07.11.02, 16:30
W niektórych bramach jest próg. Nie każdy gotowy go przekroczyć. Czasem
kiwasz się tak na progu trochę wprzód , trochę w tył...
Wahanie...???
Przekroczenie progu albo i rezygnacja to i tak i tak jakieś koszty. Jakaś
cena, czasem warto , a czasem...???
trudny
Obserwuj wątek
    • sabba Re: Próg... 07.11.02, 17:44
      trudny2002 napisał:

      > W niektórych bramach jest próg. Nie każdy gotowy go przekroczyć. Czasem
      > kiwasz się tak na progu trochę wprzód , trochę w tył...
      > Wahanie...???
      > Przekroczenie progu albo i rezygnacja to i tak i tak jakieś koszty. Jakaś
      > cena, czasem warto , a czasem...???
      > trudny


      Ja sie zawsze przed takim widocznym progiem zastanawiam, przeskoczyc, czy na
      niego nastapic...prob jest granica tak jakby. Sa probi wyzlobione od czestego
      wchodzenia, takie sa najmlisze bo najbardziej zapraszaja, stare progi.... A
      stojac na progu kiwasz sie bo jestes wyzszy niz Ci ktorzy stoja pod progiem i
      chcesz z tej wsysokosci sie troche "pokiwac"....
      z jesiennym pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka