Dodaj do ulubionych

MjM dziś :)))

03.05.06, 19:21
Wszyscy zamilkli. Śmiem podejrzewać, że:
albo wracacie z majówek,
albo siedzicie przylepieni do tiwi w oczekiwaniu na wiadomo co,
albo nie ma tematów do rozmowy (idiotyczne...).

Dzisiejszy odcinek będzie super! Uwierzcie w to! Oliwia będzie malowała i
będzie mnóstwo śmiesznych, spontanicznych psikusów okraszonych spontanicznym,
naturalnym śmiechem BB i Owada! I będzie Janina! Z jej egzystencjalnymi
problemami i poważny niczym burza gradowa Teodor i może nawet nam dorzucą
extra Cholakową! Nie możecie tego przegapić:)

Producenci powinni mi zapłacić za taką reklamę...
Obserwuj wątek
    • around_the_sun Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 19:29
      :))))))
      Podaj numer konta i czekaj na wpłatę :-D )))
    • iza232 Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 19:50
      Chiba nie oglądam dziś. Oddaję się rozpaczy :((
      • aga_ata Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 20:56
        Daj spokój, po dzisiejszym odcinku Twoja rozpacz stałaby się bezdenna. Dobrze
        zrobiłaś:)
    • por_borewicz Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 21:07
      No i co? Odcinek byl super. Chochol zjadl Gazeli zupe, Santana Maryjanne na
      kursa wyslal. Nowa sublokatorka zamalowala sciane a prezes Malinowski (czy jak
      mu tam bylo) ochrzcil Owada corcią.... No same cuda i dziwy...
      Ale Janeczka bijaca w ataku szalu klapsem karty pacjentow na biurku w lecznicy
      to juz byl szczyt. Myslalem, ze umre przed endem odcinka.

      W dalszym kroku przewiduje przyjazd nowej/starej Chocholowej ze Szczecina i jej
      romans z bossem Chochola z klubu Posucha...., czy Oaza on sie chyba nazywa...

      Pozdrawiam
      • wieslawa-siemiankowska Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 21:13
        Mnie dzisiejszy odcinek rozbawił dokumentnie:) Zwłaszcza Santamaryja snująca
        się w pelerynie po chałupie ( czy jej w tym wygodnie?) i Janeczka waląca po
        kryjomu lufę za lufą:)
        • aga_ata Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 21:29
          Też wzróciłam uwagę na tę pelerynę! Ja bym nie wytrzymała :)
          Oliwka mnie wkurza, ale przynajmniej wprowadza jakąś rozrywkę. Ale zdziwiło mnie
          na przykład, dlaczego (skoro tak Chochołowi przeszkadza hałas) nie zamknęli
          sobie drzwi, jak Oliwia malowała te ściany. Uwielbiam takie nieścisłości.

          Owad i te jej problemy mnie dobijają. A od dzisiaj mówimy Santa Maryja
          pielęgniarka ... ŚRODOWISKOWA!
          • figurka_z_porcelany Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 21:39
            aga_ata napisała:

            > dlaczego (skoro tak Chochołowi przeszkadza hałas) nie zamknęli
            > sobie drzwi, jak Oliwia malowała te ściany.
            Wdać malowała też framugi drzwiowe. Od zewnątrz. Znaczy od chocholo-
            bigbombelosowej strony też :))
            • aga_ata Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 21:41
              O kurde. Nie wzięłam tego pod uwagę:)
            • wieslawa-siemiankowska Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 21:42
              A mnie w ogóle dziwi,że Chochoł z Bigbombelos nie chcieli kaski od mamusi na
              własne mieszkanie, tylko wolą gnieździć się na kupie we wspólnej chałupie.
              • figurka_z_porcelany Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:07
                Bo pewnie mieszkanie na Łowickiej dla potrzeb filmu wynajęte na długo jeszcze,
                to i przyjaźń po grób krótsza być nie może, hehe
    • wieslawa-siemiankowska Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 21:45
      A mnie jeszcze zdziwiło jedno- dlaczego jak zamykali przychodnię, było już
      ciemno ( Santana mówił coś o konieczności pogaszenia świateł) a potem jak Janka
      wyleciała na zewnątrz to tam biały dzień był ??
      • aga_ata Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 21:48
        Wieśka. myślimy dokładnie o tym samym :-)))

        A chochołowie się nie wyprowadzili, bo nie chcieli Maaadziiii zostawić na
        looodzie. Zapomniałaś, jak przyrzekali sobie dozgonną przyjaźń aż po grób? :-)
        • wieslawa-siemiankowska Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 21:55
          No tak, a teraz Mucha nie chce się wyprowadzić, bo " obiecywała Chochołom
          dozgonną przyjaźń na Łowickiej", fajna komunka, ciekawe czy trójkąciki sobie
          urządzają, bo ta ich sympatia jakaś podejrzana ? Jak tak dziś patrzyłam na BB i
          Owada leżące razem w wyrku, to się zaczęłam zastanawiać czy tam jakaś miłość
          lesbijska nie zakwitnie w ramach szerzenia przez serial tolerancji dla homo:)
          • aga_ata Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:00
            Wieśka! O czym my myślimy? :-D

            Teresa siedziała dokładnie w tej samej pozycji, co wczoraj. W ogóle cos
            pokręcili ostro z czasem, bo Chochoł miał dzisiaj jechać do Szczecina, co te dwa
            dni brał, a tu w ogóle nic o tym. A tam :) Jak wróci Terezzza to się dopiero
            zaczną flaki ciągnąć.
            • wieslawa-siemiankowska Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:04
              Ale Teresa to przynajmniej jest ładna, a jak patrzę na tę tłustą i napuchniętą
              Santamaryję przez cały odcinek, która snuje się bez celu po domu tudzież
              przychodni to dopiero mi się flaki wywracają:)
              No i więcej Chochoła Pawulona będzie, a ja go ubóstwiam:)
      • por_borewicz Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:13
        wieslawa-siemiankowska napisała:
        > A mnie jeszcze zdziwiło jedno- dlaczego jak zamykali przychodnię, było już
        > ciemno ( Santana mówił coś o konieczności pogaszenia świateł) a potem jak
        Janka
        >
        > wyleciała na zewnątrz to tam biały dzień był ??

        Eeee tam ciemno.... cos przeoczylas. Ja patrzylem wlasnie w okna przychodni
        przy drzwiach wyjsciowych i widzialem, ze jest jakos tak popoludniowo i
        zastanawialo mnie wlasnie co oni tak wczesnie te przychodznie zamykaja. Za
        oknami wcale ciemno nie bylo.... jakis dzien skroconego dyzuru byl czy jak...

        I zastanowilo mnie tez, ze skoro Santana powiedzial Chocholowi, ze Maryjanna
        juz dawno do domu poszla, to dlaczego ona te zaupe jadla dopiero jak Santana
        sie z Chocholem nagadal w przychodni i Chochol sie przyplatal do domu...
        Musiala ugotowac te zupe w miedzyczasie, czy jak? Toz ta zupa to musiala byc o
        20.00..... no, no, no Maryjanno - troche za pozno jak na takie wyzerki.... ;-)

        Pozdrawiam czujnie ;-)
        • aga_ata Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:23
          Ten serial jest po prostu jedną wielką pomyłką. Im tam się nic nie zgadza.
          Scenariusz jest chyba pisany w przerwie na kawę.

          A my jeszcze zasilamy jego konto! I co gorsza, dalej będzie zasilać:))
          • por_borewicz Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:28
            Ja tam jestem zdania, ze scenarzysci takich wielokilometrowych tasiemcow
            powinni czerpac pomysly wlasnie z takich miejsc jak fora internetowe, grupy
            dyskusyjne i inny usenet. To najlepsze zrodlo pomyslow generowanych przez
            niezliczona grupe ludzi :)

            Ozdrawiam i ogladamy dalej... ;-)
        • wieslawa-siemiankowska Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:30
          Hmm, ja niedawno jadłam pomidorową o północy. Tak mnie naszło,że wyjmowałam
          garnek z lodówki i podgrzewałam:) Może Maryja mała to samo?
          • aga_ata Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:33
            Ja pomidorową mogę jeść o dowolnej porze:)

            Ale, ale! Hola, hola! Dobrze, że wszedł Pavulon, bo już żem się obawiała, że
            Marysia zacznie rozmawiać z wyimaginowanym Krzysztofem, a to już by było
            przegięcie.
            • por_borewicz Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:37
              Wlasnie, wlasnie, juz sie do niego zaczynala usmiechac...... ;-)

              P.S. Aga_ata, zajrzyj prosze do profilu ;-)

              Pzdr
              • aga_ata Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:39
                Zajrzałam;)

                Ciągle czekam na rozkręcenie wątku Santana-Marysia. Ciekawe kiedy nas tym
                scenarzyści uraczą. BTW gdzie jest Kotowicz?
            • wieslawa-siemiankowska Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:39
              No, ja to w ogóle wieelka miłośniczka zup jestem:)
              A ja wyczytałam gdzieś,że już niebawem ma się pojawić nowy adorator Marysi-
              jakiś Andrzej. Normalnie, kolejka amantów do tego " cuda wszechczasów" czy
              szczęśliwa mężatka czy zbolała wdowa;)
              A na oficjalnym forum MjM tamtejsze " fanki" fajnie przeżywają z kim będzie
              Marysia:D
              • aga_ata Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:42
                Tam to to jest w ogóle oddzielna kwestia z marrrrrgoliną na czele.

                Taaa..W rodzinie Mostowiaków są same piękności! Wszyscy faceci na nie lecą,
                nieważne starzy, młodzi, mądrzy (przesadziłam), mniej mądrzy.
                Papuga, Handzia, Marysia, Gosza - panowie! Tylko przebierać:-)))
                • por_borewicz Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 22:53
                  aga_ata napisała:
                  > Tam to to jest w ogóle oddzielna kwestia z marrrrrgoliną na czele.
                  >
                  > Taaa..W rodzinie Mostowiaków są same piękności! Wszyscy faceci na nie lecą,
                  > nieważne starzy, młodzi, mądrzy (przesadziłam), mniej mądrzy.
                  > Papuga, Handzia, Marysia, Gosza - panowie! Tylko przebierać:-)))

                  Papuga - znow sie odchudza......
                  Handzia - ta kobieta ma za duzo problemow w wyobrazni...
                  Gosza - no to to juz jest ewidentny przyklad popaprania i braku wiedzy "czego
                  sie chce"....
                  Maryjanna... - no coz.... tu juz pewien level wiekowy jest wymagany, to po
                  pierwsze a po drugie to niech ona najsamprzod rownowage emocjonalna odzyska i
                  przestanie dla siebie zupe w dwa talerze nalewac ;-)

                  Generalnie cale to towarzystwo za malo sie usmiecha i zbyt malo pogodne jest
                  jak dla mnie....., jak bede chcial sie samoumartwic to sie zamkne w lazience i
                  swiatlo sobie zgasze ;-)

                  Pozdrawiam serdelecznie pogodne niewiasty :)
                  • around_the_sun Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 23:12
                    Ten drugi talerz był dla Gazeli,
                    Chochoł go wystraszył i se bidok pomidorówki z Santom nie pojadł.
                    • por_borewicz Re: MjM dziś :))) 03.05.06, 23:31
                      Toz przeciez pisalem pare postow wyzej, ze Chochol Gazeli zupe zezarl....,

                      i dlatego Gazela odszedl ze serialu, bo mu Chocholy wszystko wyzeraly z
                      talerza... ;-)

                      Ozdrawiam niezmiennie ;-)
                      • rozmowy_kontrolowane Re: MjM dziś :))) 04.05.06, 04:31
                        Po raz pierwszy świadomie i z całą odpowiedzialnością _nie oglądałam_ MjM.
                        Kiedy tylko usłyszałam pierwsze takty melodyjki, przełączyłam na inny kanał.
                        Bałam się po prostu, że kolejnego rzygawicznego odcinka _nie wytrzymam_ :)
                        • rozmowy_kontrolowane pewność siebie Papugi 04.05.06, 04:45
                          "Choć wielu fanów serialu "M jak miłość" Marta Mostowiak (Dominika Ostałowska,
                          34 l.) to usposobienie chwiejności, wkrótce dowie się, czego tak naprawdę chce.
                          Gdy tylko z jej życia na chwilę zniknie Norbert (Mariusz Sabiniewicz, 43 l.),
                          Marta od razu odzyska pewność siebie."- cytat z www.m-jak-milosc.blog.pl

                          Czy to znaczy, że przy Cebuli Papuga nie jest pewna siebie?
                          Dopiero, kiedy zniknie z horyzontu, nasza Papuga kochana rozkwitnie jako ten
                          kwiat? Będzie miła, sympatyczna, przyjemna i zabawna? Pewnie dlatego, że się
                          zbsztyfikanci zaczną tam kręcić;)
                          Swoją drogą- tak drażniącej postaci to ja dawno nie widziałam. Gdybym miała
                          kogoś takiego obok siebie w pracy, albo- o zgrozo!- w rodzinie, to chyba
                          zerwałabym kontakty.
                          • monia515 Re: pewność siebie Papugi 04.05.06, 09:02
                            A mnie zastanawiła decyzja Pavolona o zostaniu w Gródku na parę dni- w
                            poprzednim odcinku ledwo uprosił o jeden dzien urlopu (jak miał niby jechać do
                            Szczecina), a tu nagle zostaje na parę dni u matki. Co to za praca, że można
                            tak sobie bez uprzedzenia robić wolne..? A co na to szef?
                            • drzejms-buond Re: pewność siebie Papugi 04.05.06, 09:53
                              no szef go wywali i wtedy ten przejdzie do Zaczesovego Pubu...
                              i będzie jak w baaaaaaaaaajce...
                              piwo..ogień w kominku...muzyczka kątry..i serpentyny..ach!
                              • aga_ata Re: pewność siebie Papugi 04.05.06, 10:47
                                Szef Oazowy to jest anioł! Urlop? Kiedy chcesz, ile chcesz? Spóźnisz się? Nie ma
                                sprawy, masz dziś wolne! Chcesz mieszkać pod barem? Proszę! W ogóle weź ode mnie
                                ten pub i zacznij rządzić...

                                Naprawdę szef mu zaproponuje prowadzenie tego pubu, to nie był żart:)
                                • wieslawa-siemiankowska Re: pewność siebie Papugi 04.05.06, 10:52
                                  Tam w ogóle szefowie są boscy:) A jak było z Janeczką ? Sama szefowa osobiście
                                  się do niej pofatygowała i zaprosiła do pracy w przychodni, Kotowicz się pytał
                                  czy 800 zł to nie będzie za mało za 4 godz pracy dziennie, Janka przychodzi
                                  kiedy chce, spóźnia się ile wlezie, teraz jeszcze gorzałę zacznie tankować w
                                  robocie. Żyć nie umierać:))
                                  • aga_ata Re: pewność siebie Papugi 04.05.06, 10:58
                                    No i czyż ten serial nie jest realistyczny!
                                    Ponawiam pytanie z wczoraj:
                                    łer is Kotowicz?
                                    • mozambique Re: pewność siebie Papugi 04.05.06, 11:18
                                      end hał będą wygladac wykłądy prowadzone Maryji przez Santane OSOBISĆIE ????

                                      jak nic obstawiam bzykanko na schodach w audytorium
                                      wreszcie !!!!!!
                                      • aga_ata Re: pewność siebie Papugi 04.05.06, 12:23
                                        Ale jak to brzmiało! OSOBIŚCIE! Conajmniej jakby sam był Ministrem Zdrowia i
                                        łaskawie wygospodarował trzy minuty na prowadzenie tych wykładów:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka