wysoka7
16.03.05, 09:18
Nastawiłam się na kawałek dobrego kina, omamiona relacjami znajomych, nawet
się wyspałam po południu, żeby percepcję odświeżyć, a tu... cienka kiszka
moim zdaniem. Takie se patrzydło. A już utajniona diabliczka, zwłaszcza kiedy
sfruwała z kamiennych schodków niczym plazma kosmiczna była troszkę nie
bardzo. I te sztuczki z obłędnym zielonym wzrokiem, nie popisał się Roman.
Niepotrzebnie wmówiłam sobie, że to musi być coś dobrego.