bm_ka
11.04.05, 15:13
Widziałam ją wczoraj w telewizorni w jakimś programie którego nazwy nie
zapamiętałam. Tej dziewczynie już odbiło, mówiła z nonszalancją żując gumę,
językiem tak prostym że już prościej nie można, popełniając błędy kardynalne,
starając się ironizować, dewaluując świat w jakim przyszło jej się poruszać.
Ale przecież nie to jest najważniejsze w profesji którą chciała
( z premedytacją użyłam czasu przeszłego) uprawiać, można doskonale śpiewać
nie będąc doskonałym mówcą, prawda? :-)Jednak treść jej wypowiedzi dowodziła
pogardy jaką żywi dla przeciętnych zjadaczy chleba jakimi zapewne jesteśmy
dla niej my odbiorcy jej pomruków 'przymikrofonowych' w takt muzyki skądinąd
wcale niezłej. Lubiłam ją ale nabrałam do niej obrzydzenia, głupia, prosta
dziewucha której się zdawało że świat leży u stóp jej talentu więc go
podeptała swoją prostacka stopą. fuj, Brodka ... :-(