rzulw
04.06.04, 22:21
... pod każdym względem... sam fakt, że jesteśmy jej częścią to już jest
przytłaczająca przewaga.
Nie potrafimy w dodatku brać z niej przykładu... takie pory roku na
przykład...
Zaczyna się wiosna. Przygotowuje nas na przyjście ciepła i słońca... kiedy ma
być zimno, nadchodzi jesień. Najpierw łagodnie żegna lato, by uprzedzić nas o
nadchodzacych zimnych zawieruchach. I wiemy, że przyjdzie znowu wiosna o
stałej porze i bedzie ciepło nas wyprowadzać z zawieji.
A my co ?
Potrafimy od razu wskoczyć w lato, gdy się skończy, od razu wskakujemy w
zimne zaspy.