kingapaulina
18.07.07, 14:38
Tytuł zerżnięty z Pudla, którego miałam juz nie czytać:)wracając do tekstu,
to odnoszę wrażenie, że udział w TzG to samobój dla artystów wszelkiej maści-
raz pokażą sie w TVN, a za chwilę pełno ich na...TVN-zakręcą hipsami i "juz"
graja drugoplanowe rólki w produkcjach tefałenowskich, ale nigdzie indziej;
sa goścmi w każdym możliwym programie, od DDtVN, przez Miasto Kobiet i ŻĄdło,
po mamo, to ja oraz I ty mozesz miec superdziecko, jak równiez je prowadzą.
Wiem, że polski szołbiznes nie jest specjalnie ruchliwy, ale utożsamianie się
z jedna stacja telewizyjna jest, IMHO, szkodliwe dla nich samych. Nie wierzę
w szczerość takich ludzi. A zresztą, może Miszczak podchodzi do wybranych
ludzi, przystawia im giwerę do głowy i mówi, że jak nie wystąpią w danym
programie, to koniec z chałturą w TVN? Takie odczucia mam po przezcytaniu
listy "gwiazd" do TgZ - same twarze kojarzone (przynajmniej od dłuzszego
czasu) z TVN.
Dziekuję za uwagę.
I przeczytanie chaotycznie spisanych przemysleń moich.