Dodaj do ulubionych

do Ciebie (Ciebie nie zapraszam)

29.12.05, 22:48
mam nadzieje, ze wyjasnilismy sobie juz wszystko. Pozdrawiam i zycze
wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Szczerze. Zajrze niekiedy, mniej niz
tradycyjnie, ale oczywiscie, ze zajrze. Znajdziemy sie wowczas- w koncu
znalezienie ziarna w korcu maku trwa zaledwie sekunde.

A kury? Niech grzebia dalej. Nie mam czasu. Wlacz latarke, skoro jak zwykle
czuwaja. Tfu! Czuwajcie wiec razem

M.S.
Obserwuj wątek
    • kardiolog Re: do Ciebie (Ciebie nie zapraszam) 02.01.06, 11:12
      Dziekuje stary!

      Cos nowego w Nowym 2006 Roku?

      Poki co znalazlem zlozona na pismie(!!!) przez pewna Basienke ze Skandynawii
      obietnice, ze od stycznia nie tylko zacznie diete, ale nawet poszuka pracy.

      Mamy drugi stycznia, ale przeciez jeszcze do konca miesiaca daleko czyli "to co
      nasz zrobic dzisiaj zrob jutro":).

      Chyba nie zrobi z geby cholewy, jak myslisz?




      W rankingu najciekawszych watkow wybranych przez redakcje przoduje chyba
      imagine.prawdziwy, zaraz za nim nie.rozlaczna1.

      kardiolog
      • mathias_sammer Re: do Ciebie (Ciebie nie zapraszam) 02.01.06, 12:30
        Pytasz mnie, co sadze o ksiazce "Ksiega zludzen? Pytasz o moje zdanie po
        przeczytaniu Twoich obszernych doniesien o wklejonej miedzy dwie miekkie
        okladki slownej zawartosci oraz o krytyce niejakiej "cholewy"? Nie musze za
        kazdym razem przypominac, ze nie podzielam Twojego pozytywnego ani negatywnego
        stosunku do cholewy, nie interesuja mnie paranoiczne wynurzenia cholewy, prosze
        tez nie zmuszac mnie do jedzenia schabowego w panierce- zwlaszcza, ze nie
        jadam swininy, a juz tym bardziej w panierce. Dla Ciebie moga byc to rarytasy,
        ale pozwol, ze bede jadal to- co mnie smakuje. Sprawa gustu, smaku i wolnosci
        wyboru.



        Odpowiem jednak na Twoje pytanie , posluze sie okladka:

        "Zycie w tych pustych, bezosobowych wnetrzach pozwalalo zrozumiec, ze swiat
        jest zludzeniem, ktore trzeba odtwarzac kazdego dnia na nowo", a ze strony 81
        dopisze : (...)

        Brakowalo jakichkolwiek pewnikow, ale po przesianiu tej gory metnych wspomnien
        i balamutnych doniesien uznalem, ze udalo mi sie ustalic jeden drobny fakt. W
        pierwszych trzech wywiadach Hector (ksiazkowy, nie forumowe wcielenie chyba tez
        cholewy, przyp. M.S.)unika podania dokladnego miejsca swojego urodzenia.
        Spytany o to przez O'Fallon, odpowiada, ze na swiat przyszedl w Niemczech;
        pytany przez Simmsa, wymienia Austrie, jednak ani w jednym ani w drugim wypadku
        nie zdradza blizszych szczegolow, takich jak nazwa miasta albo chocby regionu
        geograficznego. Dopiero po rozmowie z Barkerem uchyla rabku tajemnicy, wypelnia
        luke. Stanislawow byl niegdys czescia Austro-Wegier, lecz po rozpadzie
        cesarstwa pod koniec pierwszej wojny swiatowej przypadl Polsce. Polska jest dla
        Amerykanow krajem bardzo odleglym, odleglym o wiele bardziej niz Niemcy."



        No to teraz pomysl i sprobuj odpowiedz na pytanie dot. prawdy historycznej.

        Reszta mnie nie interesuje i prosze mnie nie namawiac do sluchania dzwieku
        kajdan uderzanych o kamienna posadzke.

        Klaniam sie,

        M.S.
        • kardiolog Re: do Ciebie (Ciebie nie zapraszam) 03.01.06, 11:31
          Czy to aby nie o pewnym zdolnym aktorze -komiku kina niemego lat 20-tych XX
          wieku, ktory przepadl bez wiesci, a ktorego po kilkudziesieciu latach ponownie
          odnaleziono? Nakrecil 12 filmow we wlasnym studiu filmowym, po czym zmarl
          zostawiajac testament a w nim zyczenie, by w ciagu 24h caly jego dorobek,
          wszystkie kopie nakreconych filmow, studio, dom, dokumenty, sprzet itd.
          zostaly zniszczone.
          Z chwila, gdy plonela posiadlosc, zgodnie z wola zmarlego, kilkadziesiat lat
          jego zycia ukrytego pod innym nazwiskiem z minuty na minute przestawalo
          istniec, a wszelkie podobienstwa do niegdysiejszego amanta kina, domniemana
          tworczosc, wieloletnie zwiazki z innymi ludzmi w tym malzenstwo zamienialy sie
          w nieczytelny pyl. Jakby on nigdy nie istnial.

          Czytalem. Mozliwe, ze dopatrzysz sie analo.gii do innych ksiazek, ale tym razem
          nie mialem takiego zamiaru. Ot, tylko tresc. Tez lubie tego autora.

          Cytowanie PA z watkiem aktorskim nasunelo mi jednak inna mysl- mianowicie
          przypomnialo mi polski film, ktory niedawno widzialem, a ktory otrzymalem w
          prezencie. Zaraz napisze o filmie, tymczasem krotko musze ustosunkowac sie do
          Twojego innego wpisu:)

          kardiolog
      • mathias_sammer kardiolog 02.01.06, 13:06
        Byles na uzaleznieniach? Znajdziesz wileki transparent z haslem "poszukujemy
        akceptacji dla chlania i naszego nieudacznictwa. Podpisano -kiepscy" Co to? Juz
        ich wlasna wzajemna akceptacja nie zadawala?

        M.S.
      • mathias_sammer Re: do Ciebie (Ciebie nie zapraszam) 02.01.06, 13:57
        Kardiologu, tak dobrze zapowiadalo sie. Myslalem, ze troszke poklepiemy sobie
        podbrodki. Ja Tobie boksa, Ty mnie boksa, nawet juz zaczelismy rozgrzewke, ale
        podniosles garde i nie mialem jak uderzyc:) Poza tym, podczas walki nie wolno
        opowiedac dowcipow, bo ja wtedy nie moge uderzac tylko caly czas hiho-tam:).

        Swoja droga- w nasz tajski-boks, ktorego jeszcze na dobre nie rozpoczelismy,
        znow wtracilo sie jakis towarzystwo od komentowania. Placisz im za obecnosc,
        czy jak? Phi, moze nastepna runda bedzie ciekawsza? Przyprowadz laleczki-
        bedzie na co popatrzec w przerwie:))
        M.S.
        • kardiolog Re: do Ciebie (Ciebie nie zapraszam) 03.01.06, 11:42
          Otoz Mathiasie (znow mam dobry humor:)) jesli nie masz nic innego do roboty to
          proponowalbym jednak przelozyc walke. Mianowicie z tajskich rzeczy bardzo lubie
          sam kraj (piekny), kulture (uchylam kapelusza), jedzenie (dla mnie kuchnia nr 1
          na swiecie)oraz masaz najchetniej with oil:))). Jakos nie znajduje miejsca na
          boksy:))). Gdybys jednak chcial poboksowac, to daj dyskretnie znak, pojde po
          rekawice.

          Mysle jednak, ze co innego turla sie po Twojej glowie. Tobie, po prostu,
          zachciewa sie sredniowiecznych pojedynkow o bialoglowe. Nasza rzeczona
          widzialem calkiem niedawno, gdy przejezdzala przez stepy swoja car-oca. Wlosy
          wysypaly sie jej przez uchylone okienko w prawo i do przodu, gdy wozek zaszedl
          na zakrecie:)), bo trzeba Ci wiedziec, ze caroce zawsze zachodza na zakrecie.

          Szukasz wiec sposobnosci, by panne poczepic, a ja w obronie poczepionej
          niejako rzuce rekawice. Wiem, wiem, ze jedna rekawica w niczym Cie nie urzadza,
          wolalbys od razu cala pare, zwlaszcza, ze zima, a o porzadne rekawice wcale
          nie latwo. Pomysle nad tym, by stosownie zadoscuczynic Twojej rycerskosci:)
          Tymczasem wypije kawe, poczytam 1 strone GW i napisze o filmie.


          kardiolog
          • kardiolog Re: do Ciebie (Ciebie nie zapraszam) 03.01.06, 12:43
            cd.po przerwie

            wiadomosci przejrzalem (podobno Giertych dostaje piany, ale czy to cos nowego,
            nad czym powinienen sie pochylic? Nie). Nasza bialoglowa wciaz nieobecna, moze
            niebawem nadjedzie car-oca i przywiezie troche newsow z MSZu?

            Tymczasem opowiem o filmie(od razu, po napisaniu przerzuce tam-oj tez).

            Oto obejrzalem polska super produkcje pt. "Dzien swira" z Markiem Konradem w
            roli glownej.

            Najpierw wyraze swoje zadowolenie, iz film ogladalem sam, a nie kazalem calej
            rodzinie usiasc ze mna w rzadku i sledzic akcje.

            Po 20 minutach myslalem, ze nie dotrwam do konca, ale uparlem sie, ze
            powinienem, bo na koncu musi byc zawarta jakas glebsza mysl. "Dzien swira" to
            opowiesc o polskim, statystycznym (wylonionym z 40 milionowego narodu)
            nieudaczniku, ktory w niby zabawny sposob probuje opowiedziec o swoim
            niezrozumieniu przez otoczenie (w tle jego wywodow jedyny, sluszny high-light
            motive muzyczny czyli Szopen) sugerujac widzowi pytanie "kto tu w koncu jest
            swirem?". Ty widzu, czekasz, ze moze za "zakretem mysli" pojawi sie
            rzeczywiscie jakis swir w stylu Davida Lyncha lub rownie pokreconego Tarantino,
            ktory zmusi cie do analizy i zadania pytania, czy aby ty wlasnie nie jestes
            swirem, o ktorym mowa. Otoz nie, polski nieudacznik z wasem (w tym miejscu
            narod powinien smiac sie z siebie- ze niby narod ma poczucie humoru nt.
            wlasnego zyciowego luzerstwa i kompleksow)po calej wiecznosci trwania filmu i
            opowiesci o rownie niespelnionych marzeniach i milosci dochodzi do epilogu
            czyli wyznania "jestem jaki jestem", lapie sie za jaja, siada na sofie przed
            telewizorem. Leca napisy a w tle saczy sie ..intelektualnie.. Szopen, znaczy
            sie Chopin.



            Slowem : nakrecono film o tym, co codziennie, od lat, widze w polskich mediach.
            Nakrecono film o niezdolnosci do zmian, nieprzystosowaniu, cieciostwie,
            prowincji mentalnej, marzeniach, ktore a priori nigdy nie moga sie spelnic.
            Zalozenie chyba mialo byc takie, by scenariusz stworzyc w formie groteski,
            majacej rozbawic widza krzyczacym Konradem do wiercacych w betonie
            robotnikow : "ku.rwa nie widzicie, ze inteligent pracuje?!".

            Czekalem, czekalem, az do konca, az do napisu "the end", "fin", "ende", by tuz
            przed wyswietleniem list plac pobudzic sie refleksja, zasepic nad soba, nad
            rzeczywistoscia, ktora mnie otacza i ktora ja sam kreuje.


            I nic. Po zakonczeniu filmu jak siedzialem tak pozostalem w bezruchu- ale
            poczulem cos w srodku, tam w glebi. Poczulem ze jestem jednym z nich- jestem
            polskim betonem.


            kardiolog
    • ala-a czesc glupolki;) 02.01.06, 12:54
      Do Siego ;)))
      • nonmolto Re: czesc glupolki;) 02.01.06, 12:57
        do czego?
        • ala-a Re: czesc glupolki;) 02.01.06, 12:59
          nonmolto napisała:

          > do czego? ;)))Roku;)

          witaj milo ,jak udala sie zabawa sylwestrowa;)
          • mathias_sammer Re: czesc glupolki;) 02.01.06, 13:07
            Przyszla do naszego watku porozmawiac z nonmolto. Dobrze sie czujesz, czy
            schizofrenia tak daleko posunela sie ostatnimi dniami?

            M.S.
            • ala-a Re: czesc glupolki;) 02.01.06, 13:09
              mathias_sammer napisał:

              > Przyszla do naszego watku porozmawiac z nonmolto. Dobrze sie czujesz, czy
              > schizofrenia tak daleko posunela sie ostatnimi dniami?
              >
              > M.S.

              posiunela sie baldzio laleko,ojojojojo;!
              i cio ?
          • nonmolto Re: czesc glupolki;) 02.01.06, 13:08
            zastanawiam czyje to odzienie wieszchnie ale sam ..
            • ala-a Re: czesc glupolki;) 02.01.06, 13:10
              nonmolto napisała:

              > zastanawiam czyje to odzienie wieszchnie ale sam ..

              znowu mowisz zagadkami;)
              mam nadzieje ze u Cibie wszystko oki?
              czego Ci zycze;)
              • emilka222 Re: czesc glupolki;) 02.01.06, 13:36
                Pele-mele:))) To nawet ciekawie wygląda. Nie akceptujesz innych na swoim wątku
                M.S? Z akceptacją u różnych ludzi różnie bywa:))) "Trzym się:)"
                • mathias_sammer Re: czesc glupolki;) 02.01.06, 13:39
                  No prosze, gdzie indziej wyczytalem a tu emilka zasuwa ..po polsku:)

                  M.S.
    • mathias_sammer kardio 02.01.06, 13:38
      A jeszcze cos z polskiej mowy- co zachyca, ze serce ulata:

      hu.ujki-mojki-dzikie wieze, dupeczki- babeleczki-wypie..czki-kochaneczki,
      pozdrowionka-szmionka-pizdionka, budzi-dupci-szmupci,
      cmoki-sraki-pierdlaki
      • emilka222 Re: kardio 02.01.06, 13:44
        Aleś zasunął koleś:))) Zasłynął też ze swojej wrodzonej złośliwości...Tylko
        kogo to obchodzi? Nie zacietrzewiaj się tak, to na krążenie szkodzi:)
        • emilka222 Re: kardio 02.01.06, 13:46
          Serce też Ci "uleci" prędzej, niż przypuszczasz...naprawdę się martwię...a co
          mi tam!
        • mathias_sammer Re: kardio 02.01.06, 13:53
          emilka222 napisała:

          > Aleś zasunął koleś:))) Zasłynął też ze swojej wrodzonej złośliwości...Tylko
          > kogo to obchodzi? Nie zacietrzewiaj się tak, to na krążenie szkodzi:)




          Najwyrazniej Ciebie i Twoja kolezaneczke, ha!

          M.S.
          • emilka222 Re: kardio 02.01.06, 14:00
            Znasz moje koleżanki? No nie!!!!!! Chyba jednak Cię nie doceniłam:) Nie chce mi
            się z Tobą gadać. Na psychoanalityka się nie nadaję. Możesz mnie teraz
            zmieszać z błotem..Jest mi to obojętne.( Jak ja nie cierpię snobów!)
            • mathias_sammer Re: kardio 02.01.06, 14:05
              Ojej, nie masz kolezanek? Wot przykrosc:)))))

              M.S.
              • mathias_sammer Re: kardio 02.01.06, 14:14
                Oto moj horoskop na 2006- wlasnie przeczytalem:)I jak tu nie wierzyc w
                horoskopy?:)))

                M.S.

                Spełnisz swoje marzenia. Jowisz gości w twoim znaku zodiaku. Skoncentrujesz się
                na tym, co najważniejsze, a wtedy Jowisz usunie z twojej drogi przeszkody i
                pomoże ci pokonać przeciwników.

                W miłości nadchodzi czas szczęścia i radości. W wakacje spotkasz kogoś, z kim
                chętnie wyruszysz w romantyczną podróż na kraniec świata.

                Staniesz się energiczny i odważny. Rok sprzyja zakładaniu biznesu,
                rozpoczynaniu pracy w nowej firmie. Zwróć uwagę na rady, jakich udzielają ci
                starsze osoby, i zadbaj o ich potrzeby. Dzięki umiejętnej współpracy z innymi
                zyskasz więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

                Sukces roku: pieniądze, znajomości, korzystne propozycje.

                Przestroga roku: nie rozpraszaj się, a dotrzesz do celu.



                Nie mam zamiaru sie rozpraszac!:)
                • mathias_sammer Re: kardio 02.01.06, 14:16
                  Pa! Ide juz, caly czas mnie wylogowuje tzn wyczerpalem limit pobytu na GW pod
                  jednym nickiem, a kowianeczce obiecalem, ze nie bede naduzywal- wiec ide.

                  Nastepnym razem inaczej sie poboksujemy- zeby nam sie nie znudzilo, ok?:D

                  M.S.
                  • zosia500 Re: kardio 02.01.06, 14:22
                    idziesz układać scenariusz do horoskopu?:)
                • kardiolog Re: kardio 03.01.06, 11:44
                  Twoj horposkop bardzo w porzadku, tylko skad Ty wytrzasniesz ludzi starszych od
                  siebie, by sluchac ich rad? :DDD

                  kardiolog
                  • mathias_sammer Re: kardio 03.01.06, 14:08
                    Kilka dziadow jeszcze znajde:) Znam nawet jednego pra-dziadka. Od niego wywodzi
                    sie ludzkosc:)

                    M.S.
      • emilka222 Re: kardio 03.01.06, 09:35
        m.s:)) "pele-mele" to z francuskiego po prostu: groch z kapustą...po
        twojemu :pirdu-myrdu" (serce ulata?). Chciałam powiedzieć, że taka różnorodność
        tematów na jednym wątku mi się podoba. Tyle! Teraz dotarło? Po co się było tak
        irytować?:))))
        • kardiolog Re: kardio 03.01.06, 11:43
          A ksiazki drukowane lubisz czytac? Polec cos koledze:)

          kardiolog
          • emilka222 Re: kardio 03.01.06, 12:01
            Twój kolega powiadasz...hmmmmmmm Może sam mu coś poleć. A już chciałam
            udzielić mu rady, żeby przestał naśladować Ciebie, bo mu najwyraźniej nie
            wychodzi. " Wart......":) Chyba przyjmę postawę zalecaną przez Senekę "Jeżeli
            chcesz, żeby inni milczeli, ty milcz pierwszy" Miłego dnia:)
            • kardiolog Re: kardio 03.01.06, 12:17
              Emilko222, jakas Ty glupiutka- sama zapedzasz sie w kozi rog argumentacji i po
              co?:).

              Jednego jednak jestem pewny- na pewno spodobasz sie Mathiasowi- lubi mlode
              dziewuszki, ktorym juz paczkuja piersiatka. On jest taki troche Winnetou,
              troche Mohikanin w mokasynach. Co to znaczy? Moze sam wyjasni- nie chcialbym
              wchodzic mu w parade:)



              kardiolog
              • emilka222 Re: kardio 03.01.06, 12:30
                Mądry kardiologu:)))) Nie oceniaj za szybko, bo mogę Cię w kozi róg
                zapędzić:)))) Lecz: "po co?" Skup się nad samooceną...ocenę innych daruj
                sobie:))))Wbrew pozorom nie sprowokowałeś mnie....Raczej ubawiłeś:))))
                • kardiolog Re: kardio 03.01.06, 12:45
                  emilka222 napisała:

                  > Mądry kardiologu:)))) Nie oceniaj za szybko, bo mogę Cię w kozi róg
                  > zapędzić:)))) Lecz: "po co?" Skup się nad samooceną...ocenę innych daruj
                  > sobie:))))Wbrew pozorom nie sprowokowałeś mnie....Raczej ubawiłeś:))))


                  wlasnie to zrobilem, przy okazji filmu:)

                  kardiolog
                • mathias_sammer Re: kardio 03.01.06, 14:07
                  Emilko, dzien dobry. Zapedz go niedojde, zapedz!:)

                  M.S.
        • mathias_sammer Re: kardio 03.01.06, 14:09
          Acha, dotarlo:) To moze i ja napisze cos nie na temat.

          M.S.
      • kardiolog Re: kardio 03.01.06, 12:58
        mathias_sammer napisał:

        > A jeszcze cos z polskiej mowy- co zachyca, ze serce ulata:
        >
        > hu.ujki-mojki-dzikie wieze, dupeczki- babeleczki-wypie..czki-kochaneczki,
        > pozdrowionka-szmionka-pizdionka, budzi-dupci-szmupci,
        > cmoki-sraki-pierdlaki
        >
        >
        Liga Polskich Rodzin w akcji:)))

        kardiolog
    • kardiolog wspomnienia.. 03.01.06, 13:39
      rozmarzylem sie, wiec zanuce..:

      czy te oczy moga klamac?

      chyybaa nie..:)

      lalalala:))

      kardiolog
      • kardiolog Re: wspomnienia.. 03.01.06, 13:56
        Dlaczego kobiety sobie to robia. Nie rozumiem jak mozna na wlasne zyczenie
        SOBIE to robic i bynajmniej nie jest to zadawalajacy onanizm:)))

        kardiolog
        • kardiolog Mathiasie, okazja jest:) 03.01.06, 13:57
          nie moglbys wpasc na forum? Okazja jest, by jedna bialoglowe (inna, nie naszego
          skarba) wesprzec, dlon podac, na konia wsadzic:). Jest okazja, bys mogl byc
          rycerzem dla prawdziwej damy. Spiesz sie, spiesz, konie popedzaj, czas goni:)))

          kardiolog
          • kardiolog Re: Mathiasie, przybadz:) 03.01.06, 14:01
            dama mdleje. Nie wiem, czy sole trzezwiace wystarcza, czy trzeba uzyc czegos
            mocniejszego. przybywaj rycerzu po nieboge, ratuj ja!:)Chu.jsteczke juz z rak
            wypuscila:)

            kardiolog
            • mathias_sammer Re: Mathiasie, przybadz:) 03.01.06, 14:06
              Gdzie, co, jak?! Ja tu zadnej damy nie widze:)

              A te? Te to sobie sam zerznij, a mnie do takich czynow nie namawiaj:)

              M.S.
              • kardiolog Re: Mathiasie, przybadz:) 03.01.06, 14:17
                Kobieta w dzisiejszych czasach musi sama sobie radzic. Rznac tez musi sie sama.
                Tymczasem musze zadac jedno pytanie.

                kardiolog
                • kardiolog Re: Mathiasie, przybadz:) 03.01.06, 14:20
                  Mowilem Ci, ze nie lubie kleptomanii, ale nie tym. Oto za chwile nastapi
                  wiekopomna chwila. Musze chwile poczekac.

                  kardiolog
                  • kardiolog yes! yes! yes! 03.01.06, 14:27
                    A teraz posluchaj Mathiasie. Jesli choc raz spotkam ksiezniczke (z kupionym
                    papierem szklachectwa) niezadowolona, narzekajaca na innych, wyzywajaca innych
                    (niezaleznie kogo) od oszustow, zlodziei, klamcow, to z przyjemnoscia- jak
                    mawiasz- wloze jej wlasne.. slowa.. z powrotem prosto.. w buzie.:)))))

                    Yes! Yes!

                    Nowy Rok! Nowy Rok, Niech zyje, zyje nam! Niech zyje naaam!



                    Niech mu gwiazdka pomyslnosci

                    Nigdyy nieee zagasnieee

                    Nigdyyy nieee zagasnieeee

                    A kto z nami nie wypijeee

                    niech go piorun trzasnie!:) Uhu!

                    kardiolog
                    • mathias_sammer Nie mam czasu teraz 03.01.06, 15:09
                      Tylko nie pisz, ze przez najblizsze tygodnie i lata bede musial pochylac sie
                      znow nad tymi samymi kompleksami. No! No! No!



                      Ale Ty sie pochylaj jak lubisz i dobrze Ci to na podagre robi, mnie nie ciagaj.
                      Mam o wiele ciekawsze i swiezsze osobowosci do ogladania ( w wolnej chwili)

                      M.S.
                      • mathias_sammer a teraz 03.01.06, 15:39
                        50 tka! Hopla! Kardiologu, ide, nie moglbys troszke porycerzykowac? Dama
                        czeka....:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                        M.S.
                        • kowianeczka Re: a teraz 03.01.06, 16:06
                          Panowie, przelammmmy te magiczna liczbe 50:) Prosze bardzo 51:)

                          Uprasza sie Panow z Nowym Rokiem o bycie grzecznymi, empatycznymi, wzorowymi
                          obywatelami IV Rzeszy Forumowej. Uprasza sie zdecydowanie o nie-robienie
                          kobietom mozgu z wody, o schludne zachowanie i tylko delikatne przygrywanie na
                          fujarce:)


                          A teraz kto pierwszy ten lepszy- niech podniesie moja "ch-u-j-steczke" czyniac
                          sobie zaszczyty.

                          Wiecej jak mi globus:)minieeeeeeee.....

                          kowianeczka
                          • kowianeczka Re: a teraz 03.01.06, 16:34
                            A teraz zakrece globusikiem i pojde do domu. Mathiasie, musze przyznac, ze
                            troszke nie popisales sie. Walczysz o prawo do niezaleznosci i wolnosci wyborow
                            niczym prAwo i Sprawiedliwosc, a takie oblesnictwa nie przystoja rycerzowi.

                            Obowiazkiem rycerza jest spelnianie zachcianek dam i przytakiwanie im z
                            usmiechem. Rycerz (ten prawdziwy) powinien tez byc zaopatrzony w lustereczko -
                            powiedz przecie, kto...-, by w odpowiednim momencie podsunac je pod
                            rozpromieniona twarz wybranki. Lustereczko wie, co ma mowic,a Ty Mathiasie nie:)



                            Tym to optymistycznym akcentem zegnam Cie nieutulona w szalu:) wierzac, ze
                            jednak mnie nieboge niekiedy wspomnisz w snach niepolucyjnych. Nie wymawiaj
                            jednak mego imienia na daremno:)

                            Orewuar,

                            kowianeczka na globusie
                            • mathias_sammer Re: a teraz 03.01.06, 17:49
                              Alez ja jestem rycerzem. Caly czas:)



                              M.S.
                    • mathias_sammer Re: yes! yes! yes! 03.01.06, 18:06
                      Kardiologu, ale prosze obiecaj mi jedno. Nie rob jej krzywdy:) Smakuj po
                      prostu, ja tez smakuje- im wiecej tym lepiej i pewnosc mam utwierdzona, ze
                      dobrze postepuje:)

                      M.S.
                      • mathias_sammer kardiolog 03.01.06, 18:23
                        Zaczyna mi cierpliwosc sie konczyc. Policze do trzech i wstawie obiad, bo dzis
                        gotuje ja, a zona dzwonila, ze zaraz bedzie. raz, dwa

                        M.S
                        • mathias_sammer Re: kardiolog 03.01.06, 18:37
                          Pa! Jak dam rade to wpadne jutro, choc na chwile.

                          buziak dla kobietki z globusikiem:)

                          M.S.
                          • kowianeczka mat 03.01.06, 18:53
                            przepis na szybko. Frykadele z miszanego miesa wol i dziczyzny salata.

                            Mieso zmilic, dodac namoczona bulke w mleku, lyzke musztardy, zmielony ginger,
                            sol, pieprz, cayenne, 2-3 jaja, wymiachac i umazyc na oliwie. Salata, u was
                            nazywa sie to feld, raddichio, cykoria, pokroic, posypac pestkami granata, sos
                            z wycisnietych limonek, plus utartej troche skorki (tylko bio), oliwa, lyzka
                            musztardy, troche cynamonu, s plus p, wytrzachnac nalezycie w sloiku, by sie
                            polaczylo. polac- zjesc- smacznego!

                            kowianeczka
                            • kowianeczka Re: mat 03.01.06, 18:59
                              zapomnialam, amusze juz globusikowac:)

                              Do tego ogorki salatkowe, obrane i wydrylowane, pokrojone w 1 cm polplasterki,
                              duszone w bialym winie i bulionie, swiezy koper, doprawic

                              Pa!

                              kowianeczka
                              • kowianeczka Mathias 03.01.06, 20:23
                                przed chwila dostalam list od kolezanki z pewnej firmy, z ktora jestem
                                zwiazana. List przekazala dalej uznajac go za "zart nie na miejscu", acz podala
                                z pytaniem, czy moze nas zainteresuje. List podpisany jest przez Leszka S,
                                wyszedl spod adresu
                                [owtadeusz@wp.pl] tresc zastrzezona przez nas.

                                Nie powiesz mi, ze to kolejny przypadek. Co sprawdzasz tym razem i dlaczego?
                                Przeciez Cie prosilam, zebys nie wchodzil w moje zycie prywatne nawet oplotkami.

                                Dlaczego mi to robisz? Dlaczego nie rozumiesz, ze net to net? Chcesz wejsc w
                                moje kregi, masz pytania- zapytaj mnie bezposrednio. Chcesz zdjecia mojej
                                rodziny, meza- popros- wysle. Nie depcz po pietach moim znajomym. Prosze Cie.

                                kowianeczka
                                • kowianeczka Re: Mathias 03.01.06, 20:27
                                  Dlaczego mi to robisz?

                                  Mathias, pytam Cie...:(
                                  • kowianeczka Re: Mathias 03.01.06, 20:35
                                    Oczekuje od Ciebie odpowiedzi. Jesli psotkanie ze mna jest dla Ciebie tak wazne-
                                    w takim razie nie widze innego rozwiazania jak usiasc naprzeciwko siebie i
                                    wyjasnic sobie. Przyniose zdjecia mojej rodziny, opowiem o nich (choc troche
                                    wiesz). Czy tak bedzie dobrze, czy wystarczy?

                                    Przeciez Cie prosilam, Mathias o zostawienie mojego zycia realnego w spokoju.
                                    Myslalam, ze zrozumiales :(

                                    kowianeczka
                                    • kowianeczka Re: Mathias 03.01.06, 21:00
                                      Skoro juz zgodzilismy sie ze tak dalej nie moze byc- nalezy cos zmienic, prawda?

                                      Prosze przemysl swoje zachowanie. Nie jestes w porzadku jako czlowiek w realu.

                                      Dobranoc.

                                      PS powiedz, zeby nie wtracano sie w nasza rozmowe. Skoro wyszla poza net
                                      dotyczy tylko nas, nawet jesli ja prowadzimy w necie, gdziekolwiek w necie.

                                      kowia
                                      • mathias_sammer kowianusiu:) (ze tak sprytnie powiem) 03.01.06, 21:39

                                        Masz racje. Stary a glupi jestem:)

                                        W takim razie zgodnie z tym, co napisalem a Ty przeczytalas obiecuje, ze nie
                                        bede wiecej Cie maltretowal poza forum - aten tadek to byl naprawde glupi zart
                                        (ale spam, ktory dostajesz na skrzynke Twoja i Twojego meza to tylko 80% ode
                                        mnie, 20% od nieznajomego innego wielbiciela- bron Boze nie pomyl go ze mna, bo
                                        przyplace zyciem).



                                        Zatem- jesli zlamie uroczyscie dane Tobie slowo i znow wleze z butami do
                                        Twojego REALA masz prawa udostepnic publicznie moje dane osobowe tj. imie i
                                        nazwisko, reszta bedzie zbyteczna-wszak nazwisko mowi wszystko (zrymowalem
                                        nawet z tego strachu).

                                        Tylko nie gniewaj sie juz na mnie, dobrze? Juz bede grzecznym dziadem, dobrze?



                                        M.S.
                                        ---
                                        "Nic tak nie wzrusza mezczyzny jak lzy kobiety, ktora kocha i nic go bardziej
                                        nie denerwuje jak lzy kobiety, ktora kochac przestal".
                                        • mathias_sammer Re: 03.01.06, 21:50
                                          Widze, ze zauwazylas- kiedy na mnie krzyczysz to zapiekam sie w sobie i spamuje
                                          ile wzlezie, a kiedy jestes mila to zaczynam przemysliwac:) czy dobrze robie.



                                          Znaczy sie- mam nie liczyc na wiecej, tak? Masz meza i jemu nie podobaja sie
                                          maile ode mnie, tak?

                                          No dobrze, dobrze- uniose sie honorem i juz nie bede. Jako przyrzeklem:)))
                                          Kowianeczko- rzucam Cie! Nie chodz juz wiecej za mna!:)))

                                          Tak mi dopomoz Buk!

                                          M.S.
                                          • mathias_sammer Re: dopisiek 03.01.06, 21:52
                                            rozmowa dotyczy WYLACZNIE zachowan w realu, wiec tez licze, ze nikt ze swiata
                                            wirtualnego nie zacznie za duzo myslec i nie wlaczy sie do rozmowy..

                                            No to na razie. Glupio mi i wstyd.....:/

                                            :)

                                            M.S.
                                            • kowianeczka Re: dopisiek 03.01.06, 22:04
                                              Doskonale wiesz, ze ta sprawa i Twoje kolejne dzialania mnie i moja rodzine
                                              bulwersuja.

                                              Przyjmuje Twoje slowo- niczym slowo honoru- Nie widze powodu, by krzyczec,
                                              rzeczywiscie krzyk nie pomaga. Prosze Cie tylko o zaprzestanie pisania do mnie
                                              i moich znajomych w realu.

                                              Prosze. Mam nadzieje, ze nie bedzie potrzeby wracac do tego tematu wiecej.

                                              Prosze, by byl to ostatni raz. To co i z kim robisz w necie mnie nie interesuje-
                                              mowie wylacznie o realu.



                                              dobranoc.

                                              kowianeczka
                                              • kardiolog re 04.01.06, 10:39
                                                Otwierajac dzis poczte domowa dostalem 3 wpisy, dwa na pewno pochodza od
                                                rzeczonej osoby. Dobrze wiec. Jestem , odpisze. Musze ignorowac, nie widze
                                                innej mozliwosci, skoro prosby nie pomagaja.

                                                Natomiast co do meritum. Juz o tym pisalem, niemniej utwierdzam sie tylko w
                                                przekonaniu a raczej odpowiedzi na pytanie, dlaczego nie chcesz spotkac sie z
                                                niektorymi forumowiczami. Ten, kto depcze zwloki (rowniez dzieci!) moze i
                                                obcych, ale niewinnych ludzi, ktorzy zgineli w katastrofach; ten kto zyczy
                                                ludziom "zdechniecia" tylko dlatego, ze urodzili sie nie pod tym niebem co
                                                trzeba; ten, kto klamie, kradnie, nie widzac u siebie podobnych zachowan; ten
                                                kto inwigliluje politycznie forum, by jego stanowisko bylo na wierzchu jakby
                                                glos pojedynczego obywatela i wyborcy nie byl konsytucyjnie i z szacunkiem
                                                uznawany (nie idac jednoczesnie do urny); ten kto publicznie utyskuje, ze czesc
                                                jego pensji przeznaczono na pomoc ofiarom powodzi jednoczesnie twierdzac, ze
                                                pomaga ludziom; ten kto domaga sie sprawiedliwosci, ale tylko takiej, ktora
                                                jemu ma przyniesc korzysci, gdyz cala reszta poza wlasnym ja go nie interesuje-
                                                zasluguje dokladnie na to, co go spotyka i spotykac bedzie. To nie przypadek,
                                                ze niektorzy doswiadczaja bolu nie zaslugujac na niego.

                                                Taki czlowiek udowodnil swoim zachowaniem, ze zdolny jest do wszystkiego, nie
                                                zawaha sie przed niczym. A zatem, poznajac Twoje nazwisko jest w stanie bardzo
                                                latwo Cie zniszczyc uzywajac tych samych narzedzi- zwlaszcza, ze jestes osoba
                                                publiczna. Jezeli osaczyloby Twoje prawdziwe nazwisko kilkaset+ nickow na
                                                wszystkich netowych frontach twierdzacych jaka jestes kanalia, oszustem,
                                                beznadzieja itd. itp. prasa musialaby zareagowac- z czasem i przy
                                                systematycznej pomocy rozzalonych "przyjaciol" z netu w realu bylbys skonczony.
                                                A wszystko odbyloby sie w ramach "zadoscuczynienia i sprawiedliwosci", ktora
                                                stala sie jednym celem bytu forumowego. Ty o tym doskonale wiesz i chcesz,
                                                zebym wiedzial ja. Wiem juz...

                                                Bywam niekiedy porywczy i jak mnie poniesie zadzialam w afekcie. Prosze zatem
                                                nie doprowadzaj do sytuacji, abym zrobil cos, czego bede zalowal, gdyz zdaje
                                                sobie sprawe z mozliwych dla Ciebie przykrych konsekwencji. Im dluzej jestem na
                                                forum, tym dobitniej widze, ze jedynym celem jest zemsta i kazdy instrument
                                                bedzie wykorzystany, by ja zrealizowac.

                                                Kowianeczka Cie prosi, ja wyluszczam argumenty i zagrozenie- co nie znaczy
                                                oczywiscie, ze rezygnuje z forum. Tradycyjnie bede wpadal.

                                                Traktuje forum publiczne i byt wirtualny jak stanowi definicja. Nie znajdziesz
                                                u mnie akceptacji dla urealnienia pisywynych tu historii jako historii
                                                odbywajacych sie w realu i stanowiacych czyjes realne zycie. Fantazja -tak, ale
                                                ze swiadomoscia, ze jest to tylko zabawa lsowami, wyobraznia i miejsce, by
                                                ppisac po polsku na rozne tematy. Nic wiecej, nic ponadto.




                                                Z powazaniem,
                                                kardiolog
                                                • mathias_sammer Re: re 04.01.06, 11:34
                                                  Kardiologu, to jakiej jest plci wali mnie. Niech wystawia dziursko gdzie chce,
                                                  komu chce i za ile chce. To, czy zdycha z milosci i tesknoty wali mnie- niech
                                                  zdycha- taka widocznie rola niewolnicy. To, ze jest kompletnym intelektualnym
                                                  imbecylem- wali mnie, przy takiej kazdy mezczyzna moze poczuc sie wielki- a
                                                  jezeli masz kompleksy, ze imbecyl skonczyl polonistyke,a Ty nie to tym bardziej
                                                  mnie wali. Ty masz osiagniecia, o ktorych czatmy w gazetach a imbecyl ma takie
                                                  osiagniecia, o ktorych sam powie. Czy potrafi gotowac , czy prac wali mnie.
                                                  Jedna rzecz mnie jednak nie wali- nie wali mnie jakim jest czlowiekiem, a jest
                                                  najwieksza zadufana w sobie, zaklamana szuja (nie mylic z innym szuja), ktora
                                                  bede zwlaczal- tak mi dopomoz Bog, bo scierwa ludzkiego nie lubie.

                                                  Amen.

                                                  M.S.
                                                  • kowianeczka Re: re 04.01.06, 12:23
                                                    Nie watpie ani przez chwile:)

                                                    kowianeczka
                                                • mathias_sammer Re: re 04.01.06, 12:03
                                                  Tylko tyle? Takie komentarze nie stawiaja cie w zbyt dobrym swietle. Do
                                                  obciagania i wieczora jeszcze daleko, a tobie nie pozostaje poki co zadna
                                                  alternatywa. Moze za 5 minut?

                                                  dzide wez.

                                                  M.S.
                                                  • mathias_sammer ksiazki 04.01.06, 12:12
                                                    Zdaje sie, ze dygresja oderwala nas od jakze pasjunacej opowiesci o ksiazkach.
                                                    Wrocmy zatem do wartosciowych tematow. Otoz przeczytalem Kapuscinskiego prawie
                                                    w calosci, ale jedna ksiazke przeczytalem calkiem niedawno. To "Heban".

                                                    Kowianeczko, czytalas?

                                                    M.S.
                                                  • kowianeczka Re: ksiazki 04.01.06, 12:24
                                                    Owszem. A co chcesz wiedziec dokladnie?

                                                    kowianeczka
                                                  • kowianeczka Re: ksiazki 04.01.06, 12:43
                                                    Tu znajdziesz wiele. Ja nie ujelabym tego lepiej.

                                                    Piekna ksiazka, ktora nie pozwala zasnac. Bardzo ja przezylam.

                                                    Ja tez polecam:

                                                    serwisy.gazeta.pl/kapuscinski/1,23085,458457.html


                                                    Milego dnia,

                                                    kowianeczka
                                                  • kardiolog Re: ksiazki 04.01.06, 15:29
                                                    de.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Kapu%C5%9Bci%C5%84ski
                                                  • kardiolog Re: ksiazki 04.01.06, 15:31
                                                    www.perlentaucher.de/buch/3657.html
                                                  • mathias_sammer Re: ksiazki 04.01.06, 16:04
                                                    Nächstes Heft
                                                    Berater
                                                    Es werden immer mehr. Und sie haben tolle Namen: Coach, Supervisor, Consultant
                                                    oder sogar Superconsultant. Man findet kaum noch einen Lebensbereich, in dem
                                                    sie nicht ihre Dienste anbieten: von der Super-Nanny, die unsere Kinder
                                                    disziplinieren hilft, bis zum Life Coach, der unser brachliegendes Human
                                                    Capital aktiviert. Es gibt Berufsberater, Eheberater, Steuerberater,
                                                    Erziehungsberater, Politberater, Imageberater, Stilberater sowie Stillberater,
                                                    Unternehmensberater, Ernährungsberater, Karriereberater . . . Buchstäblich
                                                    jeder Rat ist zu haben – und nicht selten teuer, versteht sich. Wo kommen sie
                                                    alle her, die Berater, wer sind diese Menschen, und was genau tun sie? Und was
                                                    haben sie vorher getan? Vor allem aber: Warum sind wir so ratlos? Haben wir
                                                    keine Freunde mehr, die uns raten? Keinen Partner, der uns beisteht? Kennen wir
                                                    uns selbst nicht? Und wie sinnvoll und statthaft ist es eigentlich, sämtliche
                                                    Probleme an professionelle Berater zu delegieren – zum Beispiel in der Politik?
                                                    Handelt es sich nicht um eine kollektive, institutionalisierte
                                                    Verantwortungslosigkeit, wenn führende Politiker und Unternehmenslenker ihre
                                                    schwierigsten Aufgaben Beratern überlassen? Oder ist es nur legitim und
                                                    durchaus zu begrüssen in einer immer komplexeren Welt? Das NZZ-Folio-Team hat
                                                    sich für die Februarnummer gründlich beraten lassen.

                                                    Erscheint am 6. Februar 2006
                                                  • kardiolog Re: re 04.01.06, 13:51
                                                    Mathiasie, korzystam z okazji tutaj sie wpisujac, bo ciagniesz temat akurat pod
                                                    moim watkiem. Prosilbym zalozyc nowy, zeby nie bylo nieporozumiem, iz nie
                                                    mowisz do mnie lub tez inaczej- ze wlasnie do mnie mowisz.

                                                    Jestem zajety swoimi sprawami, troche mi to zajmie- ale nie dzwon (vide wpis
                                                    ponizej- wpadne, gdy bede mogl). Przeczytalem o pomylce, wczesniej jednak
                                                    zorientowalem sie po metodach dzialania.

                                                    Ale... zauwazylem tez, ze stanales po stronie prawdy nie baczac na ewentualne,
                                                    przykre konsekwencje dla siebie. Rosniesz jak na kluskach i drozdzach,
                                                    chlopcze:) .

                                                    kardiolog



                                                    PS. jak napadnie Cie wena to pisz w sposob widoczny:) (by przy kurczacym sie
                                                    czasie omijac zbytecznosc), no i zeby mogl nastepnym razem -miec- co- poczytac-
                                                    najchetniej z usmiechem.
                                                  • kardiolog lekcja "patriotyzmu" 04.01.06, 14:16
                                                    gdyby Ci sie nudzilo. Buzka i na razie:)

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=34376120&wv.x=2&v=2&s=0
                                                  • kardiolog no jak Mathiasie 04.01.06, 14:50
                                                    czy wiesz o czym teraz mysle...? Nie, to juz wiemy przeciez.

                                                    No jak, wiesz?:)



                                                    kardiolog
                                                  • kardiolog Re: no jak Mathiasie 04.01.06, 14:54
                                                    Nie, tego nie widziales, ale pytanie wciaz aktualne- bo traktuje o czyms innym.
                                                    I jeszcze o czyms innym.

                                                    kardiolog
                                                  • mathias_sammer Re: no jak Mathiasie 04.01.06, 16:05
                                                    Mysle o tym, ze pobytem na forum rozwalilem sobie dzien.

                                                    Odczuwam strate.

                                                    M.S.
                                                  • mathias_sammer mam problem 04.01.06, 16:39
                                                    Szukam, ale nie znajduje. Jak bedziesz nastepnym razem to prosze poszukaj dla
                                                    mnie. Moze Ty znadziesz w necie, nie wiem gdzie szukac takich informacji?

                                                    Mam plaszcz, w sklad ktorego wchodzi kaszmir, angora i welna.
                                                    Najprawdopodobniej zona przejechala mi papierosem (niestety jeszcze nie rzucila
                                                    palenia, zaczynam czuc sie winny i ja demotywujacy)i wypalila w moim plaszczu
                                                    kreske dlugosci 5 cm. Spalila sie wierzchnia czesc tzn. meszek, nie ma dziury,
                                                    ale widac wypalona kreske. Bardzo ubolewam, bo plaszcz jest naprawde piekny. W
                                                    przyszlym tygodniu podjade do P&C zapytac ich o poymsly na naprawe- ale moze
                                                    znajdziesz cos w necie, co mogloby zaradzic?

                                                    Bylbym wdzieczny za pomoc.



                                                    Do widzenia.

                                                    M.S.
                                                  • mathias_sammer kardiolog 04.01.06, 16:44
                                                    Naprawde to moj jedyny powazny problem poza paleniem zony i moim uczestnictwem
                                                    na forum.


                                                    Masz pomysl jakie wpisac haslo w wyszukiwarke? :(

                                                    Ale bidus jestem, chociaz sa tacy, ktorzy nie maja plaszcza bo ich nie stac :(((

                                                    Juz misie w dup.ie poprzewracalo od tego luksusu :((((((((
                                                  • mathias_sammer zamykam watek 04.01.06, 17:10
                                                    Mam nadzieje kardiologu i kowianeczko, ze nie obrazicie sie. Jak nam strzeli
                                                    cos do glowy, a kardiolog nie utrzyma mnie w ryzach walki z netomania to
                                                    napisze. Bedziemy pisac, ale BEZ ingerencji w real (zgodnie z umowa..).



                                                    zrezst ja nie zamierzam przestac pisac, tylko ograniczyc pisanie. Proporcje
                                                    musza byc inne, a zostaly w ciagu ostatnich kilku dni zachwiane.



                                                    Na koniec nazwisko, ktore trzeba wspomnie:

                                                    "Vom Tode, von der Furcht des Todes,
                                                    hebt alles Erkennen des All an ...
                                                    Denn der Mensch will ja gar nicht
                                                    irgendwelchen Fesseln entfliehen;
                                                    er will bleiben, er will - leben .
                                                    Ja, der Jude ist eigentlich der einzige Mensch...,
                                                    der den Krieg nicht ernst nehmen kann,
                                                    und so ist er der einzige echte 'Pazifist'."

                                                    Franz Rosenzweig

                                                    Tschüss,

                                                    M.S.
                                                  • mathias_sammer Re: zamykam watek 06.01.06, 11:13
                                                    Kardiologu, nie moge juz. Niech zyja na forum , niech tyja, niech prowadza
                                                    wirtualne zycie, niech placza z bolu, niech pisza o zdradach i obciganiu a
                                                    potem niech umra uderzajac twarza w klawiature (" jakie zycie taka smierc")-
                                                    ch.uj mnie to obchodzi, ale niech odpirdola sie dzieciakow, ktorymi wycieraja
                                                    sie po to, bym po raz tysieczny znow powiedziec o swoim zasranym ego i rownie
                                                    zasranych problemach, bo nie robia nic poza narzekaniem, by te problemy
                                                    rozwiazac.

                                                    M.S.
                                                  • kardiolog Re: zamykam watek 06.01.06, 11:56
                                                    M.S. ten watek mozesz zamknac jak i forum to czy tamto- wedlug i uznania,
                                                    otorzyc inne- rowniez wg uznania.

                                                    Ciesze sie, ze nie zatraciles granicy miedzy iluzja a prawdziwym zyciem. Forum
                                                    pozwolilo nam poznac ludzi od ich prawdziwej strony- to doskonala lekcja,
                                                    doswiadczenie- ktore jest Twoje. Jak nie spojrze- to widze Ciebie bogatszego o
                                                    wiedze i szczeliwszego. Widze tez, ze juz nie uczysz sie niczego nowego,
                                                    powterdzal tylko wiedze, ktora posiadles. Musisz postawic sobie nowe wyzwanie-
                                                    mam nawet pewien pomysl.

                                                    A teraz zgodnie z wola zamknijmy watek slowami Winstona Churhilla, ktore w moim
                                                    wolnym przekladzie brzmia:

                                                    "Co z tego, ze ktos mowi w 25 jezykach, jesli w zadnym z nich nie ma nic do
                                                    powiedzenia"......................



                                                    kardiolog
                                                  • kardiolog Re: zamykam watek 06.01.06, 11:57
                                                    Churchilla oczywiscie
                                                  • ala-a swieta prawda;) 06.01.06, 11:58
                                                    "Co z tego, ze ktos mowi w 25 jezykach, jesli w zadnym z nich nie ma nic do
                                                    powiedzenia"......................
                                                  • kardiolog Re: swieta prawda;) 06.01.06, 12:03
                                                    Prosze bardzo.



                                                    Mathias- dorzuciles swoj glos do interesujacej Cie dyskusji. Wystarczy.

                                                    kardiolog
                                                  • kardiolog Re: lekcja czlowieczenstwa 04.01.06, 15:36
                                                    Ponizej kilka wpisow po niemiecku odnosnie Kapuscinskiego. Wiem, ze Twoja zona
                                                    czytywala i cenila go zanim sie poznaliscie. Czy czytala Heban?

                                                    Po niemiecku tytul brzmi "Aus Afrika", wydanie dostepne w ksiegarniach u Ciebie
                                                    tamoj, za rogiem.



                                                    Klaniam sie,

                                                    do nastepnego.

                                                    kardiolog
                                                • kowianeczka kardiologu 04.01.06, 12:22
                                                  Uzupelniles moja prosbe. Dziekuje. Oznacza to ni mniej ni wiecej, ze umowa
                                                  zostala z dniem dzisiejszym wprowadzona w zycie. Nie moze nasz mily:)
                                                  M.S. "rzucac mnie" (a priori, hihihi) piszac jednoczesnie do mnie do domu. Nie
                                                  sadzisz?:)

                                                  Czas start.

                                                  kowianeczka

                                                  PS. swoja droga wlasnie widzialam reakcje kobiet z domu z czerwonymi zaslonami,
                                                  ktore rechocza z radosci widzac jak dolozyles Mathiasowi.
                                                  Teraz wiesz- dlaczego tak malo kobiet zajmuje sie polityka, a tak duzo sprzata,
                                                  pastuje, prasuje:). Zaraz powinny zajac sie sprzataniem ukladaniem ubran w
                                                  szafie:)
                                          • kowianeczka Re: 04.01.06, 12:17
                                            Alez Mathiasie, nie mozesz rzucic kogos, z kim nie jestes zwiazany. Wybacz, ale
                                            rozbawiles mnie:)

                                            kowianeczka
                                • kowianeczka v 03.01.06, 20:28
                                  Wzrost eksportu duńskiej żywności do nowych państw członkowskich UE
                                  Berlingske Tidende z 2 bm. (artykuł M.Zeilunda Jessena) informuje o
                                  utrzymującej się tendencji zwyżkowej eksportu duńskich produktów rolnych do
                                  nowych państw członkowskich. Eksport żywności -głównie wędlin i sera- wzrósł w
                                  pierwszych trzech kwartałach roku 2005 o 65%, osiągając poziom 2,4 mld. DKK.
                                  Ponad połowa obrotów przypadała na mięso wieprzowe, zaś 20% na sery. W
                                  komentarzu dziennik powołuje się na wypowiedź eksperta Duńskiej Rady Rolnictwa
                                  Klausa Joergensena dowodzącego, iż po upadku komunizmu kraje Europy Środkowej i
                                  Wschodniej nie są już samowystarczalne, w związku z czym mają duże
                                  zapotrzebowanie na import towarów spożywczych. Natomiast Dania "jest jednym z
                                  krajów o najwyższym stopniu samowystarczalności w zaopatrzeniu w towary
                                  spożywcze - jesteśmy więc konkurencyjni zarówno cenowo, jak i jakościowo".
                                  Berlingske Tidende zwraca uwagę czytelników na rynek polski, określając go jako
                                  szczególnie interesujący. Przytacza opinię K. Joergensena, iż w przyszłości
                                  eksport duńskiej żywności do Polski, zamykający się obecnie w kwocie 1,4 mln.
                                  DKK, może wzrosnąć do poziomu 5 mln. DKK. Jednocześnie dziennik informuje o
                                  wnioskach, jakie z rozwoju sytuacji wyciągnął koncern mleczarski Arla,
                                  zapowiadając umiejscowienie od lutego br. w Warszawie nowego dyrektora na
                                  Europę Środkową i Wschodnią. Przytacza wypowiedź dyrektor ds. komunikacji
                                  koncernu Arla, Astrid Gade Nielsen: "Kierujemy wzrok na Polskę i jesteśmy
                                  zdania, iż powinniśmy umocnić się na polskim rynku - posiadającym zarówno duży
                                  potencjał wzrostu, jak i wielu konsumentów." Obecnie Arla wysyła do
                                  przetwórstwa w Polsce głównie ser typu mozarella.
                                  Zrodlo MSZ
                                  • kowianeczka Re: v 03.01.06, 20:29
                                    Niemieckie komentarze nt. sporu rosyjsko-ukraińskiego o ceny i tranzyt gazu
                                    "Handelsblatt", 02.01.06 - "Energia jako broń". Celem polityki rosyjskiej jest
                                    z jednej strony podtrzymywanie dobrych kontaktów z wielkimi tego świata (G8) i
                                    jednocześnie uciskanie mniejszych partnerów. Nie da się ukryć, że spór rosyjsko-
                                    ukraiński na tle ceny gazu tylko częściowo ma wymiar ekonomiczny. Moskwa
                                    wywiera bez zażenowania nacisk na Ukrainę i chce ją zdestabilizować przed
                                    zaplanowanymi na marzec 2006 roku wyborami parlamentarnymi. Celem Rosji jest
                                    uzyskanie rewanżu za wybory prezydenckie na Ukrainie i umożliwienie dojścia do
                                    władzy przegranemu wówczas obozowi. Czas już najwyższy, aby Unia Europejska
                                    wyciągnęła konsekwencje z tego podejścia Moskwy i zaangażowała się w spór
                                    rosyjsko-ukraiński. Toczy się bowiem walka o niepodległość Ukrainy oraz
                                    zabezpieczenie dostaw surowców energetycznych na zachód Europy. Kraje
                                    bałtyckie, których zależność energetyczna od Rosji wynosi 100%, oraz Polska i
                                    Czechy, których zależność wynosi 80%, powinny jak najszybciej rozpocząć proces
                                    dywersyfikacji dostaw. Nikt też nie może mieć wątpliwości co do tego, że
                                    gazociąg północny nie jest gwarancją dostaw gazu dla Zachodu. Gazociąg ten jest
                                    elementem imperialnej polityki Putina.
                                    "Frankfurter Rundschau", 02.01.06 - "Ostrzeżenie pod adresem Europy". Zachód z
                                    troską przygląda się konfliktowi rosyjsko-ukraińskiemu wokół cen gazu i
                                    tranzytu przez Ukrainę. Obawia się bowiem o bezpieczeństwo swoich dostaw tego
                                    surowca energetycznego a niektóre koncerny energetyczne w powstałym zamieszaniu
                                    widzą potwierdzenie dla słuszności tezy o celowości i konieczności budowy
                                    gazociągu północnego. Toczący się spór rosyjsko-ukraiński powinien być jednak
                                    ostrzeżeniem pod adresem Europy, że nie może ona swego bezpieczeństwa
                                    energetycznego opierać jedynie na Rosji. Zamiast wzrostu zależności od Rosji w
                                    rezultacie budowy gazociągu północnego należałoby raczej rozglądać się za
                                    innymi alternatywnymi dostawcami gazu. Zachód powinien się też zastanowić nad
                                    zaangażowaniem w budowę alternatywnego rurociągu dla dostaw kaspijskiej ropy
                                    naftowej przez Polskę z pominięciem Rosji. Zaangażowanie się zachodniego
                                    kapitału w to przedsięwzięcie stanowiłoby wyraźny sygnał pod adresem byłych
                                    państw satelickich Rosji, ale także pod jej adresem.
                                    "Die Welt", 02.01.06 - "Siła Moskwy". Konflikt rosyjsko-ukraiński wokół cen i
                                    dostaw gazu stanowi potwierdzenie słuszności strategii Zachodu, który
                                    prawidłowo postąpił przyjmując swego czasu Polskę, Węgry, Słowację, Czechy oraz
                                    państwa bałtyckie do NATO i UE. Gdyby bowiem pozostawały one obecnie w obszarze
                                    między Rosją i Zachodem, to byłyby poddawane takim samym naciskom Rosji, jak to
                                    ma miejsce w odniesieniu do Kijowa. Rosja zakręca kurek Ukrainie nie z powodów
                                    ekonomicznych. Chodzi o wiele bardziej o to, aby pokarać ją za spoglądanie w
                                    kierunku Europy. Juszczence nie będzie pozostawało nic innego, jak płacić
                                    Rosjanom żądaną cenę za gaz. Ważnym będzie, kiedy to nastąpi. Pozytywną rolę w
                                    negocjacjach mogłaby odegrać Unia Europejska. Unia musi być bowiem
                                    zainteresowana stabilną Ukrainą i ma możliwość oddziaływania na obie strony
                                    konfliktu.
                                    "Frankfurter Allgemeine Zeitung", 31.12.05 - "Cena gazu". Oczekiwania, że
                                    Schroeder mógłby pośredniczyć w sporze pomiędzy Moskwą i Kijowem są naiwnością.
                                    Aktualny konflikt gazowy nie dotyczy bowiem tylko i wyłącznie cen energii. U
                                    jego podstaw leżą względy historyczne i geostrategiczne. Ukraińska ekipa
                                    rządząca z Juszczenką na czele płaci obecnie rachunek za swój prozachodni kurs.
                                    Cena gazu ma być środkiem oddziaływania na wynik zbliżających się wyborów
                                    parlamentarnych. Europa, a przede wszystkim Niemcy coraz bardziej uzależnione
                                    energetycznie od Rosji, nie powinny zapominać o mocarstwowych ambicjach Putina,
                                    ani o tym, że wcale nie jest on "kryształowo czystym" demokratą, który na
                                    dodatek od 2 stycznia 2006 przejmie przewodnictwo w G8. Czy można mu ufać?
                                    "Frankfurter Allgemeine Zeitung", 02.01.06 - "Związki". "Gasprom" zapowiada na
                                    rok bieżący podwyżki cen gazu również i dla innych europejskich odbiorców.
                                    Tymczasem UE zachowuje się w tej kwestii wstrzemięźliwie, tak samo jak
                                    wstrzemięźliwie zachowywała się, kiedy chodziło o interesy Polski, Finlandii i
                                    państw bałtyckich w związku z gazociągiem północnym. W obydwu przypadkach
                                    przedkłada się stosunki bilateralne ponad interesy unijne. Symptomatyczne jest
                                    przy tym stanowisko Berlina, który nie chce się mieszać w spór rosyjsko-
                                    ukraiński.
                                    "Der Tagesspiegel", 02.01.06 - "Myszka zwana Europą". Sposób, w jaki Moskwa
                                    postępuje z Kijowem jest przesłaniem dla Białorusi i innych wasalnych państw
                                    Rosji - "zobaczcie, co się z wami stanie jeśli będziecie chcieć się od nas
                                    politycznie zdystansować". Jest jasne i to powinno zaalarmować Berlin, że
                                    dostawy energii posłużyć mogą jako narzędzie do wywierania presji politycznej.
                                    UE wspierała ubiegłoroczne przemiany demokratyczne na Ukrainie. Teraz jednak,
                                    kiedy chodzi o interesy związane z dostawami energii, zaangażowanie na rzecz
                                    demokracji schodzi na dalszy plan. Unia powinna bardziej zainteresować się
                                    losami krajów leżących tuż za jej progiem. Jej brak zdecydowania to "imperialny
                                    impuls" dla Rosji.
                                    "Sueddeutsche Zeitung", 02.01.06 - "Gaz jako zastępstwo rakiet". Rosja
                                    przejmuje przewodnictwo w G8 i jednocześnie zakręca kurek z gazem Ukrainie.
                                    Kraj ten pod rządami Putina ponownie poczuł utraconą pewność siebie i pokazuje
                                    mniejszym od niego gdzie ich miejsce. Przesłanie Moskwy dla Kijowa jest jasne -
                                    "kto orientuje się na Zachód musi płacić tak, jak na Zachodzie". Finansowy
                                    nacisk na Kijów ma doprowadzić do przejęcia przez Rosjan ukraińskich
                                    gazociągów. Częścią rosyjskiej strategii wywierania nacisków za pomocą dostaw
                                    energii jest również decyzja o budowie gazociągu północnego.

                                    "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung", 01.01.06 - "Berlin włącza się w spór
                                    gazowy". Berlin prowadzi rozmowy w sprawie zapobieżenia dalszej eskalacji sporu
                                    gazowego pomiędzy Moskwą i Kijowem. W tej sprawie telefoniczne rozmowy z
                                    Kremlem prowadzić miał doradca ds. zagranicznych Merkel, Ch. Heusgen. Spekuluje
                                    się też, że rozmowę telefoniczną w powyższej sprawie miałby również
                                    przeprowadzić minister SZ F.-W. Steinmeier. Jego rozmówcą miałby być były szef
                                    administracji Kremla, a obecnie wiceszef rosyjskiego rządu, D. Miedwiediew.
                                    Niemieckie władze podkreślają jednakże, że nie zamierzają podejmować się misji
                                    mediacyjnej.
                                    "Der Tagesspiegel", 02.01.06 - "Gaz będzie jeszcze droższy". W opinii
                                    przewodniczącego komisji ds. energetyki w Federalnym Zrzeszeniu Niemieckiego
                                    Przemysłu (BDI), G. Schaefera rosyjsko-ukraiński spór energetyczny dotyczy
                                    również i RFN. Dlatego też tak potrzebny jest gazociąg północny, nie ze względu
                                    na zwiększanie dostaw, lecz dywersyfikację ich tras. Gazociąg uchroni dostawy
                                    energii do Niemiec od wpływu politycznych perturbacji, z jakimi mamy do
                                    czynienia obecnie.

                                    MSZ
                                    • kowianeczka Re: v 03.01.06, 20:31
                                      HAMBURG
                                      Gazociąg Północny może okazać się "instrumentem kneblowania niemieckiej
                                      polityki"
                                      "Kreml zakręca Ukrainie gaz", "Hamburger Abendblatt", 02.01.2006. W Europie
                                      wzrasta zaniepokojenie czy spór między Rosją a Ukrainą nie doprowadzi do
                                      zakłóceń w dostawach gazu. Wprawdzie Rosja zapewniła zachodnioeuropejskich
                                      odbiorców o bezpieczeństwie ich dostaw, jednak Węgry, Polska i Austria już
                                      odnotowały nawet 25 % spadek ciśnienia dostarczanego im gazu. Największy
                                      niemiecki importer gazu firma E.on uspokaja, że skutki zakręcenia przez Rosjan
                                      gazowego kurka nie będą odczuwalne dla gospodarstw domowych i mniejszych
                                      użytkowników, jednak w przypadku dużych odbiorców nie można wykluczyć pewnych
                                      ograniczeń. Kanclerz A. Merkel liczy na zażegnanie sporu i stawia na rozsądek
                                      obu stron. Według informacji "Frankfurter Allgemeiner Sonntagszeitung" doradca
                                      kanclerz ds. polityki zagranicznej Ch. Heusgen rozmawiał telefonicznie z
                                      władzami na Kremlu w celu powstrzymania eskalacji konfliktu. Rząd RFN podkreśla
                                      jednak, iż nie chce podejmować się oficjalnej mediacji. 4 bm. w Brukseli
                                      odbędzie się spotkanie ekspertów branży energetycznej z krajów UE, stanowiące
                                      pierwszą okazję do wspólnej dyskusji nt. konfliktu i jego skutków dla Europy.
                                      M. Spreng "Gazprom - żaden zaszczyt dla Schrödera", "Hamburger Abendblatt",
                                      02.01.2006. Gazprom w rosyjskiej polityce wewnętrznej i zagranicznej pełni rolę
                                      przedłużonego ramienia W. Putina. Wewnątrz Rosji wspiera on politykę Putina
                                      zmierzającą do oddemokratyzowania kraju i stworzenia nowego, autorytarnego
                                      reżimu, w którym kontrolowane przez to przedsiębiorstwo media propagują
                                      kremlowski punkt widzenia i uczestniczą w ograniczaniu wolności poglądów. W
                                      stosunkach zewnętrznych Gazprom wspiera usiłowania Putina zmierzające do
                                      ponownego powiązania środkami gospodarczymi b. republik radzieckich, które tak
                                      jak Ukraina ze swoją pomarańczową rewolucją, zwróciły się w stronę demokracji i
                                      Zachodu. Również Niemcy powinny być świadome zagrożenia wynikającego z coraz
                                      większej zależności od rosyjskich dostaw gazu. Gazociąg Północny może pewnego
                                      dnia okazać się "sznurkiem do zakneblowania Niemieckiej polityki". Z dużym
                                      prawdopodobieństwem można powiedzieć, że G. Schröder znalazł sobie najgorszego
                                      pracodawcę dla byłego kanclerza Niemiec. Reprezentowanie interesów tego
                                      koncernu nie jest naprawdę żadnym zaszczytem. Moment zmiany roku Schröder
                                      powinien wykorzystać, aby jeszcze raz zastanowić się nad tą decyzją. Jeśli nie
                                      chce on pełnić funkcji "listka figowego" dla nowej rosyjskiej polityki nacisku
                                      i hegemonii, powinien zrezygnować z pracy dla Gazpromu. Odejście to byłoby
                                      korzystne także dla jego dochodów, gdyż dla firm zachodnich jego zatrudnienie w
                                      konsorcjum jest bardziej obciążeniem niż zaletą. Uderzające jest jak szybko
                                      zblakł obraz byłego kanclerza w obliczu sukcesów w polityce zagranicznej jego
                                      następczyni. Niezmienne pozostają jego zasługi, jak np. decyzja o braku udziału
                                      jednostek niemieckich w wojnie w Iraku, jednak nad jego drugim kluczowym
                                      projektem, Agendą 2010 cały czas stoi znak zapytania.

                                      MSZ
                                      • kowianeczka Re: v 03.01.06, 20:31
                                        SZTOKHOLM
                                        Szwedzkie media o rosyjsko-ukraińskiej wojnie gazowej
                                        Szwedzkie media szczegółowo informują o przebiegu rosyjsko-ukraińskiego
                                        konfliktu o ceny gazu. W "Dagens Nyheter" z 31.12 Bengt Albons podkreśla, że
                                        Rosja coraz bardziej zaostrza ton wobec Ukrainy i w dniu 30 grudnia zagroziła
                                        przerwaniem dostaw gazu. Propozycja ukraińskiego prezydenta Wiktora Juszczenki,
                                        aby zamrozić ceny na 10 dni, jeśli porozumienia nie uda się osiągnąć przed
                                        końcem roku, została stanowczo odrzucona przez szefa Gazpromu Aleksy Millera.
                                        Wywołało to kryzys polityczny, który ma duże znaczenie również dla wielu państw
                                        członkowskich UE. Rosja pokrywa bowiem od 20 do 25% unijnego zapotrzebowania na
                                        gaz, z czego 80% dostarczana jest gazociągiem biegnącym właśnie przez Ukrainę.
                                        Od rosyjskich dostaw uzależnione są: Polska, Czechy i Węgry, ale także Niemcy i
                                        Wielka Brytania. Ukraina grozi, że będzie nadal korzystać z rosyjskiego gazu z
                                        części przeznaczonej dla UE, jednak wg "DN" jest to mało prawdopodobne. Kraj
                                        ten nie będzie bowiem chciał narażać na szwank swoich relacji z Europą. Albson
                                        ocenia, że ze strony Kremla cała ta historia stanowi zemstę za "pomarańczową
                                        rewolucję". Rosja próbuje również wywrzeć wpływ na opinią publiczną na Ukrainie
                                        i zdyskredytować obecny rząd przed wyborami parlamentarnymi w marcu 2006r. tak,
                                        aby ułatwić przejęcie władzy politykom sprzyjającym Moskwie.
                                        "Svenska Dagbladet" z 2.01 publikuje analizę Jana Blomgrena pt. "Zakręcone
                                        kurki stawiają Ukrainę pod ścianą", w której podkreśla się, że oficjalnie
                                        powodem konfliktu są ceny gazu. Jednak wiele wskazuje na to, że nie chodzi tu
                                        wcale o negocjacje handlowe, tylko o próbę szantażu politycznego. Dla
                                        porównania lojalna Białoruś w dalszym ciągu płaci bardzo korzystne ceny. Nawet
                                        Armenia otrzymała dogodne rabaty. Sytuacja Ukrainy jest trudna. Kraj liczył na
                                        uzupełnienie zapotrzebowania na gaz dzięki dostawom z Turkmenistanu, jednak
                                        kilka dni temu Gazprom podpisał z tym państwem duży kontrakt. W ten sposób nie
                                        zostało już nic dla Ukrainy. W tej gazowej wojnie często wypowiadali się
                                        najwyżsi przedstawiciele Gazpromu, jednak Blomgren uważa, że wszystko sterowane
                                        jest prezydenta Putina. Ta agresywna taktyka ma dwa podstawowe cele. Z jednej
                                        strony chodzi o wywarcie wpływu na klimat polityczny na Ukrainie przed wyborami
                                        parlamentarnymi w marcu 2006, a z drugiej o przejecie pełnej kontroli nad
                                        zaopatrzeniem UE w gaz. Z tego punktu widzenia dla Moskwy istotne jest, aby w
                                        Kijowie rządziła przychylna Rosji ekipa. Właśnie dlatego pod koniec 2004 roku
                                        Putin osobiście zaangażował się w przebieg kampanii prezydenckiej na Ukrainie.
                                        Wygrana Juszczenki była szokiem, a jego wypowiedzi o konieczności zbliżenia z
                                        UE i pogłębiania współpracy z NATO wywołały na Kremlu wściekłość. Obecna wojna
                                        gazowa wybuchła w doskonałym momencie, korzystnym dla Putina i byłego rywala
                                        Juszczenki - Janukowycza. Liczą oni na to, że niezadowoleni z przerw w
                                        dostawach gazu Ukraińcy dojdą do wniosku, że najbardziej opłaca się pozostawać
                                        w dobrych stosunkach ze wschodnim sąsiadem i oddadzą swój glos na Janukowycza.
                                        Blomgren podkreśla również, że UE nie będzie angażować się w rozwiązanie
                                        konfliktu. Powodem niepokoju w unijnych stolicach, jeśli już, jest obawa o
                                        zapewnienie własnego bezpieczeństwa energetycznego, a nie troska o kontynuację
                                        demokratyzacji Ukrainy. "Dagens Industri" z 2.01 publikuje w kontekście wojny
                                        gazowej wywiad z Perem Briliothem, dyrektorem zarządzającym Vostok Naftas,
                                        który decyzję o podniesieniu cen dla Ukrainy uznał za ekonomicznie uzasadnioną.
                                        Kraj ten przez wiele lat otrzymywał korzystne rabaty i nadszedł czas, aby
                                        urynkowić ceny. W jego opinii, konflikt wywołała strona ukraińska, która
                                        chciała podwyższenia opłat tranzytowych. Wówczas Gazprom zażądał wyższych cen
                                        za dostawy. Per Brilioth wyraził również przekonanie, że Unia Europejska może
                                        być zupełnie spokojna, ponieważ Gazprom z pewnością zapewni ciągłość dostaw.
                                        Vostok Naftas posiada 1,33% udziałów w Gazpromie, natomiast Gazprom kontroluje
                                        90% akcji VN.

        • mathias_sammer Re: wspomnienia.. 03.01.06, 14:06
          Chcesz wiedziec- bo lubia sie ponizac, wiec skoro lubia niech sie ponizaja.
          Mnie w to graj:)

          M.S.
      • mathias_sammer Re: wspomnienia.. 03.01.06, 14:07
        Te oczy nigdy nie klamia:)))

        M.S.
        • zosia500 Re: wspomnienia.. 03.01.06, 14:19
          nie, jeśli chodzi o Winnetou albo Mohikanina w mokasynach :))))))))))
    • 1kosmaty Re: do Ciebie (Ciebie nie zapraszam) 04.01.06, 11:21
      ja rowniez. (widze, ze hujo/za i psychoza panuje).

      pozdro od kosmatego z ameryki. w polsce byl moj kolega, ktory pobral nazwisko.



      kosmaty

      • mathias_sammer Re: do Ciebie (Ciebie nie zapraszam) 04.01.06, 11:35
        Kosmaty- starydruchu, znowu wziales sie za kobiety?:) Mojej Pani nie ruszaj,
        reszte mozesz:)nozka:)

        M.S.
        • mathias_sammer i jeszcze jedno kosmaty 04.01.06, 11:55
          Z moich wlasnosci forumowych mozesz korzystac na tyle, na ile Ci pozwole-
          dlatego bezpieczniej bedzie (jak widzisz nie korzystac wcale, bo czkawka moze
          wrocic niczym bumerang). I radze moich wlasnosci nie przynosic do wlasnego
          domu, bo nie zycze sobie, by niewolnik dotykal to, co nie jego.

          A teraz idz do komorki zajac sie naprawa cywilizacyjna i emocjonalna pustaka,
          ktorego masz przytwierdzonego do nogi.

          M.S.
          • mathias_sammer kardiologu 04.01.06, 12:01
            Widze, ze nareszcie podniosles odwok, by bronic honoru (tfu!) swojej damy.
            Podoba misie ten gest. Bierz sie do roboty. Wieczorem na kilku forach powinna
            wirtualnie acz porzadnie obciagnac ci w podziece.

            M.S.
        • kowianeczka Re: do Ciebie (Ciebie nie zapraszam) 04.01.06, 12:23
          Czesc kosmaty:)

          Gdzie byles, gdy Cie nie bylo? Troszke sie stesknilam:)

          kowianeczka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka