Dodaj do ulubionych

Mam dosyć Kochanicy ostatecznie

25.02.06, 20:36
W końcu przesunąłem Kochanicę do "wrogów". Mam jej totalnie dosyć (Azerko, tu
nie ma sobie co tłumaczyć tego, o czym gadaliśmy w mailach). Uparła się, żeby
mi psuć humor na blogu, na forach - spoko. Ale jeżeli:
- nie może zrozumieć, że nie chcę jej u siebie na blogu (na wejściu jest
wyraźny zakaz dla niej);
- wciąż przekręca moje słowa;
- czepia się wszystkiego;
- niczego nie daje sobie wytłumaczyć;
- i jeszcze linkuje SAME zdjęcia z mojego bloga na forach feminizm i moda,
skąd później włażą mi ludzie nazywający moją dziewczynę suką,
to dzięki. Mam tylko prośbę - jak coś napisze na forach szczególnie
chamskiego, dajcie mi znać. Wyłączyłem sobie jej teksty dla zdrowia
psychicznego. I sorki za ponowne zawracanie głowy, ale musiałem się wyładować.
Jakby co w blogu jest krótki opis sytuacji i linki.
Ps. Steph, dzięki za wsparcie.
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Kłamstwo! 25.02.06, 20:53
      > - nie może zrozumieć, że nie chcę jej u siebie na blogu (na wejściu jest
      > wyraźny zakaz dla niej

      Przeoczyłam. Nie chłonę co do jednego twoich bezcennych słów.

      > - wciąż przekręca moje słowa

      ???


      > - niczego nie daje sobie wytłumaczyć;

      "1.Nauma ma rację, 2. Jeśli Nauma nie ma racji, to patrz punkt pierwszy" - no,
      nie daję sobie wytłumaczyć.

      > - i jeszcze linkuje SAME zdjęcia z mojego bloga na forach feminizm i moda,
      > skąd później włażą mi ludzie nazywający moją dziewczynę suką



      Jaaaaaasne. Mam dziwne wrażenie, że wymienione określenie widziałam na twoim
      blogu już dawniej.
    • kochanica-francuza Blog jest publiczny 25.02.06, 20:54
      i mogę sobie linkować, co chcę. To nie fotka na maila opatrzona uwagą "tylko do
      Twojej wiadomości".
    • kochanica-francuza Poza tym chodzi , jak przypuszczam, o: 25.02.06, 20:59
      1. KOmentarze na rzeczonych forach - Nauma nie spodobał się tam NIKOMU ;

      2. wpis mój, który uraził męskie ego Naumy:

      W stanie, kiedy wyję z żądzy i omal nie uwodzę ochroniarzy po mallach ;-) - w
      tym stanie nadal nie uważam cię, naumo, za atrakcyjnego

      3. uwagi na Forum Moda o biuście rzeczonej dziewczyny .
    • kochanica-francuza Czy ktoś rozumie tę wypowiedź? 25.02.06, 21:10
      A skoro jestem macho*, to znaczy, że znowu zaczynasz mnie podrywać.

      * tzn. skoro ja, KOchanica, twierdzę, że Nauma jest macho.

      Czy stwierdzenie "X jest macho" oznacza automatycznie podryw?

      • oko_jeza Re: Czy ktoś rozumie tę wypowiedź? 25.02.06, 23:04
        kochanica ten numer ze zdjęciami naprawde wyjątkowy wredny...i nie rozumiem po co!! :)
        • kochanica-francuza Re: Czy ktoś rozumie tę wypowiedź? 25.02.06, 23:30
          oko_jeza napisała:

          > kochanica ten numer ze zdjęciami naprawde wyjątkowy wredny...i nie rozumiem
          po
          > co!! :)
          >
          Ale ja naprawdę nie rozumiem dlaczego. Jak ktoś się lansuje w necie wte i wewte
          i nawet genitaliami do przodu, a strona nie wymaga NAWET logowania?

          Żeby się przekonać, czy Nauma naprawdę jest taki pociągający , jak twierdzi.
          • nauma Re: Czy ktoś rozumie tę wypowiedź? 26.02.06, 01:00
            Na "feminizm" zamieściłem odpowiedzi na wszystkie pytania.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37460135
            wpis: 26.02.06, 00:52
          • niceman1986 Re: Czy ktoś rozumie tę wypowiedź? 27.02.06, 19:07

            stron bez logowania jest wiele, więc argument jest kiepski... jeśli chodzi o bloga to zawarta tam jest informacja o treściach przeznaczonych dla osób pełnoletnich :) mamy demokracje, więc nie wiem po co to wszystko. Wredne to było :/
            • kochanica-francuza Re: Czy ktoś rozumie tę wypowiedź? 27.02.06, 19:25
              niceman1986 napisał:

              >
              > stron bez logowania jest wiele, więc argument jest kiepski...

              Tyle że Nauma obnosi adres bloga w sygnaturce, ZACHĘCAJĄC do wejścia nań.

              Nie mogę chodzić po mieście z tablicą "Klub ulica HOża 6", po czym mieć
              pretensję, że dziennikarz zamieścił zdjęcia tego klubu w prasie i krzyczeć, że
              jest to klub tylko dla znajomych.

              Tak, stron bez logowania jest wiele i w związku z tym mamy prawo kopiować
              stamtąd treści. Chyba że są to np. fotografie Horowitza chronione prawem
              autorskim.

              Jeżeli ktoś stawia dom o przezroczystych ścianach w środku miasta, nie może
              mieć pretensji, że mu do niego zaglądają, plotkują o nim i piszą.
              • nauma Re: Czy KF kiedyś coś zrozumie? 27.02.06, 23:02
                Chodzi mi o:
                1) jej włażenie, gdy sobie tego nie życzyłem wielokrotnie o tym ją informując
                (teraz ma oficjalny zakaz przy wchodzeniu na blog);
                2) to, że podlinkowała mnie w określonych miejscach ZŁOŚLIWIE (nb. w taki
                sposób, że wchodzi się na zdjęcia, a nie na cały blog) - komentarze ani to, że
                się komuś mogę nie podobać, mam w nosie
                3) i wreszcie, że dzięki jej podlinkowaniu wlazły osoby, które normalnie by nie
                wlazły - a ja dostałem komentarze z wyzwiskami na mój temat (olewam je) i z
                wyzwiskami co do Lubej (co mnie strasznie wku...a)
                4) branie wszystkiego dosłownie albo przekręcanie wtedy, kiedy jej to odpowiada
                - do tego stopnia, że gdybym gdzieś kiedyś o kimś napisał, że mam ochotę gościa
                zatłuc, natychmiast złożyłaby zapewne doniesienie w prokuraturze, że planuję
                zabójstwo.
                • kochanica-francuza Re: Czy KF kiedyś coś zrozumie? 27.02.06, 23:35
                  nauma napisał:

                  > Chodzi mi o:
                  > 1) jej włażenie, gdy sobie tego nie życzyłem wielokrotnie o tym ją informując
                  > (teraz ma oficjalny zakaz przy wchodzeniu na blog)

                  Po czym zmieniałeś zdanie.

                  > 2) to, że podlinkowała mnie w określonych miejscach ZŁOŚLIWIE (nb. w taki
                  > sposób, że wchodzi się na zdjęcia, a nie na cały blog)


                  No to co? Coś złego jest w zdjęciach?


                  > 3) i wreszcie, że dzięki jej podlinkowaniu wlazły osoby, które normalnie by
                  nie
                  > wlazły

                  Skąd wiesz, że by nie wlazły? Poza tym nie miałam pojęcia, że coś takiego się
                  stanie.

                  a)
                  > 4) branie wszystkiego dosłownie albo przekręcanie wtedy, kiedy jej to
                  odpowiada

                  Biorę wszystko po swojemu , a nie na Twój sposób. Nie możesz mieć pretensji, że
                  opacznie rozumiem Twoje słowa - widać myślimy w inny sposób.
                  • kochanica-francuza Re: Czy KF kiedyś coś zrozumie? 27.02.06, 23:40
                    > Skąd wiesz, że by nie wlazły? Poza tym nie miałam pojęcia, że coś takiego się
                    > stanie.

                    A gdybym była Duchem Świętym i miała pojęcie, tobym nie zalinkowała. Chodziło
                    mi tylko o to, czy dziewczyny uważają cię za takiego ślicznego.
    • kora3 Niefajnie :( 09.03.06, 16:22
      Wysyłanie cudzych zdjęć celem uzyskania oceny innych co do wyglądu osoby na
      zdjęciach jest nieeleganckie i niefajne Kochanico ...Jakby Nauma chciał sam by
      sobie wysłał i poprosił o ocenę. Wiesz, pare razy wypowiedziałaś sie na forum
      Moda, czy Uroda i potem powstał taki watek "jestem ciekawa" bopdajze, gdzie
      dziewczyny pisały czyjego wyglądu są ciekawe. Padł też twój nick (nie pamiętam,
      która z forumowiczek ciekawa była, jak Ty wyglądasz). Ja mam w poczcie Twoje
      fot., ale DO GŁOWY MI NIE PRZYSZŁO, żeby je linkować, czy wysyłac do tej
      dziewczyny. Pzreciez gdybyś chciała - sama wysłałabyś, nie? Sorry, ale ja też
      paru ludziom tu posłałam fotki i naprawdę nie życzyłabym sobie, żeby któryś z
      panów rozesłał je gdziesik po forach z apytaniem "czy waszym zdaniem Korcia
      jest cool dziewczyna, czy kaszalot?". Nie śledziłam Waszej z Naumą polemiki,
      ale jeśli powysyłałas gdzieś jego fot to napradę tego nie rozumiem :( Fakt, że
      były na blogu, czyli teoretycznie dostępne nie ma tu nic do rzeczy :( Bloga
      Nauma podał na tym forum, pewnie, ze wejśc rtam moze każdy nieblolowany, ale
      przeciez nie wqchodzi sie na blogi na chybił - trafił, a nawet jesli to chyba
      nie w celu kopiowania i komentowania fotek .. Blog jest rodzajem mniej lub
      bardziej 'dokumentalnego", albo mniej lub bardziej "literackiego" pamietnika i
      doprawdy nie ma powodu, by kogoś znielubić czy obrzucać błotem za treść.
      Jestem bardzo głęboko rozczarowana Kochanico, bordzo :(
      Naumo ... prośba do Ciebie - całkiem poza tematem, prosze jeśli znajdziesz czas
      napisz do mnie na priwa, chciałabym o ile to możliwe porozmawiać :)
      Pozdrawiam
      • kochanica-francuza O Jezu, sto razy mam pisać? 09.03.06, 20:50
        Co innego mieć foto w poczcie, co innego blog w sygnaturce i lansowanie się po
        necie.

        Jakbym miała swoje zdjęcia w sygnaturce, tobym się nie czepiła zalinkowania tychże.

        Ja, Korciu, już bardzo dawno rozczarowałam się co do Ciebie, jeżeli o to idzie. :-(
        • oko_jeza Re: O Jezu, sto razy mam pisać? 12.03.06, 20:35
          Kochanico, Ty serio nie rozumiesz,. że zrobiłaś coś nietaktownego,. wrednego, żeby oszczędzić słowa "chamskiego"? nie mieści mi się to w pale. Nauma owszem, umieszcza zdjęci na blogu, ale sa one jego integralną częścia, ten blog ilustruje,opisuje jego życie i on jako ciągłość tej ilustracji wkleił zdjęcia (myślę, Naumo,że dobrze odczytuję Twoje intencje?). a Ty rozsyłasz zdjecia, efekt jest taki że oglądają je ludzie, którzy w ogóle nie wiedzą o co chodzi, bo nikt bloga zapewne nie czytał, i piszą bzdury. Bo to że doczepią się nie tylko do Naumy, ale też do kobiety, która jest z nim na zdjęciu, mogłaś przewidzieć, bo idiotką nie jesteś.
          Cała sytuacja jest była moim zdaniem niesmaczna i w goóle...żenująca.
          • kochanica-francuza Re: O Jezu, sto razy mam pisać? 12.03.06, 21:02
            oko_jeza napisała:

            > Kochanico, Ty serio nie rozumiesz,. że zrobiłaś coś nietaktownego,. wrednego, ż
            > eby oszczędzić słowa "chamskiego"? nie mieści mi się to w pale.

            Możliwe, że rozumiem, ale to nie ma nic do faktu, że foto na blogu to co innego
            niż foto przesłane pocztą z adnotacją "Tylko do twojej wiadomości"



            t bloga
            > zapewne nie czytał, i piszą bzdury. Bo to że doczepią się nie tylko do Naumy,
            > ale też do kobiety, która jest z nim na zdjęciu, mogłaś przewidzieć, bo idiotką
            > nie jesteś.


            Hmmm... tylko że chamskie komentarze odnośnie biustu kobiety - te zamieszczone
            na blogu - jakoś naumie nie przeszkadzały.


            > Cała sytuacja jest była moim zdaniem niesmaczna i w goóle...żenująca.

            MOżliwe. Trudno.

          • luzer Przykro mi, drogie Oko, ale w tym sporze jestem 12.03.06, 23:09
            po stronie Kochanicy. Tak w ogóle,to nie bardzo rozumiem Twoje święte oburzenie
            na Kochanicę. Nie rozumiem w równym stopniu, jak nie rozumiałbym oburzenia
            ekshibicjonisty, radośnie hasającego na golasa po miejskim rynku, na to,
            że fotoreporterzy robią mu zdjęcia, a dorastające pędraki chichoczą z długości
            jego penisa.
            Instytucja blogu ma dla mnie w sobie coś nieco chorego, coś z jakiejś formy
            ekshibicjonizmu i, jeśli już ktoś decyduje się ten mentalny ekshibicjonizm
            uprawiać, to jednak - z całym dobrodziejstwem inwentarza, proszę!

            Innymi słowy - jeżeli ktoś w drzwiach wejściowych do swego życia instaluje
            judasza z wziernikiem od strony klatki schodowej, niech nie dziwi się, że co
            któraś, wchodząca po schodach, osoba zatrzyma się, żeby podpatrzeć intymne życie
            sąsiada, a potem podzieli się wrażeniami z kumoszkami. Czasem nawet może się tam
            ustawić pokaźna kolejka. To akurat, może niezbyt piękna, ale za to bardzo ludzka
            cecha.

            Ukłony.
            • kora3 OK Luzerze :) 12.03.06, 23:27
              z jednej strony masz racje ... Skoro cos (w tym przypadku fot.) jest dostępne
              dla wszystkich (przynajmniej teoretycznie) to zapodanie tego na konkretne forum
              nie jest w sumie niczym złym ...Niby tak ...Ale pomyśl sobie tak- masz kumpelę,
              ktora umieścila swoje fot w serwisie randkowym (ogólnodostępne), wiesz, ze szuka
              po prostu przyjaciół, ale zapodajesz jej fote na forum dla panow z dopiskiem
              "Fajna Cizia? nieeee kaszalot !!!" To fajne ??? Oczywiście to przyklad. Kazdy
              kto pisze w necie, wystawia swoje obrazki, fotki, cokolwiek musi liczyć się z
              tym, ze może to byc rożnorako komentowane...To samo dotyczy TV, zcasopism .. u
              nas jest np. standard, że idzie fot. dyżurującego pracownika w danym dniu, nie
              dla lansowni, tylko dla zblizenia z ludźmi. Sądzisz, że powinnismy się liczyć z
              komentarzami co do naszego wyglądu? Bo do tej pory jakos nie przyszło mi to do
              głowy , teraz sie zastanawiam czy ktoś "mily" nie poakzuje mnie kolesiom w
              knajpie i nie pyta czy przyznają, żem maszkara :) Zwisa mi to, niemniej to mój
              wizerunek, który dobrowolnie (hmm) prezentuje w ogólnodostępnym miejscu i nie
              zyczyłabym sobie, by stał sie obiektem żartów ....zwłaszcza niewybrednych
              • luzer Re: OK Luzerze :) 12.03.06, 23:44
                kora3 napisała:

                Witaj, Korciu, bardzo mi miło Cię widzieć. :))
                Ja rozumiem, że wśród ludzkich zachowań są takie z klasą i takie ciut bardziej
                trywialne i to, co zrobiła Kochanica, może nie zmierza do tych pierwszych, ale
                potępianie jej w czambuł za to, że uległa pociągom ludzkich przecież skłonności,
                wydaje mi sie przesadne.
                Jeśli zdecydowałbym się na powierzenie mych prywatnych, intymnych spraw (czego
                przenigdy nie zrobię) kapryśnemu Internetowi, to na pewno nie użalałbym się,
                że coś, ktoś... Wiedziałbym na co się narażam i, niezależnie jak by mnie to
                bolało, trzymałbym fason, a nie po szczeniacku użalałbym się na to, że bawiąc
                się w błocie, pobrudziłem rączki.


                Pozdrowionka, szczerze oddany,

                Luzer.
                • kora3 Luzerusiu :) 13.03.06, 15:32
                  Znó trudno calkiem sie nie zgodzić ... acz trudno calkiem sie zgodzić :)
                  Nie rozumiem po prostu po kija kochanica tak z upoem się zcepia chłopiny, skoro
                  on, jak widać i słychac wobec Niej agresji internetowej nie przejawia ...Nie
                  chce nawet wpuszczać Jej na swego bloga, nie chce komentarzy .. Mnie to dziwi,
                  skoro by mi nie pasowało nie czytałabym i skończyla z komentarzami - amen
                  • luzer Re: Luzerusiu :) 13.03.06, 23:59
                    kora3 napisała:


                    > Nie rozumiem po prostu po kija kochanica tak z uporem się czepia chłopiny,,,

                    Ba, nie wiem... Może - kto się czubi ten się lubi... :))
            • kochanica-francuza Dzięki, luzer 14.03.06, 00:31
              Nie rozumiem w równym stopniu, jak nie rozumiałbym oburzenia
              > ekshibicjonisty, radośnie hasającego na golasa po miejskim rynku, na to,
              > że fotoreporterzy robią mu zdjęcia, a dorastające pędraki chichoczą z długości
              > jego penisa.
              > Instytucja blogu ma dla mnie w sobie coś nieco chorego, coś z jakiejś formy
              > ekshibicjonizmu i, jeśli już ktoś decyduje się ten mentalny ekshibicjonizm
              > uprawiać, to jednak - z całym dobrodziejstwem inwentarza, proszę!
              >
              > Innymi słowy - jeżeli ktoś w drzwiach wejściowych do swego życia instaluje
              > judasza z wziernikiem od strony klatki schodowej, niech nie dziwi się, że co
              > któraś, wchodząca po schodach, osoba zatrzyma się, żeby podpatrzeć intymne życi
              > e
              > sąsiada, a potem podzieli się wrażeniami z kumoszkami. Czasem nawet może się ta
              > m
              > ustawić pokaźna kolejka. To akurat, może niezbyt piękna, ale za to bardzo ludzk
              > a
              > cecha.

              Tłumaczyłam to już n razy w różnych miejscach neta, szlag mnie trafiał, że mam
              to robić po raz kolejny... Wyręczyłeś mnie!
            • hiperrealizm luzer 14.03.06, 18:26
              czyli jesteś wyznawcą zasady:
              "okazja czyni złodzieja"
              ============================
              • kochanica-francuza Re: luzer 14.03.06, 18:52
                hiperrealizm napisał:

                > czyli jesteś wyznawcą zasady:
                > "okazja czyni złodzieja"
                >
                Nie złodzieja, a voyeura, koleś.
              • luzer Re: luzer 14.03.06, 22:13
                hiperrealizm napisał:

                > czyli jesteś wyznawcą zasady:
                > "okazja czyni złodzieja"
                > ============================

                Co to znaczy - wyznawcą? Możesz sprecyzować?
                Oczywiście, że uważam, iż to przysłowie jest prawdziwe. Ty zresztą też tak
                uważasz. Nie uwierzę, że jeśli jesteś np. sam w kawiarni, wychodząc do toalety,
                zostawiasz na stoliku telefon komórkowy? Albo - parkując samochód, zostawiasz
                otwarte okno i radio z niewyjętym panelkiem...
        • kora3 Cokolwiek napiszesz ... 12.03.06, 23:19
          myślę, że mnie nie przekonasz, ze tak jak Ty zrobilas własnie należy robić :(

          kochanica-francuza napisała:

          > Co innego mieć foto w poczcie, co innego blog w sygnaturce i lansowanie się po
          > necie.

          Kochanico.. moim zdaniem przesadzasz! Czy posiadanie w sygnaturce adresu bloga
          to zaraz "lansowanie się po necie" ? Moze po prostu zachęta do zajzrenia dla
          tych, którzy Naumę lubią czytać ? Nie wpadłaś na to? Chyba zbyt opacznie pojęłas
          intencje autora blogu, a naweet jeśli trafnie to moglabyś pozwolić Mu na
          "lansowanie się" samemu skoro sadzisz, ze chce, a nie robić Mu niedzwiedzie
          przysługi :)

          > Jakbym miała swoje zdjęcia w sygnaturce, tobym się nie czepiła zalinkowania tyc
          > hże.

          A ja tak Kochanico, jęśli byłoby to połazcone ze złośliwym komentarzem, albo
          głupim zapytaniem co ludzie sazdą o moim wygladzie. W necie ludzie umieszczają
          swoje zdjecia nie tylko w celu lansowania Kochanico, ani w celu prezentacji swej
          urody, ale także po to, by stac się innym blizszymi :)

          > Ja, Korciu, już bardzo dawno rozczarowałam się co do Ciebie, jeżeli o to idzie.
          > :-(

          Trudno, przeżyje .. :) Acz nie przypominam sobie, bym zrobila cos tak wrednego i
          nawet nie uważała, ze wypadaloby pzreprosić ...
          zresztą Kochanico, nie w tym rzecz. Nauma pare razy już pisał, żebyś Mu dala
          spokój, nie zcytala Jego bloga, jeśli Ci nie pasuje, nie komentowała, a Ty z
          uporem maniaka nie chcesz Mu dać spokoju :( Ja tego nie rozumiem - wybacz.
          Polemika, polemiką i za uwagi, nawet ostrzejsze, a merytoryczne w dyskusji, nie
          należy zaraz się obrażać, tylko raczej (o ile się da) wyjasniać., jednak skoro
          Nauma nie zmuszal Cie do komentarzy, czytania Jego bloga , ba zablokował Cie ,
          to nie rozumiem po co dalej to robisz. Mam w otoczeniu podobnie zdiałającą osobę
          i wiem, ze w rea'lu jest to meczące. Nie mozesz wyjśc z załozenia, ze skoro
          Nauma Ci nie pasi, to Go zlewasz? Czy to nie lepszy sposob na spokój, niż
          śledzienie jego bloga, komentarze ? umiesz to jakos wytłumaczyć? Nooo chyba, ze
          On działa podobnie wobec Ciebie, a my o tym nie wiemy?
          • kochanica-francuza Re: Cokolwiek napiszesz ... 14.03.06, 00:15
            kora3 napisała:

            > myślę, że mnie nie przekonasz, ze tak jak Ty zrobilas własnie należy robić :(


            A czy ja cię przekonuję?
            >
            >
            >
            > Kochanico.. moim zdaniem przesadzasz! Czy posiadanie w sygnaturce adresu bloga
            > to zaraz "lansowanie się po necie" ? Moze po prostu zachęta do zajzrenia dla
            > tych, którzy Naumę lubią czytać ?

            Aha, a chodzenie po całym mieście z tablicą "Klub na HOżej 5 zaprasza" to byłaby
            też informacja tylko dla ZNAJOMYCH??? I miałabym prawo mieć pretensje, gdyby
            zdjęcia z klubu zamieszczono w prasie z komentarzem?

            Myslę, że w tym punkcie Luzer mnie poprze.





            > "lansowanie się" samemu skoro sadzisz, ze chce, a nie robić Mu niedzwiedzie
            > przysługi :)

            Ja mu nie zamiezrzałam zrobić przysługi. Wkurza mnie jego samozachwyt.

            Podobnie, jeśli Johnny Kalesony na swej stronie umieścił bazarowy koszmarek z
            komentarzem "Taka minióweczka nie może się nie spodobać normalnej kobiecie!!!",
            zalinkowałam wspomnianą minióweczkę na forum moda i poprosiłam o opinie.

            Zalinkowałam też na forum feminizm, ale to kalesona nie wzruszyło, bo uważa nas
            za wąsate i brodate czołgistki w moro, zapewne. ;-)

            > >
            >
            > A ja tak Kochanico, jęśli byłoby to połazcone ze złośliwym komentarzem, albo
            > głupim zapytaniem co ludzie sazdą o moim wygladzie. W necie ludzie umieszczają
            > swoje zdjecia nie tylko w celu lansowania Kochanico, ani w celu prezentacji swe
            > j
            > urody, ale także po to, by stac się innym blizszymi :)

            To absurd. Jak mogę stać się komukolwiek bliższą, wieszając zdjęcia na
            ogólnodostępnej stronce?

            >
            > > Ja, Korciu, już bardzo dawno rozczarowałam się co do Ciebie, jeżeli o to
            > idzie.
            > > :-(
            >
            > Trudno, przeżyje .. :) Acz nie przypominam sobie, bym zrobila cos tak wrednego
            > i
            > nawet nie uważała, ze wypadaloby pzreprosić ...

            A według ciebie tylko z tego powodu można się rozczarować?
            • kora3 Re: Cokolwiek napiszesz ... 14.03.06, 14:00
              kochanica-francuza napisała:

              > kora3 napisała:
              >
              > > myślę, że mnie nie przekonasz, ze tak jak Ty zrobilas własnie należy robi
              > ć :(
              >
              >
              > A czy ja cię przekonuję?
              > >
              Nie wiem ...W jakis celu wyjasniasz swoją postawe, sądziłam, ze chcesz
              przekonać innych do jej słuszności, czy przynajmniej, dopuszczalności.

              > >
              > > Kochanico.. moim zdaniem przesadzasz! Czy posiadanie w sygnaturce adresu
              > bloga
              > > to zaraz "lansowanie się po necie" ? Moze po prostu zachęta do zajzrenia
              > dla
              > > tych, którzy Naumę lubią czytać ?
              >
              > Aha, a chodzenie po całym mieście z tablicą "Klub na HOżej 5 zaprasza" to
              byłab
              > y
              > też informacja tylko dla ZNAJOMYCH???

              Ależ nie, ale ci ludzie,mktórzy lubia kogos czytac wcale nie muszą być
              zaraz "znajomi" :)

              I miałabym prawo mieć pretensje, gdyby
              > zdjęcia z klubu zamieszczono w prasie z komentarzem?

              Kochanico , prasa i umieszczanie w niej zdjęć ludzi w połączeniu z
              eksponowaniem ich wizerunku rządzi się troche innymi prawami niż wolna
              amerykanka w internecie. W prasie nie wolno umieszczać czyjegoś fot, czy
              nazwiska bez zgody tego kogoś, albo bez zgody sądu. Zresztą na pewno to wiesz.
              Wyjątejk stanowia urzednicy szczebli róznych, którzy z założenia mają
              świadomość, ze ich wizerunek i oblicze :) będa wykorzystywane przy
              informacjach, oczywiscie można je wykozrystywac w kontekscie sprawowanej prze
              nich funkcji. Poza nią, np. w celu uzyskania od tej osoby wypowiedzi na temat
              nie związany z jej funkcją trzeba uzyskac jej zgodę. Oczywiście Twoje fot tyłem
              do obiektywu z opisywaną przez Ciebie tablica na plecach takiej zgody nie
              wymaga, bo Twojego wizerunku nie widać:)

              >
              > Myslę, że w tym punkcie Luzer mnie poprze.
              >
              Kochanico ... możliwe, ze poprze:) sama pisałam, ze prezentując cokolwiek w
              internecie trzeba liczyć sie z tym, ze może być komentowane i to rożnie. Co nie
              zmienia faktu, że jak zauważył również Luzer, sa pewne zachowania z klasą i bez
              niej ...

              > > "lansowanie się" samemu skoro sadzisz, ze chce, a nie robić Mu niedzwiedz
              > ie
              > > przysługi :)
              >
              > Ja mu nie zamiezrzałam zrobić przysługi. Wkurza mnie jego samozachwyt.

              tym bardziej mnie dziwi Twoja postawa, wQrza cię to po co sie nakrecasz i
              ciagle szukasz nowego wQrzania zamiast olać ?

              >
              > Podobnie, jeśli Johnny Kalesony na swej stronie umieścił bazarowy koszmarek z
              > komentarzem "Taka minióweczka nie może się nie spodobać normalnej
              kobiecie!!!",
              > zalinkowałam wspomnianą minióweczkę na forum moda i poprosiłam o opinie.
              Nie widziałam tego :) Ale to troche co innego, moim zdaniem. Po pierwsze mówimy
              o ciuchu, po drugie taka propaganda "nie moze się nie podobnać normalnej
              kobiecie" - też by mnie wqrzyła :)
              >
              > Zalinkowałam też na forum feminizm, ale to kalesona nie wzruszyło, bo uważa
              nas
              > za wąsate i brodate czołgistki w moro, zapewne. ;-)
              >
              A zależy Ci na opinii rzeczonego? :)

              > > A ja tak Kochanico, jęśli byłoby to połazcone ze złośliwym komentarzem, a
              > lbo
              > > głupim zapytaniem co ludzie sazdą o moim wygladzie. W necie ludzie umiesz
              > czają
              > > swoje zdjecia nie tylko w celu lansowania Kochanico, ani w celu prezentac
              > ji swe
              > > j
              > > urody, ale także po to, by stac się innym blizszymi :)
              >
              > To absurd. Jak mogę stać się komukolwiek bliższą, wieszając zdjęcia na
              > ogólnodostępnej stronce?
              >
              Kochanico to TWOJE zdanie, a ktos moze uważać INACZEJ ...

              > > > Ja, Korciu, już bardzo dawno rozczarowałam się co do Ciebie, jeżeli
              > o to
              > > idzie.
              > > > :-(
              > >
              > > Trudno, przeżyje .. :) Acz nie przypominam sobie, bym zrobila cos tak wre
              > dnego
              > > i
              > > nawet nie uważała, ze wypadaloby pzreprosić ...
              >
              > A według ciebie tylko z tego powodu można się rozczarować?
              >
              Nie, dlaczego mam tak uważać ?Tyle,z e mnie rozczarowują postawy ludzi, a
              niekoniecznie ich poglady, to spora różnica. Oczywiscie nie wiem, co Cie we
              mnie rozczarowało, ale , jak wspomniałam z mojego punktu widzenia czyjes
              poglady nie są dla mnie podstawa do rozczarowań:) gorzej, jeśli czyjes
              postępowanie jest dla mnie nie do pzryjecia. Oczywiscie to mój poglad ...
              • kochanica-francuza Re: Cokolwiek napiszesz ... 14.03.06, 15:42
                Ale skoro latam po mieście z taką tablicą, nie mogę twierdzić, że klub jest
                tylko dla przyjaciół.
                >
                > >
                >
                > zmienia faktu, że jak zauważył również Luzer, sa pewne zachowania z klasą i bez
                >
                > niej ...

                Zauważył również, że prowadzenie bloga jest czymś swoiście ekshibicjonistycznym,
                podobnym do pląsania goło w parku miejskim...

                >
                >
                > tym bardziej mnie dziwi Twoja postawa, wQrza cię to po co sie nakrecasz i
                > ciagle szukasz nowego wQrzania zamiast olać ?

                czy się nakręcam i szukam, czy nie, czy nie szukam, to i tak mnie wkurza

                a poza tym nie szukam wkurzenia - żywiłam nadzieję na rozwój naumy, stąd moje
                włażenie na blog swego czasu
                >
                >
                > o ciuchu, po drugie taka propaganda "nie moze się nie podobnać normalnej
                > kobiecie" - też by mnie wqrzyła :)

                To prawda. Ale zobacz, co Nauma napisał "Gdybym się podobał modnisiom i
                feministkom , uważałbym , że jest ze mną coś baaardzo nie tak". Do tego napisał
                to na forum feminizm , dodając przerozkosznie infantylne stwierdzenie "nie
                obraźcie się, ale...(po czym jak wyżej)"

                > >
                > A zależy Ci na opinii rzeczonego? :)

                Zależy mi na tym, żeby mu udowodnić, że nie ma za grosz gustu i że kobieta może
                być atrakcyjna nie tylko w stroju typu "tania dziwka"
                >
                >
                > Kochanico to TWOJE zdanie, a ktos moze uważać INACZEJ ...

                Przybliżysz mi może rozumowanie tego kogoś?
                >
                > >
                > >
                > Nie, dlaczego mam tak uważać ?Tyle,z e mnie rozczarowują postawy ludzi, a
                > niekoniecznie ich poglady, to spora różnica.

                Tak, to obecnie modny sposób myślenia, w epoce miłościwie panującego
                egalitaryzmu ...
                • kora3 Re: Cokolwiek napiszesz ... 16.03.06, 09:21
                  kochanica-francuza napisała:

                  > Ale skoro latam po mieście z taką tablicą, nie mogę twierdzić, że klub jest
                  > tylko dla przyjaciół.

                  Ozcywiscie, ale prezentacja Twojego nazwiska i oblicza np. w prasie w związku z
                  tablicą jest spzrezcna z prawem, chyba, ze sąd albo ty zdecydujecie inaczej.

                  > > zmienia faktu, że jak zauważył również Luzer, sa pewne zachowania z klasą
                  > i bez
                  > >
                  > > niej ...
                  >
                  > Zauważył również, że prowadzenie bloga jest czymś swoiście ekshibicjonistycznym

                  To prawo Luzera tak myślec :) I kazdego innego :) tyle, ze ja widząc
                  ehsibisjonistę nie stałabym komentujac jego wdzięki i polemizujac z nim co do
                  gustu tylko zwiewała ...i na tym chyba polega róznica :)

                  > podobnym do pląsania goło w parku miejskim...
                  >
                  Jak wyżej :)
                  > >
                  >
                  >
                  > czy się nakręcam i szukam, czy nie, czy nie szukam, to i tak mnie wkurza

                  Parwdę mówiąc to troche dla mnie dziwne, ze wQrza Cię bez względu na
                  okoliczności. Moze dlatego mnie to dziwi, ze jestem z natury swej zcłowiekiem
                  skłonym do dyskusji, ale unikającym sytuacji i osob, z którymi dyskusji
                  podejmowac nie chce. Jesli ktos mnie wQrza swoim zachowaniem, ale nie zaczepia
                  mnie bezpośrednio i nie robi nikomu krzywdy, to po prostu na max unikam tej
                  osoby, jak się tylko da. To mi się wydaje rozsądne - po co mam sobie szarpac
                  nerwy?I to bez potrzeby?
                  >
                  > a poza tym nie szukam wkurzenia - żywiłam nadzieję na rozwój naumy, stąd moje
                  > włażenie na blog swego czasu
                  > >
                  No, ale jak śmiem się domyślic Nauma Cię roczarował w tym wzgledzie? :)
                  Kochanico....z racji zupełnie innego charakteru nie potrafie zrozumieć Twojego
                  postepowania, mimo, iz staram sie. Pzrepraszam, po prostu taka postwa jest mi
                  obca i niewytłumaczalna ..

                  baaardzo nie tak". Do tego napisał
                  > to na forum feminizm , dodając przerozkosznie infantylne stwierdzenie "nie
                  > obraźcie się, ale...(po czym jak wyżej)"

                  Kochanico ... może nie najmilsze było owo zdanie Naumy (ciekawi mnie, czy padlo
                  po zapodaniu Jego fot. na to forum, czy przed , tak na marginesie:), ale było
                  grzeczne i nikogo nie obrazało personalnie. Nauma nie musi CHCIEĆ podobać sie
                  wszystkim, w tym feministkom, zresztą nikt nie musi. A gdyby tak Ciebie
                  skrytykowano na forum meżzcyzna to nie odpowiedzialabyś: "Zwisa mi i powiewa,
                  czy podobam się dresiarzom i udawanym macho" ? :)

                  > > >
                  > > A zależy Ci na opinii rzeczonego? :)
                  >
                  > Zależy mi na tym, żeby mu udowodnić, że nie ma za grosz gustu

                  Kochanico kochana .. Już starożytni (czyli dość dawno) odkryli, ze o gustach się
                  nie dyskutuje, po prostą SĄ różne...Kiedyś o chłopaku jednej znajomej
                  powiedziałam "Fajny, przystojny, ale NIE W MOIM GUŚCIE" , czy uważasz to za
                  spzreczność? ja - nie. Miły, fajny facet, ogólne wrażenie Ok, ale cos mi w nim
                  nie pasowalo, nie grało, czegoś brakowało, na to bym JA uznała go za OK w moim
                  GUSCIE. I tyle. Słowem to co dla nas jest sliczne, ladne, piekne inni moga uznac
                  za kiczowate, niezbyt gustowne, nie do pzryjęcia itepe. Każdy jest inny. Gdyby
                  ktos te ramy próbował narzucic innym -to co innego, ale skoro komus podoba się
                  jakis typ urody, stylu ubierania, zachowania i wybiera patnera wsród takich
                  ludzi, to co w tym złego?

                  i że kobieta może
                  > być atrakcyjna nie tylko w stroju typu "tania dziwka"
                  > >
                  Jak wyzej Kochanico :) Nie znam gustow Naumy tak dobrze i nie moge powiedzieć,
                  czy podobaja mui się kobiety w strojach a'la "tania zdiwka", ale nawet jesli nie
                  czuję się atakowana pomimo, iz ja się tak nie ubieram ...Powiem więcej - ubieram
                  się inaczej, zcję się atrakcyjna, chyba sie podobam, ale też nie wszystkim i
                  wcale z tego powodu nie cierpię:) Nie odczuwam też zdikiej chęci podobania sie w
                  ten sposób Naumie, czy komukolwiek. nauma jest naszym forumowym kolegą, fajnie
                  się z nim gada, przedstawia ciekawe polądy i doprawdy nie zcuję się urażona tym,
                  zem nie w jego typie.. Po prostu nie qwiem w czym rzecz...

                  > > Kochanico to TWOJE zdanie, a ktos moze uważać INACZEJ ...
                  >
                  > Przybliżysz mi może rozumowanie tego kogoś?
                  > >
                  Spróbuje :)

                  > > Nie, dlaczego mam tak uważać ?Tyle,z e mnie rozczarowują postawy ludzi, a
                  >
                  > > niekoniecznie ich poglady, to spora różnica.
                  >
                  > Tak, to obecnie modny sposób myślenia, w epoce miłościwie panującego
                  > egalitaryzmu ...

                  Takie poglady na sparwę mam od dziecka wiec chyba to nie sprawa mody ...:)
                  Rzekłabym nawet - zdroqwe podejscie ...Przykładowo: nie jestem fanem techno, ale
                  nie skreślam w rozmowie na tematy pozamuzyczne kogoś takiego kto jest tylko
                  dlatego, ze skoro slucha techniola mUSI być przecież głuchym idiota:) Fan techno
                  moze być osobą ciekawą, interesujacą i amjąca sporo do powiedzenia o wielu
                  dziedzinach życia poza muzyką, a co do muzyki ja go nie przekonam, ze techniawa
                  do bani, ani on mnie, ze super. :) Uwierzysz Kochanoco, ze ja ze swoimi
                  pogladami calkiem milo gadam z gościem z Młodzieży Wszechpolskiej ?:) To gośc
                  należący do M, ale nie jakiś ogolony bojówkarz, poglady ma jakie ma , ale poza
                  tym zupełnie po ludzku gadamy na 1000 inych tematów ....
    • kochanica-francuza hehe 14.03.06, 00:45
      a blog gołobabny nie ma dla mnie imiennego zakazu, znaczy mogę wchodzić? ;-)))
      • hiperrealizm kochanico 14.03.06, 18:25
        wyjij swoje nagie fotki to nauma je opublkuje w swoim blogu.
        Wtedy my też się pośmiejemy....
        • kochanica-francuza Re: kochanico 14.03.06, 18:53
          hiperrealizm napisał:

          > wyjij swoje nagie fotki to nauma je opublkuje w swoim blogu.
          > Wtedy my też się pośmiejemy....

          Gdybym miała blog Kochanica i wieszała tam swoje fotki, nagie czy ubrane,
          liczyłabym się z tym, że każdy może je zalinkować gdziekolwiek.
          • nauma Re: kochanico 15.03.06, 19:45
            1) ja bym akurat zapytał, czy można
            2) nie ma to jak linkować rzeczy wyrwane z kontekstu i podpierać się przy tym
            kompletnie nietrafionymi osądami, nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka