Dodaj do ulubionych

romantyczni na codzień?:))))

03.08.07, 09:30
jak to jest u was bo u mnie hmmm tak jak już w którymś wątku pisałam anty-
romantyczkę życie ze mnie zrobiło.Nie przytulam się (żadko)nie kuśkam nie
mówię kocham cię.Zyjemy razem a tak naprawdę obok siebie-mój całe dnie i
wieczory w pracy a jak jest w domu to najczęściej myśli co tu zrobić żeby
mieć jeszcze więcej;)Czasami głupio się czuję w takich sytuacjach więc wcale
do nich nie dążę.Pomimo to brakuje mi w życiu tego "czegoś"Ale ze mnie zimna
ryba:)))
Obserwuj wątek
    • anna_sla Re: romantyczni na codzień?:)))) 03.08.07, 10:16
      Nie mam ku temu okazji.. "kocham Cię" powtarzam beznadziejnie często ;P Mój mąż
      jest taki nie romantyczny że pozbawia mnie wszystkiego, nawet moich
      romantycznych zagrań :D
      • ola_mk Re: romantyczni na codzień?:)))) 03.08.07, 10:37
        no cóż kiedyś byłam zdecydowanie bardziej romantyczna:P
    • emdzej72 Re: romantyczni na codzień?:)))) 03.08.07, 17:20
      Nie zawsze trzeba być romantycznym, żeby się "rozgrzać". Myślę, że swoisty
      marazm w związku można zmienić w pewną grę. Najlepszym określeniem było by chyba
      "ZDOBYWANIE" ;) Sam przekonałem się, że trzeba ciągle starać się o względy
      kochanej osoby i tak zwracać na siebie jej uwagę, by nie mogła tego nie
      zauważyć. Czasem wystarczy czułe słowo, czasem wyjęcie gazety czy książki z
      ręki. Czasem , by stworzyć nastrój po prostu nie włączać wieczorem telewizora
      tylko przy miłej muzyce (którą on/ona lubi) porozmawiać o sprawach mniej
      codziennych niż zwykle. Nie jest to może bardzo romantyczne, ale z pewnością
      powoduje, że nie jesteśmy obok siebie ale ze sobą. Myślę, że nie jesteś "zimną
      rybą" tylko brak zainteresowania Tobą ze strony męża wpływa tak na Ciebie. Ja
      kiedyś też chciałem mieć więcej i o mały włos stracił bym żonę i dzieci. W porę
      się opamiętałem. Dziękuję żonie za to, że mną "potrząsnęła" choć nie zrobiła
      tego chyba do końca świadomie. Spróbuj a znajdziesz i na swojego chłopa sposób.
      myślę, że w imię miłości warto.
      • loko1977 Re: romantyczni na codzień?:)))) 03.08.07, 21:08
        rene nie załamuj się! Walcz o swojego męża,napewno jest z niego fajny facet
        tylko gdzieś po drodze się pogubił.Otwórz mu oczy na życie, siebie i rodzinę.
    • kobietaikot Re: romantyczni na codzień?:)))) 03.08.07, 21:44
      u mnie odwrotnie, chociaż już nie tak romantycznie jak kiedyś. Ale nadal
      przytulamy sie, chodzimy za ręke no i często mówimy sobie" kocham cię". Brakuje
      mi romantycznych wypadów we dwoje, ale nie mamy dzieci z kim zostawić. Mysle,
      że jak podrosną to wrócimy do starych dobrych- romantycznych czasów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka