chrenata
29.10.06, 10:07
Czy litościwym jest powiedzenie człowiekowi notorycznie śmierdzącemu -
całościowo, bądź fragmentarycznie - co odrzuca odeń społeczeństwo?
A może jest to brak taktu - niech sobie śmierdzi i już.
Wszedł do tramwaju człowiek z liściem na głowie...