Dodaj do ulubionych

Pomóc odejść.....

IP: *.aster.pl 18.11.04, 01:38
Potrzebuję pomocy.Piszę pracę o odchodzeniu najbliższych.Jeżeli ktoś z Was
był przy umieraniu ,jeżeli potrafi o tym mówić jeżeli chciałby podzielić się
ze mną swoim przeżyciem proszę o kontakt.
Przepraszam za taki smutny temat ,zwlaszcza późną nocą.ale może dzięki temu
ktoś komuś potrafi godnie towarzyszyć w godnej śmierci..........
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa Re: Pomóc odejść..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 08:45
      odejście to nie tylko śmierć. zmarł mój ojciec 6- lat temu ale nie przeżyłam
      tego tak jak ODRZUCIŁ mnie mój chłopak . to jest dla mnie też odejście, on dla
      mnie umarł. chcesz wiedzieć co wtedy czułam ?
    • Gość: ewa Re: Pomóc odejść..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 08:52
      właściwie to są rózne sytuacje : odrzucenie, porzucenie czy smierć bliskiej
      osoby. tobie chodzi tylko o tą ostatnią sytuacje ?
      byłam przy śmierci ojca, nawet go reanimowałam bo miał zawał , ale on chciał
      odejść życie mu się zawaliło i nie wygrałam z nim nie pami ętam zebym coś wtedy
      czuła jedyna myśl jak mi przeszła prze głowe to fakt ze zawale sesje . nie wiem
      czy to normalne , nigdy mnie nie bił , ponoć kochał ale tak to właśnie było.
    • mario2 Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 08:53
      hmmm- wiele razy- jako pracownik GOPR :(
      • Gość: ewa Re: Pomóc odejść..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 08:55
        to chodzi o śmierć najbliższych a nie obcych ludzi.
        • ewcia.p Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 08:58
          śmierć jeżeli przy niej jesteśmy, jest przeżyciem niważne, czy to bliska czy
          całkiem obca osoba
        • mario2 Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 08:58
          czy ktos kto sie z Toba wiarze lina przez kilka lat, bezgranicznie Ci ufa, moze
          byc obcy. Widac od razu ze jestes dyletantem. Koniec rozmowy na ten temat!
          Przynajmniej z Toba
          • ewcia.p Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 09:00
            mario ale gwoli wyjaśnienia ewa i ewcia.p to są zupełnie dwie różne
            osoby :):):):
            ja to ja
            • mario2 Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 09:05
              wiem
          • Gość: ewa Re: Pomóc odejść..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 09:07
            toż ja o tym własnie mówie. dyletant- patrz słownik wyrazów obcych.
            • mario2 Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 09:20
              znam znaczenie i etymologie tego slowa, gorzej chyba z toba
    • Gość: ewa Re: Pomóc odejść..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 09:09
      a tak swoją droga to się nie dziwie już teraz dlaczego na forum kobieta wszyscy
      cię zlewają! szczególnie lena zenkiewicz która odpędza się od ciebie jak od
      natrętnej muchy.
      • mario2 Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 09:21
        nie dziwie sie, ze rzucil cie chlopak....
        • Gość: ewa Re: Pomóc odejść..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 09:25
          ale mi dociołeś, serce mnie boli...
          • mario2 Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 09:28
            a co mnie to obchodzi?
            • 1975a2 Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 10:21
              )))))))))))))))) ty to jesteś udany
    • dorjana Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 10:13
      Teamt jest tak bolesny,ze zupełnie nie wyobrazam sobie by zwierzac sie z tego
      na forum.
    • Gość: halina Re: Pomóc odejść..... IP: *.aster.pl 18.11.04, 10:51
      Witajcie.Przepraszam ,że tak późno.Pracowałam przy kompie do czwartej.
      rzeczywiście temat jest bardzo ważny.Nie chodziło mi przecież o ocenę waszych
      emocji.Wiem ,że trudno się o tym mówi.Mnie równiez.pożegnałam kogoś na zawsze.
      Może dlatego temat pracy taki a nie inny.
      Mario; pytanie tyko dla Ciebie.Czy jak wiesz że sytuacja jest beznadziejna,że
      Twój pacjent nie ma szans,czy wtedy potrafisz z nim być "przy tym
      granicznym "wg.ks Tisznera czasie?
      • mario2 Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 10:57
        nie jestem lekarzem. Bylem ratownikiem w GOPRze. bywaly sytuacje, w ktorych
        widzialem gasnacy plomyk w oczach. Wczesniej jednak ZAWSZE byla widoczna w
        obliczu iskierka nadziei na to, ze wszystko sie dobrze skonczy.
        • kaya_ja Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 11:26
          to trudne pisać o takich przeżyciach ....możesz o tym poczytać na
          forum/dziecko/strata
          nie zazdroszczę też sytuacji kiedy ktoś z racji zawodu patrzy na cierpienie i
          śmierć, myślę że wybierając taką drogę ludzie muszą mieć coś w charakterze
          • kaya_ja Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 11:33
            aaa i podarujcie sobie na takich tematach docinki oki
            • Gość: HALINA Re: Pomóc odejść..... IP: *.aster.pl 18.11.04, 14:03
              jESTEŚ BARDZO MĄDRĄ KOBIETĄ..
    • Gość: przykre Re: Pomóc odejść..... IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 18.11.04, 20:48
      Moglabym dlugo rozmawiac na ten temat choc jest dla mnie bardzo bolesny ,ale
      czasami jest dobrze z kims pogadac wywalic to z siebie. Los mnie tak
      doswiadczyl w zyciu prywatnym i zawodowym. Niestety nie bede o tym rozmawiac
      przez komputer, a juz tym bardziej na forum.
      • babier Re: Pomóc odejść..... 18.11.04, 22:15
        Rozumiem Cie bardziej niż myślisz.Ja tez kogoś odprowadzałam.
        Od tej pory minęło pięc pustych lat.
        Ale nie te lata się liczą lecz świadomośc ,że WTEDY umiałam być.
        Jeżeli chcesz to czekam pod adresem babier@gazeta.pl

        porozmawiajmy
        Zrozumiem jesli będziesz milczeć
    • Gość: ff Re: Pomóc odejść..... IP: *.man.bydgoszcz.pl 18.11.04, 23:04
      Ludzie są czarni, ludzie są biali, ludzie są czerwoni, ludzie są żółci.
      Brakuje, przez pryzmat patrząc, ewidentnie ludzi niebieskich. Gdzie są
      niebiescy? Powiedzmy spokojnie tak: niebo jest rzeczą bezwątpliwie niebieską.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka