miia1
11.07.06, 12:02
Wczoraj nudząc się wieczorem w Lokomotywie ( bo prawda jest taka, ze nawet tam
się czasem nudzimy), postanowiłam przejść się na spacer po pokoikach w
poszukiwaniu wrażeń. Pierwszy, jaki zwrócił moja uwagę swą kretyńską nazwą był
pokoik "Dwa uśmiechy" - prywatny pokój w dziale dojrzałych po 30 -tce.
Weszłam i dostałam z miejsca między oczy dwiema żółtymi gębami. Od razu
spytałam, dlaczego dwie i dlaczego w ogóle tak. Otóż jeden uśmiech - jak
objaśniła mi przesympatyczna opka - jest na powitanie, drugi zaś jest, że tak
powiem, zwrotny. (Państwo wybaczą wymiotne skojarzenia)
Drążyłam dalej, a będąc w buńczucznym nastroju zadałam pytanie, czy za
skwaszone miny banują. I jakież było zdziwienie moje i dziewczyn z
Lokomotywy, które przybyły wraz ze mną, gdy opka odrzekła ze stoickim
spokojem: TU SIę W OGóLE NIE BANUJE. Zareagowałam zdrowo i rzuciłam
przekleństwem. Patrzę po sobie - nadal tam jestem, nawet nikt mnie nie upomniał.
Aby nie przeciągać, powiem w skrócie, nawet nasz papierek_lakmusowy7 spędził
tam czas dłuższy, nie upominany, nie sztorcowany jak sztubak, nie kiksany.
Dowiedziałam się jeszcze, że redem jest niejaki Uśmiech plus dwie opki.
Wypytany przez koleżankę sprawę7 przypadkowy user potwierdził fakt nie
banowania w tym przemiłym pokoiku.
Konkludując - na pierwszy rzut oka atmosfera przesłodzona i landrynkowa, ale
zasady dotyczące czatowej przemocy jak w Lokomotywie. Da się pogadać, chociaż
zapewne grzeczniej i wyczesaniej niż u nas. Dla tych, którzy lubią uśmiechy,
jak znalazł.
W związku z powyższym ośmielam się wspomnieć o drugim pokoju prywatnym na
tlenie, w którym nie banuje się za nic.