Dodaj do ulubionych

Co robić?:(

10.02.05, 14:38
Witam, opowiem Wam moją historię...Prawie rok temu poznałem wspaniałą
dziewczynę.Zakochaliśmy się w sobie.Spotykaliśmy się często mimo dzielącej
nas dość dużej (500km) odległości.Po kilku miesiącach zdecydowaliśmy że
przeprowadzę się do niej.Zostawiłem rodzinę, pracę, znajomych, moje koty:)
itp...Planowaliśmy sobie życie, ślub itd.Byłem najszczęśliwszym facetem na
świecie.Wszystko było fajnie do momentu gdy pojawił się ON...była miłość
mojej wybranki.Nagle wszystko runęło.Potajemne rozmowy na gg, prawdopodobnie
również spotkania.Starałem się to bagatelizować,myślałem że to jej przejdzie,
minie..Ale nie mija, wręcz przeciwnie:(.Próbowałem z nią rozmawiać, zawsze
wykręca kota ogonem.Wydaje się nie rozumieć jak bardzo mnie swoim zachowaniem
rani...Moim marzeniem jest poznać prawdę,żeby zdecydowała się z kim chce być,
obecna sytuacja to dla mnie męka..:(Może powinienem dać sobie spokój i ją
zostawić...?Nie wiem co dalej robić, czuję że wciąż bardzo ją kocham:
(Pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • thela Re: Co robić?:( 10.02.05, 19:51
      Nie ma jednoznacznej i wspaniałej rady na coś takiego. Kobieta najwyraźniej nie
      jest do końca poważna, skoro moze się tak bawić czyimiś uczuciami. Są dwa
      wyjścia: zerwać i nauczyć się żyć bez niej - co jest mozliwe. Czsami wydaje się
      ze życie bez kogoś nie jest mozliwe... ale to nieprawda. POtem może się okazać,
      że życie Z tym kimś jest niewykonalne. Trzeba sie uzbroić w cierpliwość i
      czekać, czekać... I pamiętac o tym, że można tym czekaniem ranić kogoś innego.
      Ale jest tez drugie wyjśćie: zacząć walczyć o nią. Pisać jej smsy, żeby o sobie
      przyponieć, zaostawiać jakieś liściki, wkłądac je do jej kieszeni kiedy nie
      widzi, dzwonic niespodziewnaie. I kiedy to zacznie skutkować, można
      porozmawiać. Ale delikatnie.
      Ale w tym wszystkim musi być nadrzędna zasada: trzeba mieć godność.
    • kameleonka Re: Co robić?:( 11.02.05, 15:34
      jak tam czytałam tę Twoją historię - to jasno widzę co masz zrobić. Porozmawiaj
      z nią spokojnie i otwarcie - że ją kochasz, ale musisz mieć jasną sytuację.
      Nasepnie wyjeżdzasz i dajesz jej np. 2 tyg na przemyślenie sprawy. Rozłąka w
      tej systuacji jeśli naprawdę jej zależy na Tobie spowoduje, że uświadomi to
      sobie. To najprawdopodobniej będzie b. bolesna rozłąka - ale jakkolwie to się
      nie skończy to ot jest najlepsze wyjście - w celu wyegzekwowania jasnych
      deklaracji.
      powodzenia
      m
      • Gość: Królik Re: Co robić?:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:16
        Sorry, a jesli mozna wiedziec po ile Wy macie lat, bo jesli ok. 20 to wszystko
        Ok, jeszcze sie ksztaltujecie, jeszcze probujecie tego swiata, ale jesli
        powyzej 25, to cos z Twoja panna nie tak, niedojrzala ona jest emocjonalie i
        tyle! Ale trzymaj sie.
    • bez_mapy Re: Co robić?:( 11.02.05, 16:53
      A masz jakies dowody, że twoja panna spotyka się potajemnie z byłym? Bo to, że
      rozmawiają na GG to chyba nic złego. Och, ci zazdrośnicy...
    • Gość: bosky Re: Co robić?:( IP: *.rz.htw-dresden.de 11.02.05, 18:13
      a moze ty zacznij rozmawiac potajemnie ze swoja byla i smsowac skrycie z
      nia.zobacz jak ona zareaguje.jesli bedzie jej to obojetne to poporstu pakuj sie
      i wiej.bedzie bolalo to ciebie ale nie blaznij sie,bo w koncu ona ci zacznie
      przyprawiac rogi co nie jest mile dla faceta.jesli zareaguje na twoje
      tajemnicze rozmowy to dobrze a jesli nie to ta kobieta jest niepowarzna.
      wierze ze wyjasni sie ta sytuacja.zlego tobie nie rzycze.powodzenia!!
    • Gość: Marynarz Re: Co robić?:( IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 12.02.05, 21:55
      Widzisz, że Cię robi w balona. Olej ją. Jest tyle dziewczyn na świecie.
      • Gość: samanta Re: Co robić?:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 22:39
        Dziewczyna nie traktuje poważnie waszego związku.
        Jesteś jej potrzebny tylko wtedy, gdy czuje sie samotna.
        Jeśli jej były chłopak zostawi ją znów wróci do Ciebie i będzie udawała,
        że bardzo Cie kocha i szukała odpowiedniego chłopaka dla siebie.
        • mad29man Re: Co robić?:( 17.02.05, 08:54
          No właśnie powiem Wam, że to zjawisko jest zadziwiające. Ja jestem samotny od 3
          m-cy, kleją się do mnie same "pustaki". Wiem że przyciągam jakoś kobiety, wiem
          że nie jestem jakimś tłukiem w dresie. Ale przecież nie zwiążę się z pustakiem
          z boskim dekoltem i lśniącymi oczami tylko po to by przestać być samotnym. Z
          kolei jak laska jest super mądra, ambitna i wogóle, to zazwyczaj wcale nie
          pociąga - nie jest ładna. Rzadko to idzie w parze. No i gdzie są u licha te
          laski, które nie są puste czyli mają jakieś pasje, zainteresowania, pomysły,
          ambicje, a jednocześnie są demonami seksu, zachowują się i patrzą tak, że
          normalny facet zapomina co miał powiedzieć i traci wątek. Wymarły do cholery?
          Dlaczego ciągle spotykam mądre smoki albo głupie królewny? O co chodzi?
          Może one mieszkają w jakimś innym miescie? Może nie w Warszawie?????????????
    • Gość: P Re: Co robić?:( IP: *.energis.pl 13.02.05, 11:49
      Witam,

      Mam podobny problem. Z tym, że ja jestem ze swoją kobietą w związku już od
      ładnych paru lat, mamy dziecko, dom, rodzinę.
      Ale od pewnego czasu wiem, że rozmawia z facetami przez internet.
      Zaczęło się od pewnej mojej delegacji a może wczesniej. W każdym razie po
      powrocie zauważyłem, że się dziwnie zachowuje i własnie to siedzi przed kompem i
      coś na GG klepie, co chwila oglądając się tak jakbym ją miał kontrolować.
      Wszędzie chodzi ze swoją komórką nie zostawia jej samej na stole a przecież
      nigdy jej nie kontrolowałem nawet pod tym względem. No takich sygnałów dziwnego
      zachowania było wiele.
      Dowiedziałem się z pewnego źródła, że się spotkała z takim gościem, dowiedziałem
      się ze mnie nie zdradza ale przecież nie mogę być pewien że cos takiego się nie
      wydarzy.
      Postanowiłem porozmawiać. Ale ona i tak mnie okłamała, bo powiedziała, że ona
      tylko rozmawia z ludzmi przez GG natomiast sie nie spotakała z nikim.

      Prezenty, kwiaty, komplementy to wszystko jest na porządku dzienny. Ale ostatnio
      dała mi do zrozumienia, że "kota można zagłaskać..." i powiedziała żebym nie
      zasypywał jej tak uczuciami.

      Wiem co pewnie zaraz ktoś mi napisze... KRYZYS dlatego walczę może mi się uda.

      Macie może jakieś sugestie odnośnie sposobu walki, co można zrobić jeszcze.
      • Gość: Pesymista Re: Co robić?:( IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 13.02.05, 13:50
        Nie chcę Cię straszyć, ale jesteś na spalonej pozycji. Kobieta jak coś sobie
        wbije do głowy, to nie wyperswadujesz jej tego za żadne skarby. Tak jakby miała
        klapki na oczach. Nieważne ,że macie dziecko, nieważne że cierpisz, ona ma to
        głęboko gdzieś.
        • Gość: P Re: Co robić?:( IP: *.energis.pl 13.02.05, 13:56
          Ale jak rozmawiamy to ona sie przejmuje,
          chce próbować chce naprawiać i polepszać.

          Wiem, że to może być trudne ale chyba nie mam nic do stracenia.

          Jak się nie uda albo dowiem się ze mnie zdradza to poprostu koniec.
          Oczywiście dziecko nie moze ucierpieć.
          Ale puki co to skoro ona tego nie zrobiła to chyba jest jeszcze jakaś szansa?
          • perkalik Re: Co robić?:( 13.02.05, 14:06
            Zrobcie sobie kawusie siadzcie na przeciwko siebie i pogadaj z Nia...pewnie juz
            to robiles ale zrob jeszcze raz.Powiec Jej ze widzisz co sie dzieje i ze boli
            Cie Jej zachowanie...nie jestes idiota i widzisz co sie dzieje jezeli te ich
            rozmowy to tylko takie pogaduszki to niech tego przed toba nie ukrywa bo takie
            idiotyczne gierki nigdy dobrz sie nie koncza,spytaj Jej jak Ona by sie czula
            gdybys to ty nagle poczul wiez ze swoja byla i wciskal ze nic sie nie
            dzieje.Nie daj zrobic z Siebie łosia ale walcz bo jest o co... ja tak mysle=)
            • Gość: Krolik Re: Co robić?:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 14:58
              Jesli Ci powiedziala, ze kota mozna zaglaskac, to wez to sobie do serca, badz
              troche twardszy, niech i ona pomysli, ze moze nie byc w Twoim zyciu ta jedyna,
              ze nie tylko facetow jest wkolo duzo, ale i babek, ona sie czuje zbyt pewnie i
              puscily jej hamulce, mysli, ze na wszystko sie zgodzisz, na wszystko pozwolisz,
              bo ja kochasz, ale Ty jej daj poczuc, ze ja kochasz, ale jestes facetem i pewne
              rzeczy nie przejda.
              Jak sie baby nie bije, to jej watroba gnije, mowili juz nasi pra, pra...., w
              przenosni , oczywiscie !!! i chyba mieli racje.
    • profesor8 porada profesora 13.02.05, 17:23
      Nie pokazuj zazdrosci!
      Nie podejrzewaja jej !
      Kochaj i piesc jak gyby nigdy nic!
      Jak by miala odejsc to i tak to zrobi wiec sie tym z gory nie stresuj!
      Spokjem i miloscia ja moze zatrzymasz!
      Jak postanowi jednak odejsc,pusc ja przyjaznie !
      I w calym watku zagrales vabank ,wiec moze sprawiles komus wielki bol.
      Teraz ten bol do Ciebie wrocic musi,bo nic w przyrodzie nie ginie!
      Naucz sie zyc sam i medytuj w swojej samotni:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka