
                                                    Snić Maga ja też lubię... do późna i nie musieć się budzić.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • ja_nek Re: quickly 22.01.02, 00:59
                                                    -Tu Wisła, tu Wisła
                                                    -Jestem. Pierwszy dumny.

                                                    Dobranoc bursztynom
                                                    Janek
                                                  • quickly Re: quickly 22.01.02, 01:23
                                                    No to jestesmy z tych samych stron.
                                                    Ja bardziej z zachodu tzn. z Zielonej Gory, grodu Bachusa.

                                                    W Poznaniu znam Osiedle Bajkowe na ktorym mieszka moj wujek z ciotka, a u
                                                    ktorego zawsze zdrowo "tankuje", zwlasze w drodze z lotniska i na lotnisko
                                                    Lawica. Z tamtad to tylko przez droge, mozna dojsc nawet niezle
                                                    nabzdryngolonym. No coz zdazalo sie! Wujek rowny gosc!

                                                    No i co sie stalo z tym Tomem? Nie chcialas zostac?
                                                  • forward Re:A+E+J+M+Q 22.01.02, 13:07
                                                    Trudno, poetą nie jestem. Koledzy ratuuunkuu, później korepetycje.

                                                    Moje serce przez twoje posty niedomaga
                                                    O proszę przebacz mi Maga
                                                    Nie bądź dla mnie taka sroga
                                                    to była tylko jednorazowa przygoda

                                                    a można coś prozą? a jeszcze moge wziąść sobie pączka?
                                                  • Gość: tygrysek Re:A+E+J+M+Q IP: 212.160.117.* 22.01.02, 13:15
                                                    hej, maguś, jak myślisz?
                                                    TO ZA MAŁO!
                                                    prawda? ;o)

                                                    ale..mnie można przebłagać tulipanami :o)

                                                    pa!

                                                    p.s.
                                                    hej, forwardzie, jaki rajski wątek ci kwitnie :o)
                                                    jedna ewa, druga, trzecia.. :o)
                                                  • maga_ Re:A+E+J+M+Q 22.01.02, 13:19
                                                    Forwardzie...Sztokholm wzywa- masz tam Nobla w dziedzinie literatury do
                                                    odebarania :))))

                                                    jakby jeszcze druga strofa i tulipany (dużo, dużo, tulipanów!!!) dla Ewuni, to
                                                    talerz z pączkami będzie dla ciebie stał otworem :)

                                                    ach, powialo poezją...powiem ci Forward, że nie spodziewaląm się, że ukrywasz
                                                    takie zdolności, no, no... Ewuś łap go, bo poeci są teraz gatunkiem
                                                    wymierającym :)
                                                  • Gość: tygrysek Re:A+E+J+M+Q IP: 212.160.117.* 22.01.02, 13:31
                                                    hej, maguś, pączki są pyszne, zaszyłam się w kąciku, WAŻNE RZECZY muszą
                                                    poczekać :o)
                                                    aha..i mam słońce!

                                                    a forward..zaczyna kojarzyć mi się z czasami rzymskimi..
                                                    poeta w pozycji półleżącej, a naokoło MNÓSTWO muz.. :o)

                                                    ja nie lubię się pchać, strasznie tego nie lubię..
                                                    wolę poetów chadzających własnymi drogami..

                                                    zmykam,pa!
                                                  • ja_nek Re:A+E+J+M+Q 22.01.02, 13:31
                                                    Forward na mnie nie licz, mi nigdy wiersze nie wychodziły.
                                                    Korepetycje zawsze są przyjemniejsze z kobietami. Mozna się więcej nauczyć,
                                                    zwłaszcza wiedzy ponadprogramowej, hihihi.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re:A+E+J+M+Q 22.01.02, 13:43
                                                    Ewuś, muzy muzami, ale coś czuję, że ty jesteś raczej czystym natchnieniem. a
                                                    jeśli poeta nie ma natchnienia, to muzy muszą maszerwoać do domu, bo co im po
                                                    nie natchnionym poecie? :)
                                                    zresztą przyjrzyj się Forwardowi- dostrzegam czarną pelerynę, butelkę absyntu
                                                    pod ręką i dekadencki uśmiech na ustach. to nasza jednoosobowa cyganeria
                                                    artystyczna:)
                                                    Eviva l'arte! :))
                                                  • maga_ Pączki!!! 22.01.02, 13:14
                                                    mniam mniam..dobry wybór, Ewuniu...ja jem takiego samego.

                                                    a w Poznaniu słoneczko już jest. prześliczne! a ja pod wpłuywem wczorajszej
                                                    dobranocki tygryskowej patrzę na słoneczko troszkę inaczej- bo ono potrafi i
                                                    nosek zmarszczyć i... oj, wszystko powiem w mailu :) ale spało mi się bardzo,
                                                    bardzo przyjemnie. dobranocka to jak bilet w krainę kolorowych snów. i dzisiaj
                                                    w nocy pojechałam tam pierwszą klasą :)

                                                    Ewuś, Forward publicznie domaga się maila od ciebie, bo ciapciak po,ylił coś w
                                                    adresie. napisz coś do Klapouszka, co by nie marudził :)

                                                    wiosna... ja najbardziej tęsknię za omdlewającym zapachem konwalii, deszczem
                                                    kwiatów z drzew i ciepłem na odkrytych ramionach. i tulipany...tak, tego też mi
                                                    brakuje. ziema ma swoją zmyslowość, ale raczej przed świętami. potem wszystko
                                                    rozpływa się w śniegu. a wczoraj w poznaniu był taki piękny deszcz...kapał na
                                                    moje myśli...

                                                    Janku, wczoraj wyciągałam dłonie po gwiazdy, dzisiaj chcę promyków...

                                                    Forward, ja nadal uppieram się przy wierszowanej samokrytyce- na wątku brakuje
                                                    mi poezji amatorskiej :)

                                                    Ewuniu, Rolko, nasz urok kobiecy przyciaga mężczyzn nawet z drugiej strony
                                                    globu :) biegną tu tak SZYBKO, że nawet oceany gubią po drodze :)
                                                  • maga_ quickly 22.01.02, 13:28
                                                    osiedle bajkowe nie jest najbardziej bajkową częscią Poznania. ale proszę mi tu
                                                    ostrożnie w postach, bo sobie jeszcze ludność stoleczna i inna pomyśli, że my w
                                                    poznaniu nic innego nie robimy tylko pijemy. a to kraina abstynentów
                                                    (powiedziała maga sięgając po szklankę ginu z tonikiem:) )

                                                    quickly, ja w stanach byłam rok zaledwie i nie pozostalabym dlużej, nawet gdyby
                                                    ten Tom nosił na nazwisko Cruise. USA to bardzo pokręcony kraj. małe
                                                    normalności zagubione w gąszczu odwróconych priorytetów. małe miasteczka, jak
                                                    Little Falls gdzie jeszcze na obiad jest zupa, a dzieci są dziećmi tuż obok
                                                    molocha NY, gdzie słowo "firma" jest kluczem otwierającym wszystkie drzwi i
                                                    bogiem , dla którego robi się wszystko. pokręcony kraj. ja wolę marudną polskę,
                                                    gdzie nie trzeba mówić "I'm fine" jeśli wcale fine się nie czuje. i wtedy jeśli
                                                    w taki dzień jak dzisiaj ogłoszę, że czuję się baaardzo fine, to wszyscy bedą
                                                    wiedzieli, że tak jest rzeczywiście, a nie jest to kolejna grzecznościowa
                                                    formułka :)
                                                  • forward Re: tulipany i absynt 22.01.02, 14:00
                                                    Ja nie kontroluje powoli tej sytuacji jaką stworzyłem własną głupoty. Tulipany
                                                    mam dla was z Holandii zamiast absyntu może być calvados?
                                                  • ja_nek Re: tulipany i absynt 22.01.02, 14:18
                                                    Jak będą Muzy, będzie i poezja. Forward w czarnej pelerynie, ja gdzieś między
                                                    Wami, będziemy urzeknięci zprzez mysły - snuć słowa.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: tulipany i absynt 22.01.02, 14:33
                                                    Forward, ja łaskawie zrezygnuję z tulipanów, bo ujęła mnie czysta poezja... za
                                                    to sądze, że Ewuniu należy się spory bukiecik :)

                                                    Janku, czym są muzy bez natchnienia...
                                                  • Gość: tygrysek Re: tulipany i absynt IP: 212.160.117.* 22.01.02, 15:25
                                                    forwardzie, calvados..
                                                    ŁUK TRIUMFALNY..
                                                    nie pisz tak, bo się zakocham, a..bardzo nie chciałabym.. :o)
                                                    i tulipany..
                                                    nie,proszę.. :o)

                                                    zmykam już, bawcie się dobrze, pa!

                                                    p.s.
                                                    magusiu, przepraszam, e-mail będzie jutro, dobrze? :o)
                                                  • ja_nek Re: tulipany i absynt 22.01.02, 15:45
                                                    Jeśli pojawiają się muzy, pojawi się i poezja.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: tulipany i absynt 22.01.02, 16:16
                                                    Ewuniu, zakochanie nie jest takie złe :) prawie jak bycie pijanym, tylko trwa
                                                    dłużej i nie jest szkodliwe :)

                                                    czerwone tulipany...no, no...musisz chyba mieć do nich baardzo duży wazon :)

                                                    a na maile od ciebie zawsze warto czekać :)

                                                    Janek, zwolennik poezj-rzemiosła. muzy to czyste umiejętności, mój drogi. a ja
                                                    wyrastam z romantycznej teorii poetyckiego szału...
                                                  • forward Re: tulipany i absynt 22.01.02, 17:00
                                                    Przyzwyczaiłem się że na moje maile nikt nie odpowiada
                                                    Moja zdolność przyciągania kobiet jest przereklamowana
                                                    Dobre pszczólki powiedzcie proszę
                                                    Która Ewa kocha mnie choć po trosze
                                                  • ja_nek Re: tulipany i absynt 22.01.02, 17:06
                                                    Szał... pewien obraz sławny był z tego słowa... Rumak i Ona...

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: tulipany i absynt 22.01.02, 17:32
                                                    Forward, obudziłam w tobie poezję...jestem z siebie dumna :)
                                                    pewnie, ze Ewunia cię kocha! bo jakby mogła Kłapouszka nie kochać? :)

                                                    a ja na maile ostatnio odpowiadam z opóźnieniem... sporym. dzisiaj obiecuję, że
                                                    odpowiem systkim (bo nie tylko tobie zalegam:) ).
                                                    Forward, kobiety za tobą szaleją...
                                                    a Ewuni teraz nie ma, bo zachwyca się tulipanami od ciebie. sama widziałam-
                                                    przytknęla do nich swój uroczy nosek i wtula się w zapach...

                                                    Janku, był też taki, który nazywał się "Spełnienie"- ona wtulona w niego, on
                                                    odwrócony....
                                                  • rol_ka Re:koncert 22.01.02, 19:47
                                                    Ewuś, nie wykluczam, że spotkamy się na tym koncercie :) Będę szukać
                                                    rozbrykanego Tygryska :)
                                                  • ja_nek Re:koncert 22.01.02, 23:21
                                                    Czyzby Ewa i Rolka byly z Warszawy?
                                                    Maga, powiedz, bo nie kojarzę, kto namalował to płótno?

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re:koncert 22.01.02, 23:42
                                                    Janku,ale ja dzisiaj się boję ci cokolwiek powiedzieć, bo my mamy trudności z
                                                    porozumieniem się ;)

                                                    ale spróbuję to powiedzieć...cichutko...i może nie bedzie nieporozumień i oczka
                                                    mi się nie zaszklą...obraz namalował Klimt... bez nieporozumień tym razem? :)
                                                    zresztą jeden z obrazów mierzących moj stan ducha- kiedy jestem szczęśliwa
                                                    myślę, że są oboje szczęśliwi razem (postacie z obrazu), kiedy jest mi smutno,
                                                    myślę, że on płacze, kiedy jestem niepewna widzę w oczach kobiety z obrazu
                                                    niepokój. termometr moich emocji :) drugi taki obraz to "Pocałunek". autor jak
                                                    wyżej :)


                                                  • forward Re:koncert 23.01.02, 08:11
                                                    Janek czy masz na myśli " Szał uniesień " Podkowińskiego?
                                                  • Gość: tygrysek Re:koncert IP: 212.160.117.* 23.01.02, 08:17
                                                    rolka, hej, super, że może się tam zobaczymy! :o)
                                                    a..kogo ja mam szukać?
                                                    no i..ja tylko czasami jestem rozbrykanym tygryskiem.. :o)

                                                    forwardzie, czy znalazłeś już TĘ ewę? :o)

                                                    maguś, POCAŁUNEK Klimta..uwielbiam go :o)

                                                    a..widziałaś może film ZA WCZEŚNIE UMIERAĆ?
                                                    mmm..chyba trochę tytuł nie taki był..ale jeśli widziałaś, to moze pamiętasz?

                                                    pa!
                                                  • ja_nek Re:koncert 23.01.02, 10:01
                                                    Tak Forward, chodzi wlasnie o ten obraz, tak kontrowersyjny kiedy go malowano.

                                                    Atmosfera fin se siecle'u...

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • ja_nek Maga 23.01.02, 10:39
                                                    Maga, Maga, Maga.
                                                    Staram się i przyjąłem.
                                                    Już bez nieporozumień. Chodź tu do mnie, tak. Jeszcze bliżej...
                                                    Klimta jeszcze zobaczę, może jeszcze dziś, ciągle zapominam to zrobić.

                                                    Pozdrawiam jasno
                                                    Janek
                                                  • maga_ Re: Maga 23.01.02, 11:16
                                                    witam wszystkie słoneczka! :)
                                                    w Poznaniu dzisiaj tak jakoś na pół wiosennie...przeslicznie!
                                                    i..muszę się pochwalić. po prostu muszę. maguś kupiła sobie kaczuszkę. gumową.
                                                    śliczną. z czerwonym dzióbkiem. i co by się nie dzialo moja kaczusia będzie dla
                                                    mnie dzisiaj tematem numer jeden! :)))

                                                    Janku, bez nieporozumień, całkowicie jasno i bez niejasności siadam ci na
                                                    kolanach. kiedy tak siedzię...nie można pomylić sie co do intencji. i nie można
                                                    się pokłócić :)

                                                    obejrzyj Klimta,Janku. prawda, Ewuniu, że warto? "Pocalunek" jest przepiękny.
                                                  • Gość: tygrysek Re: Maga IP: 212.160.117.* 23.01.02, 12:28
                                                    hej, kaczuszki są super! :o)
                                                    wszystkie kaczuszki :o)
                                                    dokarmiałam(czasami) kaczuszki w ogrodzie botanicznym, za miastem, było ich tam
                                                    całe ogromne stado, dostałam zapalenia gardła, ale nie żałuję! :o)
                                                    kaczuszki były..takie uroczo nieśmiałe, za to kaczorki przepychały się i
                                                    strasznie biły o mały kawałek bułki(jak to kaczorki..:o)

                                                    w ogóle..
                                                    dzisiaj wszystko jest super!
                                                    i kapitalnie :o)
                                                    a mój znajomy przygotowuje się do rejsu Zawiszą Czarnym, zazdroszczę mu, będzie
                                                    wilkiem morskim :o)

                                                    maga, janek..co się dzieje?
                                                    janku, proszę się zająć tą miłą dziewczynką, przytulać, szeptać czule do ucha i
                                                    w ogóle..

                                                    maguś, Klimt jest niesamowity.. jeśli śnić obrazami..to tylko Klimtem :o)

                                                    pa!
                                                  • ja_nek Re: Maga 23.01.02, 13:09
                                                    Usiądź twarzą w twarz Maga, chce spogladać Ci w oczy. Wtedy nie można się
                                                    pokłócić, wtedy nie trzeba nic mówić.... Sza.... tylko błyski.
                                                    Obejrzę "Pocałunek", "Mgły" i "Fale we Wzgórzach". Na koniec przejdę dwoma
                                                    drogami prowadzącymi do Ciebie.

                                                    W Saskim Ogrodzie o tej porze mnóstwo szarych kaczek.

                                                    Pozdrowienia
                                                    Janek
                                                  • rol_ka Re:koncert 23.01.02, 20:47
                                                    Ewuś, dla Ciebie jestem skłonna przyozdobić się rolkami... najbrdziej
                                                    deficytowego niegdyś towaru ;)
                                                    A tak serio, jeśli nic się nie zmieni, moje płomiennorude usposobienie widać z
                                                    daleka :)

                                                    A ja dziś jestem w nastroju na ekspresjonistyczne koszmarki. Może wbrew temu
                                                    przepięknemu wieczorowi, może dzięki przyjaciołom usiłującym sprowadzić mnie
                                                    dziś na ziemię :)I mam tylko nadzieję, że noc wolna będzie od tych czerwono-
                                                    czarnych obrazów.

                                                    W Ogrodzie Saskim, szarych stworzonek jest mnóstwo niezależnie od pory roku - i
                                                    wcale im sie nie dziwię :)
                                                  • forward Re:koncert 23.01.02, 20:57
                                                    Chciałbym zobaczyć ten wspaniały łańcuch deficytowego towaru na twojej szyji.
                                                    Mam propozycję może otworzymy nowy wątek do Magi część 2. Będzie prościej go
                                                    otwierać.
                                                  • maga_ Re:koncert 23.01.02, 22:25
                                                    Frowrd, tak sobie już myślalam o tym od jakiegoś czasu...i jasne- propozycja
                                                    jest dobra...
                                                    ale mam jedną prośbę- to nie będzie wątek do magi część druga, bo:
                                                    a)moja wrodzona skromność mi zabrania :)
                                                    b)nie piszemy do magi, tylko wszyscy do siebie
                                                    c)ja niegodna :)
                                                    d)nie jestem gospodarzem wątku, tylko...uczestniczką spotkania najbardziej
                                                    promyczkowo-słonecznych osób na forum. :)

                                                    więc nazwę pozostawiam tobie, forwardzie do wymyślenia... jak dla mnie mógłby
                                                    się nazywać jakoś...przyjemnie :) i nie chciałabym, żeby w nazwie były imiona,
                                                    bo...właściwie wszyscy są zaproszeni :)
                                                    i..masz przed sobą trudne zadanie :)
                                                    a ja tak sobie chciałam ci ładnie podziękować, bo założyleś ten wątek
                                                    i...popatrz co z niego wyszło :)

                                                    Ewuś, kiedy już będzie nowy wątek, to ja powrócę do sprawy kaczuszek i
                                                    kaczorków. bo jest kwestia, w której potrzebuję pomocy :) Janek już wie, ale
                                                    nie potrafi mi pomóc :)

                                                    i..jeszcze dodam coś jeśli chodzi o Kilmta...marzyłam o tym, żeby żyć w Wiedniu
                                                    na przełomie stuleci. może wtedy poznalabym Klimta, może by mnie namalował,
                                                    może byłabym teraz jedną z jego silnych kobiet, uwikłana w mozaiki, pogubiona w
                                                    złocie...wiem- egocentryzm :) ale...chciałabym :)

                                                    Forwardzie- zakładaj nowy wątek, a na tym tu napisz, jak się nazywa, żebyśmy
                                                    się wszyscy tam poznajdywali :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka